Forum Dragon Ball Nao

» [Postać] Kto najbardziej cierpiał?

Strony:   1, 2
Bulma125 Kobieta
Ziemianin
Ziemianin
Bulma125
Wiek: 24
Dni na forum: 3.003
Posty: 18
Mateusz. powiem ci że na pewno był smutny i zdenerwowany ale pogodził się z tym losem . Bo nigdy nie będzie od niego lepszy ponieważ goku jakby nie było to kosmiczny wojownik , Ale ja się tak zastanawiam nad piccolo ponieważ tylko Mutaito mógł go pokonać czyli przegrywał z każdym to musi być dopiero upokorzenie .
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.418
Plusy: 64
Posty: 12.809
Skąd: ふざけた時代
Bulma125 napisał(a):
Ale ja się tak zastanawiam nad piccolo ponieważ tylko Mutaito mógł go pokonać czyli przegrywał z każdym to musi być dopiero upokorzenie .
Kto przegrywał z każdym? I co ma do tego Mutaito?

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Bulma125 Kobieta
Ziemianin
Ziemianin
Bulma125
Wiek: 24
Dni na forum: 3.003
Posty: 18
Piccolo przegrywał prawie z każdym co nie .Tylko nie przegrał by z mutato . Inaczej piccolo chociaż że miał w sobie trzy osoby ( naila , kamiego i siebie) to i tak był słaby . CZY TERAZ ROZUMIESZ Shounen
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.418
Plusy: 64
Posty: 12.809
Skąd: ふざけた時代
Bulma125 napisał(a):
Piccolo przegrywał prawie z każdym co nie .
Nie.

Bulma125 napisał(a):
Tylko nie przegrał by z mutato
Właśnie z Mutaito Piccolo przegrał. Dlatego w ogóle nie rozumiem, o czym mówisz.

Piccolo nie był słaby, w pewnym momencie był nawet najsilniejszą postacią w świecie DB.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Fiołek
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 3.670
Posty: 35
chi chi miała męża lekkoducha pod względem utrzymywania rodziny finansowo i kontaktów z nią, na koniec jej mąż został zamieniony w dziecko, więc on wyglądał młodo ona jak to kobieta w tym wieku, porwano jej dziecko które miało tam 4 -5 lat, później synek się zbuntował i poleciał na namek ona czekała na listy od niego he he. była bardzo samotną osoba nic dziwnego, że i zaczęła trenować drugiego syna sama chociaż on wyrósł na normalnego chłopca, pewnie była biedna dlatego możliwość wygranej pieniężnej w turniejach była dla niej ratunkiem i pewno dlatego tak na nie liczyła. na szczęście pierwszy syn ożenił się bogatą dziewczyną.
Demigod12
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 2.895
Posty: 5
Hayato napisał(a):
Brayla napisał(a):

Goku- musiał nie raz się rozstać ze swoją rodziną...

Trochę to naciągane...Obydwa pobyty w zaświatach przeciągneły się na wyrazną prośbę Goku,który ten czas zamiast z rodziną,wolał spędzić u Kaio na treningach...,więc jeżeli ktoś cierpiał,to jego rodzina,ale na pewno nie Goku.
No dobra, ale gdyby Goku nie trenował i nie osiągnął tak wysokiego poziomu mocy, to ziemia zostałaby zniszczona przy pierwszej lepszej okazji. Nawet wśród Saiyan był jednostką wybitną, za tym ciągnęła się pewna odpowiedzialność. Nie podoba mi się, że Akira zrobił z niego takiego trochę...uczuciowego przygłupa, kochał walczyć, ale czy nie mniej kochał swoją rodzinę? Nad tym trzeba by się zastanowić...
Wiatrak9000 Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Wiatrak9000
Wiek: 21
Dni na forum: 2.884
Posty: 4
Skąd: Jawor
Po dłuższym zastanowieniu, sądzę, że jednak Vegeta.
Jego cierpienie widać najbardziej, w momencie kiedy chce się stać Super Saiya-jinem. Te jego ciągłe sny. Poświęcenie w treningach. W tym momencie Książę Saiyan, był na prawdę bardzo bliski obłędu.
Nie ma co się dziwić, że pozwolił na zmienienie się w Majina. Ta wizja potęgi musiała być nieźle kusząca. Ale Vegeta wbrew pozorom mięciutkie serduszko miał, to i samobójstwo popełnił ku większemu dobru.
Szymon-kun Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Szymon-kun
Wiek: 23
Dni na forum: 2.805
Plusy: 1
Posty: 22
Skąd: Kotlin/Jarocin
Myślę, że Gohan bardzo cierpiał, Najpierw ginie jego ojciec a Piccolo zabiera go na odludzie by z nim trenować i daje mu tam niezły wycisk, tworzy się między nimi więź przyjaźni mimo tego wszystkiego, później Piccolo ginie ratując Gohana, Kuririn na Namek, itd. ale chyba największym bólem było poświęcenie się Goku w trakcie walki z Komórczakiem przez to, że Gohan nie zabił go gdy miał okazję, będąc pewnym wygranej. To musiał być okropny ból, w dodatku okazało się, że komórczak przeżył autodestrukcję i powrócił i w końcu w GT poświęcenie Piccolo by na Ziemię mógł wrócić spokój. Vegeta jednak chyba cierpiał bardziej z powodu swej dumy, Książę Saiyan dostaje baty od o wiele niższego rangą Goku, cały czas przyglądał się jak ten "szeregowiec" staje się potężniejszy od niego. Sam fakt gdy w GT podczas walki z Li-Shen-Ronem potrzebował specjalnych fali Radiowych by móc stać się Super Wojownikiem poziomu 4. musiał być dla niego upokorzeniem, gdy Goku robił to praktycznie kiedy chciał. Również poświęcił nadaremnie życie w walce z Buu. Kolejną osobą cierpiącą była niewątpliwie Chi-Chi, Goku co chwila gdzieś znikał, więcej go nie było niż był, częstokroć ginął, a Gohan był podobny do ojca, ciągle go gdzieś niosło, choć jak sam przyznał nie lubił walczyć.

Pozdrawiam Szymon-kun
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony:   1, 2

Forum DB Nao » » » [Postać] Kto najbardziej cierpiał?
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook