Forum Dragon Ball Nao

» [Saga] Jaka saga była najefektowniejsza

Nighit
Wojownik
Wojownik
Nighit
Wiek: 21
Dni na forum: 3.288
Posty: 30
Skąd: Okolice Suwałk
Jak myślicie która z sag była najefektowniejsza?
Hayato Mężczyzna
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Hayato
Wiek: 36
Dni na forum: 4.126
Plusy: 15
Posty: 4.000
Skąd: 絶望の海の底から
Temat jakiś drętwy,tak samo jak i te krótkie posty powyżej.Jak dla mnie to Saga Freezy.Dużo dobrych walk, ciekawi i różnorodni przeciwnicy, i główny przeciwnik jest, wrażliwy na ciosy,będąc żywą istotą z krwi i kości,a nie cyborgiem albo różową gumą.No i ta walka na wybuchającym Namek.

Pozdrawiam

「静観は緩慢な自殺だ。絶望という安寧に耽溺するのは易しい。 だが、今は変わらねばならぬのです!神を必要としない存在へと!
私に絶望はない。」
"Patrzec w milczeniu to powolne samobojstwo. Latwo jest pograzyc sie w bezpiecznych glebinach rozpaczy. Ale, teraz musimy sie zmienic! W istnienie, ktore nie potrzebuje boga! Nie ma we mnie rozpaczy"

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Hayato: 25.12.2010, 22:04
MaGnum Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
MaGnum
Wiek: 23
Dni na forum: 3.651
Posty: 76
Skąd: Bochnia
Hayato napisał(a):
Temat jakiś drętwy,tak samo jak i te krótkie posty powyżej.Jak dla mnie to Saga Freezy.Dużo dobrych walk, ciekawi i różnorodni przeciwnicy, i główny przeciwnik jest, wrażliwy na ciosy,będąc żywą istotą z krwi i kości,a nie cyborgiem albo tóżową gumą.No i ta walka na wybuchającym Namek.

Pozdrawiam
No to rozwinę wypowiedź Dla mnie Buu Saga, najdłuższa, walki o losy całego wszechświata, najpotężniejszy przeciwnik w DBZ, dużo zwrotów akcji, liczne fuzje, dużo walk, końcówka, tworzenie Genki Damy. No i gdy za pomocą kul przywracają Goku energię, świetne

http://www.youtube.com/user/magnumSSJ
http://www.youtube.com/watch?v=rogvlB2SP4k
Mateusz Mężczyzna
^Recenzent
Recenzent
[ Klan Tokugawa ]
Mateusz
Wiek: 25
Dni na forum: 4.379
Plusy: 10
Posty: 2.826
Skąd: Mielec
MaGnum napisał(a):
Hayato napisał(a):
Temat jakiś drętwy,tak samo jak i te krótkie posty powyżej.Jak dla mnie to Saga Freezy.Dużo dobrych walk, ciekawi i różnorodni przeciwnicy, i główny przeciwnik jest, wrażliwy na ciosy,będąc żywą istotą z krwi i kości,a nie cyborgiem albo tóżową gumą.No i ta walka na wybuchającym Namek.

Pozdrawiam
No to rozwinę wypowiedź Dla mnie Buu Saga, najdłuższa, walki o losy całego wszechświata, najpotężniejszy przeciwnik w DBZ, dużo zwrotów akcji, liczne fuzje, dużo walk, końcówka, tworzenie Genki Damy. No i gdy za pomocą kul przywracają Goku energię, świetne
No tak lepiej zgodzę się z Tobą, w Buu sadze walki były najlepsze, również zastosowanie wielu technik wpływa na efektywność tej sagi.

Obraz
Len Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Len
Wiek: 27
Dni na forum: 4.592
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 3
Posty: 557
Skąd: Olsztynka
Hayato napisał(a):
Temat jakiś drętwy,tak samo jak i te krótkie posty powyżej.Jak dla mnie to Saga Freezy.Dużo dobrych walk, ciekawi i różnorodni przeciwnicy, i główny przeciwnik jest, wrażliwy na ciosy,będąc żywą istotą z krwi i kości,a nie cyborgiem albo różową gumą.No i ta walka na wybuchającym Namek.

Pozdrawiam
w 100% popieram
i Ta przemiana Goku w SSJ i Walka Vegety i Goku po jednej stronie .
Pozdro
Tivinalis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Tivinalis
Wiek: 25
Dni na forum: 3.237
Posty: 8
Skąd: Zabrze
Zdecydowanie Sayan Saga. Podobało mi się w niej to napięcie przed przylotem Vegety na planetę. Moja ulubiona postać Piccolo odegrała w tej sadze ważną rolę m.in. trenując Gohana. Sam wątek z treningiem wszystkich postaci był ciekawy.
Son-Goku Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Son-Goku
Wiek: 26
Dni na forum: 3.236
Plusy: 15
Posty: 522
Skąd: Strzałkowo woj WLKP
Ja tez jestem za saga Frezera po 1 pierwsza i fascynujaca przemiana Songa(Son-Goku orginalne ale ja i tak wole Songo ) na SSJ,walka Vegety z nim w jednym zespole,duzo wspanialych walk z oddzialem specjalnym itd
Smokofenek Mężczyzna
Cargo
Cargo

Wiek: 28
Dni na forum: 3.234
Posty: 29
Skąd: Podróżnik
Moim zdaniem to Freeza Saga lub/i Saiyan Saga lub/i Piccolo Saga

Saiyan dlatego, że tutaj pojawił się nowy przeciwnik, który naprawdę zagrażał światu. Dowiadujemy się o przeszłości Goku no i przeciwnicy, którzy nie są zwykłymi ziemianami. Początkowo Goku i Piccolo bezsilni, Gohan, który pokazał swą moc, właściwie furię. No i Goku miał zniszczyć Ziemię - ta informacja zapewne każdym wstrząsnęła, gdy oglądał po raz pierwszy. Potem walka z czasem - Saiyanie mieli w rok przylecieć na Ziemię zemścić się na Goku, wszyscy trenowali, Goku biegał na drodze węża i szukał Kaio. Gdy go znalazł miał kłopoty z przyciąganiem, bawił się w berka z pasikonikiem i małpą. A no i jak spadł do piekła i wyszedł z szuflady też było świetne. Potem sama walka Nappy z przyjaciółmi Goku była świetna. Goku zapomniał, że musi wrócić i się spóźnił. Wiele osób zginęło. A wiadomość o śmierci Piccolo i braku kul była przerażająca. A no i bardzo świetna byłą walka księcia Saiyan Vegety z Goku. I popularne "It's over nine thousaaaaand!" które jest błędnym przetłumaczeniem (8000). Ale za to i tak świetny tekst. A i jak Piccolo z Gohanem ćwiczyli. To było coś.

Freeza... Czemu ta saga? Ponieważ to coś nowego. Wyruszenie w kosmos, opuszczenie Ziemi. No i te komplikacje w drodze, zarówno w załodze Bulmy jak i u Goku. Trening na 100 jednostkach, oczekiwanie na przybycie Goku, fatalna sytuacja - tyran Freezer na Namek, bliski celu zdobycie wszechświata. Fajni przeciwnicy, Ginyu czy ten co z Vegetą walczył i zmienił się w potwora. Ukrywanie się Gohana i Krilana przed Vegetą, spiskowanie przeciw sobie. No i legendarny Super Saiya-jin! To było coś. A atmosfera walki przy wybuchającej planecie - świetna. No i Goku praktycznie miał nie przeżyć. Coś muszę dodać o Ginyu Force. Vegeta i jego porachunki z tym małym zielonym, albo ich zabawne przedstawienie, czy perspektywa walki z siłami specjalnymi, gdzie najsłabszy daje popalić.

A czemu Piccolo Saga? No więc. Piccolo był pierwszym poważnym przeciwnikiem w DB. Zabił Krilana, Goku uciekł z radarem szukać demona, który to zrobił. Podczas gdy on uciekał, Kame Sennin opowiedział historię. Goku był w niebezpieczeństwie. Piccolo był demonem, nie zwykłym silnym koleżką. No i wtedy Goku prawie umarł, spotkał żarłoka, który mu pomagał choć nie chciał. A Piccolo był wtedy bardzo silny. Zabił Kame Sennina, któremu nie powiodła się technika, zabił Ten Shin Hana. Gdy Goku walczył z nim po raz pierwszy, wszyscy na niego liczyli. Bardzo widowiskowa była ta walka i nie polegała tylko na znikaniu i pojawianiu się. A no i wracając do tyłu... Jak Kame Sennin i Tien szukali kul, ten strach, że może Piccolo ich spotkać. Albo jak Yamucha ranny bodajże się ukrywał i ich kolejny demon zaatakował. Miał prawie zabić Yamuche. Co jeszcze... Piccolo siał prawdziwy postrach. Walka Goku po 3 latach i jego trening by się do niej przygotować. Piccolo Junior był świetny, pokazał naprawdę świetną moc i technikę walki. Nikt mu nie dawał rady. Właśnie wtedy walka była świetna, widowiskowa i jak mówiłem polegała na czymś więcej niż tym, że przeciwnik ominie bo zniknie. No i także nie było czegoś typu "patrzcie, uderzył go ale mu nic się nie stało", jak to z Cellem np. było. Cios śmiertelny w kark a on stoi jakby nigdy nic.

Inne sagi też są dobre. Ale nie dorównują moim zdaniem tym trzem.
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » [Saga] Jaka saga była najefektowniejsza
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook