Forum Dragon Ball Nao

» Dzieciństwo i młodość Vegety

Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
Jak wygladało według was jego dziecinstwo i młodość (do czasu pojawienia się w DBZ)?

Ja mam kilka teorii przestawie najpierw jedną z nich:

Planeta Vegeta. Klinika zamku królewskiego.
Na świat przyszedł drobny, zdrowy i wyjątkowo silny chłopiec. Syn króla Saiyan.
Malec po badaniu i zmierzeniu siły został odłożony do niemowlecego łóżeczka. W sali, w której położyli chłopaka było pięćdziesiąt łóżeczek z noworodkami. Razem z księciem na sali leży pięćdziesiąt noworodków do wieku jednego miesiąca. Starsze dzieci te silniejsze były później wypisywane do "domów", a te słabsze wysyłane na podbój planet ze słabymi mieszkańcami. Książę oczywiście zalicza się do tych silniejszych.
Dziećmi umieszczonymi w tych łóżeczkach opiekują się specjalnie przeszkolone pielegniarki. W salach noworodkowych prawie ciągle słychać płacz. Mały książę jednak był dość spokojnym i dużo śpiącym noworodkiem.

Po miesiącu chibi-Vegeta został wypisany do domu. Chłopak już dużo mniej śpi. Zaczął też próbować przewracać się w łóżeczku. Już z dosyć dużą wprawą porusza rączkami i nogami.

Kilka dni po wypisie. Chłopak, który juz swobodnie się przewraca. Zaczął raczkować, na razie [ ort! ] dość nieporadnie, ale szybko nabiera wprawe.

Chłopak będzie przygotowywany na wojownika. Na razie jest jednak za mały aby uczyć się sztuk walki, ale góra za kilka miesięcy będzie gotowy aby zacząć trening.

cd.
Vego SSJ 3 Mężczyzna
Wojownik
Wojownik
Vego SSJ 3
Wiek: 29
Dni na forum: 4.233
Posty: 41
Skąd: Ciechanów
Trudno to sobie wyobrazic, ale znajac Vegete i jego ambicje, mozna dojść do wniosku iz to buło dziecko bardzo porywcze, w końcu jaki ojciec taki syn

FINAL FLASH
Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
ciąg dalszy mojej pierwszej teorii:

Książę już jako roczne dziecko umiał świetnie latać i znał postawowe ciosy, nawet próbował używać trudniejszych technik. (oczywiście już świetnie chodził i mówił). Chłopak wykazywał wyjotkowy talent do sztuk walki. Vegeta był dzieckiem bardzo żywym. Był tak zdolny w sztukach walki, że zaskakiwał swoim talentem wszystkich dorosłych Saiyan, którzy mieli okazje zobaczyć umiejętności małego księcia. Dużo trenował, gdyż król uważał, że jego syn zostanie kiedyś najlepszym wojownikiem wszechświata (ale ambicje). Chłopak rósł więc w przekonaniu co do swojej siły. Rzaden z jego rówieśników mu niedorównywał, był nawet silniejszy od wielu od siebie starszych wojowników. Nikt jednak nie wiedział jaki on naprawde skrywa w sobie potencjał.
Teraz roczny chłopak trenuje. Trenuje z jakimś żołnierzem, który na razie [ ort! ] jest silniejszy od malca, ale to nie potrwa długo.
Mimo że żołnierz jest bardziej doświadczony od dzieciaka, musi bardzo uważać gdyż chłopak i tak może go zaskoczyć np. używając wymyślonej przed chwilą techniki.
Chłopak potrafi wymyśleć świetną technika w czasie ułamka sekundy.
Książę opanował po mistrzowsku technike Renzoku Energii Dan. Do tego miał świetny refleks i wiedział jak należy walczyć. Nowe techniki opanowywał w tempie ekspresowym. Nie raz się zdarzało, że raz widział jakąś technike i sekunde później już potrafił ją bezbłędnie stosować!

Chłopak jest wychowywany surowo. Przygotowują go aby w przyszłości został twardym i dumnym wojownikiem. Do tego ma twardy i silny charakter.


cd.
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.290
Plusy: 2
Posty: 1.401
Sorry Aniu...
czasem się czepiam... ale istnieje osobny temat na teksty ff. Tam możesz się wykazać talentem, który jak wyraźnie widać, posiadasz.Wystarczy zapoczątkowac nowy wątek.
A tak na marginesie- tematyka dzieciństwa Vegety wydaje mi się co najmniej [ ort! ] dziwna...
I chyba odzwierciedla aktualny stan forum- mały zastój i brak oryginalności nowych tematów
pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
Dai Kaiosama napisał(a):
Sorry Aniu...
czasem się czepiam... ale istnieje osobny temat na teksty ff. Tam możesz się wykazać talentem, który jak wyraźnie widać, posiadasz.Wystarczy zapoczątkowac nowy wątek.
A tak na marginesie- tematyka dzieciństwa Vegety wydaje mi się co najmniej [ ort! ] dziwna...
I chyba odzwierciedla aktualny stan forum- mały zastój i brak oryginalności nowych tematów
pozdrawiam
Ja chciałam się dowiedzieć się jak wy myślicie jak mogło wyglodać jego dziecinstwo i sama wyrażam swój pogląd, fakt to przypomina trochę fanfic. Ciekawy temat do tego żadko poruszany. I chcę się podzielić moją wersją.
A po za tym na forum jest wiele tematów gdzie też niektórzy próbuja się wykazać weną twórczą.

Po za tym chciałam też poruszyć tu jaki był ogólny sposób opieki i wychowania dzieci w śród Saiyan!
Oczywiście książę jest wyjątkowy, ale dużo rzeczy też go dotyczyło.
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.290
Plusy: 2
Posty: 1.401
Po za tym chciałam też poruszyć tu jaki był ogólny sposób opieki i wychowania dzieci w śród Saiyan
A to już zupełnie coś innego.
Dotykasz bowiem bardzo ważnej sfery życia społeczeństwa. Sfery, o której tak właściwie to nie wiemy nic konkretnego i wszystkie nasze teorie pozostaną w kategoriach domysłów, wyobrażeń. Ale z tego punktu widzenia jest to bardzo ciekawa sprawa. Warta przemyślenia... podobnie jak każda inna nieznana nam z faktów sfera życia społecznego Saijan.
pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
Według mnie Saiyanie nie byli za bardzo opiekuńczymi rodzicami.
Jak dzieci trochę podrastały (te które nie zostały odesłane) zaczynał się morderczy trening. Myśle, że mogły nawet istnieć jakieś "ośrodki treningowe" w których uczono dzieci. Choć książę pewnie miał indywidualny tok nauki, ale pewnie dużo i ciężko trenował.

Całkiem możliwe, że często mocno obrywał. (trudno nie obrywać gdy walczy małe dziecko z silniejszym i bardziej doświadczonym wojownikiem - wiem, że książę był wyjątkowo silny, ale myśle, że do trenowania takiego talentu wyznaczono jednych z najlepszych wojowniku i fakt, że w danej chwili byli silniejsi nie oznacza, że mieli większy potencjał, bo nie mieli).

Książę przez pierwsze lata życia wychowywał się na dworze królewskim Saiyan jako następca tronu. Jest też jedynym dzieckiem króla o jakim wiemy. Czyli można założyć, że był jedynakiem, albo że miał rodzeństwo. (i nie sposób było by bezsprzecznie to rostrzygnąć)
Cr4v3n Mężczyzna
Wojownik
Wojownik
Cr4v3n
Dni na forum: 4.213
Posty: 32
Skąd: Satan City
Kawałek z życia małego Vegety, można zobaczyć w Filmie Specjalnym z Bardockiem. Trenował sam, walcząc z kilkunastoma Saibarmanami jednocześnie. Z charakteru był taki sam jak dorosły, czyli waleczny i uparty. Nie miał szacunku do Freez'y, i knuł jak go pokonać. Od dziecka także podbijał inne planety. Już wtedy towarzyszył mu Nappa.
Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
Tak Vegeta już w dzieciństwie był "sobą" tzn. już wtedy wykazywał cechy charakteru, które w serii były ukazane u dorosłego księcia.
Był waleczny, dumny, uparty, ale też inteligetny, no i zdolny do intryg.
Był też bezwględny.
Ania Kobieta
Saiyanin
Saiyanin

Wiek: 32
Dni na forum: 4.265
Posty: 181
Skąd: Olsztyn
Odświeżam trochę ten wątek, gdyż zastanawiałam się na trochę późniejszym aspektem, a mianowicie tym od czasu gdy został zniszczony jego dom do czasu gdy pojawił się w serii. Dokładniej chodzi mi jak Frezer traktował swoich niewolników, gdyż powiedźmy w prost tym byli dla niego jego podwładny. W mandze i anime nie było wiele na ten temat, tylko kilka jak to się mówi poszlak.
Ja się ze tchnęłam w różnych fanfikach z różnymi skrajnościami najczęściej z Frezerem tortującym swoich ludzi tylko dla rozrywki, a szczególnie w nich upatrzył sobie Vegete.
Druga skrajność to taka, że Frezer rozpieszcza swoich ludzi.
Ja zaś osobiście uważam, że w zamyśle autora życie w tej armii miało przypominać coś pośrodku, czyli jeśli było się posłusznym i miało szczęście, że nie w trafiło się na wściekłego szefa, to nie było źle.
Co nie zmienia faktu, że na temat życia w tej armii było bardzo niewiele, pewnie dlatego, że Vegeta nie lubił wspominać o swojej przeszłości.
Megawojownik1234 Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 483
Posty: 4
No co tu ***** myślec nad tym. No po prostu się non-stop napiep***** i nic wiecej. Był ksieciem Super Wojownikow Kosmicznych wiec był wychowywany na pyszałka.Tyle w temacie

Prosimy nieco kulturalniej.
Shounen
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Dragon Ball » Dragon Ball » Dzieciństwo i młodość Vegety
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook