Forum Dragon Ball Nao

» Naruto - następca DB?

Strony: poprzednia  1, 2, 3, 4  następna
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.293
Plusy: 2
Posty: 1.401
Przyznam, że i ja jestem wzruszony wypowidzią Bartka.
Ty bardziej, że juz dawno nie miałem okazji porozmawiac z kims na tak zwanym "poziomie".
Cieszę się, że padło na Ciebie:)


Myśle, że bardzo dobrze ująłeś to, co fanom dawał DB.
Oraz to, czego nastepne pokolenie fanów szuka w Naruto.
Nie oszukujmy się- wbrew wszystkiemu DB to juz historia.
Fakt, ciągle zywa dzięki fanom, którzy pozostają wierni swojemu uochanemu tytułowi.
Ale zamykanie się na serię, która w sporym stopniu odwołuje sie do wzorów DB, byłoby poważnym błędem, zamknieciem sobie drogi rozwiju, ograniczaniem horyzontów.
Ja wierzę, że Naruto może powtórzyc sukces Smoczych Kul.
Powtórzyc, bo przebic byłoby naprawde trudno...

Czy Naruto ma szanse przyciągnąc do siebie fanów DB, którzy wiek lat kilkunastu maja juz za sobą?
Ja werzę, z etak.
Sam bardzo chetne oglądam Naruto i, chcąc nie chcąc, porównuje go z DB.
Jednak nie na zasadzielepszy- gorszy.
Jak dla mnie Naruto to DB nowego pokolenia fanów m&a.
Starszym fanom Naruto ma szansę przypomniec to, zym jest fascynacja i ozywić dawne, tak pzrecież niezwykłe odczucia, które wielu z nas kierowało w stronę dzieła p. Toriyamy.

Umarl król, niech zyje król...?
Nie, król nie umarł. Dla rzeszy fanów on wciąż zyje.
Żyje, ale dziś nie jest już jedynym władcą świata fanów m&a.

I zrobiło się jakoś tak... sentymentalnie.


pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Focus Mężczyzna
"GMF
GMF
[ Klan Asakura ]
Focus
Wiek: 30
Dni na forum: 4.499
Plusy: 41
Posty: 2.966
Skąd: Szczecin
Otóż to Dai. Naruto staję się motorem napędowym, małą drobinką życia (bo przecież czy Anime, a dla wielu po prostu bajka, może być uznana, za coś wielkiego? ), który chcąc nie chcąc, identycznie jak DB, kształtuje znów, kolejną warstwę ludzi, pokroju nas samych. Do czego zmierzam ? Db, jak już wspomniałeś, było naszą historią, kawałkiem naszego życia, a także czymś, co ukształtowało nasz charakter. Dla młodych ludzi, chodź by tych, co mają dziś po 10-11 lat i nie mieli styczności z DB, będzie to nowa, wspaniała seria, która pewnie znów ukształtuje życie chodź by tej garstki ludzi. Wiele zawdzięczamy naszym anime. Dają nam obraz zabawy, śmiechu, często ekscytują, ale także mimowolnie uczą, za co powinniśmy być im wdzięczni. Ja ze swojej strony, pragnę podziekować DBZ, za to, co uczynił dla mnie. Pomógł mi w okresie, w którym dziecku jest naprawdę trudno. Mam duży dług wobec tej serii, nie mniej teraz, podobnie jak mówisz, nie zamykam się na jedną serię (jak robi większość osób w stosunku do DBZ), ale szukam także czegoś, co mogło by poszerzyć te podwaliny, jakie dało mi DBZ. Tą serią jest dla mnie Naruto, liczę, że i w stosunku do niej będę miał dług wdzięczności, a ją samą czeka świetlana przyszłość, na miarę jej wspaniałego prekursora. Pozdrawiam.

Regulamin Forum | Cytaty z mang i anime

Obraz
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.293
Plusy: 2
Posty: 1.401
Rozpatrując ten temat w tych kategoriach, myślę, że z pełną odpowiedizalnością Naruto można nazwać następcą Dragon Balla.

I dobrze, bo wierze, ze na to miano jeśli jeszcze nie zasłużył, to z całą pewnością zasłuży.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
SongoFanka Kobieta
Wojownik
Wojownik

Wiek: 24
Dni na forum: 3.888
Posty: 42
Ehm...Naruto jest niezwykłe ale DB nie przebije!!!Nie ma mowy!!!W Naruto widzę coś z DB bez przerwy ale jednak...A więc,DB i Naruto mają ciekawą fabułę ale DB bardziej wciąga...Walki w DB są o niebo lepsze nie ma co porownywać!!!Siła Naruto jest nie do porównania z mocą Goku ale mniejsza.Naruto jest świetnym anime/mangą ale jednak DB nie zastąpi!!! Nie ma szans na to...Kolejna ciekawa różnica to to,że rozwój Goku śledzimy od małego do dorosłego <jak się żeni (kill Chi-Chi xD),ma dzieci wnuczke itd. no i jak staje się coraz lepszy>...w Naruto widzimy rozwój siły bohaterów ale co do wieku czy wyglądu...ehhh...lupe proszę więc po prostu DB jest lepsze!

Avensus: przygodę z Naruto rozpoczynamy, gdy ma on bodajże 12 lat, więc w tym samym wieku co Goku, a w Shippuuden ma 16 lat, więc historię Naruto śledzimy także od dziecka.

Son Goku Rulez!!! Zawsze był,jest i będzie the best
Goku to moje kochanie,tak było,jest i zostanie
Kaka
Wojownik
Wojownik
Kaka
Wiek: 25
Dni na forum: 3.815
Ostrzeżenia: 2
Posty: 32
Skąd: Chociule
Dla mnie DB jest lepsze pod jednym wzgledem jak to SongoFanka ujela przygody goku sledzimy od malego. Ale w DB dla mnie walki trwaja za dlugo zanim on zrobi kamehameha [nie wiem czy dobrze napisalem bo ogladalem to bardzo dawno] w naruto jest ciekawsza fabula. Moim zdaniem jak na razie [ ort! ] nic nie pobije naruto !!!!
Focus Mężczyzna
"GMF
GMF
[ Klan Asakura ]
Focus
Wiek: 30
Dni na forum: 4.499
Plusy: 41
Posty: 2.966
Skąd: Szczecin
Kaka napisał(a):
Dla mnie DB jest lepsze pod jednym wzgledem jak to SongoFanka ujela przygody goku sledzimy od malego.
Nie zgodzę się z tym. Przecież gdy rozpoczyna się Naruto, zauważamy dziecko, mające 12 lat (innymi słowy, tyle co Goku), które nie potrafi nic, nawet najprostszych technik. Z biegiem czasu, dostrzegamy początki różnych przyjaźni, drużyn, które wraz z rozwojem akcji przybierają mniejsze, lub większe znaczenie. Widzimy dokładnie, jak bohaterowie ewoluują, jak starają się przezwyciężyć swoje problemy - wybrać własną drogę ninja ... Sam Naruto, z hałaśliwego i irytującego dzieciaka, po woli staję się mężnym i poważnym wojownikiem, widzimy jego przemianę - osoba będąca swego rodzaju wygnańcem, czy też po prostu czująca się jak odludek, staje się otwarta dla ludzi, otwiera ich samych na to, co jest niezrozumiałe, czy też ciężkie do zrozumienia. Widzimy przemiany (Neji,Chouji,Shika(Shippuden),Sakura,Ino,Naruto) widać to gołym okiem, widać ten postęp. Dodatkowo popatrzmy na ich osiągnięcia, jak np zdobywanie Chuunina, czy też Jounina, przez niektórych. Widzimy ich ewolucje w walce, wymyślanie nowych technik, nabieranie doświadczenia. W DB także to zaistniało, jednakże nie miało chyba aż takiego rozmachu. Śmiałbym twierdzić, iż w DB jest położony nacisk na siłe bohatera, na rozwój jego zdolności, tym czasem Naruto jest swego rodzaju opowieścią o rozwoju psychicznym, o przezwyciężeniu własnych słabości i dążeniu do bycia perfekcyjnym, jednakże nie cieleśnie, a duchowe. To moim zdaniem sprawia,że Naruto bije na głowę DB.

Regulamin Forum | Cytaty z mang i anime

Obraz
Kaka
Wojownik
Wojownik
Kaka
Wiek: 25
Dni na forum: 3.815
Ostrzeżenia: 2
Posty: 32
Skąd: Chociule
sory ziom, pomylka.

tez tak jak ty uwazam ze i tak Naruto bije na glowe DB.

Jak nalezec do jakiegos klanu ???

Avensus: musisz czymś zabłysnąć, a któryś z klanów być może złoży Ci propozycję dołączenia do nich
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.055
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Focus napisał(a):
Śmiałbym twierdzić, iż w DB jest położony nacisk na siłe bohatera, na rozwój jego zdolności, tym czasem Naruto jest swego rodzaju opowieścią o rozwoju psychicznym, o przezwyciężeniu własnych słabości i dążeniu do bycia perfekcyjnym, jednakże nie cieleśnie, a duchowe. To moim zdaniem sprawia,że Naruto bije na głowę DB.
hmmm, twierdzisz, że Naruto jest opowieścią o przezwyciężaniu własnych słabości, a w DB tego nie ma, ponieważ występuje tam nacisk na siłę fizyczną ?

O nie, z tym zgodzić się nie sposób. Pamiętasz może pierwsze starcie Goku i Vegety ?
Goku słabszy od Vegety, osłabiony i niezdolny już do walki, przezwycięża własne słabości, własne możliwości, tylko po to by uratować bliskich i całą ukochaną przez niego ludzkość. Czy nie nazwiesz tego przezwyciężeniem własnej słabości ? Bo ja właśnie tak, w dodatku Goku nie walczył dla siebie on walczył dla ludzkości, to tak jak Naruto walczył dla Sakury.
Walka Gohana z Ginyu team, pamiętasz jak ten słaby i niedający sobie rady dzieciak, walczy ?
Walczy, i przezwycięża swoje słabości, mimo, iż nie jest wstanie nic zrobić przeciwnikowi, ciągle próbuje. I mimo strachu przed śmiercią i bólem, ten dzieciak ciągle podejmuje wprost samobójcze próby, robi to nie tyle dla siebie co ze względu na Kuririna. Takich przykładów podać mógłbym dziesiątki ale przejdę do następnego pkt .

i dążeniu do bycia perfekcyjnym, jednakże nie cieleśnie, a duchowe.
kilka dni przed Cell Game, Goku i Gohan dążyli do perfekcji w psychice i do pełnego opanowanie własnych umiejętności, czy oglądając ten moment i widząc go, nie możemy stwierdzić, że dążą do perfekcji duchowej ?
A przebywanie w RS&T, przecież to tam Goku dużą ilość czasu spędził właśnie nad przemyśleniami o własnych możliwościach.
Mimo, iż DB w większej mierze ukazuje nam dążenie do siły fizycznej, i rozwoju umiejętności, tych nielicznych scen koncentracji ignorować nie możemy..

Jak nalezec do jakiegos klanu ???
Napisać PW, do założyciela klanu, do którego chciałbyś należeć.
Informację
Focus Mężczyzna
"GMF
GMF
[ Klan Asakura ]
Focus
Wiek: 30
Dni na forum: 4.499
Plusy: 41
Posty: 2.966
Skąd: Szczecin
Old Shatterhand napisał(a):
hmmm, twierdzisz, że Naruto jest opowieścią o przezwyciężaniu własnych słabości, a w DB tego nie ma, ponieważ występuje tam nacisk na siłę fizyczną ?
Nie do końca, choć po części tak. Chodzi mi głównie o to, iż w DB, jest położony nacisk, na słabość wynikającą z braku siły, lęku w starciach z przeciwnikiem. Jest to główny element, będący przedmiotem problemu bohaterów. Tymczasem w Naruto widać elementy inne, jak brak akceptacji własnej osoby, wyalienowanie ze społeczeństwa, problemy wewnątrz rodowe ... Myślę po prostu, iż jest tam przyłożona większa waga, do problemów, będących problemami, z jakimi człowiek się boryka. W DB z kolei także isnieją problemy społeczeństwa, lecz w porównaniu do Naruto ich liczba, jak i wymiar, wydaje się być dosyć blady ...


Old Shatterhand napisał(a):
Mimo, iż DB w większej mierze ukazuje nam dążenie do siły fizycznej, i rozwoju umiejętności, tych nielicznych scen koncentracji ignorować nie możemy..
Z tym się mogę zgodzić. Choć jak wspominałem, istnieje takowe coś, lecz jest na pewno w mniejszym wymiarze, niżeli w Naruto.

Regulamin Forum | Cytaty z mang i anime

Obraz
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.055
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Focus napisał(a):
Old Shatterhand napisał(a):
hmmm, twierdzisz, że Naruto jest opowieścią o przezwyciężaniu własnych słabości, a w DB tego nie ma, ponieważ występuje tam nacisk na siłę fizyczną ?
Nie do końca, choć po części tak. Chodzi mi głównie o to, iż w DB, jest położony nacisk, na słabość wynikającą z braku siły, lęku w starciach z przeciwnikiem. Jest to główny element, będący przedmiotem problemu bohaterów.
Oczywiście, że główny, ale czy rzeczywiście jedyny ?
W Naruto przedstawione zostały problemy klanów, ale przecież w DB odpowiadają temu problemy ras. Oczywiście masz rację jest tam raczej wszystko uogólnione, jednak podając te przykłady nie trafiasz w sedno.
jak brak akceptacji własnej osoby, wyalienowanie ze społeczeństwa
W DB, bohater ukazuje się nam jako sympatyczna i wesoła osoba, nie przejmująca się zdaniem innych, trudno więc mówić, by miałby czuć się dziwnym przez zdanie ludzi, ale czy Naruto nie jest w większym stopniu kopią Goku ?
Goku jak i Naruto, z łatwością zdobywają przyjaciół, bronią większego skupiska ludzi (Ziemia- Wioska) obydwoje obdarzeni są specjalnymi mocami, obydwoje trenują u najlepszych nauczycieli mających równie nietypowe treningi, tego jest dużo więcej, tak, iż szkoda czasu aby to wypisywać

Myślę po prostu, iż jest tam przyłożona większa waga, do problemów, będących problemami, z jakimi człowiek się boryka. W DB z kolei także isnieją problemy społeczeństwa, lecz w porównaniu do Naruto ich liczba, jak i wymiar, wydaje się być dosyć blady ...
Db również opisuje problemy człowieka, masz rację, iż nie w tak dużej ilości jak Naruto, jednak nie ograniczają się one do braku akceptacji kilku bohaterów, bo w Naruto temat ten jest ciągle jest poruszany, mimo, iż przejadł nam się bardzo. A teraz jakie problemy człowieka opisuje nam Naruto: brak akceptacji ? Nie, zawsze nas ktoś zaakceptuje, choćby własna rodzina, nauczyciele czy szkolni koledzy. Tak więc problemy w Naruto nie mają szansy zaistnieć w dzisiejszych czasach, i lepsze przykłady padają w DB.


Old Shatterhand napisał(a):
Mimo, iż DB w większej mierze ukazuje nam dążenie do siły fizycznej, i rozwoju umiejętności, tych nielicznych scen koncentracji ignorować nie możemy..
Z tym się mogę zgodzić. Choć jak wspominałem, istnieje takowe coś, lecz jest na pewno w mniejszym wymiarze, niżeli w Naruto.
Ja również, mogę się zgodzić .


Czy Naruto jest następcą DB ?
Oczywiście, z kilku względów, najważniejszymi są: popularność, długość, (jak na razie: ) serie, a najważniejsze jest to, że Naruto w większym stopniu korzysta z zasobów DB.
Tak więc mimo wszystko, Naruto nazwać śmiało mogę "DB dzisiejszych czasów".
Hiryu Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Hiryu
Wiek: 96
Dni na forum: 3.798
Posty: 18
Naruto nie ma szans z db i nigdy nie zostanie jego następcą, bo zwyczajnie jest gorszy.

Rozmiar sygnatury jest odwrotnie proporcjonalny do IQ posiadacza.
Amidala Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
Amidala
Dni na forum: 3.968
Ostrzeżenia: 1
Posty: 219
Skąd: Kraków
może i db troche się przejadł ale według mnie zastępcom db nie będzie ani naruto ani żadne inne anime...dragon ball jest jedyny w swoim rodzaju

Gdy ktoś umiera wszponach Gniewu
Rodzi się klątwa..krąży w Okół miejsca Śmierci
Gdy zabłądzisz w to miejsce...
...:::ZNISZCZY CIĘ JEJ GNIEW:::...
Obraz
konto usunięte
Saiyanin
Saiyanin


Naruto jest wspaniałym anime- to prawda, ale wydaje mi się że nie jest lepsze niż Db... Choć lubie to i to
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 28
Dni na forum: 4.401
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Dai Kaiosama napisał(a):
Akcja DB i Naruto znacznie różni się od siebie, jako dziecko, interesowało mnie to, że ktoś potrafi latać, bić się, silą woli rozbijać skały, jednakże to już nie ten czas. Jako widz doroślejszy, pragnę czegoś ambitniejszego, Naruto mi to dało. Przedstawiło obraz walki, którą powiem szczerze kocham całym sercem, obraz Shinobi, wielkich wojowników, którzy nie mają przecież w większości super mocy. Liczą się ich umiejętności bojowe. Różność stylów, technik, ich większa realność sprawia, że ta seria podoba mi się bardziej, gdyż jest zbliżona dużo bardziej od DB, do kultu sztuki walki.Sprawia, iż w rzeczy, które tam się dzieją, można próbować uwierzyć (oczywiście nie we wszystko). Fabuła, heh, w DB nie było fabuły, bo czy można ją nazwać kilka praktycznie nie zbijających się w całość serii i jeden problem (poszukiwanie kul) ?. Problemy poruszane w Naruto, są bardzo głębokie, mamy obraz straty rodziców (Sasuke,Neji,Naruto), walki i ciężkiego treningu (Lee), zemsty (Sasuke), miłości i przyjaźni wystawionej na próbę (Sakura i Naruto). Widzimy zmiany zachodzące w bohaterach z odcinka na odcinek, z dzieci stają się mężnymi wojownikami i wojowniczkami, które mimo postawionych sobie na początku nierealnych celów i marzeń, dążą do nich. Dodać do tego, wspaniałe, efektowne i zróżnicowane walki oraz duuuuuuuużo lepszą kreskę i mamy obraz anime i mangi, które znacznie biją DB na łeb.
Co co napisał kolega wyżej to goła prawda, jako gówniarz szukałem w Dragon Ball'u pewnego rodzaju azylu przed ponura istotą tego świata (tak, byłem obijany w szkole , kilka razy dostałem !? od ojca, zawsze ja byłem winą wszystkiego, ale nie o tym). Teraz gdy anime mam we krwi, szukam czegoś bardziej dojrzałego, nie schronienia, nie pułapki mentalności, tylko czegoś co pomaga podejmować właściwe wybory i decyzje, takie jest Naruto. Żeby nie rozeszło sie o plagiat, pragnę wyłożyć na stół kilka mocnych argumentów . . .

Akcja : W DB mieliśmy kilka(naście) odcinków bezsensownych dialogów, choć co fakt, zabawnych i niekiedy irytujących . . . następnie nadciągał jakiś wróg i akcja szybko się rozwijała, cholernie szybko . . . tak więc mieliśmy tendencje falową, a jedyne co trzymało w napięciu, to Nasze mięśnie . . . Naruto zaś ma stałą napiętą akcję, nie jest to akcja typu solidnej naparzanki 1 : 1 tylko taktyczne zagrania z użyciem wielowątkowego dynamizmu.

Walka : W DB na samym początku walka była bardzo dobrze ukazana (czyt. przyziemna), pod koniec DBZ ze względu na drastyczny rozwój wojowników, było więcej niż dwóch wojowników zdolnych zniszczyć planetę jednym tylko uderzeniem , z tego wynika że DB rządziła tendencja wzrostu. W Naruto zaś walki są ukierowane bardziej pod względem taktyki, doświadczenia i umiejętności, choć nie da sie pominąć ataków fizycznych (czyt. taijutsu), ale wbrew pozorom, mimo iż walka staje się bardziej monotonna, to w tym przypadku może zakończycćsie śmiercią już po pierwszym ataku, nie to co w DB, że prędzej rozsadzi skały niż ciało

Realność : Może i w Anime nie ma prawa mówic o realiźmie, ale jeśli już, to Naruto, tutaj przynajmniej gdy ktoś oberwie po twarzy to da się wyczuć jego ból, podobnież uderzając o skały może się pogruchotać, zaś w DB jedynie co się pogruchotało to skały

Kreska : To już kwestia gustu, jedni powiedzą że lepszy jest Dragon Ball, inni że Baltazar Gąbka O gustach sie nie dyskutuje, ale jeśli chodzi o mój, to faktycznie kreska jest lepsza od DB, może ze względu na zastosowanie częściowego rozmazania krawędzi . . .

Fabuła : DB . . .hmmm, fabuła opierała sie na schemacie, trening, wróg, walka, śmierć, wskrzeszanie, trening . . blebleble i tak aż do GT i tym samym co się okazało? Co za dużo to niezdrowo W Naruto zaś fabuła od samego początku jest smakowana malutkimi kęsami . . . powoli sie plecie i rozwija w ciele ofiary która nie zdaje sobie sprawy że już niedługo pasożyt na dobre przejmie kontrole nad umysłem . . . jednym słowem . . . świetna!

Problematyka : Czyli sedno sprawy, element który jest odpowiedzialny za uznanie tytułu mniej lub bardziej dojrzałym . . . O ile w Db była jakaś problematyka . . . to była to z pewnością zemsta Vegety i napełnienie brzucha Goku No może jeszcze chęć władania światem i stania sie najsilniejszym . . . ech, cały kochany DB W Naruto zaś jesteśmy świadkami wielkich przemian i doświadczeń, bierzemy pod lupę świadectwa zemsty, marzeń, samotności i odrzucenia, bądź co bądź ale gdybyście są to głębokie aspekty Naszego własnego życia . . .

I ostateczna odpowedź do tematu : Naruto jest godnym następcą DB . . .
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.293
Plusy: 2
Posty: 1.401
Cytowanych słów ne napisałem ja, lecz Focus.

A co do samej treści postu:
Co co napisał kolega wyżej to goła prawda, jako gówniarz szukałem w Dragon Ball'u pewnego rodzaju azylu przed ponura istotą tego świata (tak, byłem obijany w szkole , kilka razy dostałem !? od ojca, zawsze ja byłem winą wszystkiego, ale nie o tym). Teraz gdy anime mam we krwi, szukam czegoś bardziej dojrzałego, nie schronienia, nie pułapki mentalności, tylko czegoś co pomaga podejmować właściwe wybory i decyzje, takie jest Naruto. Żeby nie rozeszło sie o plagiat, pragnę wyłożyć na stół kilka mocnych argumentów . . .

Akcja : W DB mieliśmy kilka(naście) odcinków bezsensownych dialogów, choć co fakt, zabawnych i niekiedy irytujących . . . następnie nadciągał jakiś wróg i akcja szybko się rozwijała, cholernie szybko . . . tak więc mieliśmy tendencje falową, a jedyne co trzymało w napięciu, to Nasze mięśnie . . . Naruto zaś ma stałą napiętą akcję, nie jest to akcja typu solidnej naparzanki 1 : 1 tylko taktyczne zagrania z użyciem wielowątkowego dynamizmu.

Walka : W DB na samym początku walka była bardzo dobrze ukazana (czyt. przyziemna), pod koniec DBZ ze względu na drastyczny rozwój wojowników, było więcej niż dwóch wojowników zdolnych zniszczyć planetę jednym tylko uderzeniem , z tego wynika że DB rządziła tendencja wzrostu. W Naruto zaś walki są ukierowane bardziej pod względem taktyki, doświadczenia i umiejętności, choć nie da sie pominąć ataków fizycznych (czyt. taijutsu), ale wbrew pozorom, mimo iż walka staje się bardziej monotonna, to w tym przypadku może zakończycćsie śmiercią już po pierwszym ataku, nie to co w DB, że prędzej rozsadzi skały niż ciało

Realność : Może i w Anime nie ma prawa mówic o realiźmie, ale jeśli już, to Naruto, tutaj przynajmniej gdy ktoś oberwie po twarzy to da się wyczuć jego ból, podobnież uderzając o skały może się pogruchotać, zaś w DB jedynie co się pogruchotało to skały

Kreska : To już kwestia gustu, jedni powiedzą że lepszy jest Dragon Ball, inni że Baltazar Gąbka O gustach sie nie dyskutuje, ale jeśli chodzi o mój, to faktycznie kreska jest lepsza od DB, może ze względu na zastosowanie częściowego rozmazania krawędzi . . .

Fabuła : DB . . .hmmm, fabuła opierała sie na schemacie, trening, wróg, walka, śmierć, wskrzeszanie, trening . . blebleble i tak aż do GT i tym samym co się okazało? Co za dużo to niezdrowo W Naruto zaś fabuła od samego początku jest smakowana malutkimi kęsami . . . powoli sie plecie i rozwija w ciele ofiary która nie zdaje sobie sprawy że już niedługo pasożyt na dobre przejmie kontrole nad umysłem . . . jednym słowem . . . świetna!

Problematyka : Czyli sedno sprawy, element który jest odpowiedzialny za uznanie tytułu mniej lub bardziej dojrzałym . . . O ile w Db była jakaś problematyka . . . to była to z pewnością zemsta Vegety i napełnienie brzucha Goku No może jeszcze chęć władania światem i stania sie najsilniejszym . . . ech, cały kochany DB W Naruto zaś jesteśmy świadkami wielkich przemian i doświadczeń, bierzemy pod lupę świadectwa zemsty, marzeń, samotności i odrzucenia, bądź co bądź ale gdybyście są to głębokie aspekty Naszego własnego życia . . .

I ostateczna odpowedź do tematu : Naruto jest godnym następcą DB . .
Myślę, że odniosłes się do DB ze zbyt dużą dozą krytyki.
O ile podejście krytyczne jest zawsze dobrym wyborem, to należy przedstawiac je jak najbardziej obiektywnie.


Poza tym celem tego tematu nie jest stworzenie listy podobieństw i różnic między DB a Naruto, lecz znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy Naruto moze osiągnąc sukces porównywalny z DB, a pzrez to stac sie jego nastepcą.
Nie jest to zatem próba odnalezienia odpowiedzi na pytanie który z dwóch tytułów jest lepszy, zatem próba dokonania ich porównania(pod względem akcji, fabuły i innych elementów) na zasadzie lepszy- gorszy, pozostaje poz atematem.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Vegeta'San Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Vegeta'San
Wiek: 25
Dni na forum: 3.739
Posty: 29
Skąd: Polska
Naruto niejest zły ale Dragon Balla niepobije (moim zdaniem).DB miał to coś,a Naruto tego niema...Moim zdaniem ;]
Yokuji Mężczyzna
Wojownik
Wojownik
Yokuji
Wiek: 28
Dni na forum: 3.739
Posty: 41
Skąd: Wuociaffek
Vegeta'San napisał(a):
Naruto niejest zły ale Dragon Balla niepobije (moim zdaniem).DB miał to coś,a Naruto tego niema...Moim zdaniem ;]
Owszem, ale to m. in. dlatego, że Kishka wzrorował się na Toriyamie, w wielu miejscach mozna dojżeć podobieństwo kreski.
No i nie ma (nie miał) doświadczenia.

よくぢ
SSJ-ddkiller Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
SSJ-ddkiller
Wiek: 23
Dni na forum: 3.817
Posty: 222
Skąd: Leszno
osobiscie uwazam ze naruto jest gorszy od DB ale za bardzo bardzo dlugo moze stanie sie lepszy chodz to nikle szanse

jak na razie [ ort! ] uwazam ze naruto nie ma szans zastapic db

walcz by zyskać Honor.
walcz by Awansować.
walcz by zostać wodziem.

@@@@@@@@@@
Dragon Ball
@@@@@@@@@@
Nikky Kobieta
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Nikky
Dni na forum: 3.760
Posty: 106
Skąd: z księżyca :)
Odkąd Naruto zaczęto emitować na Jetix od razu byłam jego anty fanem...zawsze pisałam (już chyba z 7 razy) do jetix aby puścili DB...zawsze odpisywali, że skonsultują to z kims tam wazniejszym. Kiedy jednak wszyscy zaczęli to oglądać i prawie każdy człowieczek wiedział co to jest dałam sie ponieść i ciekawość zmusiła mnie do oglądania Naruto...na początku wydawało mi się że jest to tandetna bajeczka, która tylko emituje mangę i, która na pewno [ ort! ] nie zabłyśni, potem troszeczkę mi się to spodobało i tak dalej i tak dalej

Mimo to nie sądzę, aby Naruto mógł zastąpić Hitowego Dragon ball-a. Nie sięgnoł jeszcze takiej sławy jak DB...nie był w chrupkach, na plakatach nie ma własnej gazety (co teraz jest popularne) więc wątpię, że Naruto w ogóle [ ort! ] wytrzyna nakład pracy innych mang przez ten rok i czy nie zniknie przed rozpoczęciem roku 2009.

,,Wiele serc jedno bicie...Dragon Ball na całe życie!"
_______________________________________________
ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA O DBRAGON BALL
www.db-nikky.xx.pl
CZEKAM NA KOMCIE I WASZE INNE ŻYCZENIA!
paint Mężczyzna
Super Saiyanin 3
Super Saiyanin 3

Dni na forum: 4.072
Posty: 1.030
Naruto jest następcą Dragon Balla. A dlaczego, już wyjaśniam.

Dragon Ball powstał znaaacznie wcześniej od Naruto i miał na początku inne ambicje (jak to kiedyś określił Boski Miszcz: "Komiks z gagami"). Wyraźny był również podział na tzw. Sagi, czyli to, o co się tak wszyscy bulwersują- "Saga #1:trening, walka, pokój, Saga #2: trening, walka, pokój etc. DB ewoluował w czasie pod względem nie tyle narracji, co klimatu i w końcu doczekaliśmy się, że z "komiksu z gagami" wyszła "kosmiczna epopeja". DB zjednał sobie serca setek tysięcy fanów na całym świecie, a jego popularność nie maleje- każdy chyba kojarzy "taką bajkę na eRTeeLu, Komórczaka, czy Songa". Skąd to się wzięło? Myślę, że z nienachalnej narracji- wystarczył jeden odcinek, żeby w zasadzie poznać się na Dragonie- jest sobie silny Goku i spółka, który przeżywa różne przygody; odcinki są połączone fabularnie, ale w każdym z nich dzieje się na tyle wiele równoległych wątków, że nie trzeba znać tytułu od pierwszego epka, żeby się połapać w sytuacji. Kreacje postacie są przejrzyste, ale nie są płytkie, więc w zasadzie nie mają szans się znudzić. Z każdym odcinkiem/ chapterem dowiadujemy się czegoś nowego o fabule, czy osobowościach bohaterów. Pomimo prostoty DB ma w sobie coś z Tolkienowskich Chobbitów- można ich poznać w ciągu kilku godzin, ale nawet po kilku latach potrafią człowieka zaskoczyć. Tak samo w DB. Na pierwszy rzut oka prościutka fabuła, ale po pewnym czasie okazuje się znacznie bardziej rozbudowana, niż można by [ ort! ] powiedzieć na na pierwszy rzut oka!
Tak samo rzecz się ma w "Naruto". Żeby połapać się w Naruciaku nie trzeba obejrzeć serialu, czy przeczytać Mangi- wystarczy zapytać kogoś, kto już widział! W kilku zdaniach można streścić fabułę "Naruto".
Ale nie da się w żaden sposób przekazać tych emocji, towarzyszących walce Lee z Gaarą, Sasuke z Naruto, czy klimatu, towarzyszącego oglądaniu/ lekturze!
Styl prowadzenia obu tytułów jest bardzo podobny i dlatego pewnie są one do siebie porównywane. Fani Naruciaka i Dragon Ballowcy również to dostrzegają- dlatego najczęściej słyszymy dyskusje w stylu "co lepsze: DB, czy Naruto?", a nie np.: "co lepsze: Naruto, czy (dajmy na to) FullMetalec?"

Naruto jest następcą Dragon Balla.
I nie chodzi mi o to, że jest nieformalną kontynuacją jak- zdaje się- sporo ludzi interpretuje słowo "następca". Nie realizuje tych samych wzorców, nie stara się odpowiedzieć na te same pytania, czy pokazać "jak to sobie coś takiego wyobrażał Kishimoto?".
Nie jest prowadzony w podobnym stylu, ale w podobnym duchu.
Dziękuję.
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: poprzednia  1, 2, 3, 4  następna

Forum DB Nao » Manga i anime » Naruto » Naruto - następca DB?
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook