Forum Dragon Ball Nao

» [Co gdyby...] Goku nie walnął się w głowę?

yunghyl Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō

Wiek: 29
Dni na forum: 491
Ostrzeżenia: 1
Posty: 4
Teoretycznie nie istnieje alternatywna rzeczywistość, w której Goku nie walnął się w głowe.
Ale gdyby istniała, to jak waszym zdaniem potoczyłaby sie tam historia cała?
Teoretycznie zanim powstał wehikuł czasu stworzony przez Bulme, Goku musiał sie walnąć w głowe.
Więc ta "nasza" teraźniejszość w DB jest tak naprawde tą prawdziwą.
Bo gdyby Goku nie walnął sie w głowe, nie dożylibyśmy czasu gdzie Bulma stworzy wehikuł czasu, ponieważ Goku wybił by wszystkich ziemian i po przylocie Raditza na ziemie poleciałby z nim w kosmos i tu koniec histori by był.
No a mając wehikuł czasu sprawa wygląda inaczej, bo teraz możemy cofnąć sie do czasu narodzin Goku i nie dopuścić aby on walnął sie w głowe i obserwować co sie stanie dalej. Co by sie stało?
Powiedzmy Trunks by to obserwował, czy Goku naprawde byłby zły? Trunks by go mógł zgładzić w mgnieniu oka.
Goku już pewnie jako dziecko zaczałby mordować mieszkańców ziemi.
Swoją drogą to ciekawe dlaczego powstały dwie alternatywne rzeczywistości z powodu stworzenia jednego wehikułu czasu.
W jednej Cell zabija Trunksa i przylatuje na ziemie a w drugiej Trunks przylatuje na ziemie jeszcze przed narodzinami Cella.
Ciekawe co jest prawdą Akira na pewno to wie i w DBSuper być może nam to w końcu ujawni
Książe Pan hime
Gekokujō
Gekokujō

Dni na forum: 440
Ostrzeżenia: 1
Posty: 40
Hmm mam 3 wersję

1.Prawdziwa - Kakarotto zostaje zabity przez ziemian, i jego szczątki rozkładają się, zostawiając jego kości
2.Dragon Ball Multiverse - Patrz Fanmangę DBM
3.Moja wersja - Kakarotto jakimś cudem pokonuje ziemian, zostawiając przy życiu Chi-Chi Videl i Marka, rodzą się "Gohan" http://dragonballfanon.wikia.com/wiki/Surai_(BH_version), "Goten" http://dragonballfanon.wikia.com/wiki/Ninji i "Pan" http://dragonballfanon.wikia.com/wiki/Pan_(Saiyan), Książe Vegeta postanawia mieć sex z Bulmą i rodzą im się "Trunks" i "Bra". Kakarotto zostaje najsłabszym z grupy
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
W pierwszym scenariuszu zakładam, że Goku albo by zginął w walce z ziemskimi wojownikami lub dostał baty i schronił się na Ziemi a potem sprowadził Vegetę, Nappę i Radima. W drugim scenariuszu wygrałby, ale zginął z ręki Piccolo Daimao (ojca) lub Piccolo Daimao Jr albo Gargulca Jr. Pierwszy wariant de facto tez by mu nic nie dawał. Jako zły Saiyanin zostałby ślepym wykonawcą rozkazów księcia Vegety.
Łukasz Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Łukasz
Wiek: 30
Dni na forum: 3.404
Plusy: 2
Posty: 622
Skąd: Biała Podlaska
Ja zakładam scenariusze:

Kakarotto bez nauczyciela (takiego jak Genialny Żółw) nie stalby się tak silny jak Goku, którego znamy. Nawet po przemianie w Oozaru bez problemu poradziłaby sobie z nim ziemska armia. Są bardzo niskie szanse, że zły grasujący na Ziemi Goku dożyłby dorosłości i spotkania z Raditzem. Kakarotto działałby przecież bezmyślnie - jako dziecko nie miał zakodowanego - zniszczyć ludzkość w imię Saiyan czy też armii Freezy. Po prostu byłby to nieokrzesany dzikus zniszczenia wszystkiego - dla samego zniszczenia.
Jeśli nie poległby z rąk armii ziemskiej to z pewnością pokonałby go Genialny Żółw lub Piccolo Daimao. Być może dałby mu nawet radę Kuririn (który jak zakładam zostałby głównym uczniem Genialnego Żółwia) lub Tenshinhan.

JEŚLI Kakrotto zginąłby z rąk Piccolo, po latach panowania zła na Ziemi - Raditz nie mialby po co lecieć na Ziemię. Wylądowawszy zastałby zniszczoną planetę - ale nie przez Kakarotto, tylko złego Piccolo. Koniec końców - Raditz mógłby pomścić śmierć brata i zgładziłby raczej bez problemu złego Piccolo. Następnie wróciłby do swoich. Vegeta również nie miałby po co przylatywać na ziemię i źli Saiyanie nie dowiedzieliby się o smoczych kulach.
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Ciekawe... Goku to przecież dziadkobójca. Gdyby to co piszesz było prawdą to jakim cudem 10-krotnie zwiększając swoją moc po transformacji w Oozaru) zabił prawie najlepszego wojownika na Ziemi - Son Gohana (swojego przyszywanego dziadka). Umiejętności walki i talent do sztuk walki to jedno a różnica w sile ciosu to drugie. Niestety to drugie dość często decyduje, zwłaszcza jak "owa" różnica się potęguje...

W związku z powyższym jakim cudem nawet niewytrenowanego Goku w postaci Oozaru mógłby pokonać Krilan albo Genialny Żółw czy Tenshinhan? Piccolo Daimao albo Piccolo Jr mieliby szansę z nim wygrać, ale tamci... Krilan był słabszy od Son Gohana, a Genialny Żółw był od niego tylko nieco lepszy.

Radim, Nappa i Vegeta chętnie by pomogli złemu Songowi. W końcu był Saiyaninem. Jakby nie patrzeć Goku wyszedł na zdrajcę własnej rasy, ale gdyby tego nie zrobił nigdy nie zwiększyłby swojego KI i nie osiągnął takiego poziomu jak ma w serii "Super".

Z jakiś powodów jednak Radim przyleciał na Ziemię, więc prędzej czy później Saiyanie albo Frezer pojawiliby się na niej.
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.810
Plusy: 64
Posty: 11.280
Skąd: Gdańsk
Prince Diamand napisał(a):
W związku z powyższym jakim cudem nawet niewytrenowanego Goku w postaci Oozaru mógłby pokonać Krilan albo Genialny Żółw czy Tenshinhan?
Polecam finałową walkę Tenkaichi Budokai 21. Tam Goku (wytrenowany, co najmniej 10 razy! silniejszy niż wcześniej - info z databooków) po przemianie w Ozaru walczył z mistrzem i mimo to... przegrał.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Mylisz się. Goku wtedy walczył z Genialnym Żółwiem? Jeśli tak to nie zwiększył swojej siły 10-krotnie. Z pewnością progresy w DB były nikłe, o kilkanaście czy kilkadziesiąt jednostek. Wtedy z resztą nie było takich przepaści w energii KI jak w późniejszych seriach. Poważny "skok" w sile bojowej Goku nastąpił po treningu u Wszechmogącego.

10-krotnie to mógł tylko Goku w pierwszej serii DB zwiększyć swoją siłę po przemianie w Oozaru, ale tracił rozum. Dlatego zabił swojego przyszywanego dziadka Son Gohana.


Dragon Ball

Początek serii

Yamcha: 20
Yamcha Rogafufuken: 30
Goku: 25
Goku Oozaru: 250

21 Tenkaichi Budokai

Bacteria: 14
LanFan: 14
Yamcha: 73
Yamcha Rogafufuken: 86
Guilan: 74
Namu: 87
Kuririn: 97
Goku: 124
Jackie Chun (Kamessenin): 139
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.810
Plusy: 64
Posty: 11.280
Skąd: Gdańsk
Bo to był nikły progres, po prostu siła Goku na początku serii była żenująco niska.

Prince Diamand napisał(a):
Goku: 25
Tak naprawdę miał wtedy 10. Informacja z databooka Danzenshuu wydanego w 1996. Oczywiście możesz forsować swoją wersję, ale nie wiem, po co, skoro twórcy podali nam oficjalne wartości, które wystarczy po prostu uznać.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Jesli tak jest podane to ok. Ile miał siły Goku na 21 Tenkaichi Budokai?

Czy takie dane są podawane co do serii GT?

Mam swoje obliczenia co do Z, GT i Super. Co do pierwszej serii nie będę się upierał. Nie jest moją ulubioną. Jeśli na turnieju Goku miał max siłę ciosu równą 124 J to po zamianie w Oozaru miałby 1240 J, co oznacza że nikt by go nie pokonał na Ziemi. Nawet Piccolo Daimao czy Wszechmogący.

Dodano po 5 minutach
Twórcy nie zawsze mają rację. Nie zawsze to co podają ma racjonalne podstawy. Czy wszystko uwzględnią? Czy dokładnie to przeanalizują? Nie sądzę, bo nie mają na to czasu. Fani natomiast tym się pasjonują.

Dla przykładu Radim miał max siłę ciosu równą 1200 J. Goku coś około 400 J, ale potem miał około 1000 J, gdy robił kamehameha. W każdym razie jeden cios Radima wystarczył, aby Goku przegrał. Przewaga w sile bojowej była 3:1 (oczywiście nie uwzględniam tutaj późniejszej kamehameha Goku w drugiej walce z Radimem). Ta walka to dla mnie też jeden z wielu punktów odniesienia w obliczaniu siły ciosów i kto jaką miał nad kim przewagę.

O ile pamiętam to jak Radim zmierzył siłę zwykłego Ziemianina bez broni palnej to wynosiła ona 1 J, co oznacza że Goku na początku pierwszej serii mając 10 J miał siłę równą 10 Ziemianom.

Kiedyś obliczyłem ile jednostek ze scoutera wynosi 1 kiri z sagi "Buu".
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.810
Plusy: 64
Posty: 11.280
Skąd: Gdańsk
Prince Diamand napisał(a):
Jesli tak jest podane to ok. Ile miał siły Goku na 21 Tenkaichi Budokai?
Ile miał Goku, tam nie podano. Można oczekiwać, że niewiele mniej od Jackie Chuna (139).

Jednostki w databookach kończą się na walce z Freezą. Z dalszych zrezygnowano, bo, nie ma co się oszukiwać, nie sposób tego wszystkiego ogarnąć, zawsze jakaś postać wyłamie się ze schematu i fani później debatują nad tym, jak daną scenę ugryźć (a robią to konsekwentnie od 20 lat).

Prince Diamand napisał(a):
Jeśli na turnieju Goku miał max siłę ciosu równą 124 J to po zamianie w Oozaru miałby 1240 J, co oznacza że nikt by go nie pokonał na Ziemi.
Pozwolę sobie przypomnieć, że pokonał go Żółwi Pustelnik... W jaki sposób, to już mniej istotne.

Czy możesz staranniej pisać posty? Bez ciągłego cytowania, a teraz jeszcze cytowania samego siebie? Robisz tym straszny bałagan. Skoro piszesz pod moim postem, to mam świadomość, że odnosisz się właśnie do niego.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Pewnie, że mogę staranniej pisać posty. Jasne, że na sadze "Freeza" kończy się podawanie jednostek z oczywistych względów. Potem nasi bohaterowie i ich przeciwnicy są już o wiele silniejsi i nie ma to w moim odczuciu większego sensu. W sadze "Buu" były jeszcze wspomniane "kiri" - miara za pomocą której Bibidi obliczał siłę bojową Saiyan.

Już w kilku tematach na tym forum podawałem na czym opieram swoje obliczenia. Przykładowo energia ki Goku SSJ3 z Z jest podawana na stronach. Była 3 razy większa niż jego energia na SSJ2 i wynosiła 450 milionów J. Goku SSJ2 był ciutkę mocniejszy niż Cell (Po treningu w Zaświatach) i Dabla, których energia KI na stronach jest podawana na 130 milionów J. W związku z tym Goku SSJ2 w sadze "Buu" miał siłę rówą 150 milionom J. Majin Vegeta bił się z nim na równi, więc miał identyczną siłę co Goku na poziomie SSJ2. Max siła ciosu Majin Buu to 650 milionów J. Bubu Grubas - 450 milionów J (taka sama jak Goku SSJ3 w Z). Gohan na poziomie "Mistic" jak Dragon Ball wikia podaje 550 milionów J, a Gotronk SSJ3 - 570 milionów J. Siłę Majin Buu tam znacznie zawyżono, gdyż wyszłoby na to że był dużo mocniejszy niż Gohan na "Mistic" i Gotronk SSJ3, co byłoby absurdalne.

Wracając do siły ciosu Goku SSJ2 z sagi "Buu" wynosiła ona 3000 kiri, czyli 150 milionów J.

150 000 000 J: 3000 kiri = 50 000 J
1 kiri = 50 000 J

DB Z, saga "Buu"

Goku
SSJ2 - 150 mln J = 3000 kiri
SSJ3 - 450 mln J = 9000 kiri

Myślę, że teraz jest wszystko jasne.

Taa, ale na turnieju Genialny Żółw pokonał Songa w zwykłej postaci. Gdyby Goku zmienił się w Oozaru to z Genialnego Żółwia zostałaby miazga jak Son Gohana (przyszywanego dziadka), bo energia wzrosłaby mu 10-krotnie, czyli do 1240 J. Genialny miał wtedy max siłę ciosu 139 J.
Murzin Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 1.767
Posty: 49
Skąd: Polska
Wszystkie te cyfry to tylko fanowskie spekulacje i nie mają większego sensu. Wybacz, ale Gotenks silniejszy od Mystic Gohana brzmi trochę absurdalnie

Co do walki Goku z Boskim Miszczem to przecież podczas tej walki doszło do przemiany w Oozaru i nie pomogła ona zwyciężyć Sonowi, chociaż Kamesennin musiał użyć pełnej mocy
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Żadne spekulacje, ale fakty. Tak samo dane zamieszczane przeze mnie w innym temacie dotyczące postaci z GT są prawdziwe. Jak najbardziej mają sens, bo dają obraz jaką kto dysponował siłą bojową. Czemu niby absurdalne? Mistic Gohan wcale nie był tak potężny. Hildegarn na swoim level 1 był o wiele potężniejszy od Majina Buu czy Janemby, czyli tym samym od Mistic Gohana. Nic, więc dziwnego że spuścił Gohanowi solidne lanie. Gotronk SSJ3 zmusił demona do transformacji na poziom 2, lecz potem mu uległ. Goku SSJ3 też nie miał szans z Hildegarnem. Wątpie czy z pierwszą jego formą dałby sobie radę. Wygrał tylko dzięki smoczej pięści, bo ona umożliwiała silniejszy atak niż teoretycznie max KI jakim dysponował. Przesadza się z siłą poziom "Mistic". Gohan walczył z Buu, a mimo to mu uległ. Nie był aż taki silny. Już z całą pewnością nie można tego poziomu równać z Goku SSJ4. Nawet w sadze "Baby" był on na tym poziomie nieporównywalnie mocniejszy niż Gohan na "Mistic". Wynika to z kilku powodów. SSJ4 to energia 10 razy większa niż SSJ2. Poza tym w GT jest powiedziane, że nikt przed Baby Tsufulem nie miał takiej mocy. Goku osiągając SSJ4 przerósł go, pokonał i stał się przynajmniej na jakiś czas najsilniejszym znanym wojownikiem we Wszechświecie.

Podstawowej serii nie pamiętam już tak dobrze. Musiałbym przeczytać początkowe tomy mangi i wrócić do odcinków z pierwszej serii anime, żeby sobie to dokładnie przypomnieć. Odświeżę pamięć. Przeczytam tom mangi, w którym jest o tej walce i obejrzę odcinek z walką Genialnego Żółwia z Goku. W każdym razie jak się domyślam Genialny Żółw nie wygrał dzięki własnej sile. Goku jako Oozaru tracił rozum i nie panował nad swoją siłą, a to dawało szansę jego mistrzowi. Genialny Żółw nie mógł mieć większej siły niż Oozaru czy nawet posiadać równej z nim siły, czyli 1240 J. To byłby absurd, bo nawet Wszechmogący i Piccolo Daimao (ojciec Juniora) nie mieli takiej mocy. To jedyne logiczne wytłumaczenie wyniku tej walki. Innego być nie może, bo Piccolo Daimao był dużo słabszy niż Oozaru a mimo to Genialny Żółw uważał, że tylko techniką "mafuba" można "pokonać" Piccolo Daimao po przez zamknięcie wirem w puszce. Spróbował, ale mu się nie udało. Nie trafił w puszkę.
Murzin Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 1.767
Posty: 49
Skąd: Polska
Najłatwiej porównać walkę Gotenksa z Super Buu, oraz Gohana z Super Buu. W tej pierwszej walka była wyrównana, pod koniec Gotenks miał lekką przewagę, za to Gohan miażdżył demona od samego początku, Buu nie miał kompletnie żadnych szans i w zasadzie to była jedyna kanoniczna walka Gohana po treningu u starego Kaioshina.

Kamesennin oczywiście wygrał fortelem niszcząc księżyc, ale mimo wszystko wygrał
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Super Buu nie był wcale silniejszy niż Majin Buu, ostatnia i zarazem pierwotna forma Buu. Może wtedy Gohan był silniejszy, ale sądząc po filmie kinowym z Hildegarnem to trochę spadł z energią na poziomie "Mistic". Fakt pozostaje faktem. Jeśli chodzi o mangę, czyli właśnie jak napisałeś to zgadzam się iż była to jedyna walka kanoniczna Mistic Gohana. Trzeba jednak rozpatrywać całościowo zamiast po jednej cegiełce. W takim razie Gohan musiał osłabnąć na tym poziomie albo Goten i Trunks ciągle ćwicząc scalenie i zwiększając swoją moc przewyższyli go. W końcu byli w fazie rozkwitu a Gohan już swoje maximum osiągnął i potem zmarnował talent. Nie był wojownikiem, lecz naukowcem. Mocniejsze treningi mogły równie dobrze spowodować wzrost energii u Gotronka. To by tłumaczyło czemu Mistic Gohan w walce z Hildegarnem był słabszy niż Gotronk.

Taa, ale Genialny Żółw wygrał nie dzięki swojej sile a fortelem jak sam napisałeś. To była rutyna i szczęście połączone z brakiem rozumu Goku Oozaru. Wątpie czy on sam i ktokolwiek wtedy przy zdrowych zmysłach próbowałby walki z Goku Oozaru.
Murzin Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 1.767
Posty: 49
Skąd: Polska
Czy nie był silniejszy od Kid Buu to opinia subiektywna i już mnóstwo dyskusji nad tym toczono, nigdy nie można było dojść w tej sprawie do porozumienia Ogólnie masz rację, po Buu sadze Gohan stopniowo zaczął tracić na sile, ale w swojej szczytowej formie był od Gotenksa sporo silniejszy i wątpię, by się to jakoś zmieniło, bo po wydarzeniach z Buu to wszyscy poza Vegetą i Goku nikt jakoś nie kwapi się do podniesienia swej siły.

Powiedzmy, że wyglądało to tak

Gohan (Buu)>Gotenks>Gohan(Hildegarn)>Gohan(Super)

Chociaż aktualnie Gohan coś niby ćwiczy z Piccolo, więc może powoli odbuduje swą formę, chociażby z początku Buu sagi

Wiadomo, że Goku Oozaru po treningu u Żółwia nie miał sobie równych na całej planecie, ale jednak były sposoby na jego pokonanie, bohaterowie w DB często uciekali się do forteli, bo przeciwnicy byli dla nich za mocni (Mafuba, Genki Dama). Tylko ktoś niespełna rozumu stanie do walki z dużo mocniejszym przeciwnikiem, zamiast szukać po prostu sposobu na pokonanie go.
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 384
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
[wycięto długi cytat]

Powiadasz, że Gohan Mistic u szczytu formy sprostałby Kid Buu. Nie można tego absolutnie wykluczyć. Był znacznie lepszy niż wcześniejsza forma Buu. Kid Buu pewnie też za bardzo nie urósł w siłę w stosunku do poprzedniej przemiany. Mogłaby to być z pewnością interesująca i wyrównana walka.

Moja propozycja: Gohan Mistic około 650 milionów jednostek. Tyle samo co Majin Buu (Kid Buu).

Mogę się zgodzić z tym schematem, który zaprezentowałeś. Tłumaczyłby z resztą pozorne sprzeczności między sagą "Buu" w mandze i anime oraz filmem kinowym z Hildegarnem.

Miejmy nadzieję, że Gohan odbuduje swoją formę. Piccolo również przydałby się solidny trening. Może jakaś asymilacja z Mega Piccolo z przeszłości? Wtedy powinien dostać niezłego powera.

Dodano po 8 minutach
Prince Diamand napisał(a):
Murzin napisał(a):
Czy nie był silniejszy od Kid Buu to opinia subiektywna i już mnóstwo dyskusji nad tym toczono, nigdy nie można było dojść w tej sprawie do porozumienia Ogólnie masz rację, po Buu sadze Gohan stopniowo zaczął tracić na sile, ale w swojej szczytowej formie był od Gotenksa sporo silniejszy i wątpię, by się to jakoś zmieniło, bo po wydarzeniach z Buu to wszyscy poza Vegetą i Goku nikt jakoś nie kwapi się do podniesienia swej siły.

Powiedzmy, że wyglądało to tak

Gohan (Buu)>Gotenks>Gohan(Hildegarn)>Gohan(Super)

Chociaż aktualnie Gohan coś niby ćwiczy z Piccolo, więc może powoli odbuduje swą formę, chociażby z początku Buu sagi

Wiadomo, że Goku Oozaru po treningu u Żółwia nie miał sobie równych na całej planecie, ale jednak były sposoby na jego pokonanie, bohaterowie w DB często uciekali się do forteli, bo przeciwnicy byli dla nich za mocni (Mafuba, Genki Dama). Tylko ktoś niespełna rozumu stanie do walki z dużo mocniejszym przeciwnikiem, zamiast szukać po prostu sposobu na pokonanie go.
Powiadasz, że Gohan Mistic u szczytu formy sprostałby Kid Buu. Nie można tego absolutnie wykluczyć. Był znacznie lepszy niż wcześniejsza forma Buu. Kid Buu pewnie też za bardzo nie urósł w siłę w stosunku do poprzedniej przemiany. Mogłaby to być z pewnością interesująca i wyrównana walka.

Moja propozycja: Gohan Mistic około 650 milionów jednostek. Tyle samo co Majin Buu (Kid Buu).

Mogę się zgodzić z tym schematem, który zaprezentowałeś. Tłumaczyłby z resztą pozorne sprzeczności między sagą "Buu" w mandze i anime oraz filmem kinowym z Hildegarnem.

Miejmy nadzieję, że Gohan odbuduje swoją formę. Piccolo również przydałby się solidny trening. Może jakaś asymilacja z Mega Piccolo z przeszłości? Wtedy powinien dostać niezłego powera.
Czasami fortele na dużo silniejszych przeciwników były niestety koniecznością. Osobiście wolę jak walka rozstrzygnie się w "normalny" sposób i nie ma wątpliwości kto jest silniejszy. "Mafuba" była potężną techniką. Można było nią pokonać każdego - zamykając go wirem w puszce.Mimo to miała trzy minusy. Pierwszy to fakt, że kończyła się śmiercią tego który jej użył. Drugi to czas koncentracji. Stanowczo zbyt długi. Trzeci minus to możliwość chybienia. W razie nie trafienia w puszkę atak kończył się fiaskiem.

"Genki dama" była istotnie potężną techniką, lecz tak samo jak "Mafuba" miała wady. Owszem mogła umożliwić pozyskanie energii od innych istot, nawet z innych planet, ale pod warunkiem że odpowiedziały one na wezwanie Goku. Druga wada dotyczyła zbyt długiego czasu zgromadzenia energii, co wystawiało "zbierającego" energię na atak. W razie braku własnych sił był zgubiony. Nawet Goku bez wsparcia nie udało się skutecznie zastosować tej techniki. Uważam, że przesadza się z jej skutecznością.
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Dragon Ball » Dragon Ball » [Co gdyby...] Goku nie walnął się w głowę?
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook