Forum Dragon Ball Nao

» Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 28
Dni na forum: 25
Posty: 16
Skąd: zkolu
Nie ma żadnego paradoksu czasowego w tym arcu o Zamasu (w anime). Jedyne co to trzeba uważnie oglądać początek sagi, zdając sobie sprawę, że Black Goku to Zamasu! No i wychwytywać niektóre zdania, które w momencie, gdy po raz pierwszy oglądasz tę sagę (nie znając żadnych spoilerów) wydają Ci się zupełnie nieistotne... Nie rozumiem czemu sięgacie, aż do takich absurdalnych pomysłów, że Black Goku jest z linni czasowej Cell'a (WTF?), albo w ogóle z jakiejśkolwiek innej niż ta nasza, główna ("teraźniejsza"). Ogólnie idąc tokiem myślenia metafizyki DB - dodatkowa linia czasowa powstaje wtedy I TYLKO WTEDY(!!!), gdy bieg historii zostanie zmieniony w niedrobiazgowy/znaczący/pokaźny sposób! Czyli Future Trunks podróżując do "naszej" teraźniejszości (mimo, że robił to kilkukrotnie), w tym arcu nie stworzył ani jednego dodatkowego timeline'u, ponieważ jego poczynania w "naszym świecie/czasie" miały obojętny wpływ wobec przewidzianej odgórnie dla "Nas" sekwencji wydarzeń. Tak samo Whis włączając "piaski czasu", nie mógł stworzyć kolejnego świata! (no bo on przecież w ostatecznym rozrachunku cofnął czas, a nie cofnął SIĘ w czasie). Jedyną dodatkową linię w tej całej sadze stworzył Beerus - wymazując Zamasu... I ogólnie jest to ta linia, którą my i tak odbieramy cały czas jako - "nasz świat". Istotną kwestią na którą trzeba zwracać szczególną uwagę to: przy wypowiedziach Zamasu trzeba wziąć poprawkę: "czy mówi to ten Zamasu, który finalnie został Blackiem... Czy ten, który został nieśmiertelny", bo ich zeznania często się różnią i będąc nieuważnym można się pogubić i mieć wrażenie paradoksu. A teraz przejdźmy do kluczowych wypowiedzi w tej sadze: 1) Gdy Zamasu trafia przypadkowo do naszego (czyli na dobrą sprawę też swojego) czasu jako Black rzuca do Goku tekst: "marzyłem o tym by zmierzyć się z Tobą w tym ciele" - wniosek: Zamasu Black ewidentnie już walczył do tej pory przynajmniej raz z Goku w swojej karierze. Jak wiadomo są tylko dwie możliwości interpretacji: albo ich pierwsza walka to był sparing u Gowasu za piecem i chodzi mu o to, że marzył o pojedynku z Goku używając ciała Goku... Albo ich pierwsza walka, to była ta właściwie egzekucja i miał na myśli, że marzył o pojedynku, w którym Goku by używał swojego ciała (WAŻNA OBSERWACJA: jedno wyklucza drugie! Co prowadzi do BARDZO BARDZO BARDZO WAŻNEGO WNIOSKU: Zamasu Black walczył z Goku do tego spotkania - TYLKO RAZ!!!). 2) Black robiąc rozeznanie, gdy się pojawił u nas sugeruje (mówiąc sobie pod nosem), że: zna Vegetę i zna Beerusa... WAŻNA OBSERWACJA: Vegety NIE POZNAŁ OSOBIŚCIE jako Zamasu (bazując na dalszej fabule). 3) W linni Trunksa Zamasuimmortal jest cały czas wiernym wasalem Gowasu, za czym idzie prosty wniosek: Że poza oczywistym pragnieniem urzeczywistnienia wizji swojego "świata idealnego" future Zamasu musiały ominąć sytuacje/informację przez, które podjąłby decyzję o zabiciu Gowasu! I TUTAJ UWAGA: Ominęły go wrzuty na GODTUBE z turnieju między 6 i 7 wszechświatem, przez co nie zdawał sobie sprawy z dwu rzeczy: primo - istnieje śmiertelnik, który może się mierzyć z Hakaishinem (posiada "boska ki") secundo - istnieją super smocze kule, które potrafią spełnić nawet najfinezyjniejsze życzenia. Czyli już chyba domyślacie się sami skąd ZamasuBlack znał Vegetę. 4) Po wizycie Blacka, Beerus rzuca do Whisa tekst: "dobra, sprawdź o co chodzi z tym Blackiem, bo sądząc po jego ki odniosłem wrażenie, że gdzieś już kiedyś ktoś z identyczną musiał się przewinąć, bo odczuwałem ją dziwnie znajomo", Whis odpowiada: "czyli Ty też to zauważyłeś"... WNIOSEK: Beerus i Whis, zdawali sobie sprawę, że jest ktoś taki jak Zamasu. (w końcu aktualny establishment każdego z wszechświatów powinien z założenia być dobrze znany przez aniołów... Tym bardziej, że Beerus dodaje później: "Black miał pierścień którego może używać tylko Kaioshin, a doskonale zdaję sobie sprawę, że w żadnym ze wszechświatów wśród Kaioshinów nie ma typcia co by wyglądał na bliźniaka Goku"). Kolejna kluczowa kwestia: kiedy NAJWCZEŚNIEJ ZamasuBlack, mógł zamienić się ciałami z Kakarotkiem? Oczywiście nie w momencie, gdy Beerus wymazał Zamasu, bo super smocze kule były wtedy nieaktywne... Generalnie jak to wszystko sobie ładnie poukładacie w główkach... Zauważycie, że ZamasuBlack, wcale nie musiał poznać Goku osobiście (Tym bardziej, że w scenie, gdy "przesłuchuje" Zuno, rzuca: powiedz mi wszystko o Son Goku! A przecież w tej wersji scenariusza, gdzie po drodze ma miejsce sparing w Kaiolandzie U10 i ogólnie Goku z Beerusem i Whisem odwiedzają herbaciarnie co parę h, to śmiało można powiedzieć, że ZamasuBlack zdobywa naprawdę wystarczająco dużo informacji o Son Goku, by już nie zawracać tą kwestią głowy Zuno). Dalej można wywnioskować nie robiąc jakichś tęgich eksperymentów myślowych, że ZamasuBlack dużo później rozkminił projekt przywłaszczenie sobie tytułu Kaioshina, zebrania super smoczych kul i prawdopodobnie zorganizował to przedsięwzięcie dużo subtelniej (PRZESŁANKA: Sceneria miejsca zbrodni z ** Gowasu po raz pierwszy w retrospekcji Zamasublacka różniła się pomieszczeniem oraz rodzajem rany - tam było dźgnięcie, a nie cięcie). A generalnie sam ten pomysł przyszedłby mu do głowy czy tak czy siak... Ogólnie śledztwo Beerusa i Whis'a, sparing z Goku itd zadziałały jak prowokacja, przyspieszająca uruchomienie działań w zakresie wdrażania w życie przez Zamasublacka swoich aspiracji i realizowanie tych wszystkich chorych ambicji . Zmierzając do konsensusu: Poczynania Whisa i Beerusa, upokorzenia przez Kakarotka wcale nie były konieczne, aby nasz Zamasu stał się Blackiem, a dodatkowo te wszystkie ruchy, nie były na tyle istotne, żeby zaburzyć kontinuum naszego świata na tyle by stworzyć nową "historyjkę" (pierścien/timeline). No i jeszcze jedna ważna kwestia: Dlaczego ZamasuBlack zadomowił się "na stałe" w linii czasowej Future Trunksa??? Oczywiste wytłumaczenie: "Zabicie Kaioshina i przejęcie jego funkcji plus podpieprzenie pierścienia czasu" to jakby nie patrzeć - delikatny przypał. A nawet więcej: jest to przestępstwo "nie ** dmuchał", które wyda się raczej prędzej niż później, a dodatkowo działając w pojedynkę nie zmieniając "serwera" to paździerzyca nieunikniona... <DŻI TI EJ BIJACZ>. Ogólnie ruch Zamasu wysiedlający Gowasu z posadki z automatu skazał go na tułaczkę po przyszłości. Oczywisty pierwszy ruch do najwcześniejszego momentu w którym super dragon boru zaczynają z powrotem prażyć i zamiana ciała z Son Goku to z perspektywy "zgubienia pościgu", było bardzo pomocne i chociaż ciutkę mylące trop. ZamasuBlack nie mógł sobie zrobić kabały byle gdzie, bo poruszając się w przyszłość, cały czas byłby w jednej, tej samej linii czasowej, w której i tak byłby oficjalnie uznanym mordercą i raczej na przestrzeni lat nie zapowiadałoby się, żeby sprawa "martwego Kaioshina, skradzionych pierścieni i zupełnym zbiegiem okoliczności jednoczesnego zaginięcia ludka będącego pierwszym w kolejce do przejęcia "królestwa" kiedykolwiek ucichła . ZamasuBlack pewnie, metodą prób i błędów, zaczął szukać w swoim "timeline'nie", miejsca gdzie WANTEDLEVEL spadłby mu na tyle, by mógł rozpocząć swoje killfrenzy. Jak tylko natrafił na świat future Trunksa w którym okazało się, że nie dość, że oficjalnie w opinii publicznej był czyściutki jak łza - "Zamasuimmortal", to jeszcze dodatkowo ciało Goku w tym świecie zmarło z głodu na raka lata wcześniej... Na pewno pierwsza myśl jaka mu przeszła wtedy przez kopułkę brzmiała: "No i ** teraz to jestem w domciu, łuuu, łuuu - SHOWTIME!" PRZESŁANKI: ZamasuBlack kiedyś wspomniał, że po zabiciu Gowasu i przejęciu ciała Goku oraz poszatkowaniu go wraz z rodziną to: "na początku długo błądziłem szukając rozpaczliwie silnego sojusznika... Kogoś kto miałby podobną wizję świata jak ja, kogoś komu mógłby w pełni zaufać..." i po tym tekście pojawiła się w odcinku retrospekcja jak w linni FutureTrunksa Zamasuimmortal wyjeżdża z herbatką i widzi ZamasuBlack'a i martwego Gowasu (to ta na koniec której się dosyć podejrzanie przytulili). Ogólnie będąc spostrzegawczym można wyciągnąć też wniosek, że pierścień czasu (ten co miał Zamasublack), zdaje sobie sprawę z istnienia wszystkich odrębnych linii (zielonych pierścieni) i uwzględnia je w swoim działaniu. Skąd taki śmiały wniosek? Jak pierścień jest używany do podróży wzdłuż jednego timeline'u (Gowasu+Zamasublack robią podróż 1000 lat w przód na planecie Babari) to świeci się na szaro... A jak dokonujesz podróży z jednej linii czasowej do drugiej, to pierścień świeci się na zielono (Zamasublack jak się pojawia u nas i nie wie co jest 5 to jak zobaczył, że pierścień mu zaświecił na zielono, to powiedział sobie pod nosem: "aha, czyli to ta linia czasowa"). Ma sens, nie? Dobra, myślę, że co nie co udało mi się Wam rozjaśnić... Ogólnie to sprostowanie napisałem ponieważ, zauwarzyłem multum skarg na brak konsekwencji, głupotę scenarzystów i mierność logiki co do sagi Zamasu z DBS... I zacząłem się zagłębiać bardziej w ten temat pod kierunkiem: "czy ktoś udzielił, rzetelnej odpowiedzi" i szczerze mówiąc strasznie mnie zdziwiło jak również zawiodło, że przytłaczająca większość sympatyków, fanów DB, nie radzi sobie z nadążaniem za fabułą tej produkcji... Gdzie dla mnie w DBS czasem jest wręcz za duża przesada jeśli chodzi o traktowanie odbiorców jakby byli średnio rozgarnięci... Ogólnie nie hejtuje fanów DB, sam kocham to anime i się nim jaram od jakichś 20 lat, ale naprawdę nie mogłem uwierzyć, że szukając 1,5h odpowiedzi na pytania dręczące odbiorców, nie znalazł się nikt kto by był w stanie rozwiać ich wątpliwości... Wielki props dla vegeta361 i mniejszy szounen - czytając wasze komentarze nie strzelam facepalm'ów (a niektóre Vegety to istny miód dla uszu - pozdro chłopaki)
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.873
Plusy: 64
Posty: 11.410
Skąd: Gdańsk
Paradoks jest w tym, że cofnięcie się Goku Blacka do tzw. teraźniejszości staje się przyczyną podróży Goku do U10, gdzie się po raz pierwszy spotkają. Czy tak nie było? Chętnie poznam odpowiedź. Przeczytałem tę ścianę tekstu powyżej (polecam stosować akapity - będzie czytelniej), ale zdajesz się poruszać inne aspekty.

Tu jest oficjalne wyjaśnienie fabuły, jeśli się wcześniej nie natknąłeś: viewtopic.php?p=227632#227632.

Pozwoliłem sobie usunąć niekulturalne powitanie i wydzielić posty do osobnego tematu, bo to nie jest komentarz dotyczący odcinka.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
ArcykapłanWhis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 28
Dni na forum: 25
Posty: 16
Skąd: zkolu
Bardzo dziękuję - kolejna świetna robota. Odpowiedź masz w tekście na frapujące Cię pytanie. Dodam, że to nie jest paradoks, ponieważ w momencie, gdy Black trafia do nas za Trunksem - JUŻ ISTNIEJE. Czyli automatycznie wyklucza to możliwość by jego pojawienie się, stanowiło jedną z przyczyn jego powstania dlatego, że już wszystkie obligatoryjne aspekty jego powstania zostały spełnione. Może się wydawać, że ta sytuacja miała jakąś istotną rolę w kwestii Black'a, ale właściwie paradoksem byłoby samo założenie, że to "musiało się stać, żeby Black powstał", gdyż nie musiało, bo by wtedy nie istniał i nie mógł się tam pojawić... Chyba nie za jasno to ująłem, w każdym razie ja wiem o co mi chodzi
Sorki za te ****. Jakby coś było niejasne - walcie! Wesołych

*Zredaguję tekst na czytelniejszy proszę Pana

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez ArcykapłanWhis: 25.12.2017, 14:31
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.873
Plusy: 64
Posty: 11.410
Skąd: Gdańsk
ArcykapłanWhis napisał(a):
Dodam, że to nie jest paradoks, ponieważ w momencie, gdy Black trafia do nas za Trunksem - JUŻ ISTNIEJE.
I właśnie na tym polega paradoks - że istnieje, a jeszcze nie powinien. To nie jest błąd, bo może źle się rozumiemy, tylko celowy zabieg obecny w co drugim filmie o podróżach w czasie (lub nawet w większości).

Nie przebiję się drugi raz przez pierwszy post, dlatego poprosiłem o odpowiedź na pytanie.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
ArcykapłanWhis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 28
Dni na forum: 25
Posty: 16
Skąd: zkolu
Spokojnie... Nie szukajmy zależności w codrugich filmach o "podróżach w czasie". Rozpatrując ten problem, trzymajmy się jedynie informacji jakie daje nam anime, oraz nie dodawajmy sobie własnych założeń, dopóki nie pojawi się taki problem, którego nie da się rozwiązać polegając jedynie na tym co wiemy bazując na samej fabule. A od razu uprzedzam, że wszystko w tym arcu jest całkowicie logiczne i kompletne - nie musimy sobie nic wyobrażać, ani dodawać.
Panie Shounen... Przykro mi to stwierdzić, ale jest Pan kolejną osobą, która na "dzień dobry" wpada we własną pułapkę (Biorąc pod uwagę jedynie ludzi aktywnie dzielących się w internecie swoimi przemyśleniami na temat tego arcu - jakieś 90% robi dokładnie to samo). Postaram się ująć to w podpunktach, całkowicie zdroworozsądkowo (gdzie jest pułapka/nadinterpretacja już sobie zauważycie sami). Okey, lećmy chronologicznie zadając sobie pytanie "do jakich wniosków na 100% pewnych (nie tych dofilozofowanych, lub pół pewnych... Takie bierzemy pod uwagę DOPIERO WTEDY, GDY POJAWI SIĘ JAKAŚ NIEŚCISŁOŚĆ - a nie pojawi się ) powinniśmy dojść, analizując każde kolejne wydarzenie?":

1) Przylatuje Future Trunks do naszego świata i opowiada, że: ma problem z gościem co wygląda jak Goku.
Wniosek 100%: (o ile Trunks nas nie ściemnia) ISTNIEJE/POWSTAŁ (zanim w ogóle Trunks ruszył w czasową podróż po odsiecz do nas... CZYLI JEGO OBECNOŚĆ NIE MOGŁA BYĆ SPOWODOWANA NASZĄ WIEDZĄ O NIM - BO ON I TAK JUŻ JEST!) szaleniec nie będący Goku, a będący jego ciałem (dlaczego to nie może być Goku któremu się coś pokićkało bardziej niż ma to w nawyku? - Oczywiście śmierć z głodu na raka prawdziwego Goku w jego rzeczywistości).
2) Zaraz za Trunksem wykorzystując "tymczasowy tunel" pojawia się u nas wcześniej wspomniany Black.
WNIOSKI 100%:
- Trunks nie ściemniał.
- Powstał taki gość, który nie jest Goku (tylko w jego ciele zaczął szaleć), a ma pierścień czasu i wygląda na to, że jest Kaioshinem!
Tutaj się na chwilę zatrzymajmy, nie wprowadzajmy sobie żadnych założeń. Nie wyobrażajmy sobie żadnych czasowych pętli. Po prostu dalej zostańmy przy tym co jest pewne:
*Chętnie dowiedzielibyśmy się czegoś więcej (a właściwie tyle ile się da) na jego temat.
ISTOTNE:
On i tak był/powstał/przydarzył się zanim zaczęliśmy go szpiegować!
CZYLI: Bez względu na nasze działania i tak powstanie Blackgoku!
W tym momencie trochę wyprzedzę fabułę (a właściwie to nawet jaki by nie był dalszy przebieg wydarzeń):
Można śmiało wywnioskować, że gość: SKORO W OGÓLE JEST, TO BĘDZIE I TAK BEZ WZGLĘDU NA TO CO MY ZROBIMY!
To już się stało/stanie (bez naszych ingerencji)! A to ile my się dowiemy ("my" - czyli Whis & Beerus) na jego temat i co w związku z tymi informacja zrobimy/jakie kroki podejmiemy (cały nasz wachlarz możliwości), NA PEWNO NIE SPRAWI, ŻE TO POWSTRZYMAMY!
Ponieważ, gdyby tylko się dało JAKKOLWIEK to powstrzymać (proces powstania Zamasublacka) naszym działaniem, to automatycznie Black nie mógłby się pojawić w naszej rzeczywistości! (Punchline? )
3) Wszystkie nasze poczynania, nie wpływają istotnie na samą konstrukcję historyczną naszej linii czasowej. Dopiero pierwszym przełomowym momentem jest wykasowanie Zamasu przez Beerusa.
W tym momencie TO "MY" stajemy się linią czasową nie trzymającą się scenariusza.

Resztę dopowiecie sobie sami czym mam kontynuować?
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 4.873
Plusy: 64
Posty: 11.410
Skąd: Gdańsk
ArcykapłanWhis napisał(a):
3) Wszystkie nasze poczynania, nie wpływają istotnie na samą konstrukcję historyczną naszej linii czasowej. Dopiero pierwszym przełomowym momentem jest wykasowanie Zamasu przez Beerusa.
W tym momencie TO "MY" stajemy się linią czasową nie trzymającą się scenariusza.
OK, teraz wiem, o co Ci chodzi. W sumie możesz mieć rację. Ale nadal wątpliwość budzi kluczowa kwestia, jak Black poznał Goku. Twórcy wyraźnie zdają się sugerować, że chodziło o ich spotkanie w U10. Jeśli istotnie tak było, to nie można obok tego przejść obojętnie i stwierdzić, że to wszystko był przypadek, a nie paradoks.

Jak ponadto interpretować słowa Gowasu z 54 odcinka, że "jeden z pierścieni pojawił się zaledwie kilka lat temu"? Zapewne miało to mieć związek z fabułą.

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT
ArcykapłanWhis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 28
Dni na forum: 25
Posty: 16
Skąd: zkolu
Shounen napisał(a):
Ale nadal wątpliwość budzi kluczowa kwestia, jak Black poznał Goku. Twórcy wyraźnie zdają się sugerować, że chodziło o ich spotkanie w U10. Jeśli istotnie tak było, to nie można obok tego przejść obojętnie i stwierdzić, że to wszystko był przypadek, a nie paradoks.
Oczywiście z perspektywy naszej indywidualnej linii, rzeczywiście wygląda to na "kluczowy moment". Ale weźmy też pod uwagę: "Black pojawiając się u nas zna Vegetę", a przecież z nim się nigdy nie spotkał tak jak z Goku (w 4 oczy).
Można zatem postawić całkowicie uzasadnione założenie: Zamasu w momencie wypowiadania życzenie: "zamień moje ciało z ciałem Son Goku", niekoniecznie musiał poznać Goku osobiście. A pomysł na to życzenie zrodził mu się jak przez ramię Gowasu oglądał co Goku wyprawiał na turnieju 6-7 Univers na KamiTube...
Wytłumaczyłoby to zarówno skąd u ZamasuBlacka:
*znajomość Vegety
*impuls, który przelał czarę niesprawiedliwości - czyli posiadanie przez śmiertelnika mocy dorównującej bogom (a co ciekawe - tego akurat nie mógł wiedzieć bazując na samym sparingu i spotkaniach z Goku w 4 oczy w U10, bo Kakarotek skończył na SSJ2 demonstrację swoich możliwości "na żywo").

Shounen napisał(a):
Jak ponadto interpretować słowa Gowasu z 54 odcinka, że "jeden z pierścieni pojawił się zaledwie kilka lat temu"? Zapewne miało to mieć związek z fabułą.

Po słowach Zamasu kierowanych do Future Trunksa w jego linii: "to wszystko Twoja wina, bo bez Twojej ingerencji nie mogłoby do tego dojść (powstanie Blacka)". Raczej oczywistym (przynajmniej dla mnie) wnioskiem jest, że za najświeższym powstałym pierścieniem stoi anomalia jaką wywołał Future Trunks pojawiając się w Z-etce.
Wygląda na to, że wszystkie "anomalie" (czyli na tyle istotne ingerencje, by powstał odrębny "wątek") z Android sagi w dragon ball Z po prostu się na siebie nałożyły: Podróż Trunksa/Uleczenie Goku/Podróż Komórczaka do nas w czasie za Trunksem - do naszej rzeczywistości. Wszystko właściwie stało się w jednym "kluczowym" momencie (odbiło się echem tylko na naszym świecie) i sprawiło powstanie tego jednego nieszczęsnego pierścienia (a nie pierścieni). Czyli na te 4 pierścienie, z wydarzeń jakie znamy od samego początku DB, "MY" odpowiadamy tylko za jeden (po tym arcu już za 2 ).
Skąd taki pomysł? A stąd, że jeszcze zanim cokolwiek się dowiadujemy o jakichkolwiek pierścieniach: Whis na widok Tajmmaszinu, spokojnie tłumaczy, że podróże w czasie (w przeszłość) są tabu nawet wśród bogów, a Beerus już będąc pełen nerwów dodaje: "Nie macie pojęcia jakie konsekwencje ponoszą osoby od tak bawiące się czasem! Jak możecie w ogóle śmieć być tacy beztroscy!". Oczywiście Bulma to kwituje, że skąd niby miałaby o tym wszystkim wiedzieć, a poza tym to nie ONA zbudowała Tajmmaszinu, tylko ONA Z PRZYSZŁOŚCI, więc bez lipy. W każdym razie WNIOSEK: zachowanie Beerusa wskazuje, że do tej pory musiała się co najmniej [ ort! ] 2x (a zdarzyła pewnie 3, bo za naszą 4 i 5 kwestię nikt nie beknął) zdarzyć sytuacja, że ktoś "przyfisiował" sobie z czasem -> Wydało się -> Timecfaniaczek zostaję solidnie ukarany.

Teraz użyję swojej wyobraźni robiąc mały eksperyment myślowy (nijak tego nie można poprzeć żadnym argumentem, ani nie wynika to z fabuły). W każdym razie według mnie sytuacja za każdym razem wyglądała tak że jak tylko pojawia się w jakiejś linii ktoś z przyszłości to zaraz jak tylko zacznie sobie robić kabałkę to wymazywany jest z marszu cały wszechświat. A nawet wszystkie wszechświaty - cała linia czasowa. Stąd oczywista panika Beerusa (no bo raczej nie z troski o to co się stanie z Bulmą lub future Trunksem). Dlatego też Whis zrywa boki ze śmiechu, jak wychodzi na to, że w razie ewentualnych pretensji o konsekwencje jakie wynikły z tych wszyskich podróży w te i na zad w arcu o Zamasu, przy ewentualnym śledztwie wszystko i tak będzie na Beerusa xD. Ogólnie to po tej sadze "MY" (nasz/czas/swiat/wszystkowszystko) jesteśmy "podwójnie poprawioną linią", więc stąpamy po bardzo kruchym lodzie... Generalnie wszystko uchodzi nam na sucho, bo nasze wybryki i wynikające z nich zaburzenia "porządku" bardzo się podobają Daishinkanowi... W końcu chyba nikt z was nie dał się nabrać na to, żeby Zen-oh grał pierwsze skrzypce

Ten post był edytowany 3 razy, ostatnio zmieniony przez ArcykapłanWhis: 26.12.2017, 2:34
Al Ed Upek Kobieta
"Deus Volt
Deus Volt
[ Klan Kutang ]
Al Ed Upek
Wiek: 28
Dni na forum: 3.976
Plusy: 10
Posty: 5.016
Skąd: Włocławek
Mogło być prościej. Otrzymując jego ciało otrzymał nie tylko możliwości fizyczne, ale też zasób pamięciowy.

Obraz
Nigdy nie będę w 100 % szczęśliwy, bo spirytus ma 96 %.- mój kolega Marcin.
-Nadia, gdzie moje gacie?
-Nie wiem, pewnie do muzeum wzięli.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka - Roman Dmowski
Panie Bolesławie, witamy w domu. Witamy całą ekipę czarnuchów z łańcuchami.
Gdzie jest ta Irlandia, no gdzie? Ja wam powiem gdzie. Za Wielką Brytanią.
Nie oznacza to jednak, że byłem świniakiem pokroju Kwaśniewskiego, czy innego Komorowskiego, aż tak nisko nie upadłem. Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić. Chłopak wyczaił ją na skupie żywca. W sezonie tzw "świńskiej górki". Na imie jej było Teresa, Teresa z domu Bąk. Gonar wziął 2k kredytu na suple. xD
ArcykapłanWhis Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 28
Dni na forum: 25
Posty: 16
Skąd: zkolu
Al Ed Upek napisał(a):
Mogło być prościej. Otrzymując jego ciało otrzymał nie tylko możliwości fizyczne, ale też zasób pamięciowy.
Już mniejsza o to, że nie mamy JAKICHKOLWIEK podstaw, bazując na SAMEJ TREŚCI by takiemu zdaniu zaprzeczyć lub potwierdzić je w 100%. Jest to zwyczajnie kolejne "indywidualne założenie". (Takie powinny się pojawiać dopiero jak jesteśmy pod ścianą tak bardzo, że ze względu na niekompletność informacji nie mamy żadnej możliwości by poradzić sobie z rozwiązaniem jakiegoś problemu/kwestii spornej, bez zgadywania i/lub dopowiadania sobie czegoś)
Powiedz mi co dokładniej by to według Ciebie uprościło, bo nie mam najmniejszego pojęcia do czego bijesz w tym momencie? A będąc szczerym - bardzo mnie zaintrygowałeś

Dodano po godzinie
Shounen napisał(a):
Tu jest oficjalne wyjaśnienie fabuły, jeśli się wcześniej nie natknąłeś: viewtopic.php?p=227632#227632.
Jejciu, spędziłem nad tym prawie dwie godziny (Bo w szkole miałem mongolski? BYNAJMNIEJ!), żeby porządnie to rozgryźć. Właściwie to większość tego czasu zmarnowałem licząc, że doznam jakiegoś oświecenia jeżdżąc wzrokiem różnymi trasami podążając za strzałkami.
Faktycznie jest bezbłędny, ale to nie jest wyjaśnienie fabuły. Raczej nazwałbym to: najbardziej minimalistycznym graficznym "szczegółowym streszczeniem" całej sagi jakie tylko dało się zrobić. Niekoniecznie zważając przy tym na wrażenia estetyczne odbiorców, bo jak się domyślam - ze względu na konwencje ten wykres pewnie wielu przerasta...
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » Goku Black i paradoks czasowy?
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook