Rok 2001 :: Początki istnienia strony "Dragon Ball Nao" (16 lat temu)

» Jedyny boss, którego nigdy ostatecznie nie pokonano

florion11 Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō

Wiek: 22
Dni na forum: 2.057
Ostrzeżenia: 4
Posty: 133
Któż to taki? Otóż jedynym takim bossem, którego nigdy ostatecznie nie pokonano, jest Pilaf.
Nawet w serii GT potrafił jeszcze zaszkodzić Goku, a nawet tam nie rozprawiono się z nim raz na zawsze.
Nie przeszedł również nigdy na dobrą strone, nie zaprzyjaźnił się z Goku, nigdy.
Jest to zatem najdłużej aktywny boss w całym DB, praktycznie niepokonany.
Nawet w DB Super wciąż zagraża głównym bohaterom i obmyśla plan przejęcia władzy nad światem.

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez florion11: 30.03.2016, 20:03
Diamante Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
Diamante
Wiek: 20
Dni na forum: 936
Posty: 386
Aktualnie takim bossem jest Whis.
konto usunięte
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2


florion11 Faktycznie, bardzo mądry jesteś, że to zauważyłeś, nawet ja nie zwracałam na Pilafa uwagi, a przecież on robi co chce przez cały DB, nigdy się nie poprawił, ani nie dołączył do bohaterów, zawsze ma ten sam cel i nigdy go nie spacyfikowano do końca.
florion11 Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō

Wiek: 22
Dni na forum: 2.057
Ostrzeżenia: 4
Posty: 133
Diamante napisał(a):
Aktualnie, takim bossem jest Whis.
Gdy Pilaf próbował w zwykłym DB ukraść smocze kule Goku i jego paczce, to Whis na fekalia wołał papa.
AUTOR POSTA OTRZYMAŁ OSTRZEŻENIE
konto usunięte
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2


florion11 Faktycznie, wtedy jeszcze go nie wymyślono
Diamante Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
Diamante
Wiek: 20
Dni na forum: 936
Posty: 386
Nie zgadzam się. Boss to ktoś bardzo silny. Pilaf siłą nie grzeszy rozumem też.
Tytuł tematu mowi o osobie ktorego nikt jeszcze ostatecznie nie pokonał.
Taką osobą jest Whis. Jest najsilniejszy w 7 wszechświecie.
konto usunięte
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2


Diamante Pilafa pokonano w bitwach, ale nie wojnie, dalej działa.
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.288
Plusy: 2
Posty: 1.401
Po pierwsze tytuł wprowadza w błąd.

Pilafa nie sposób interpretować jako bossa, głównego wroga naszych bohaterów.
Równie dobrze można powiedzieć, że najpotężniejszym przeciwnikiem Goku, zdolnym do pokonania Beerusa, był Król Ik.

Po drugie Pilaf został pokonany i, poza przygodą rozpoczynającą DB, nigdy nie stanowił realnego zagrożenia.
A i w tym przypadku trudno mówić o zagrożeniu.
W końcu został pokonany przez grupkę dzieciaków.

Pilaf to dość zabawna postać.
I nic więcej.

Marny z niego lider, jeszcze słabszy przeciwnik Goku i spółki.
I z całą pewnością nie boss.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
pitek599 Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
pitek599
Wiek: 34
Dni na forum: 3.122
Posty: 398
Skąd: Warszawa
Pilaf został pokonany przez Goku zamieniknego w Oozaru na początku DB , od tamtej pory jego rola to między innymi przeszkadzanie i potyczki z Goku , zawsze dostawali lupnia od Goku ,a poza tym [ ort! ] jest on za słaby żeby go likwidowac dlatego słowo boss wobec niego to wielka przesada, aktualnie jedynym nie pokokonanym bossem jest Beerus bóg zniszczenia 7 wszechswiata i jego mentor Whiss

(... i ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony,a potem zapytawszy o zarobki nasze usiadł i zapłakał...)

z listu św, Pawła Apostoła do Polonian
vivinant
Gekokujō
Gekokujō

Dni na forum: 515
Ostrzeżenia: 1
Posty: 3
Książe Pan hime
Gekokujō
Gekokujō

Dni na forum: 441
Ostrzeżenia: 1
Posty: 40
Boss nie pokonany? Garlic jr i Marek
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 385
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Pilaf nie jest żadnym bossem. Nie posiada żadnej mocy i nikogo nie może zabić. To postać komiczna. Całkowicie odpada. Lista jest dosyć długa... Goku nigdy nie pokonał generała Rilda na jego trzecim poziomie (Metal Rild), Mut Mota, Gargulca Jr, Beerusa i Hita. Nie bił się z Zeno, Whisem, Vidal i Champą, ale ze względu na ich moc o wiele większą niż jego samego to pomimo iż z nimi nie walczył to na obecną chwilę nie udałoby mu się ich pokonać.

Goku samodzielnie nie udało się zwyciężyć Super C-17, ale po tzw. "Przekroczeniem" mocy poziomu SSJ4 w sadze "Shadow Dragon" z łatwością by go pokonał. Dzięki wyłącznie własnej mocy nie pokonał Brolliego LSSJ. Potrzebował energii Vegety, Gohana, Trunksa i Piccolo. Pierwszą walkę z LSSJ przegrał sromotnie. Nawet "kamehameha" w pełnej mocy z najbliższej odległości nie wyrządziła Brolliemu najmniejszej szkody. Również Luuda pokonał dzięki pomocy. Tym razem wsparli go Trunks i Pan. Zwycięstwo Goku nad Suu Shenronem też nie było zbyt przekonywujące. Trochę taka "honorowa kapitulacja".

Gargulec Jr został pokonany, ale przez Gohana. Faktycznie jednak Goku ta sztuka się nie udała. Nieśmiertelność nie ma tu nic do rzeczy, gdyż wpadł do Martwej Strefy, nie posiadał nieograniczonej wytrzymałości i całkowitej odporności na ciosy. Z resztą o czym my tu dyskutujemy. Gargulec Jr miał słabe Ki w porównaniu z SSJ. Dostałby od niego niezłe manto, tylko tyle że by nie zginął.
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Dragon Ball » Dragon Ball » Jedyny boss, którego nigdy ostatecznie nie pokonano
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook