Urodziny Ulonga

» Ulubiona saga

Najlepsza główna saga?

Najlepsza główna saga?
Starcie bogów 5,00% 1 5,00%
Wskrzeszenie "F" 10,00% 2 10,00%
Bóg Zniszczenie Champa 5,00% 1 5,00%
Trunks z przyszłości 60,00% 12 60,00%
Przetrwanie wszechświata 20,00% 4 20,00%
Wszystkich głosów: 20
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.120
Plusy: 64
Posty: 12.057
Skąd: ふざけた時代
Seria się zakończyła, można więc sensownie podyskutować o różnych aspektach.
Którą część oglądaliście najchętniej?

Mnie najbardziej kupiła ostatnia. Grało w niej wszystko, począwszy od nowego openingu. Fabuła była prosta, ale jak na czysty turniej wystarczająca. Zastrzeżenie mógłbym mieć tylko do Jirena, który był postacią nie tyle typową, ale zwyczajną, która ostatecznie niczym nie zaskoczyła. Na ten wybór duże znaczenie ma też fakt, że saga z Zamasu nie spełniła moich oczekiwań.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
pitek599 Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
pitek599
Wiek: 35
Dni na forum: 3.430
Posty: 411
Skąd: Warszawa
Dla mnie najlepsza okazała się saga Mirai Trunksa, może dlatego ze jest to najbardziej tragiczna postać Dragon Ball ,postać która dosłownie straciła wszystko .Zamassu bóg z zwichnietym poczuciem wartości i Black jako złe Alter Ego Goku.

(... i ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony,a potem zapytawszy o zarobki nasze usiadł i zapłakał...)

z listu św, Pawła Apostoła do Polonian
vegeta391 Mężczyzna
Super Saiyanin 3
Super Saiyanin 3
vegeta391
Wiek: 24
Dni na forum: 3.699
Plusy: 3
Posty: 1.378
Commeson i Snakjanie. Zagłosowałem na Trunksa.

Obraz
Zapraszam do pomocy w rozwoju strony
Testy o db: 1 i 2
MyAnimelist
Warto posłuchać:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Indiger Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Indiger
Wiek: 20
Dni na forum: 490
Posty: 160
Pomimo wszystko, myślę że najlepszą z Sag była ta z Mirai Trunksem. Strasznie namieszali fabularnie, co z jednej strony motywowało do cotygodniowych przemyśleń a z drugiej doprowadziło do tego, że wszechświat w tamtej linii czasowej zniknął... więc jakby nie patrzyć to nasza ekipa przegrała. Poza tym postać Blacka, to niesamowita kreacja. Walka koloru niebieskiego i różowego jeszcze nigdy nie była tak fascynująca.

Sagę Przetrwania Wszechświata bardzo lubię, jednak zabrakło mi w niej też odrobinę spójności. Nie wytłumaczono skąd się wzięła tak kolosalna siła Jirena (mam nadzieję że kiedyś to uzupełnią) poza tym nasz wszechświat wyszedł na totalnych badassów jakimi w rzeczywistości nie byli, ponieważ zajmowali przedostatnie miejsce w rankingu (który nadal jest w sumie zagadką jak się go ustala) Arena dodatkowo szybko się rozleciała, a miała być taka super hiper wytrzymała

Btw. Dlaczego w 2 Wszechświecie był ten gościu od Yardratów? Logicznie patrząc powinien być w 6 wszechświecie. Czy Yardraczanie (czy jak tam to się odmienia) mogą teleportować się pomiędzy wszechświatami? O.o
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.120
Plusy: 64
Posty: 12.057
Skąd: ふざけた時代
Indiger napisał(a):
Nie wytłumaczono skąd się wzięła tak kolosalna siła Jirena (mam nadzieję że kiedyś to uzupełnią)
Dorósł, trenował i stał się silny. Nie doszukiwałbym się w tym jakiegoś drugiego dna.

Indiger napisał(a):
Btw. Dlaczego w 2 Wszechświecie był ten gościu od Yardratów? Logicznie patrząc powinien być w 6 wszechświecie. Czy Yardraczanie (czy jak tam to się odmienia) mogą teleportować się pomiędzy wszechświatami? O.o
To oczywiście nie zostało wyjaśnione. Jak pisałem w innych tematach, jego obecność można by wytłumaczyć zdolnością teleportacji, ale wg opisów z jednej gazety w tej drużynie był też Tsufurianin (o czym w serii jednak nie było mowy).

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
vegeta391 Mężczyzna
Super Saiyanin 3
Super Saiyanin 3
vegeta391
Wiek: 24
Dni na forum: 3.699
Plusy: 3
Posty: 1.378
Tak, Zarbuto (ザーブト) to Tufrianin. Ciekawe, co autorzy chcieli w ten sposób osiągnąć. Może była jakaś dodatkowa historia, która po prostu została odrzucona będąc jeszcze w powijakach i w ogóle nie trafiła do serialu?

Obraz
Zapraszam do pomocy w rozwoju strony
Testy o db: 1 i 2
MyAnimelist
Warto posłuchać:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 39
Dni na forum: 3.783
Plusy: 3
Posty: 1.226
Skąd: Kuopio, Suomi
Zamasu i Black byli swietnymi antagonistami (o ile oczywiscie mozna mowic w liczbie mnogiej), w dodatku bardzo dobrze zagranymi przez Mikiego i Nozawe, i dlatego glosuje na sage Mirai Trunks.

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"Even though I'm worthless... thank you... for loving me...!"

Obraz
kirin.pl

Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 25
Dni na forum: 3.788
Plusy: 6
Posty: 4.672
Skąd: z świata snów i marzeń
Jedyną dobrą sagą z tego to była saga Mirai Trunksa. Oryginalny wróg Zamasu i najmniej nielogiczności z wszystkich sag no i było ciekawie- dobre walki nienaciągane na plus.

[img][/img]
,,Nie możesz poświęcić życia za ukochaną osobę, musisz żyć ,by jej chronić"
,,W świecie ninja ci, co łamią zasady są śmieciami. Ale ci, co porzucają swoich przyjaciół są gorsi niż śmiecie"
Obraz
,,Bo jeśli głupotą jest obrona życia
Będę głupcem do ostatniego dnia"
Harry Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 129
Posty: 27
Mom zdaniem najlepsza była saga z Goku Black, ale w wersji mangowej. Więcej logiki, więcej czasu poświęcone na przeszłość Mirai Trunksa, brak Super Sayianina Grzesznika, Black w SSJ i dużo by tego wymieniać. Brakuje mi tylko śmierci Bulmy, która była gdzieś off-screen. Ogólnie saga ta wyróżniała się na tle innych tym, że był dosyć rozbudowany wątek fabularny, tajemnica i ktoś naprawdę zły niebędący wskrzeszonym Friezą. Mam nadzieję, że jeśli DB będzie kontynuowane to takich sag będzie więcej.
Kenji Harima Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Kenji Harima
Wiek: 27
Dni na forum: 1.189
Posty: 239
W mojej ocenie pod względem historia + wykonanie wygrywa Saga z Champą, aczkolwiek nie jest to zwycięstwo zdecydowane... Przytoczono wiele nowych i ważnych informacji m.in. o budowie Dragon Ballowego wieloświata, o pierwotnych Smoczych Kulach, poznajemy częściowo Szósty Wszechświat, postać Zeno, a także pojawia się szereg innych rzeczy. Generalnie w tej sadze jest najwięcej nowinek. Oprócz tego duży plus za dobrą spójność, przywrócenie turniejów oraz całkiem ciekawe walki. Cztery zasadnicze wady:

1) Fatalna kreacja Frosta → zły, dobry, potem znowu zły.
2) Nieśmieszny żart Toriyamy związany z Monaką i miśkiem Botamo. Kolejne postacie typu zapychacz. Nic nie wnoszą, nie są zabawne ani nawet zabawnie nie wyglądają. Farmer z Zetki ma więcej majestatu niż oni obaj razem razem wzięci.
3) Beznadziejny rezultat walki Piccolo vs. Frost. Straszna by się rzecz stała gdyby Nameczanin zwyciężył ten pojedynek. Do dzisiaj mam o to ogromny ból tyłka i prawdopodobnie nigdy on nie przejdzie. Podobno Piccolo był (bo wątpię, że jest tak nadal) ulubioną postacią Akiry, ale patrząc na to co się działo w „Super” ośmielam się twierdzić, że te słowa były na wyrost. Żadnej, nawet minimalnej faworyzacji.
4) Zrobiona „na odwal się” walka Vegety z Hitem. Nie mówię o choreografii tylko fatalnej animacji. Nawet na standardy „Super” jest to kicha. Podobno jest poprawiona w wersji Blu-ray.

Co do pozostałych sag... Postaram się jak najkrócej:

- „Zamasu” przekreśliła końcówka. Rozdrażniła mnie ona tak bardzo, że dałem sobie spokój z DBS na 2 miesiące. Po prostu dramat przekroczył granicę absurdu, a ja nie lubię takich brzydkich, śmierdzących wręcz rozwiązań, bo to już nie tylko cios poniżej pasa, ale wręcz kastracja bez znieczulenia. Pełen niesmak.

- RoF → dobrze się zapowiadała tj. gdyby miały więcej do roboty postacie drugoplanowe: Tagoma, Gotenks, Piccolo, Tien etc. i nie było takiej paraboli w odcinkach jak chodzi o staranność animacji (dobry odcinek 25, choć sporo gadania, słaby 26, niezły 27 i 28 ) to byłoby dużo lepiej. Z drugiej film kinowy naprawdę wysoko podniósł poprzeczkę. Ciężko to przebić.

- BoG → paszkwil. Obejrzeć odcinek pierwszy i drugi, a potem od razu przeskoczyć do trzynastego: tak zrobię gdy po raz kolejny sięgnę po „Super”.

- Przetrwanie... → kapitalna saga. Jedna z lepszych chyba w całej serii DB, a już na pewno jest w pierwszej dziesiątce. Pojawia się bardzo dużo nowych postaci, a te stare nareszcie wracają do łask tzn. są aktywne. Dostajemy także szerszy repertuar muzyczny. Minusy za luki fabularne, a głównie brak wiedzy kto, z kim, po co i dlaczego, co wiąże się z potraktowaniem po macoszemu kilku wszechświatów. Wolałbym więcej wiadomości, zamiast oglądać bezsensowne pojedynki pomiędzy Goku i Jirenem rozgrywające się w czasie turnieju (przed opanowaniem UI było ich chyba trzy albo cztery).

Dochodzi także niezdecydowana polityka nt. poziomów mocy, skoro już robimy abstrakcje, że postać X poćwiczy np. dwa miesiące i jest w stanie walczyć z Goku w wersji Blue, a fani muszą dopowiadać sobie, że „Goku wcale nie walczył na 100% tylko chciał pokazać jaka będzie presja podczas turnieju” (pal licho, że ciosy Sona dla większości powinny być po prostu niewidoczne) to równie dobrze mogliśmy wprowadzić do turnieju Mr. Satana: Senior Kaioshin wyzwoliłby jego potencjał, który okazałby się... przytłaczający ogromny, a same umiejętności walki to cóż... Wszak „Herkules” zna wszystkie sztuki i sporty walki więc można by stwierdzić, że jest np. lepszy technicznie od samego Kamesennina. No i sam Jiren → następca Hita: groźnie wygląda, tak jak i fioletowy zabójca posiada charakterystyczną postawę no i prawie się nie odzywa. O ile to jeszcze nie przeszkadza to jednak próba zrobienia na siłę z niego złej postaci po prostu wypacza wszystko to, co do tej pory się o nim dowiedzieliśmy.
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 30
Dni na forum: 5.120
Plusy: 64
Posty: 12.057
Skąd: ふざけた時代
Kenji Harima napisał(a):
O ile to jeszcze nie przeszkadza to jednak próba zrobienia na siłę z niego złej postaci po prostu wypacza wszystko to, co do tej pory się o nim dowiedzieliśmy.
Nie zauważyłem. Co najwyżej zagubionej. Uciechy z pokonywania przeciwników i skazywania na niebyt nie miał. Reszta to kwestia tego, że walczył o przetrwanie wszechświata.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
Kenji Harima Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Kenji Harima
Wiek: 27
Dni na forum: 1.189
Posty: 239
Shounen napisał(a):
Nie zauważyłem. Co najwyżej zagubionej. Uciechy z pokonywania przeciwników i skazywania na niebyt nie miał. Reszta to kwestia tego, że walczył o przetrwanie wszechświata.
Widzę, że nie odpuszczasz tego Jirena Żeby się nie powtarzać to podtrzymuję nadal, co napisałem tutaj:
viewtopic.php?t=12507&start=20

Prawdą jest, że przez całą sagę źródło o nim stanowią osoby trzecie, a sam "Żołnierz" uaktywnia się w pełni dopiero na kilka ostatnich odcinków. Takie rozwiązania zawsze utrudniają ocenę. Moim zdaniem ta "mroczność" nie była potrzebna, bo wystarczające były np. cięte słowa do Toppo, czy innych uczestników turnieju żebyśmy wywnioskowali to, że mamy do czynienia z twardzielem, który choć jest postacią pozytywną to zarazem nie w pełni kryształową i nie obawiającą się pobrudzić rąk. Tymczasem co wyszło przy konfrontacji z Goku??? Coś w stylu "Moja racja jest dobrzejsza od Twojej" (błąd celowy) i to tylko po to żeby na moment wybielić ogoniastego. Koniec końców Jiren nie zaważył tak mocno na ocenie "Universe Survival" jak pozostałe przyczyny, które wymieniłem.

PS. Spodziewałem się dyskusji o Zamasu
szarlej_3 Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
szarlej_3
Wiek: 25
Dni na forum: 311
Posty: 170
Skąd: Szczecin
Mimo wszystko, saga z Mirai Trunksem była dla mnie najlepsza. Saga z Beerusem byłaby o niebo lepsza, gdyby nie banda Pilafa, żarty na siłę, humor zupełnie inny niż ten znany z DB. Saga Freezera to odgrzewany kotlet (po raz 3), a mimo że lubię Freezera, trochę na siłę go dołożyli, chociaż walka z Vegetą wyszła im nieźle.

Z Champą byłoby nawet, nawet, ale zabrakło pomysłu, turniej jak turniej. Ostatnia saga była jak sinusoida: tu świetne sceny walk, animacja na wysokim poziomie, rewelacyjna muzyka, żeby nagle wrzucić całkowite głupoty, tak żenujące, że człowiek musiał przerywać oglądanie. Niestety, wiele odcinków odpychało od DBS, musiałam patrzeć gdzieś poza ekran, żeby nie widzieć tych "czarodziejek miłości" (do teraz się wzdrygam, jak o tym pomyślę).

Saga Trunksa była najlepsza w sumie ze względu na wykreowany świat, w którym z przyjemnością mogliśmy oglądać coś na zasadzie alter ego Goku (fakt wprowadzenia Zamasu i tego całego "Rose" był nietrafiony, ale to inna historia). To tutaj poczułam znowu emocje z Zetki. No i dostaliśmy coś więcej niż przeciętnego wroga, dostaliśmy zagadkę (kim on jest, o co mu chodzi, czemu nienawidzi ludzi, Goku itd.), której rozwiązanie może nie było dobre, jednak samo zastanawianie się sprawiało wiele przyjemności. Byłam bardzo podekscytowana możliwością oglądania kolejnych odcinków, czekałam na nie z niecierpliwością.

Oprócz tego lubię takie zagrania scenarzystów, mieszanie przeszłości z przyszłością, wyprawa Goku i Vegety była świetnie przedstawiona, Trunks Future też dostał kopa, bo ogólnie Mai i on byli najsłabszymi elementami tej serii (babka 50+ wyglądająca jak 20-latka + Saiyanin-beksa, cóż -.-).

Klątwa - Dragon Ball
xblvck Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
xblvck
Wiek: 20
Dni na forum: 42
Posty: 6
Raczej Mirai Trunks. Od zawsze chciałem zobaczyć Goku jako tego złego. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, oraz jego głód na coraz większą moc. Przecież Super Saiyan Rose to cudeńko nie tylko wizualne. Zdecydowanie jestem za tą sagą.
szarlej_3 Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
szarlej_3
Wiek: 25
Dni na forum: 311
Posty: 170
Skąd: Szczecin
xblvck napisał(a):
Raczej Mirai Trunks. Od zawsze chciałem zobaczyć Goku jako tego złego.
W sumie nie do końca Goku był tym złym, bo w końcu z Goku miał wspólny tylko wygląd, ale zawsze coś, bo ja też chciałam zobaczyć ciemną stronę Goku, dla samej tylko przyjemności oglądania negatywnych emocji na jego twarzy, takie tam fanowskie fanaberie.

Klątwa - Dragon Ball
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » Ulubiona saga
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook