Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 29 wyników

[Problem] Vegetto/Gogeta SSJ czy SSJ2

Smokofenek

Odp.: 17
Wyś.: 12.263
Tak się akurat składa, że jestem w trakcie Buu Sagi. Przez ostatnie kilka dni oglądnąłem z 50 odcinków, jak jeszcze Buu był gruby i pokonał Gohana.

A dosłownie przed chwilą zauważyłem różnicę między SSJ a SSJ2. Mam nawet screeny. Dotyczą one jednej sytuacji, gdy Goku przemienia się z SSJ na wyższe poziomy. Oto one:

Goku SSJ1:
http://img607.imageshack.us/img607/2412/gokussj1.png

A to Goku kilka sekund później, już na SSJ2:
http://img233.imageshack.us/img233/728/gokussj2.png

W ty drugim przypadku, dodatkowo widać wyładowania elektryczne, lecz na screenie ich akurat nie ma.
Widać więc, że przy SSJ2 włosy są bardziej szpiczaste i kierują się ku górze, gdy na SSJ1 jeszcze leżą i kiwają się lekko na dół.

Pragnę zauważyć, że takie są FAKTY, przyglądałem się wielokrotnie różnicom w SSJ, głównie jeśli chodzi o wyładowania. Przy SSJ2 one są, przy SSJ1 nie za bardzo widziałem.

Mistrzu zaś sam mówi o faktach, lecz nie skupia się wcale na nich a jedynie na pogłoskach, bo tak napisane zostało w "dziele mistrza".
Widzę tu sprzeczność.
Nie zaprzeczam, że Akira Toriyama był świetny i dzięki niemu powstało Dragon Ball, które uwielbiam, ale sądzę, że nie na miejscu jest takie czczenie go.
Poza tym kolejnym faktem, wypowiedzianym ze słów Toriyamy jest to, że on zapomniał o tym wszystkim co stworzył. Nie pamięta wszystkiego (i trudno mu się dziwić, koro DB jest tak obszerne), stąd niespójności. I nie uważam Daizensguu jako jedynego ważnego źródła informacji. Dla mnie ważniejsze są fakty, czyli to, co jest w odcinkach DBZ, co stworzył właśnie Toriyama. Więc to powinno być brane pod uwagę w pierwszej kolejności.

Kwestia Vegetto. Oto jego screen (nie robiony przeze mnie):
http://images.wikia.com/pl.dragonball/images/a/a0/1209659785_f-1-.jpg
Z tego powyższego wynika więc, że Vegetto miał SSJ2. Włosy sterczą mu do góry i miał wyładowania, które pojawiają się tylko przy drugim poziomie Super Saiyanina.
Sam jestem trochę rozczarowany bo sądziłem, że jest taki silny na SSJ1.
Chociaż teraz sobie coś przypomniałem.
Nie wiem na ile to prawdziwe, ale... Vegetto walczył chyba na SSJ1 i potem zmienił się w SSJ2. Gdy Buu ogarnęła złość i prawie otworzył inny wymiar. Wtedy nie dawał mu rady, więc skoncentrował się i być może przemienił w SSJ2.
Zaraz to z resztą oglądnę. Nie, pomyłka. Cały czas był w drugim stadium. Na samym początku przemiany w SSJ także od razu był na SSJ2.

Czemu sądzę, że wyładowania elektryczne świadczą o SSJ2?
Ponieważ Gohan gdy osiągnął ten poziom miał je. Nikt wcześniej nie miał wyładowań. Za każdym razem jak ktoś zmienia się w SSJ2 ma wyładowania. Nigdy zaś ich nie ma w SSJ1.

Czemu uważam, że czupryna...?
Ponieważ Goku w przeciągu sekund zmienił włosy. Bo za każdym razem jak ktoś zmienia się w SSJ2 ma inaczej ułożone włosy. Gohan także walcząc z Cellem zmienił fryzurę na szpiczastą. Dzieje się tak za każdym razem.

Tak więc moim zdaniem Vegetto był na SSJ2 a nie SSJ1. Patrzę na FAKTY, czyli to co jest w DBZ, dziele Akiry Toriyamy.
Może mówił co innego ale także powiedział, że nie pamięta wszystkiego. Człowiek nie jest nieomylne, także Toriyama ma prawo się pomylić. Może zapomniał o tym, że zrobił Vegetto wyładowania i taką czuprynę?

Pozostała sprawa kinówek. Ja także ich nie uznaję. Jak zostało powiedziane, są niespójne. Co prawda oglądnąć oglądnę, ale nie uważam ich za część DBZ.
Akira Toryama ich nie stworzył, jedynie je zatwierdził. Nie był ich autorem. Dragon Ball był wtedy popularny, więc zrobił (sorry, zatwierdził) kinówki.
To jest podobne do gry Tomb Raider i filmów. Oba mają się jak kamień do lizaka. Czyli nie mają nic wspólnego.
Tutaj jest podobnie, tyle że w kinówkach liczy się fabuła oryginalnego DBZ, ale w DBZ nie liczy się fabuła z kinówek.
Poza tym podobnie GT nie jest dziełem Toriyamy. Tak samo je tylko zatwierdził i poprawiał. Przez wielu fanów jest nieuznawany, albo uznawany za dodatkowa część. Wiele osób uważa, że po klęsce Buu był koniec a DB GT to taki "deser".
I mają w sumie trochę racji, gdyż dużo jest tam rzeczy, które fanom oryginalnej serii się nie podoba.
Nie widzę więc powodów by uznawać kinówki na poważnie. Dla mnie to są bajeczki, takie dodatkowe odcinki, które nie wliczają się w całość. Dokładnie jakby to był odcinek fana. Bo nie stworzył go autor Dragon Balla a kto inny.

Co do Gogety w kinówce. Nie za bardzo pamiętam, więc nie wypowiem się na jego temat. Oglądałem to dawno temu. Ale jeśli włosy mu sterczały i miał wyładowania to był SSJ2, jeśli nie - SSJ1.

Wybaczcie za odkopa, ale chciałem dodać też zdanie od siebie na ten temat.

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
clio, to, że jesteś administratorem nie oznacza, że masz rację. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ishido zachował się wulgarnie i tego nie możesz zaprzeczyć. Jego słowa były bardzo wulgarne. Na dodatek to Ty nie potrafisz zrozumieć, że nie mówiłem o nim, tylko o jego zachowaniu, które było takie, jak je powiedziałem.
Cóż. To, że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to już nie moja sprawa. Nie rozumiem tylko czemu ludzie uwielbiają się kłócić, jak tutaj, uwielbiają innym wmawiać różne rzeczy, też jak tutaj, i uwielbiają ich poniżać, tak samo tutaj. Obrażając mnie niczego nie zdziałasz, poza tym jest to już za niski poziom abym się przejął. Kulturalny i inteligentny człowiek potrafi zdziałać więcej bez pomocy wulgaryzmów i obrazoburczych słów. Nie pouczaj mnie bo widzę, krzty pojęcia nie masz o czym mówisz. Próbujesz mi wmawiać jakieś wartości a tak na prawdę chcesz powiedzieć, że to Ty masz racje a ja jestem debilem. Co mi tam. Zawiodłem się. Myślałem, że to forum nie będzie takie, jakie jest. Ban mnie zbytnio nie będzie obchodził bo nie wiem czy w ogóle tu wrócę.
Jeżeli takie jest podejście administratorów i nie tylko. Jeżeli tak jestem witany jako niespełna miesięczny użytkownik...

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
Gonardino napisał(a):
DB powinno być od lat 14 i koniec. Bo w tym wieku, jest w miarę inteligentny co znaczy będzie rozróżniał fakty w tym anime.
oto mi chodziło.

a do clio:
1. Przyjąłem krytykę ale chcę uzasadnienia. Co mi z tego, że powiesz, że bez sensu, skoro ja nie wiem co jest bez sensu.
2. kwestia Ishido: on zachował się wulgarnie. Dosłownie mówiąc, że jestem idiotą. "Srasz w pieluchę" - co to za wyrażenie? Czy tak się zachowuje kulturalny człowiek na publicznym forum? No chyba nie.
3. Zauważ, że nie oceniłem niczyjej wiedzy, a wręcz napisałem, że masz nawet rację.
4. Napisałem co myślę o tym bo chyba po to ten temat. Opisałem co moim zdaniem powinno być od tego i tego wieku. Bo nie powiesz mi, że aspekt erotyczny, gdzie Bulma się rozbiera i pokazuje tutaj nie nagość a pożądanie seksualne Kame Sennina, sprzedawanie swojego ciała za kryształową kulę, jest odpowiedni dla 7-latka. Nagość nagością, ale podteksty erotyczne nie są dla dzieci. Znam stosunek dzieciaków do seksu. "Hahahaha. Seks! Hahaha" - oto obraz tego co oni na jego temat myślą. Dla nich to śmieszne. Osoba chodząca już do gimnazjum (wiek co najmniej lat 13) jest dojrzalsza (choć i tak widzę dzisiejszych gimnazjalistów i zachowują się gorzej niż ja w podstawówce, można ich porównywać do mojego poziomu przedszkolnego) więc zrozumie już więcej. Nie będzie się tak bardzo śmiała i ptoraktuje to troszeczkę poważniej. Tym argumentuje to, że bez cenzury powinno być dla 13 lat i więcej.
Co do kwestii zrozumienia to 8 late nie skuma wszystkiego. A podałem przykład rozumienia filozofii żeby pokazać, że tu nie wystarczy sama wiedza czy inteligencja, tu chodzi o.... coś czego Ci nie nazwę. Nie wiem. Ja po prostu urodziłem się taki, że filozofia była dla mnie czymś normalnym (nie znałem żadnej doktryny, filozofów ani nawet tego słowa, interesowało mnie samo to, co interesuje filozofów, lecz nie nazywałem tego) ale za nic DB nie utożsamiałem z przygodą itp. Dla mnie liczyła się efektowność, nie efektywność. Im przeciwnik czy bohater jest bardziej kozacki tym lepiej. Takie myślenie jest powszechne wśród osób młodszych, czyt. dzieci. Oni skupiają się na super mocach, fajności, sile, etc. Nie wiem jak Ty, ale ja w dzieciństwie lubiłem być najlepszy. Zawsze chciałem być cool z super mocami w zabawie. I nazwałbym to zaburzeniem, gdyby jakieś dziecko myślało inaczej. Bo taka psychika Homo sapiens w okresie młodości. Tak się zachowują ludzie i tak zostało to udowodnione. Oczywiście kształtuje się to potem poprzez wychowanie i to, jak się świat poznaje, tzn. jak otoczenie na nas działa, ale w dzieciństwie jest się mało kumającym berbeciem.
To miałem na myśli. Rozumiesz?
Jeśli mi powiesz CO jest bezsensu w mojej wypowiedzi to to przemyślę, ale nie umiem czytać w myślach i nie mogę analizować czegoś, skoro nie wiem co.
A mówiąc o przypadłości Polaków - druga jest wyciąganie pochopnych wniosków. Ja napisałem, co prawda o wulgaryzmie Ishido. jednak napisałem o fakcie, który zaistniał, a nie o tym jaki on jest na co dzień. Nie oceniaj mnie po tym, że możliwe błędnie odczytałaś moje intencje, albo ja źle je sformułowałem. Tego nie lubię w ludziach, gdy po jednym słowie/zdaniu/kilku postach potrafią od razu powiedzieć jaki to ja jestem. A nie znają mnie kompletnie w ogóle.
Więc proszę, krytykuj, ale powiedz o co konkretnie chodzi.
I przepraszam za taką ilość wiadomości. Nie umiem się streszczać. Piszę ad hoc, to, co mi na myśl przyjdzie, a tego jest dość dużo.

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
clio napisał(a):
Twój post jest - bez urazy - bez sensu. Przeczysz w nim sam sobie w wielu fragmentach i nawet nie chce mi się szczegółowo wytykać Twojej niekonsekwencji. 13+? 7+? Przeczytaj wypowiedź jeszcze raz - a potem najlepiej zedytuj.

Kwestię mojego wieku i Dostojewskiego pominę, bo byłoby nie na temat.
Nie wiem gdzie tu sprzeczność. Napisałem co jest dla 7+ i 13+ i tyle.
7+ z cenzurą
13+ bez niej
No i 7+ jak ktoś nie chce zrozumieć a oglądać walkę.
Chyba, że chodzi o nagość i seksualizm. Ale to nie to samo. Porównanie pornografii do erotyzmu jest takie samo jak golizny do podtekstów seksualnych.

A kwestii Ishido nie będę poruszał. Nie mam po co uniżać się w poziomie intelektualnym.
Widocznie ten użytkownik nie wie czym jest filozofia i jest bardzo odgórny, nie mówiąc u wulgaryzmie. Takich po prostu olewam.

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
Hmm. Ja tam wolę kaczora donalda od wielu "dorosłych filmów". Czemu: ciekawszy i fajniejszy. To kwestia gustu i sentymentu.
Poza tym nie uważam aby "W pustyni i w puszczy" była poważną lekturą. Jak mówił jeden z moich nauczycieli (albo polak, albo historia) "Kamienie na szaniec" to bajka dla dzieci o tym co się działo. A w liceum są prawdziwie poważne lektury. Tak samo "Pan Tadeusz". Nie sądzę by ktoś w gimnazjum przerabiał całość, a nawet jeśli to tylko powierzchownie. W liceum zaś jest to bardzo dokładnie.
I nie wiem, ale ja w wieku oglądania DB, 8 lat miałem, kumałem tylko "walka, walka, walka". A dopowiem, że interesowała mnie w wieku 5 lat filozofia. Nie wiem, ale nie sądzę by 12 latek naprawdę wyłapał cały sens DB, a nawet jeśli to tylko wyjątki. Nie wiem jak rozumiałbym DB w wieku 12 lat, bo oglądałem w wieku 8. Może i się mylę, jednak wydaje mi się, że 12 lat to dopiero początki. 12-latek to jeszcze dziecko. Szczególnie gdy chce być dorosły.

Nie wiem ile Ty masz lat, ale przeczytaj "Zbrodnię i karę" Fiodora Dostojewskiego - prawdziwie poważną lekturę. Czy "Inny świat" Herlinga Grudzińskiego. Wyłap sens psychologiczny w pierwszej i to, jak przedstawione są łagry czy lagry (nie pamiętam) w drugiej. Nie sądzę, że nie umiesz. Ale chcę pokazać różnicę między lekturami gimnazjalnymi a licealnymi.
Ja sam nie wiele kumałem z nich, a w liceum miałem 16 i więcej lat. Teraz mam 20 (rocznikowo 21, ale dużo czasu do moich urodzin). Nie jestem ani młody, ani stary. Wiem conieco na temat różnic lektur, ale nie powiem jak bym zrozumiał DB w wieku 12 lat, pewnie masz racje, ale w to nie wnikam.

Mnie się wydaje, że od 13+ co najmniej, 7+ to nie sądzę by zrozumiał. Toż to ledwo co osoba, która wyszła z przedszkola. A kwestia erotyki. 16+, chyba że z cenzurą, wtedy 13+. Czemu? Nie chodzi, jak już pisałem wyżej o goliznę. A o treść i podtekst erotyczny. Bulba pokazuje swoje genitalia Kame Senninowi. Takie coś ma oglądać 7-latek? No way. Rozumiem cenzurę, że Bulma była tylko pokazana naga. Wtedy to niech sobie 7+ oglądają.
Jednak zazdroszczę Japońcom. U nich DB mogli chyba oglądać od najmłodszych lat, prawda?

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
NiusieK - Nie chodzi tu o nagość. A o zboczenie. Nagie ciało to jeszcze nic a podteksty seksualne to już, moim zdaniem za dużo jak na 7-latka. O walkę też się aż tak nie martwię. Ocenzurowany odcinek - ok.
Chociaż jest też granica rozumienia. 12-latek mało co skuma z DB. Więc na nic mu się nie zda to oglądanie. I tak nie zrozumie o co tam chodzi. A walka to akurat wcale nie wszystko w DB.

Quiz Dragon Ball

Smokofenek

Odp.: 1.704
Wyś.: 336.241
Gohan walczył z Ith formą i nie dawał bodajże rady.
Potem jak forma II Freezera przekłuła Krilana, on wpadł w furię.
Na III poziomie walczył bo chyba Vegeta nie dał rady, Piccolo też, nawet Vegeta był "zazdrosny", że wszyscy patrzą na Piccolo i Gohana, a nie na niego, że pomyślą pewnie, że on jest mięczak, etc.
Potem, gdy Goku "znikł", gdy planeta wybuchała, Gohan poleciał do ojca, rozstał się z Bulmą, Freezer chyba gdzieś do jakiegoś "krateru" Goku wrzucił i przez jakiś czas go nie było. Gohan przyleciał i wkurzony zaczął atakować Freezera na IV formie.
Więc, jak mój poprzednik powiedział - Gohan walczył z każdą formą Freezera.

Quiz Dragon Ball

Smokofenek

Odp.: 1.704
Wyś.: 336.241
Yyyy. To była... taka powieść... wydaje mi się, że chińska... a nawet chyba legenda... Z resztą nie ważne... Czekaj... Czytałem kiedyś o tym... Podróż... Nie. Nie... Wędrówka na zachód. Tam był jakiś małpi król czy coś takiego, chyba główny bohater xD

Jakby co to kolejkę oddaję, chyba że cos wymyślę. Ale nie jestem pewny czy tak się to nazywało.

Kawałek postaci

Smokofenek

Odp.: 405
Wyś.: 122.130
Obraz
No to skoro Byczusia oddała kolejkę to ja zadam.
Kto wie kto to jest?

I mam pytanie: czy postać na obrazku musi być kimś konkretnym, np. Goku, czy też może to być ktoś kto był tylko w jednym odcinku?

EDIT:
Mateusz. - Dobrze

EDIT2:
Songoku29 - masz rację, aczkolwiek Mateusz był szybszy

Początek DB

Smokofenek

Odp.: 34
Wyś.: 11.326
Ok, ok. Ale dobra, nie chce się już sprzeczać, nawet jak mamy odmienne poglądy. Poza tym Naruto nie jest wcale złe.

Początek DB

Smokofenek

Odp.: 34
Wyś.: 11.326
@clio
Czemu nie? Mam chyba prawo do krytyki?
Oglądałem Naturo nie tylko na Jetix. Oglądałem nawet i potem. Lubię parę postaci. Ale tam jest więcej efektów niż ciekawej fabuły.
Poza tym nowe anime są nudne. Dzisiejsze rzeczy nie dorównują nawet do pięt temu co było dawniej (z wyjątkami of course). To się tyczy nie tylko anime ale i wszystkiego. Dzisiejsza muzyka - tańczące półnagie kobiety w teledyskach, brak sensu, itp. Kreskówki - głupie odmóżdżające. Więc i anime gorsze.

"Nie ma przygody, przyjaźni, relacji i śmierci bohaterów??? "
Przyjaźń jest. O śmierci też wspomniałem ale główny bohater jest super mega i nigdy nie przegrywa praktycznie. Ile razy w Naruto ktoś umarł? Bo nie przypominam sobie wielu takich przypadków. Hmmm... Raz umarł Hokage... I... ktoś jeszcze? Dopiero potem, długo potem umierali inni. Itachi umrze ale to potem.

Poza tym, skoro mowa o zgapianiu z DB - to ma być dobre? To znaczy, że nie wymyślił niczego ciekawego autor Naruto, skoro większość miał zgapiać. Za to mam go chwalić?

Dodam, że Naruto nawet lubię ale wiem czym jest. Niczym w porównaniu do dawnych, prawdziwych anime.

Nie jestem głupim fanem, który coś oglądnie i już "oh, jakie to super!" "oh, ah". Nie. Naruto w niczym nie było aż tak ciekawe.
Prawdziwe anime oglądałem w wieku 2 lat nawet, nie wiedząc jeszcze, że to anime. DB oglądałem potem, gdy miałem 8 lat. Przez cały tamten czas widziałem pełno wspaniałych anime i nie wszystkie mi się podobały. Ale dzisiejsze niczym nie dorównują tym dawnym.
To już wolę Toma i Jerrego oglądać, bo na prawdę ciekawsza ta kreskówka niźli Naruto.

Nie kumam, nie mogę swego zdania wyrazić?

EDIT: Poza tym i DB ma wady. Bardzo często to anime krytykuję. Oglądam je milion razy. Po jakimś czasie skończenia 3 serii (np. po paru miesiącach) od nowa zaczynam. Nawet czasem od razu po skończeniu. Choć czasem trzeba odpocząć.
Mogę wypisać wady DB bo to lubię robić. Lubię oceniać, bo to przynajmniej robi, że nie jestem bezgranicznie zaślepionym fanem.

Najśmieszniejsze sceny

Smokofenek

Odp.: 40
Wyś.: 17.700
Wiele było śmiechu w DB ;p
Śmieszne są scenki z jedzeniem w roli głównej. M.in. jak Mały Goku po turnieju sztuk walki (jego pierwszym, chyba 21, nie?) w restauracji je pełno żarełka. Oczywiście mnóstwo pustych misek obok. Po jakimś czasie Kame Sennin do kelnera: "Poprosimy jeszcze raz to samo". Wszyscy się oczywiście patrzą na niego z niedowierzaniem. A Goku na koniec: "Aaaah. Ale się najdałem". Bulma i Yamcha komentują: "Zjadł za 30-uu", "Nie, nie. Chyba za 50-ciu". Po chwili Goku: "Co zjemy na drugie danie?", wszyscy padają. Po chwili Kame Sennin: "To znaczy, że nadal jesteś głodny?". A zdziwiony Goku: "A Wy nie? Przecież to była dopiero przystawka" i znowu bum. A wszystko mam na filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=9dIHxf1dVdM

Albo gdy Goku był w zaświatach i odbywał się turniej. Goku po walce z Arką (taka rybka) mówi, że jest głodny, Król Zaświatów daje mu oczywiście coś. Kaio mówi aby poczekał i popatrzył na walkę półfinałową (kto teraz wygra, walczy z nim Goku). Goku stwierdza, że nie trzeba, wie kto zwycięży i zaczyna jeść. Zanim jednak zdążył wszystko skonsumować, walka się skończyła. Komentator (fajny grzybek ;p) zapowiada walkę finałową: Paul Kuhan i... Goku! Ale go nie ma. Ekran powoli przechodzi na jedzącego Goku. Po chwili Kaio mówi że już jego kolej. i wyrywa mu pieczeń a Goku dosłownie w zębach trzyma drugą część kości i mówi "Oddaj mi pieczeń!", Kaio go ciągnie tak jakiś czas xD

Śmieszne też było jak Goku i Gohan wyszli z Room of Spirit and Time i mówią że są głodni. Goku z pełną buzią, Gohan to samo. Piccolo coś ich pyta, albo Future Trunks, że "czemu są głodni, przecież mieli pełno jedzenia w sali" a Goku odpowiada z pełną buzią. Piccolo (zirytowany) "Nie mów z pełną buzią! Nikt Cię nie rozumie!". Po czym Goku tak świetnie wciąga makaron i powtarza xD

Jak na razie tyle mi do głowy przychodzi xP

EDIT: Jeszcze coś. To będzie w Buu Sadze. Nie wiem dokładnie kiedy.
Było spotkanie, wszyscy przyszli tylko nie Goku. Bulma pyta: "Gdzie Goku?" a Chi-Chi wkurzona "Zostaje rodzicem" bo opiekował się małymi dinozaurami, które miały się wykluć z jajka XD

Początek DB

Smokofenek

Odp.: 34
Wyś.: 11.326
Moim zdaniem DBZ bez DB to za mało.
Co do Naruto to to jest co innego. Robione bardziej pod efektowność, a nie efektywność. Musi dobrze wyglądać, że tak powiem. A DB to nie tylko walka i efekty (choć DBZ czasem takie jest), tam liczy się też dużo więcej. Przygoda, przyjaźń, relacje, ginięcie, etc. W Naruto główny bohater nigdy nie zginął. W DB było wiele momentów, które były wspaniałe. Te chwile gdy ryzyko było naprawdę wielkie (nie zdradzę zbyt dużo ale czasem ktoś miał zginąć, kto był akurat ważny, a jego śmierć była katastrofą). Wiele scenek z napięciem a także tych z humorem. Polecam DB. Choć nie wiem czy dzisiejszej publiczności się to podoba. Dla mnie to klasyka, dla mnie DB to najlepsze anime pod słońcem. Prawdziwa akcja zacznie się pod środek serii DB. Prawda, początki mogą być trochę nudne, z tym się zgodzę ale zauważ, że to miała być początkowo "kreskówka dla dzieci", co jeden z bohaterów humorystycznie nawet będzie przypominał. Dopiero potem Akira Toriyama (autor DB) postanowi zrobić coś poważniejszego. Dlatego pierwsze odcinki mogą być przynudnawe ale potem Akira skorzysta z tego, co w nich było i zrobi coś poważniejszego. Np. w jednym z odcinków będzie mowa o wachlarzu pewnym (więcej nie powiem), pod koniec serii DB, znowu będzie on potrzebny. Polecam.

Dragon Ball dla dorosłych? (ograniczenia wiekowe)

Smokofenek

Odp.: 145
Wyś.: 59.224
Z cenzrą to prawda - od 7 lat. Tyle że i tak mało z tego zrozumieją.
Ale tak bez cenzury, full pełny odcinek to od 12. Po pierwsze brutalne scenki - choć o to się najmniej martwię, po drugie momenty zboczone. Co jak co ale to 'trochę' za dużo jak dla małych dzieci. Poza tym ja sam oglądałem w wieku 8 lat i nie za bardzo rozumiałem o co tam chodzi. Tzn. wychwytywałem takie coś: walka, walka, walka, walka. Nic więcej. A DB to przecież nie tylko walka. Tam wiele rzeczy pomiędzy nią się dzieje. Przygoda, ratowanie świata, przyjaźń, etc. Dzieci nie zawsze to skumają. A nawet osoby w wieku 12+ lat mogą mieć problemy z niektórymi rzeczami.
Jak byłem mały to nie patrzyłem na resztę, tylko na to, że Goku czy kto inny musi pokonać wroga. A to nie tylko na tym polega. Nie zawsze się ot tak dało to zrobić.

Włosy

Smokofenek

Odp.: 83
Wyś.: 29.737
Mi się podobały włosy...
>USSJ Trunks
>Future Trunks (krótkie)
>Kid Trunks
>Kid Goku (z pierwszych odcinków, ogólnie jak był mały, o)
>Kid Gotena
>Vegety Saiyan Saga
>Bulma miała fajne ale nie wiem kiedy ;p
>Trochę fajnie nawet miał Yamcha gdy mieli walczyć z Nappą i Vegetą
>Prócz tego Yamcha na początku z długą fryzurą mi się podobał
I... to chyba wszystko. Bulma często zmieniała więc nie powiem która mi się jej fryzura podobała. Nie pamiętam już kiedy miała fajną. Poza tym zauważyliście, że w zależności od fryzury, raz miała bardziej morskie a raz niebieskie włosy? ;p

EDIT: Aaaa! I jeszcze Gohana jak miał tą swoją długą fryzurę, tą co potem Chi-Chi kazała mu ściąć. Miał ją m.in. wtedy jak ćwiczył z Piccolo przed przybyciem Saiyan i potem znowu.

Czy Goku był dobrym ojcem?

Smokofenek

Odp.: 32
Wyś.: 9.979
Był dobrym ale czasem też za bardzo rozpieszczał synów, zwłaszcza Gohana. Poza tym zamiast kazać mu się uczyć to walczył z nim i trenował, nawet spacerował. Gdyby nie matka to rzeczywiście Gohan nie dostałby się do dobrej szkoły. Goku za bardzo... olewał wszystko. Trochę za bardzo. Ale ogólnie to był dobrym ojcem. Zależało mu na rodzinie, i gdyby nie to, że ciężko trenował zapewne wszyscy by zginęli a tak uratował życie Ziemian nie jeden raz.

[Ciekawostki] Pytanie do fanów oglądających francuską wersję serialu

Smokofenek

Odp.: 2
Wyś.: 2.490
Tak się składa, że lubię francuski dzięki DB, mogę kilka zwrotów przetłumaczyć. Tego akurat JESZCZE nie skapłem (wiem, że trochę dziwnie powiedziane, ale jeszcze nie udało mi się skapnąć co to jest).

Czasami też Krilan mówił "salo", ale nie wiem. Jednak clio może mieć racje.
Mogę spróbować jeszcze raz to wyłapać ale musiałbym znaleźć moment, w którym on to wypowiada. Będzie mi łatwiej.
Znam tylko podstawy francuskiego ale często właśnie tak dochodziłem do swoich zwrotów.

Np. (może się przyda)
Francuskie (przybliżona wymowa) - Tłumaczenie polskie
Ecoute moi? (ekut mła?) - Słyszysz mnie?
Ecoute (ekut/ikut) - Słuchaj
Avec moi (awek mła) - Ze mną
Dépêchez-vous/Depeche toi! (depesze wu/depesz tła!) - Pospiesz się!
Vite! (wid!) - Szybko!
C'est gagné (se ganie!)- Wygrał
Il n'est pas possible! (i ne pa posibl) - Niemożliwe!
Encroyable/Inimaginable! (enkrajabl/inimażinabl) - Niewiarygodne!
Comment est-ce possible? (Komą es posibl?)- Jak to możliwe?
Qu'est-ce que ce pas? <w tym nie jestem pewny czy tak się to pisze> (keskes pas?) - Co to jest?
Super guerrier (super garie) - Super wojownik
Guerrier de l'espace (garie de le spas) - Kosmiczny wojownik
Jamais! (żame!) - Nigdy!
C'est pas possible! (se pa posibl) - Nie możliwe! (po raz drugi)
Alors! (alor - z bezdwięcznym 'r') - No więc! (Coś jak "So" w angielskim)
Boules de Cristal (bul de kristal) - Kryształowe kule
Maître (metr) - Mistrz (często wypowiadane do Pilafa ;p)
Maman/Mama (mamą) - Mama
Papa (papa) - Tata (łagodnie)
Père (per) - Ojciec
Grand-Père (grą per)- Dziadek
Satan Petit Coeur (Satą Peti Ker) - Szatan Serduszko (Petit to mały, Coeur to Serce)
Attention! (atąsią) - Uwaga!
Nos amis (nozami) - Nasi przyjaciele (często narrator wypowiadał te słowa)
Non (ną) - Nie
Oui (łi) - Tak
Dragon (Dragą) - Smok (chyba to było do przewidzenia ;p)

Ktoś ma pytania? Spróbuję to rozwinąć. Jak na razie to nie pamiętam więcej.

Wpływ sagi DB na wasze życie

Smokofenek

Odp.: 12
Wyś.: 5.340
Ja miałem 8 lat gdy oglądnąłem pierwszy raz DB. Uzupełnie to, czego wcześniej nie napisałem.
Oczywiście MnA zacząłem lubić dzięki DB (i Slayers ale to nie temat o tym ;p).
Japońskim się nie interesowałem. Ale parę lat temu (2008 chyba rok) zacząłem się francuskim interesować DZIĘKI DB Bo polska wersja jest francuską z lektorem ;p
Co jeszcze... Może jeszcze mój sposób myślenia, ale chyba o tym wspominałem. Walki lubię dzięki DB, rywalizację, sztuki walki właśnie.
Ogólnie DB to jedno z pierwszych seriali (nie tylko anime, ale np. kreskówek czy bajek) jakie polubiłem bardzo.
Mogę powiedzieć, że na DB się kształtowałem. No i dopowiem, że teleportacja od zawsze kojarzyła mi się z tym dźwiękiem co w DB jest ;p

Kawałek postaci

Smokofenek

Odp.: 405
Wyś.: 122.130
Yamcha?

Której postaci nie lubicie?

Smokofenek

Odp.: 233
Wyś.: 69.856
Nie lubiłem początkowo Mr Satana. Pyszałek, zadufany w sobie. Ale potem trochę się polepszył.

Babidi był nudny. Jęczał i tylko odgrażał się, że pośle Buu bo sam nic nie umiał. Buu sam stwierdził, że on mu do niczego i go zabił.
Strony: 1, 2  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook