Forum Dragon Ball Nao

» Twoje istnienie w Dragon Ball - Przejdz do świata fantazi

Naper Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Naper
Dni na forum: 3.658
Posty: 29
Witam, na pewno [ ort! ] każdy z was kiedyś myslał jak by to było istnieć w świecie DB tutaj możecie opisać o czym dokładnie marzyliście w jakich to było okolicznościach oraz jak wyglądaliście a więc ja zaczne:

Jestem sobą tyle że mam włosy jak Vegeta oraz nosze ten sam kombinezon co on, moim ojcem jest Goku urodziłem się przed Gotenem i każdą wolną chwile poświęcałem na trening, jestem bardzo dumny i ambitny, moja moc jest o wiele większa od mojego rodzeństwa zjawiam się na turnieju sztuk walki gdzie pierwszy raz spotykam swojego ojca, stoje niewzruszony a ojciec patrzy na mnie dziwnym wzrokiem, nagle zaczyna się pościg za Yamą i Sporowiczem którzy ukradli energie mojemu bratu, dołączam się do pościgu gdy pojawiamy się na pokładzie Badibiego ktoś zaczyna przejmować nademną kontrole i staje się majin, pierwsze atakuje Gohana którego powalam kilkoma ciosami, do walki wtrąca się mój ociec Goku którego także rzucam na łopatki nagle Vegeta rzuca sie do walki w formie ssj2 po minutowej walce Vegeta lekko mnie rani, zamieniam się w ssj i przystępuje do ataku na Vegete oraz mego ojca który już sie pozbierał rzucam w nich dużą ognistą kule i wylatuje na powierzchnie gdzie nagle teleportuje się mój Ojciec z Gohanem oraz Vegetą, wszyscy oni dokonali przemiany w ssj2 ja natomiast zamieniłem się w mega wojownika i daje im mocny stos ciosów, ostatecznie atakuje ich death ball, wszyscy oni stracili przytomność Badibi uwolnił Bubu korzystając z ich energi, bubu zabija Bidbiego i dzięki temu ja staje się normalny i odsyskuje świadomość jednak trace przytomność z nie wiadomo [ ort! ] jakiego powodu . W tym czasie Bubu stoczył walki z moim ojcem vegeta oraz gohanem, uzyskał on swoją kolejną forme, ja po odzyskaniu świadomości lece wprost na Buu i daje mu niezły wycisk używając wzmocnionych technik takich jak Bakurikimacha,Final Kamehameha,Makosen, całą walke obserwuje mój ociec na planecie bogów i jest on ze mnie bardzo dumny.

Może ten temat i jest dziecinny, ale przecież [ ort! ] każda nawet dorosła osoba może o czymś marzyć i wejść do świata fantazi

P.S. Prosze nie zwracać aż takiej uwagi na błędy pisowni jakie popełniłem .
VegettoSSJ
Super Nameczanin
Super Nameczanin
VegettoSSJ
Dni na forum: 3.715
Posty: 119
Jestem sobą, lecz mam długie włosy. Umiem naprawdę wiele technik, a najczęściej używam Final Flash. Urodziłem się gdy planeta Vegeta jeszcze istniała, i jako jedyny na niej miałem poziom SSJ3 . Podbijam coraz to nowe planety. Spotykam wielu przeciwników. Bardock opowiedział o tym , że w jego wizji Frieza niszczy planetę... Jako jedyny mu wierzyłem. Leciałem wraz z nim do Friezy... Obleźli nas jego żołnierze, jednak poradziliśmy sobie. Frieza wysyła do nas Dodorie , i próbuje pokonać go ojciec Kakarotta. Po ciężkiej walce mu się to udaje. Następnie wyrusza do nas Zarbon, zdecydowanie łatwo go pokonałem, nawet w jego obrzydliwej formie. Potem został tylko Frieza i Cui. Cui dostał ode mnie z Final Flasha. Rozerwał się na strzępy. Został Frieza. Zabił niestety Bardocka, lecz ja sobie z nim poradziłem.
Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 24
Dni na forum: 3.484
Plusy: 6
Posty: 4.669
Skąd: z świata snów i marzeń
Zwę się Hikari, jestem half sajanką, córką Songa jr.
Jestem wysoka, mam krótkie(do ramion czarne włosy, oczy, i krótki ogonek(który często chowam, żeby nikt go nie widział). Mój strój to najczęściej czerwone spodnie, koszula i czapka Bejsbolówka.
Zawsze pomagam w potrzebie, często ratuje świat. Mam ogromną siłę, w wieku 2 lat umiałam latać. a w wieku 4 lat osiągnęłam ssj i Ussj. Jako 5 latka, miałam ssj2 i poziom perfect. A i później miałam ssj3. Znam mnóstwo technik, a najczęściej używam Bing bang attack. Często przemieszczam się w czasie, mam dużo przyjaciół. Pokonuję dużo sajan , co próbują podbić ziemię. Ostatnio pokonałam jednego z potomków Frezera- Cogiego.
Charakter? Cóż na ogół jestem przyjacielska, łatwo nawiązuje kontakty, uparta, dążę do celu i nigdy się nie poddaję. Ale jak ktoś mnie porządnie wkurzy, to niech lepiej ucieka, albo pożałuje. Lecz jestem gotowa wiele zrobić dla przyjaciół Mam czarne poczucie humoru(do wrogów najczęściej). Czasem bywam cwana(dla wrogów).
Wadą moją jest to iż, czasem niepotrzebnie się złoszczę.
W przeszłości moimi przyjaciółmi jest Team Z(oprócz Serduszko). Jednak najchętniej spędzam tam czas z Gohanem, Songiem i Vegetą(Vegeta nawet mnie lubi).Często z nimi trenuję. Bywa czasem,że się wkurzę na Krilana-choć go lubię i on mnie też.Raz nawet się mnie przestraszył! Często wpadam do Bulmy. A z bogów Neptun zawsze mnie rozumie.
Coś na temat jak osiągnęłam te poziomy.
ssj- gdy pewien dzieciak w piaskownicy mnie wkurzył wyzywając mnie od słabych dziewczynek. Wtedy się wściekła rzuciłam na niego a on zaczął uciekać
Ussj- w przeszłości w Komnacie ducha i czasu
ssj2- w sadze Bubu, gdy dowiedziałam się o śmierci Songokana i Vegety. Wtedy o mały włos zniszczyłabym Dendiego i zabiła wszystkich z wściekłości.
Perfect- trenując z Songiem. Wtedy miałam pomarańczowe włosy, brak brwi i zielone oczy.
ssj3- Niedawno podczas treningu.
Niedawno osiągnęłam ssj4.
techniki
Big bang attack
Final Flash
Kienzan
Kamehameha
Bg bang Kamehameha
Kaioken
Tayioken
super ghost kamikaze.
Double beam - 2 bardzo szybkie pociski uderzające z wielką siłą
mandala- rysuję w powietrzu mandalę, po czym przyczepiam do przeciwnika
double Kienzan kick - najpierw rzucam kienzan, po czym dzielę go na 2 (ale nie siłę), a następnie uderzam
Caringo- szybkie pięści, które parzą przeciwnika
Kilimango- robię się niewidzialna)
kulę gengi
teleportacja
Pirando- jest to dosyć niebezpieczna technika(gdyż można od niej zginąć< tylko 10% osób co jej używają przeżywają)- Polega na skupieniu w sobie energii i zaatakowaniu przeciwnika.
trzęsienie ziemi- wysyłam mocne uderzenia w przeciwnika.
Fala dźwiękowa- dzięki niej mogę spowodować ogłuchnięcie u przeciwnika.
I wiele innych.
Co do mojego podróżowania w czasię
DB
saga pilafa- trochę pokłóciłam się z Mei i próbowałam zabić Pilafa,
saga czerwonej wstęgi- dotkliwie pobiłam Kryminatora
saga Szatana Serduszko- Serduszko Seniora, o mały włos nie pokonałam, ale zostawiłam go Songu, gdyż wolałam nie zmieniać przeszłości.
Z
saga sajan- delikatnie pomogłam Serduszko pokonać Radima(byłam wtedy niewidzialna)
Saga Frezera- pokonałam Dodrię 1 kamehameha, aha i Ji-su zabiłam.
Garlic jr. saga- nie było mnie tam
Turniej Komórczaka- nieźle sobie na nim radziłam, prawie go zabiłam, ale jednak Gohanowi dałam mu załatwić, więc oddałam walkę
Saga Bubu- gdy Songo, Vegeta i Hercules prosili o przekazanie energii, osłabiłam Bubu.
Po Z(ale przed GT) trenowałam z Pan,(przeniosłam się tam jako 6 latka) , nawet się z nią zaprzyjaźniłam. Traktowałyśmy się jak siostry, których nigdy nie miałyśmy.
Pokonałam nawet 2 sługów Bojacka.
Aha i pokonałam Hidegarda.
Za broń to mam miecz.
Aha, co do przyjaźnie w teraźniejszości, również mam wielu kumpli.
Najlepszymi są Chong- Chang, syn Vegety jr. (i się w sobie coraz bardziej zakochujemy). Prawie tak silny jak ja. Jego kumple z przeszłości to: Team Z a w szczególności Serduszko i Krilan. Nie przepada on za Jamszą. Z nim i Hirran też podróżuję w czasie(najczęściej).
oraz
Mirran- jedna z moich niewielu kumpeli, również half sajanka , z początku była ode mnie silniejsza, teraz się to odwróciło. Czasem ze sobą walczymy. Mam z nią nawet fuzję- Hirran. Nową ulepszoną, przez super Fuzion dance(z różnicą taką, iż trzeba zrobić wyskok). I ona może trwać godzinę. Jej naj przyjaciele z przeszłości to team Z a w szczególności Jamsza, Dendi i Tenshin. Jednak nie przepada ona za Tronkiem(zwykłym).
Byłam też na Vegecie, Olmek, Kaio, i na wszystkich.

Teraz mam 16 lat i nadal trenuję, by być tak silna, jak mój pra,pra,pra dziadek- Songo.
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 28
Dni na forum: 4.423
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 802
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Tak, tak! Chcę wejść do świata FANTAZI! FANTAZI! To coś jak Nibylandia?...

Wszelkie powiązania i podobieństwa opisywanej postaci z innymi są przypadkowe. Praca posiada swoje prawa autorskie, nie próbujcie jej naśladować. Obiekt chroniony przez firmę "SEKJURITI DRAGON", więc Byczósia nie podskakuj, bo karków wyślę! Do dzieła.

Zwę się Harakiri, jestem Halfte-sajaninem, synem swego ojca, wnukiem swego dziada.
Jestem niski, mam krótkiego (do kolan; długie czarne oczy, przepite włosy; krótki ogonek (który często chowam, aby nikt go nie widział). Czasem jak zrobię to za szybko to przytnę go rozporkiem i strasznie szczypie. Mój strój to najczęściej czerwone dresy, koszula w kratę i czapka puchatka.
Nigdy nie pomagam w potrzebie, nie daję na tacę, często pogrążam świat w czeluściach oddając głos na partie lewicowe. Mam ogromną siłę w wieku 2 lat umiałem przebić nocnik wiadomym strumieniem cieczy, a w wieku 4 lat osiągnąłem SSJ i Ussj (Dzięki dziadkowi, który dał mi Łertels Oridżinal - "A miałem wtedy 4 lata!"). Jako 5 latek miałem SSJ2 i poziom perfect w grze <<Mario: Wielka Ekstaza z Luidżi<<. A później miałem SSJ3 (trudno się domyślić, nie?). Znam od zajepania technik, a najczęściej używam Bim bam bom. Często podróżuję w czasie (opatentowałem tunel czasoprzestrzenny od niechcenia w pobliskiej, miejskiej toalecie), mam dużo przyjaciół w Towarzystwie Przyjaciół Lwowa. Pokonuję dużo sajan, którzy próbują podbić ziemię (dokładniej moją i sąsiada, poletka ziemniorów). Ostatnio pokonałem nawet swojego sołtysa w zawodach w dmuchaniu w piczę - Cogiego.
Charakter? Cóż na ogół jestem chamem, bluźnię nawet w kwestiach Matki Teresy i JP2. Nie jestem uparty, ale za to jestem łatwowierny - własny pies ogrywa mnie w makao. Ale jak ktoś mnie wkurzy to niech lepiej ucieka, najlepiej na drzewo (moja erekcja jest nieubłagana). Lecz jestem gotowy wiele zrobić dla przyjaźni do pieniędzy $$$. Mam jasne poczucie humoru. Czasem bywam cwany i przez cweli kochany.
Moją wadą jest to, iż czasem niepotrzebnie się pieszczę.
W przeszłości moimi przyjaciółmi oprócz pingwinów z Madagaskaru i Łosia Superktosia jest (zaskoczę WAS politycznie!) BOLEK ze swoim skręconym LOLKIEM. Jednak najchętniej spędzam czas z Reksiem bo lubię wymagających intelektualnie kompanów. Nawet Vejita mnie nienawidzi. Raz mnie przestraszył i to od tyłu! Było przyjemnie. Od tego czasu często wpadam do Bulwy. A z bogów/zBÓGóff Neptun i Jacykow mnie rozumieją.
Coś na temat jak osiągnąłem te poziomy.
SSJ - dziadek dał mi dropsa Łertels Oridżinal i dostałem orgazmu, jak w reklamie. Wyrabałem pół miasta wraz z dziadkiem w powietrze.
Ussj- po mentosach.
SSJ2 - okres.
Perfect score w Mario 25 437 coins - Piątek Trzynastego.
SSJ3 - pierwsza nieudana noc, "sam na sam " z wazeliną.
Niedawno SSJ4 - gdy zobaczyłem nowy projekt emerytur proponowany przez rząd.
techniki
Bink Bank Bink - cing ciang ciong - portfel wsiąkł >>> nie wypłacają mi zasiłku, a żyć za coś trzeba!
Walikoken - lepiej nie pytajcie.
Fajfusen - to jest nielegalne.
Mandala-ryna >>> rysuję w powietrzu Mandarynę i walę solówkę, prawie jak w Sopocie. Nie ma na to mocnych. To od tego Kaoz zbladł w serii DB, a Kuririn nie ma nosa.
KurkaMango - ponoć dobre promocje.
tele... tzn. kastracja (zwana Pizdoliną) - jest to dosyć niebezpieczna technika (gdyż można od niej zginąć z wykrwawienia, tylko 66,(6)% szans ,że przeżyjesz i będziesz zdrowy na umyśle). Polega na zaskoczeniu przeciwnika i oderwaniu sobie własnego przyrodzenia. Zyskujesz przewagę taktyczną.
fala dźwiękowa - gwiżdżę w rytm Kanikuł.
I wiele innych elektroszoków.
Co do mojego podróżowania w czasię
DB
saga (3,14)lafa - wielka libacja z karłem. Opanowanie świata na 24 godziny.
saga czerwonej wstążki na podudziu - praca w pobliskim domu publicznym "Dżasmina".
saga szatańskiego serduszka - dzięki poradnikowi "zrób to sam" Makgajwera dokonałem sam na sobie transplantacji serca. I to bez lidokainy.
saga Freezera - porzuciłam Zelmera dla lepszej marki.
Garlik jr - młody czosnek jest moczopędny.
Turniej Kukurydziaka - próbowali mnie pobić w wpiepszszaniu kukurydzy na czas. Nie dali rady. Wszyscy razem.
saga BUBUbaba - niańczyłem bachora sąsiadów.
Po Z trenowałem z Pan. Zły dotyk boli przez całe życie.
oraz
Pokonałem 2 x Chuck'a Norrisa.
Aha i TRITONA i PANISZERA.
Za broń to mam luksusową, drgającą, grzmotodajną różdżkę, zwaną na Ziemi vibratorem wklęsłym.
Pierdzielenie o szopenie bla bla bla...
Jedyny kto zdążył mnie solidnie obić to Radek Majdan. I to przed aferą z policją.
Byłem też na Haiti, Oldmek, Newmek, MELMAKU, Słońcu i na wszystkich.
["Byłam też na (...) Kaio" - to mnie rozbawiło ^^ ciekawe jaka to pozycja? Na jeźdźca? - przypisała redakcja].
Przyszłość? Dorównać SIŁOM mojemu pra, pra, pra pra, pra, pra, rap, rap, rap, rap, rap, rap, umcyk, umcyk, umcyk... Dziadkowi Sąko.

Pozdrawiać i za dobrą opowieść sowicie dziękować.
Po pachy się ubawić, pomysłowości gratulować.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 24
Dni na forum: 3.484
Plusy: 6
Posty: 4.669
Skąd: z świata snów i marzeń
Mistrzu napisał(a):
...
Byczósia? A to niby kto? Gwiazda rocka?
Człowieku, naucz się pisać. Ubaw po pachy? Nie widzę nic zabawnego .
O Szopenie? Chyba masz fatamorganę. na Kaio- człowieku nie wiesz co to planeta Kaio? Więc e..tam. Mi się bardzo podoba mój post.
Więc
1. Naucz się pisać. O żadnej Byczósi nie słyszałam.
2. Twoja parodia mojego posta jest wręcz żałosna. Lepiej idź do cyrku. Albo do psychiatry.
3. To ty masz problem a nie ja.
4. Odczep się ode mnie.
5. Jak już masz się czepiać to lepiej wymyśl inny powód bo twój jest żałosny.
6. Nie mam zamiaru prowadzić dyskusji z takim niedorozwojem jak ty. Jestem znacznie na wyższym poziomie niż ty.
7. Bo co mi zrobisz? Jak się boję(żal Żal Żal!

:tu była emotka bez wizy:

Dai Kaiosama: Świtłolubska, drogie dziecko. Zanim dokończysz swój trening, czeka Cię ostatnia próba. Aby osiągnąć poziom superextrahiperciachowojownikacudmiódiwisienka, musisz zacząć myśleć. Bo jeśli boisz się złośliwej, szyderczej, sarkastycznej czy choćby ledwo ironicznej krytyki własnej twórczości, o ile twoje wypociny można nazwać twórczością, to nie widzę szansy na sukces. A przecież nie wszystkim musi się podobać to co napisałaś. Więcej luzu i dystansu do samej siebie dziewczyno.
I nie obrażaj w tak prymitywny sposób innych forowiczów, bo rzucę Cię krokodylom na pożarcie.
Jak zwykle nieustająco pozdrawiam
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 28
Dni na forum: 4.423
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 802
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Byczósia? To nie gwiazda rocka. To gwiazda forum.
Dziewojo, nauczyłem się pisać, co więcej - umiem też czytać! Wiem to trudne do zaakceptowania przez nad-jednostkę, arystokratycznej krwi jak ty. Za utrudnienia przepraszamy [dop. - redakcja].
Droga Byczósiu, wyśmiewam formę twojej wypowiedzi. Nie wyobraźnię, a jej formę. Piszesz po prostu zabawnie, robisz pełno błędów merytorycznych, naginasz rzeczywistość DB. Jestem na planecie KAIO, a jestem na Kaio to dwa różne stwierdzenia. Rozumiem, że chciałaś zastosować skrót, ale zabrzmiało niejednoznacznie i po prostu... durnowato.
Bo być na planecie Tomek, a być na Tomku.
Więc:
1. Pisać umiem, literki jakoś kleję w słowa, nie więcej jak 5-cio literowe. Postanawiam poprawę, proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
2. Wiem, że jest żałosna- bo taka miała być. Żałosna opowieść - żałosna jej parodia. A tak w ogóle to pracuję w cyrku jako kaskader-psychiatra.
3. Tak, ja mam problem. Walczę z głupotą i naiwnością ludzką. Do szabel bracia i siostry!
4. Nigdy nie pozwoliłbym sobie na czepianie się najczystszej krwi nad jednostki, elit elit. Jak wymieniłem w poprzednim poście - wszelkie podobieństwa to zwykły przypadek. Nawet twojego nicku nie używam, abym go nie splamił [albo się nie pobrudził - przyp. redakcja].
5. Jak będę chciał i humor miał.
6. WŁAŚNIE JĄ PROWADZISZ! Moja poprzednia wypowiedź miała być zapalnikiem. To wypowiedź-prowokacja, która zadziałała. Być może jesteś na znacznie wyższym poziomie niż ja. I kij mi do tego czy chodzi ci o stan fizyczny (tężyzna fizyczna - bo stwierdzenie twe zabrzmiało rodem z DBZ, w stylu Vejity) czy intelektualny. Nie mam ochoty rozsądzać jak jest. Fakt taki, że piszesz co najmniej koślawo.
7. Bój się! Bój się! Groza! Groza! Groza! Zło!!!
A do zamykania tematu kompetencji nie masz.

Załącznik- poprzednia wypowiedź to po części mały test. Sama stwierdziłaś, że w rzeczywistości DB chciałabyś być postacią posiadającą poczucie czarnego humoru. Widzę, że w tej prawdziwej, tej szarej, tej otaczającą nas czarny humor jest ci obcy. Parodia to parodia, nie obraziłem twojej osoby a twoje farmazony. To różnica, widocznie dystans jest ci obcy.
Odczepić się? W porządku, ale dopiero po tym jak przestaniesz trzepać 3 po 3.
Obiecuję walczyć z głupotą i ośmieszać ją, póki nie padnę z sił.
A będę miał przy tym wielki ubaw i frajdę.


Aby nie pomyśleć, że to spam - uzupełnię swoją postać. Harakiri pochodzi z rodziny arystokratycznej, pracuje jako sraczowy, na lewo wynosi gnój na swoje poletko ziemniorów. Lubi różnorakie filmy, począwszy od "Ataku zgorzkniałych pedałów", "Szklanką po łapkach" po "Dragon Bula - smoczego byka".
Pozdrawiać.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 24
Dni na forum: 3.484
Plusy: 6
Posty: 4.669
Skąd: z świata snów i marzeń
Byczusia- a nie Byczósia. Po co mnie prowokujesz? Możesz pogadać ze mną spokojnie i wprost? Najwyraźniej nie masz co pisać i się nudzisz kolego. Lepiej sam opisz swoje istnienie w dragon ball. Skoro umiesz tylko skrytykować moją opowieść to lepiej wysil swój mózg i sam napisz o swoim istnieniu. I jak nie masz co napisać, to po co to robisz?
Bój się- nie mam czego. Raczej bardziej mam ochotę śmiać się z tego co napisałeś niż się cię bać.
Jest mi obcy czarny humor? Wiele osób znajomych mi( w realu) sądzi , że go mam.
I rozumiem czarny humor. Nawet jak byłam mała go rozumiałam. Zawsze mnie bawił. Ale w stosunku do mnie- jeżeli jest na poziomie. A twój humor jest niekulturalny, a nie czarny. I poco mi mówisz co to jest Harakiri? Wiem co to z lekcji Japonii w mojej szkole. I nie pisz bzdur. Nie słyszałeś nigdy o takim imieniu jak Hikari? To imię japońskie oznaczające światło.
I co do mojej opowieści- kiedyś pisałam opowiadania- i miałam dużo fanów.
Aha i przyznam ci rację co do jednej rzeczy- owszem te moje skróty. Z tymi planetami. Teraz rozumiem , że to nie było poprawne. A krytykuj w sposób kulturalny.Dobrze?
I przepraszam cię gorąco- jeśli cię obraziłam. Taka już jestem jak ktoś mnie prowokuje. Więc mam dla ciebie taką propozycję - ja cię nie obrażam, a ty mnie nie prowokujesz dobrze?
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 28
Dni na forum: 4.423
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 802
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Byczusia napisał(a):
Byczusia- a nie Byczósia.
Chciałbym rzec, że robisz błąd ortograficzny. Że "Ó" bo wymienia się na osioł. Ale się pohamuję, nie będziemy się przecież kłócić. Niech pozostanie na twoim, ZWYKŁYM "u". Ale przecież to ZWYKŁE nie pasuje do NIEZWYKŁYCH, wyjątkowych ludzi. Co za kontrast!

Byczusia napisał(a):
Najwyraźniej nie masz co pisać i się nudzisz kolego.
Trafiłaś w sedno tygrysku.

Byczusia napisał(a):
Lepiej sam opisz swoje istnienie w dragon ball. Skoro umiesz tylko skrytykować moją fajną opowieść to lepiej wysil swój mózg i sam napisz o swoim istnieniu.
To jest zbyt dziecinne. Nie chcę się cofać, a rozwijać. Rozwijam swoją wyobraźnię poprzez zabawę z humorem. Zresztą napisałem już część 1-szą, w poprzednim poście kolejne informacje o Harakiri, mało tego i teraz coś napiszę.
TREŚĆ ANTY-spamowa:
Harakiri w poprzednie wakacje "poleciał na Kaio". Uwiodły go jego seksowne wąsy, tusza godna zawodnika sumo i egzotyczna cera. Mile spędzali czas, niestety niedawno wydało się, że Kaio ma kogoś na boku! Był nim Bubbels. Po rozstaniu nasz wspaniały wojownik, aby odseparować się od reszty świata założył własne kółko różańcowe i nauczył sie nowej techniki CHAMIE-kameha. Osiągnął poziom SSJ 8 (Perfect HD, SB). W wolnym czasie zbiera puszki i makulaturę.

Byczusia napisał(a):
I jak twoje skrytykuję to co- będzie ci przyjemnie koleś?
Zdziwiłabyś się. Gdybyś krytykowała mnie posiadając argumenty, fakty - to byłoby mi przyjemnie. Gdybyś zaś przekształcała moje wypowiedzi w śmieszne docinki, uzupełniała je czarnym humorem - tym bardziej byłbym zachwycony. Parodia i śmiech to zdrowie. Mniej sztywniactwa dziewczyno, życie jedno, smutku szkoda.

Byczusia napisał(a):
Raczej bardziej mam ochotę śmiać się z ciebie niż się cię bać.
Hurra! Rozśmieszyłem cię! Triumf! A tak się skrywałaś i zaprzeczałaś.
Nie obchodzi mnie, że ja a nie moja wypowiedź.
Zadanie zaliczone.

Byczusia napisał(a):
I jesteś niewychowany- w przeciwieństwie do mnie. GNOJU!
Piękne kobiece słowa, pełne blasku i cnoty, jak białe równiny wiodące w strumień jasności...Damska kobiecość, delikatność i skromność płynące przez ocean porcelany zasłany różami... Dwie delikatne ręce, stukające w rytm jutrzenki, mówiące delikatnie, ułudnie.... "GNOJU!!!". Jakież to piękne i ... Kobiece!
Pozdrawiać gorąco!

<<----Edit po edicie Koleżanki---->>
Byczusia napisał(a):
I przepraszam cię gorąco- jeśli cię obraziłam. Taka już jestem jak ktoś mnie prowokuje. Więc mam dla ciebie taką propozycję - ja cię nie obrażam, a ty mnie nie prowokujesz dobrze?
Wiesz, prawda taka, że to ja zacząłem i mam tego świadomość. Tak, jest mi z tym dobrze. Więc nie musisz mnie przepraszać, prędzej to ja powinienem rzucić się z przeprosinami. Ale tak nie zrobię, bo po pierwsze to tylko internetowe docinki ("śmichy-chichy"), po drugie wątpię żebyś aż tak mnie znienawidziła.
Co do propozycji - kobietom się nie odmawia. Gan cy gar - niech Ci będzie.
I popatrz - emocje opadły - i jacy kulturalni się staliśmy.
Kwestia interpretacji: czy to rozmowa czy już kłótnia?
Do następnego razu.
Pozdrawiać.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
konto usunięte
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2


Jestem sobą, jednym z wielu ludzi stanowiących tło serialu, jednym z przechodniów, pracowników pokazanych tam zakładów pracy, jednym z tych co podnoszą ręce do gengi damy, jestem tą osobą, którą jestem tylko w danym uniewersum Kontaktu z bohaterami nie mam, mogłabym jedynie z kimś porozmawiać, z Gohanem, Trunksem, Gotenem, Goku Jr (zależy od czasów, w których żyję), Goku, ale jako przechodzień przez przypadkowe i krótkie spotkanie.
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Dragon Ball » Dragon Ball » Twoje istnienie w Dragon Ball - Przejdz do świata fantazi
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook