Forum Dragon Ball Nao

» Podejście Toriyamy do DB

Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 29
Dni na forum: 5.026
Plusy: 64
Posty: 11.880
Skąd: Gdańsk
Pamiętacie zgrzyt dotyczący imienia Beerusa. Imię wymyślił scenarzysta Battle of Gods, Yūsuke Watanabe, i postać ta miała być odpowiedzialna za "zarażenie" Saiyan złem (jak wiirus). Toriyama myślał, że imię pochodzi od piwa, a fabułę filmu całkiem zmienił.

Po pięciu latach stwierdzam, że to niepozorne nieporozumienie dobrze obrazuje odmienny stosunek Toriyamy i fanów do DB (uogólniając), do których można zaliczyć Watanabego (rocznik 79). Fani chcieliby, pół żartem, pół serio, bohaterów z groźnie brzmiącymi imionami i tak dalej, a Toriyama kontynuuje swoje, czyli nadaje im głupie imiona (nadal uogólniając).

Regulamin Forum | Anime Phrases - cytaty z anime i mang | TG+YT

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Shounen: 03.03.2018, 21:58
Indiger Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Indiger
Wiek: 19
Dni na forum: 396
Posty: 110
Większość fanów serii zawsze oczekiwało od Dragon Balla agresji, brutalności. Czasem jednak gryzło się to ze śmieszkowym podejściem Akiry. Na ostateczny efekt mocno wpłynął edytor pana Toriyamy który nie raz odciągał go od głupich pomysłów.

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Indiger: 19.05.2018, 16:59
Paweł Dybała Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 112
Posty: 20
A ja mam podejście zgoła odmienne niż Indiger. Toriyamie udało się stworzyć serię, która jest jednocześnie epicka i zarazem parodystyczna wobec tych na poważnie epicko nadętych. W Dragon Ballu cały czas mamy do czynienia z takim porozumiewawczym mruganiem do czytelników, a w DBS widać to doskonale. Już na samym początku mamy jednego z najpotężniejszych wojowników na świecie jadącego na... traktorze, bo mu żona kazała zarabiać. Wkrótce potem pojawia się straszliwy bóg zniszczenia, którego imię pochodzi od piwa (zamierzenie czy nie, to już tam inna kwestia, liczy się efekt). Który, dodajmy, jest straszliwym łasuchem. Który się wkurzył, bo Buu zjadł cały pudding. Jak tu brać coś takiego w pełni na poważnie? Dla mnie cały urok DB tkwi w takich właśnie kontrastach.

To, że niektórzy fani chcą od serii więcej powagi to jedno. Ja natomiast się cieszę, że autorzy, póki co, się tym naciskom nie poddają. Gdyby DB obedrzeć z tej lekko śmieszkowej otoczki, nie byłby tą samą serią, która podbiła serca tylu wielbicieli na całym świecie.
gregor94 Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
gregor94
Wiek: 23
Dni na forum: 3.900
Posty: 224
Skąd: Grudziądz
To byłaby katastrofa! DB musi być śmieszkowe, bo to jest lekka manga. Bez Toriyamy DB stanie się niestrawnym patosem.
szarlej_3 Kobieta
Super Nameczanin
Super Nameczanin
szarlej_3
Wiek: 25
Dni na forum: 218
Posty: 148
Skąd: Szczecin
Dla mnie specyficzny humor DB stanowił o jego sile, już samo DB było pełne głupkowatych gagów, które potrafiły naprawdę rozbawić, sam fakt małego Goku o dużej sile stanowił kontrast dla produkcji, gdzie mieliśmy poważnych, mrocznych i silnych. A tutaj większość to właśnie taka zabawa.


Paweł Dybała napisał(a):
Toriyamie udało się stworzyć serię, która jest jednocześnie epicka i zarazem parodystyczna wobec tych na poważnie epicko nadętych. W Dragon Ballu cały czas mamy do czynienia z takim porozumiewawczym mruganiem do czytelników (...)
Podpisuję się pod tym, chociaż dla mnie pod tym względem najlepsze było DB zwykłe, mimo że uwielbiam Z, to jednak w DB mieliśmy więcej humoru, luźnego podejścia, w DBZ początkowo były poważniejsze kwestie i tego humoru trochę brakowało, z drugiej strony był Vegeta, więc nie narzekałam. No i w sadze Buu chyba najwięcej tych żartów, choćby z Zamaskowanych Wojownikiem, z Vegetą rozwalającym maszynę, z Goku i Vegetą walczącymi przeciwko Buu jako cukierek, albo Gotenks vs Buu, sporo tego.
Indiger Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Indiger
Wiek: 19
Dni na forum: 396
Posty: 110
Oj tam, zawsze byłem wielkim fanem gagów Toriyamy, (taka walka Gotenksa z Buu to po prostu mistrzostwo)
Pytanie czy brutalny i poważny Dragon Ball osiągnąłby ten sam sukces? Nie wiem.
Tak jak wspomina autor tematu od zawsze istniało jakieś "nieporozumienie" na linii Toriyama fani, on dążył do humoru większa część fanów do brutalności. Gdzieś się to wszystko spotkało w połowie drogi.
Pamiętacie słynny odcinek z Aralką w DBS? Ile hejtu się wylało? Ribrianne na TM? Odbiór takich smaczków jest mocno indywidualny. Jedni się z tego cieszą a inni hejtują. Ot całe piękno
Paweł Dybała Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 112
Posty: 20
Indiger napisał(a):
Pamiętacie słynny odcinek z Aralką w DBS? Ile hejtu się wylało
Serio? O_O
Ale czemu?
Szczerze mówiąc, trochę nie ogarniam, jak można być fanem DB i nie pojmować integralności efektów komediowych w jego świecie.
Indiger Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Indiger
Wiek: 19
Dni na forum: 396
Posty: 110
No niestety panie Pawle, tak wygląda typowy dzień fandomu. Większość ludzi nie ma pojęcia co to manga, obejrzeli jedno anime w życiu i mają jakieś kosmiczne wymagania. Ten obrazek to ładnie pokazuje https://puu.sh/zzP1H/927041e795.jpg

@ Z tym nazwaniem głupkiem Toriyamę to przesadziłem trochę. Lubię Dragon Balla w takim stylu w jakim go mamy obecnie, ale myślę że odrobina brutalności by po prostu nie zaszkodziła. To miałem na myśli.

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Indiger: 03.03.2018, 21:31
Katz Mężczyzna
^Hatamoto
Hatamoto
[ Klan Tokugawa ]
Katz
Wiek: 28
Dni na forum: 3.754
Plusy: 26
Posty: 4.928
Skąd: Bydgoszcz Respekt: 99
Podejście Toriyamy do DB nic się nie zmieniło, ale zmieniło się za to podejście świata do DB. Od zakończenia DB GT przez długi czas ludzie karmili się fanowskimi utworami, które były takie, jakie sami chcieli i gdy pojawiła się oficjalna kontynuacja pojawiło się wielkie ale, że jest tak a nie tak, że Goku SSJ5 powinien być jedynym prawilnym poziomem a nie Gody ;p Podobnie sytuacja ma się z Gwiezdnymi wojnami gdzie w książkach, grach czy komiksach po zakończeniu bitwy o Endor było tak, a aktualne filmy przedstawiają historię inaczej.

Ceni się to, że autor trzyma się swoich poglądaów i wizj i nie można nazywać go za to głupkiem. Teraz ma pewnie więcej do powiedzenia niż wtedy, kiedy tworzył oryginalną mangę gdy była popularna i można było na niego wpłynąć, bo nikt wtedy nie przypuszczał, że ta popularność utrzyma się przez lata i stanie się fenomenem na skalę światową.

Jedyny zarzut mam tylko do jego minimalizmu u aktualnych postaci. Wynika pewnie z tego, że już mu sie nie chce ślęczeć przed masą postaci, sta do pomocy w aktualnej sadze DBS poproszono Tyotarou i mimo iż na razie nie ma oficjalnych informacji, kto dokładnie odpowiadał za którą postać to chyba idzie to dostrzec i w tym aspekcie niestety przewaga jest po stronie Pana, którego imię kojarzy się z popularną japoońską marką samochodu

Ideology evo:
Józef Stalin: "Cudów nie ma"
Donald Tusk: "Polska będzie gospodarczą potęgą"
Berlusconi: "Wygramy, bo nie jesteśmy fiutami".
Obraz
vegeta391 Mężczyzna
Super Saiyanin 3
Super Saiyanin 3
vegeta391
Wiek: 24
Dni na forum: 3.605
Plusy: 3
Posty: 1.346
Toriyama zawsze miał podejście raczej olewające, a przynajmniej do miana olewacza pretendował. Ot, praca, tyle. Jest to bardzo zdroworozsądkowa postawa i za nią go uwielbiam. Zrobić swoje, odwalić, by było do porządku, ale bez przemęczania się, i oddawać się przyjemnościom, hobby, rodzinie. Raison d'être?

Obraz
Zapraszam do pomocy w rozwoju strony
Testy o db: 1 i 2
MyAnimelist
Warto posłuchać:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » Podejście Toriyamy do DB
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook