Forum Dragon Ball Nao

» Kogo nowego chętnie widzielibyście na stałe w drużynie Goku?

Kogo nowego chętnie widzielibyście w drużynie Goku?

Kogo nowego chętnie widzielibyście w drużynie Goku?
Ledgic 16,67% 1 16,67%
Paulo Kuhan 16,67% 1 16,67%
Brolly 0,00% 0 0,00%
Suu Shenron 0,00% 0 0,00%
Tapion 66,67% 4 66,67%
Wszystkich głosów: 6
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 383
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Jeśli o mnie chodzi to chciałbym, aby do drużyny Goku dołączyli Ledgic, Paulo Kuhan i w końcu Brolly (po przejściu przemiany ze złego na dobrego). Ledgic zawsze mnie intrygował. Ta postać ma coś w sobie. Nie chodzi tylko o wygląd i moc, ale również o sposób bycia. Prawie pokonał Goku na poziomie SSJ2. Obiecał mu, że potrenuje i się wzmocni do następnego razu. Paulo Kuhana dodałem do drużyny Goku ze względu na jego rywalizację z Goku na turnieju sztuk walki w Zaświatach. Spuścił Cellowi solidne lanie. Chociażby za to należy mu się dołączenie do Kakarotto. Poza tym miał ciekawe techniki. Podobnie jak Ledgic. Natomiast Brolly przy Goku mógł się stać dobry i znacznie silniejszy. Szkoda marnować potencjału tej postaci.

Kogo byście widzieli na stałe w drużynie Songa? Co sądzicie o moim wyborze?
Łukasz Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Łukasz
Wiek: 30
Dni na forum: 3.404
Plusy: 2
Posty: 622
Skąd: Biała Podlaska
Wybrałem Tapiona. Z kilku powodów. Jego historię można by napisać na nowo i stworzyć z tego nową sagę w Dragon Ball Super. Akcja filmu o Tapionie teoretycznie dzieje się mniej więcej w czasie DBS, łatwo byłoby wydarzenia usadowić w DBS, do tego byłoby to ciekawe dopełnienie sagi Trunksa z przyszłości i Zamasu - oto młody Trunks otrzymuje od Tapiona miecz.
pitek599 Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
pitek599
Wiek: 34
Dni na forum: 3.121
Posty: 398
Skąd: Warszawa
Niestety żadnej z podanych postaci nie chciałbym oglądać w druzynie Goku ponieważ nie.uwazam żeby coś wnieśli dobrego do takiego teamu o ile 4 wiezdny smok suu shenron miał.kodeks honorowy i walczył z zachowaniem.zasad fair play to ci inni raczej nic by nie wnieśli a przeciętni zawodnicy są po prostu [ ort! ] nudni,
Żeby jednak wypowiedzieć się na ten temat to powiem że do drużyny Goku mógłby dolaczyc mistrz Mutailto , chodzi mi oczywiscie o małego Goku z pierwszego Dragon Ball, dlatego mistrz Mutailto ponieważ mógłby naszego małego Goku nauczyć wielu pożytecznych technik i na pewno [ ort! ] wyszło by mu to na dobre, myślę że jeszcze mógłby dziadek Gohan być w jednej drużynie co mały Goku, z racji doświadczenia i wynikającej z tego mądrości życiowej , bardziej bym stawiał.na autorytety w jego druzynie i mądrość , ciekawe co.bynz tego wyszło

(... i ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony,a potem zapytawszy o zarobki nasze usiadł i zapłakał...)

z listu św, Pawła Apostoła do Polonian
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 383
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Mądrość i techniki przydałyby się, ale siła bojowa Mutailto przy mocach wielu wojowników Z i GT to dosłownie ugryzienie komara... Wg mnie za duży "honor" dla niego dołączyć do drużyny Songa.

Niby czemu Ledgic był nudny? Słaby? Prawie pokonał Goku SSJ2 z GT! Poza Vegetą i Ububem nikt z Ziemi nie dałby mu rady.

Suu Shenron miał kodeks honorowy. Też go zakwalifikowałem. Nadawał się i miał wielką moc. Pokonałby Vegetę SSJ4. Dopiero Goku SSJ4 po tzw. "Przekroczeniu" w "Shadow Dragon" był od niego o wiele mocniejszy. Suu znał również bardzo potężne techniki, co jest dodatkowym argumentem za włączeniem go do teamu.

Sam nie wiem czemu, ale dałbym szansę jeszcze Brolliemu. Miał talent. Większy niż Vegeta i Goku oraz większą wrodzoną moc. Zobacz co Vegeta osiągnął dzięki Songu. Gdyby Brolly stał się dobry to byłby niezrównany.

Nie skreślałbym też Paulo Kuhana. Analogicznie do Ledgica. Goten, Gohan, Piccolo i ziemscy wojownicy nie daliby mu rady. Trunks może by z nim trochę powalczył. Kuhan nie był przeciętny. Do czasu pojawienia się Goku w Zaświatach był tam najlepszym wojownikiem. Goku w Z prześcignął go energią KI dopiero osiągając SSJ3. Poza tym pokonał Cella jednym ciosem!
pitek599 Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
pitek599
Wiek: 34
Dni na forum: 3.121
Posty: 398
Skąd: Warszawa
Nie komentuj i nie sprzeczaj się zemną dla mnie Gt to taka alternatywa Db i postacie z niego raczej traktuje jako ciekawostkę świata Db tak samo jak Brollego i inne filmy kinowe a uwazam tak jak napisałem powyżej, ja uważam że Goku jest na takim poziomie że nie potrzebuje pomocników na poziomie ssj2 jsk Brolly czy Ledick a i przeciwnicy są tak potężni że tacy ,,, pomocnicy '' bardziej by przeszkadzali niż pomogli a mj chodzi ze Goku przydało by się technik kontroli Ki opanowania, mądrości i powagi,


PS Sila bojowa to nie wszystko , do walki trzeba mieć serce i zamiłowanie

(... i ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony,a potem zapytawszy o zarobki nasze usiadł i zapłakał...)

z listu św, Pawła Apostoła do Polonian
Prince Diamand Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Prince Diamand
Dni na forum: 383
Ostrzeżenia: 1
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Nie sprzeczam się, ale wyraziłem swoje zdanie. Mutailto nie miał nawet siły ciosu większej niż 200 jednostek... Czego mógłby on Songa nauczyć? Więc o czym my tu rozmawiamy. Drużyna Goku to za duży honor dla niego.

Na jakim niby poziomie? Ile razy Goku przegrał? Ile razy zginął? Ile razy wygrał w sposób mało przekonywujący? Obaj wiemy, że wiele razy. Poczytaj o tym w temacie o bossach, których nigdy nie pokonał.

Nie potrzebuje pomocników? To kim byłby bez przyjaciół i swoich wojowników? Dawno by zginął. Siła tkwi w przyjaźni. Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi w DB. Nie rozumiesz jego przesłania.

Skąd pomysł, że Brolly ma energię SSJ2??? Chłopie nie wiesz o czym piszesz... Nie Ledick, a Ledgic. Ledgic był prawie tak potężny jak Goku SSJ2 z GT, a ten z kolei był co najmniej równy mocą z Majin Buu.

Powagi? Nie pasuje ona do osobowości Songa. Tak samo mądrość. W takiej konwencji jest on dużo mniej przewidywalny. Opanowaniem jeszcze nikt nie zaskoczył.

Owszem siła bojowa to nie wszystko. Serce do walki i talent do sztuk walki są równie istotne, lecz bez odpowiednio dużej siły bojowej dwa pozostałe elementy na nic się zdają. Samą odwagą i determinacją nie wygrasz bez odpowiedniego treningu fizycznego (to taka kwintesencja Twojej ciężkiej pracy). Ba! Wtedy nawet najlepsza technika Ci nie pomoże! Talent można mieć i go nie rozwijać... Można go zaprzepaścić jak Gohan z DB... W końcu zleciał z poziomu "Mistic" na SSJ2.

Paulo Kuhan i Ledgic mieli ogromny talent. Tak samo Olibu. Kojarzysz tą postać? Niektórzy Saiyanie jak Gohan czy Goten obrośli w piórka. Tronka ratuje akcja z Mutem w GT. Dobrze, że był Ubub i podciągał drużynę. Taka świeża krew i ona zawsze jest potrzebna, żeby był progres.

Zobacz jakie baty dostawał Gohan od Rilda na level 1 w sadze "Super 17". Gdyby nie Ubub zginąłby.
Kuhan to urodzony wojownik. On i Olibu stale rośli w siłę. Nie wiemy co się dzieje w Zaświatach w GT, ale Kuhan i Olibu jako wojownicy ciągle trenowali, więc wiele wskazuje że nadal to robili i się wzmacniali. Ledgic był w gruncie rzeczy dobrym człowiekiem. Odmówił wykonywania rozkazów dyktatora planety Olmek, co dowodzi że nie był zły. Z Goku walczył, bo wiedział że jest mocny, usłyszał że Saiyanin i chciał go sprawdzić. Mimo przegranej obieciał Songowi, że potrenuje i przy następnym spotkaniu będzie znacznie mocniejszy. Ciekawa i niepowtarzalna postać. Byłby przydatny w drużynie Goku.

Piccolo Jr mógłby się cofnąć w czasie i dokonać asymilacji z Mega Piccolo. W sadze "Freeza" Piccolo Jr miał siłę ciosu około 1 miliona jednostek. Podczas sagi "Android" dokonał asymilacji z Wszechmogącym, co zwiększyło jego moc. Potem walczył na równi z C-17. Jeśli energia KI Goku SSJ w sadze "Freeza" wynosiła około 30 milionów jednostek i była dwa razy większa jak Frezera na ostatnim poziomie a mimo to była niewystarczająca do pokonania androidów (tak bynajmniej twierdził Tronk, jak wiadomo Goku SSJ z powodu choroby nie pokonał nawet C-19) to C-17 i C-18 byli od niego znacznie silniejsi. C-18 miała siłę zbliżoną do C-17, a Vegetę SSJ pokonała bardzo łatwo. Musiała być prawie dwa razy lub dwa razy silniejsza od niego. Ile siły miałby wówczas C-17? W moim odczuciu około 50-60 milionów jednostek, więc Piccolo Jr po asymilacji miał identyczną siłę bojową.

Zauważmy, że po asymilacji siła ciosu Piccolo Jr wzrosła z 1 miliona do 50-60 milionów jednostek, czyli 50-60-krotnie. Ile wzrosłaby siła ciosu Piccolo jr gdyby zasymilował się z Mega Piccolo? (!) To połączenie Szatana i Wszechmogącego było w przeszłości potężniejsze niż późniejsza asymilacja Piccolo Jr z Wszechmogącym. Czy Mega Piccolo był odpowiednikiem SSJ3? Być może a może był nieco słabszy od niego. W każdym razie efekty takiej asymilacji musiałyby być imponujące, o niebo lepsze niż tej z Wszechmogącym. Być może nawet Piccolo Jr mógłby zwiększyć swoją siłę bojową do nawet kilku miliardów jednostek, co stanowiłoby istotną część mocy SSJ4. Jest jednak jeden minus takiej sytuacji. Nigdy nie narodziłby się Wszechmogący w naszej rzeczywistości (żyłby zapewne w alternatywnej). Wypadałoby wzmocnić jakoś Piccolo Jr. W końcu DB to opowieść o smoczych kulach, a ich stwórcami byli Nameczanie. Brak rozwinięcia tej kwestii jest dla mnie minusem GT. Wprawdzie Piccolo był w GT silniejszy niż w Z, ale nie odegrał w tej serii żadnej roli i nie zwiększył kolosalnie swojej siły bojowej. Wielka szkoda.
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Dragon Ball » Dragon Ball » Kogo nowego chętnie widzielibyście na stałe w drużynie Goku?
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook