Forum Dragon Ball Nao

» Czy przyszłość Trunksa musiała tak wyglądać? ocena: 10,00 (głosy: 3)110

Strony:   1, 2, 3  
Krzysztex Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Krzysztex
Wiek: 26
Dni na forum: 3.531
Posty: 19
Przecież Bogowie ot tak po prostu nikomu nie pomagają. Czy widziałeś żeby któryś z nich cokolwiek zrobił kiedy Piccolo Daimaio zapanował nad światem?
Kaito ma pod swoją opieką całą galaktykę i nie powinien się zajmować takimi sprawami.
Pomagał on później Goku, dlatego, że był on jego przyjacielem.
A Future Trunksa nawet nigdy na oczy nie widział...

http://www.szantymen.yoyo.pl
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Nie wiem, czy ten temat był już poruszany, ale chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu. Przyszłość jaką opisywał Mirai Trunks była niemal apokaliptyczna, zginęli wszyscy wojownicy Z, Goku zmarł na serce, nie można było nikogo wskrzesić, bo zginął Piccolo... Trochę to naciągane chyba co? Przecież istniały chyba nameczańskie kule, istniał Spirit and Time Room, w którym Trunks mógłby się przygotować do walki z cyborgami. Nie wiedział, powie ktoś. Ale to i tak nie zmienia faktu, że to dziwne. Sądzę, że Mr Popo na pewno go by o tym poinformował, a Kaio (któremu losy Ziemi nie były obojętne) lub ktoś inny życzliwy zaleciłby lot na Namek i wskrzeszenie wojowników którzy zginęli. A więc szanse były i to spore? Czemu tego nie wykorzystano?

Ciężko znaleźć temat, o którym jeszcze tutaj nie pisano, sklejam.
SoheiMajin

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Marimo Mężczyzna
"L'uś
<b>L</b>'uś
[ Klan Kaeshi ]
Marimo
Wiek: 25
Dni na forum: 4.054
Plusy: 18
Posty: 1.998
Skąd: Łosice
Cyborgi zniszczyły prawie całą Ziemie, w co pewnie wchodzą naukowcy w tym ojciec Bulmy, który skonstruował statek dla Goku w celu podróży na Namek. Nie wiem czy Bulma byłaby w stanie zrobić coś takiego. Możliwe, ale zapewne brakowało jej części czy materiałów. Opcja z Komnatą Ducha i Czasu dla mnie odpada, ponieważ to Goku poinformował resztę o tym miejscu. A do zadań Popo nie należało dać znać dla Trunksa o tym miejscu, więc po prostu tego nie zrobił. A Kaio wolał opowiadać dowcipy o 'Halogenach'.

'These are the seasons of emotion and like the winds they rise and fall'
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Jest jeszcze jedna dziwna sprawa odnośnie przyszłości Trunksa (choć jej innej wersji). Jak to możliwe, że Cell, który przybył do "głównego" czasu w DB był w stanie zabić Trunksa, który 3 lata wcześniej zabił cyborgi? Z tego co wiem, to ta forma Cella była słabsza od 17 i 18.

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Marimo Mężczyzna
"L'uś
<b>L</b>'uś
[ Klan Kaeshi ]
Marimo
Wiek: 25
Dni na forum: 4.054
Plusy: 18
Posty: 1.998
Skąd: Łosice
Z zaskoczenia.

'These are the seasons of emotion and like the winds they rise and fall'
Fiołek
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 3.640
Posty: 35
trunks uratował drugą rzeczywistość a swoją nie, mógł zostać w innym wymiarze a wrócił miał tam jeszcze matkę, więc ci wszyscy którym pomógł przywożąc lekarstwo na serce to byli obcy ludzie, jedynie co zyskał to trening z własnym ojcem i dzięki niemu stał się silniejszy, potem walczył z komórczakiem nie pamiętam co się stało ale ten go szybko pokonał co wkurzyło vegete Dzięki jednak tym doświadczeniom łatwo poradził sobie z cyborgami które były o wiele silniejsze niż te z teraźniejszego wymiaru czasu one były jakieś słabe jeszcze przed nimi pojawili się jeszcze inne cyborgi które bez problemu pokonano. a ten bóg kaio był do niczego, niby taki świetny a sam nie wygrałby nawet walki z vegetą, a jak bał się freezera. Gohan taki talent a nie umiał sobie poradzić z cyborgami to po co mieliby wskrzeszać tena yamchę i kriliana? chyba,żeby się wszyscy rzucili naraz jak to było w walce z komórczakiem.
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Małe dementi do poprzedniej wypowiedzi: cyborgi w czasie teraźniejszym były silniejsze niż te z czasów Trunksa, tyle że bardziej "neutralnie" nastawione

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Heh, nie było mnie tu przez długi czas, ale znowu odświeżyłem sobie mangę (czytam ją z nadal takim samą frajdą). Nasuwa mi się kilka myśli odnośnie ambarasu czasowego związanego z Sagą Cella. Dziwi mnie trochę bezradność Trunksa i Gohana. Kurczę nie mogę tego zrozumieć. Goku umiera, Trunks ma roczek, pojawiają się niszczycielskie, bezwzględne androidy. Wszyscy wojownicy prócz Gohana giną, ok. Po prostu zwykły SSJ nie jest w stanie przewyższyć "mechanicznej" siły ciosu. Dziwna jest ta (jak już zresztą mówiłem) "absencja" w tej sprawie Mr. Popo i Kaio Północnego, ale to jeszcze nic. Pierwszy absurd, przez bez mała 20 lat lat tak potężne androidy nie wybiły wszystkich mieszkańców Ziemi. No proszę, toż to żadna sztuka dla takiej dwójki. Poza tym zupełnie bezsensowna wydaje się być motywacja androidów, zostają aktywowane, zabijają doktora i chcą zabić Goku. Goku nie żyje i co? No dziwne, jaki cel mógłby im przyświecać, straszyć i gnębić mieszkańców Ziemi? Nawet jeśli, to z taką siłą sporo wcześniej wytłukliby całą populację, chyba. Poza tym Trunks twierdzi, że czasem dawał im radę jakiś czas. Nic tego nie potwierdza, zazwyczaj padał po kilku uderzeniach (fakt, że z ręki rzeczywistej 17 padł po JEDNYM ciosie). Jednak taka maniana, bezradność Gohana i Trunksa przez tyle lat, wydaje się mało prawdopodobna i chyba należy ją rozpatrywać na poziomie bardziej metaforycznym. Przeczytałem zresztą znakomity skądinąd artykuł o wyjaśnieniu problemu czasu w DB, ale problem jest inny. Jak to możliwe, że przez 20 lat nie zrobiono nic, dosłownie nic, żeby znaleźć jakiegoś haka na cyborgi; taka genialna Bulma mogła przecież coś wymyślić. Ta bezradność jest tak wielka, że no po prostu nierealna. Sądzę, że rzeczywistość Trunska z przyszłości należy rozpatrywać po prostu tak jak kinówki DB (choć tamte nie są oparte na mandze). Jest to po prostu pewna "alternatywna" rzeczywistość, a być może taki impuls, hipotetyczna groźba dla Wojowników Z - lepiej weźcie się za siebie, bo "tak też może się stać" i to wszystko. Bo rozpatrywanie rzeczywistości Trunksa z punktu widzenia racjonalności i umiejętności w realnych kategoriach jest absurdem. Trunks z przyszłości jest dla mnie nie tyle postacią, ale raczej tylko pewnym symbolem. Symbolem totalnej bezradności w obliczu zagrożenia. Jakby chciał im powiedzieć, "dbajcie o swoją tężyznę, trenujcie regularnie, wykorzystujcie po temu wszystkie okazje, bo jak nie, to może się coś takiego zdarzyć". A zresztą, czyż nie symboliczną sceną jest pokonanie Freezera przez Trunksa? Popatrzmy, nieustraszonego i niemającego sobie równych imperatora pokonuje szczeniak jednym cięciem miecza. Nie chodzi tutaj tylko o ukazanie przewagi Super Saiyanina nad Freezerem, ale także, a może przede wszystkim o koniec pewnej epoki. Zauważmy, od tej pory żaden "żywy" organizm nie będzie już posiadał większej siły od SSJ. Cell i Buu to już tylko twory techniki i magii. Kończy się pewien etap i w sumie to logiczne, że w tym momencie można by już zakończyć opowieść i można by rzec, że to "klasyczne Dragon Ball" kończy się w tym momencie. Szybkie zniszczenie Freezera przez Trunksa to jasny komunikat: siła SSJ jest potężna, ale nie będzie już wiele znaczyć, Freezer już nie jest żadnym przeciwnikiem. Bo tak przykładając miarę racjonalności, Trunks oczywiście i tak wygrałby z Freezerem, ale chyba dłużej by powalczyli... Kontynuując wątek; pojawiają się wątpliwości odnośnie co działo się po pokonaniu cyborgów i Cella przez Trunksa, a przede wszystkim, czy pojawił się w tej rzeczywistości Buu? To jałowe, nic nie możemy na ten temat powiedzieć, a fakt, że i Toriyama nie kwapił się z tym, żeby nam to wyjawić, nie jesteśmy uprawnieni do tworzenia jakiejś "alternatywnej" przyszłości. Tak jak mówię, cała rzeczywistość Mirai Trunksa powinna być brana w pewien "nawias", że tylko "tak może się stać" choć, no właśnie, nie musi.

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.388
Plusy: 64
Posty: 12.762
Skąd: ふざけた時代
Kuba J. alias Gohan napisał(a):
Pierwszy absurd, przez bez mała 20 lat lat tak potężne androidy nie wybiły wszystkich mieszkańców Ziemi. [...] jaki cel mógłby im przyświecać, straszyć i gnębić mieszkańców Ziemi? Nawet jeśli, to z taką siłą sporo wcześniej wytłukliby całą populację, chyba.
Bawili się tym zabijaniem.

Kuba J. alias Gohan napisał(a):
Jak to możliwe, że przez 20 lat nie zrobiono nic, dosłownie nic, żeby znaleźć jakiegoś haka na cyborgi; taka genialna Bulma mogła przecież coś wymyślić.
I wymyśliła - wehikuł czasu. Jedyne, co innego mogłaby zrobić, to zdalny wyłącznik znany z normalnych czasów, ale nie miała potrzebnych materiałów, a z palca by czegoś takiego nie skonstruowała.

Kuba J. alias Gohan napisał(a):
Nie chodzi tutaj tylko o ukazanie przewagi Super Saiyanina nad Freezerem, ale także, a może przede wszystkim o koniec pewnej epoki. Zauważmy, od tej pory żaden "żywy" organizm nie będzie już posiadał większej siły od SSJ. Cell i Buu to już tylko twory techniki i magii. Kończy się pewien etap i w sumie to logiczne, że w tym momencie można by już zakończyć opowieść i można by rzec, że to "klasyczne Dragon Ball" kończy się w tym momencie.
Pierwsze zdanie prawda, ale motyw androidów i podróży w czasie to też ciekawy motyw w świecie Dragon Balla.

Kuba J. alias Gohan napisał(a):
pojawiają się wątpliwości odnośnie co działo się po pokonaniu cyborgów i Cella przez Trunksa, a przede wszystkim, czy pojawił się w tej rzeczywistości Buu?
Przyszłość Trunksa pojawia się tylko w sadze Cella i nie widzę sensu takiego rozmyślania. Ale jeśli już: Buu raczej się nie mógł pojawić, bo nie było Vegety i Goku (co istotne, na poziomach SSJ2) zdolnych do wyprodukowania energii potrzebnej do wydostania Buu z kuli.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Oczywiście, też twierdzę, że rozważania na temat Buu w przyszłości Trunksa nie mają większego sensu. ale ostatnio wyczytałem jakieś fanowskie fantasmagorie na ten temat i stąd moje uwagi; Zresztą wszelkie próby dopisywania jakichś swoich historyjek nie mogą się powieść, bowiem jest to świat na tyle swoisty i autonomiczny, że nie da się go podrobić czy odwzorować. Dobrym przykładem są właśnie kinówki, zupełnie pozbawione swoistego dramatyzmu oryginalnego anime. To co w anime (mandze) jest intrygujące i niejednoznaczne w jakimkolwiek filmie kinowym ulega spłaszczeniu i trywializacji. Podobnie jest z każdą próbą dopisania czy uzupełnienia czegokolwiek w treści mangi niestety (chwalebnym wyjątkiem film o Trunksie z przyszłości). Maestria Toriyamy polega na tym, że to co normalnie wydawałoby się banałem, w jego mandze właśnie banałem nie jest; niestety automatycznie staje się nim, kiedy ktoś sili się na jakiekolwiek naśladownictwo i próby dopisywania czegokolwiek do treści mangi (vide Garlic jr saga czy seria GT). Ale do rzeczy, oczywiście można rozpatrywać rzeczywistość Mirai Trunksa jako całkowicie realną i alternatywną, ale proponowałbym właśnie punkt widzenia bardziej metaforyczny (jak to przytoczyłem wyżej). Może inaczej powiem: znając dotychczasowy całokształt działań drużyny Z i ich sprzymierzeńców niezwykle mało prawdopodobny wydaje się fakt, żeby w ciągu 20 lat zbudować "jedynie" wehikuł i nie podjąć jakichś bardziej zdecydowanych działań. Patrzę na to inaczej (nawiązując do kolejnego świetnego artykułu na temat kinówek DB); rzeczywistość Mirai Trunksa jest rzeczywistością alternatywną w tym sensie, że opowiada o tym co by było gdyby:

1) poziom SSJ był szczytem możliwości Saiyan i ich potomków
2) nie istniała Komnata Ducha i Czasu
3) nie istniała awaryjna opcja użycia nameczańskich kul

no i wreszcie co by było gdyby Mr Popo i Kaio Północny byli zwykłymi głąbami bez wyobraźni. Ale oczywiście, to tylko mój punkt widzenia i jak najbardziej można się z nim sprzeczać

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 33
Dni na forum: 4.864
Plusy: 2
Posty: 1.401
Dawno nie widziałem na Nao intrygującej i zachęcającej do udziału w niej rozmowy poświęconej problemom interpretacji tak ważnego elementu treści Smoczych Kul, jakim bez wątpienia jest przybycie Trunksa z przyszłości. To był przełom. Bez niego nie wydarzyłoby się absolutnie nic, co znamy z naszego uniwersum DB.

Problem jest niezwykle ciekawy. A to z powodu najbardziej niezwykłego, moim zdaniem, bohatera całej serii DB, czyli Mirai Trunksa.
Możliwości interpretacji tego, co się stało w związku z jego podróżą w czasie jest bardzo dużo. I każda w jakimś stopniu będzie odzwierciedlać to, co autor faktycznie miał na myśli. Próba zmierzenia się z tym problemem, która przybrała postać napisanego przeze mnie, już kilka lat temu, krótkiego artykułu nie daje oczywiście pełnej odpowiedzi. I nie miała dawać. Bo trudno jest zmierzyć się z tym problemem i z czystym sumieniem powiedzieć- wszystko wiem, wszystko wyjaśniłem.
To tylko próba zrozumienia, odnalezienia się we wspaniale skomponowanym świecie niejasności i domysłów.

Właściwie trudno jest mi cokolwiek dodać. Przynajmniej w tym momencie.
Ale z wielką przyjemnością będę obserwować rozwój tej dyskusji i może napiszę coś więcej.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Kuba J. alias Gohan
Wojownik
Wojownik

Wiek: 35
Dni na forum: 4.313
Posty: 43
Skąd: Gogolin
Dziś myślę w ten sposób, jest to tzw.wyjaśnienie w duchu filmów Davida Lyncha:
Można przyjąć, że linia czasowa Trunksa i Cella jest to tylko pewna alternatywa dla wydarzeń przedstawionych w mandze. Otóż jest to tylko pewien wyobrażony element, na swój sposób jednak nieistniejąca rzeczywistość, a jedynie Akira chciał to pokazać w ten sposób, że jak bohaterowie nie wezmą się za siebie, to za 3 lata może być kiepsko. A zatem dzieje Trunksa z przyszłości, to rzeczywistość z gatunku "co by się stało, gdyby". Czyli co by się stało, gdyby: nie było nameczańskich kul albo Namek byłby zbyt oddalony od Ziemi, Kaio by nie istniał albo nie interesował go los ziemi, Goku nie mógł powrócić w żaden sposób na Ziemię, a Piccolo nie mógł w żaden sposób pokierować losami planety czy Mr Popo z Zaświatów. Te znaki zapytania, właśnie w jakiś sposób obnażają swoistą nierealność tej alternatywy, jest to tylko taka apokaliptyczna wizja rzeczywistości, która teoretycznie mogłaby się ziścić; na szczęście tak się nie stało. A więc, Goku nie zniknął, nie umarł na serce nigdy, bo ta rzeczywistość tak naprawdę nie miała miejsca, a jedynie Autor nadał jej cechy realności, w celu udramatyzowania akcji. To tylko moja propozycja interpretacji. Minusem takiego podejścia jest jednak założenie, że w takim razie Trunks z przyszłości, ani Cell tak naprawdę nie istnieli. Inną możliwością jest to, że wydarzenia z rzeczywistości Trunksa miały miejsce w innym Wszechświecie, np. w świecie Champy, gdzie tak rzeczywiście było... Ale jednak, można pogodzić istnienie Trunksa i Cella z moją teorią. Po prostu Akira stworzył tak zwane postacie-symbole, które niby realnie istnieją, ale też w jakimś sensie nie tyle są osobami z tego świata co uosobieniem jakichś idei. Trunks z przyszłości ma miecz, który w filmie 13 otrzymał od Tapiona. Można przyjąć, że to niejako daje nam trop, co do nierealności tej postaci, powstałej ze zmieszania dwóch nie pasujących do siebie porządków. Wiem, że film nie był kanoniczny i zrobiono go później, ale nie stanowi to dla mnie problemu...

"I love Bulma's feet" - Vegeta
Bartek
Gekokujō
Gekokujō
Bartek
Wiek: 34
Dni na forum: 1.346
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 5
Posty: 813
Skąd: Chominidia
Kuba J. alias Gohan napisał(a):
Trunks z przyszłości ma miecz, który w filmie 13 otrzymał od Tapiona.
Jeśli ten miecz dostał od Tapiona, to powinien on złamać ręke Lazuli a nie się połamać (jak wiemy, przegiął ogon Hilldegarna, kolesia co zownował mistycznego Gohana i Gotenksa SSJ3). Więc wniosek taki, że ten miecz to twór Bulmy

Jak to możliwe, że Cell, który przybył do "głównego" czasu w DB był w stanie zabić Trunksa, który 3 lata wcześniej zabił cyborgi? Z tego co wiem, to ta forma Cella była słabsza od 17 i 18.
Proste, Trunksik użył na Lapisa i Lazuli urządzenia do autodestrukcji, jak niby Kurilin miałby zabić Lazuli?!
florion11 Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō

Wiek: 24
Dni na forum: 2.633
Ostrzeżenia: 4
Posty: 133
Krzysztex napisał(a):
Przecież Bogowie ot tak po prostu nikomu nie pomagają. Czy widziałeś żeby któryś z nich cokolwiek zrobił kiedy Piccolo Daimaio zapanował nad światem?
Kaito ma pod swoją opieką całą galaktykę i nie powinien się zajmować takimi sprawami.
Pomagał on później Goku, dlatego, że był on jego przyjacielem.
A Future Trunksa nawet nigdy na oczy nie widział...
Pomagają, ale wtedy nie zrobili nic, bo ich wtedy zwyczajnie nie było

Nie istnieli.

Akira dopiero w późniejszym czasie wymyślił bogów, wcześniej ich nie było, były tylko zaświaty i władca ten z czerwoną twarzą i rogami co książeczke miał kto do nieba kto do piekła.

W sadze bubu dopiero Akira wpadł na pomysł z bogami.

Dodano po 24 minutach
Przyszłość Trunksa jest nielogiczna.

Skoro Trunk przybywa z rzekomej przyszłości, to oznacza, że realna rzeczywistość nie jest realną rzeczywistością, a jedynie przeszłością.

Realna rzeczywistość rozgrywa się zatem w przyszłości Trunka.

Czyli odcinki DB, DBZ powinny być pokazywane z perspektywy Trunka z przyszłości, to byłaby realna rzeczywistość i prawdziwa teraźniejszość.

A tak oglądamy przeszłość, alternatywną historie, prawdziwa historia, teraźniejszość panuje w świecie Trunka i dopiero od niego się o tym dowiadujemy.

Pomijam fakt, że podróż w czasie jest nierealna i wbrew prawom wszelkiej logiki, przez co całe anime wiele straciło w moich oczach przez ten wątek z wehikułem czasu.

Akira się tutaj nie popisał, nie umiał nic lepszego wymyślić więc ograniczył się do wehikułu czasu, czyli sam problemów niepotrzebnych narobił, zamiast ciągnąć serie swoimi upodobaniami i wyobraźnią, albo skończyć serie.

Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
Bartek
Gekokujō
Gekokujō
Bartek
Wiek: 34
Dni na forum: 1.346
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 5
Posty: 813
Skąd: Chominidia
florion11 napisał(a):
Pomagają, ale wtedy nie zrobili nic, bo ich wtedy zwyczajnie nie było

Nie istnieli.

Akira dopiero w późniejszym czasie wymyślił bogów, wcześniej ich nie było, były tylko zaświaty i władca ten z czerwoną twarzą i rogami co książeczke miał kto do nieba kto do piekła.

W sadze bubu dopiero Akira wpadł na pomysł z bogami.
?

Obraz

A ten koleś to co? człowiek?!
florion11 Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō

Wiek: 24
Dni na forum: 2.633
Ostrzeżenia: 4
Posty: 133
Bartek napisał(a):
A ten koleś to co? człowiek?!
Nameczanin.
Bartek
Gekokujō
Gekokujō
Bartek
Wiek: 34
Dni na forum: 1.346
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 5
Posty: 813
Skąd: Chominidia
(Facepalm) wiesz że nazywanie go "człowiekiem" miało być obrazą?

Przestań być trollem ziom

I nie, to nie tylko Nameczanin, to BÓG! Choć Enma jest wyższym bogiem od niego, a Kaio jeszcze wyższym
pitek599 Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
pitek599
Wiek: 36
Dni na forum: 3.698
Posty: 412
Skąd: Warszawa
Bartek napisał(a):
I nie, to nie tylko Nameczanin, to BÓG! Choć Enma jest wyższym bogiem od niego, a Kaio jeszcze wyższym
To.jest taki bóg ze jak zginela jego mroczna połowa Pikkolo szatan serduszko to i po tym ,,bogu ślad zginol i nic nie mógł poradzić
konto usunięte
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2


W każdym tasiemcu jest tak, że im dłuższy czas serial powstaje tym bardziej wydumana jest fabuła, tak samo było w z archiwum x. Pierwsze odcinki są najlepsze. DB powstawał na przestrzeni 11 lat, więc z czasem pewnie autor zapominał co było na początku
Świat db był coraz bardziej rozbudowywany w miarę jak akcja posuwała się do przodu. W DB była Anin, w Zetce było Kaio, do którego Goku udał sie na trening, potem Kaioshinowie.
A z tym Trunksem to coś a'la paradoks dziadka. Nie było tu pętli czasu, tylko powstała inna rzeczywistość. Najnowsze teorię mówią o przedostaniu się do innej rzeczywistości przez tunel czasoprzestrzenny, bo różne wersje świata istnieją obok siebie od zawsze. To taka interpretacja serialu, w filmach i książkach wszystko jest możliwe, tym różnią się od realnego świata.
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.388
Plusy: 64
Posty: 12.762
Skąd: ふざけた時代
Citrel napisał(a):
Nie było tu pętli czasu, tylko powstała inna rzeczywistość.
I całe szczęście, bo najczęściej w filmach można się spotkać właśnie z tą nielogiczną pętlą i paradoksem, w DB podróże trzymają się kupy.

Citrel napisał(a):
różne wersje świata istnieją obok siebie od zawsze
W tym przypadku nie bardzo, światy powstawały dopiero wskutek podróży w czasie i dopiero wtedy stawały się różne.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony:   1, 2, 3  

Forum DB Nao » » » Czy przyszłość Trunksa musiała tak wyglądać?
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook