Rok 2001 :: Początki istnienia strony "Dragon Ball Nao" (16 lat temu)

» Praca

Strony: 1, 2, 3  następna
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 31
Dni na forum: 4.358
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.641
Skąd: Danzig
Jako że forum się zestarzało trochę, a tematu do tej pory chyba nie było to go zakładam. Tak więc gdzie pracowaliście? Jaki macie do tego stosunek?, podoba/ ło się? itp.

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
Old Cyceron Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō
Old Cyceron
Wiek: 28
Dni na forum: 4.194
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 6
Posty: 1.499
Skąd: z Polic
Praca nie dla mnie. Tak jestem * księciem z bajki, któremu wszystko trzeba podsunąć pod nos. Pracowałem na budowie i najbardziej podobały mi się zadania typowo siłowe lecz zrezygnowałem z powodu majstra. Później... Pizza Hut, nie pociągnąłem długo i nie przedłużyli mi umowy. Dlaczego? Proste... * się i to już by wystarczyło, ale szalę przelało coś jeszcze, o czym wam nie powiem. No i pracowałem w supermarkecie zwanym "Real", w sumie całkiem fajnie tam było, ciekawi ludzie czasem się trafią no i często spotyka się kolesi, którzy przyszli tak sobie albo coś kupić więc czas leci. Niestety umowa się skończyła i nie chciało mi się przedłużać, jestem człowiekiem w którym lenistwo zakorzeniło się na amen.

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Old Cyceron: 08.08.2008, 11:34
Focus Mężczyzna
"GMF
GMF
[ Klan Asakura ]
Focus
Wiek: 30
Dni na forum: 4.493
Plusy: 41
Posty: 2.966
Skąd: Szczecin
Obecnie robię jako przedstawiciel handlowy w firmie sprzedającej fotele do masażu i maty ozonowe. Praca dość fajna, bo można porozmawiać z ludźmi i nauczyć się być dla nich bardziej otwartym, jak i drygu handlowego. Jeżeli chcę to mogę sobie posiedzieć i się pomasować, więc w sumie pełen luksus. Często zdarza mi się także wyjeżdżać do różnych uzdrowisk w miejscowościach nadmorskich, więc zwiedzę trochę Polski. Pracować trzeba, lecz czasem wydaje się jakbyś nie miał w ogóle czasu i nie odczuwał, że są wakacje. Druga robota to opieka nad serverem www, którą wykonuje co jakiś czas, siedząc w domu. Ogólnie nie mam co narzekać.

Jeżeli chodzi o poprzednią robotę, to pracowałem jako kucharz w Pizzy Hutt, magazynier w Carefourze, oraz doradca finansowy.

Regulamin Forum | Cytaty z mang i anime

Obraz
Rinnegan
Demon
Demon
[ Klan Kutang ]
Rinnegan
Wiek: 28
Dni na forum: 4.202
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 7
Posty: 3.214
Skąd: Włocławek
U mnie to było tak:

Na początku znajomi zaproponowali zrywanie czereśni, wiśni . Więc sobie raz, cz ydwa razy pojeździłem - wsawać o 4.30 rano - mordęga. Zarobiłem trochę grosza. Później pracowało się trochę w Tesco - trochę ciężko było , bo raz w nocy, jak w dzień praca i wiecznie niewyspany. Także, jak Cycek, jestem parszywym leniem. Wolę się obijać i chodzić na melanże , albo na siłkę, zamiast zarabiać. a resztę dobił fakt, że przyjęli mnie na Uniwersytet ^^" Więc na co mi praca, jak mam szansę na jakąś za kilka lat - 5 ? :p
Laru Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Takeda ]
Laru
Wiek: 28
Dni na forum: 4.490
Plusy: 6
Posty: 2.801
Skąd: Łuków
Tak naprawdę po raz pierwszy poszłam do pracy 17 czerwca tego roku. Wcześniej miałam na to ochotę, ale jakoś możliwości brakowało. Na truskawki czy maliny trzeba było wywalić trochę kasy za dojazdy, poza tym praca w słońcu przez tyle godzin by mnie zabiła (to nie żart czy wyolbrzymiona delikatność).

W tamtym roku miałam iść do zamrażalni owoców w Łukowie, ale trzeba było mieć dowód...

W tym roku koleżanka opowiadała o swojej siostrze, która zatrudniła się w AVONie w Garwolinie. No więc zachęcone możliwością zarobku pojechałyśmy na badania i takie tam.

Robię od 17 czerwca. Za dojazd w obie strony płacę 3zł (taka zachęta dla pracowników). Praca przebiega trzyzmianowo:
od 6.00 do 14.00
od 14.00 do 22.00
od 22.00 do 6.00

Zazwyczaj bywa tak, że są dwa dni na rano, dwa dni na popołudnie, dwa dni na noc i po nockach zawsze są dwa dni wolnego. Często pracuję w weekendy, ale przyświeca mi konkretny cel. Chcę kupić komputer, zrobić remont i jak coś zostanie, to kilka książek do szkoły (przede mną matura).

Jestem zatrudniana przez agencję pracy, która lubi oszukiwać. Na umowie mam 1/2 etatu, a robię na cały, czyli 8 godzin. Za 4 godziny (połowę) powinni mi płacić jak za nadgodziny, ale płacą jak za normalne.
Jednak nie narzekam. może i są jakieś tam problemy, ale za 9 dni roboczych zapłacili mi 445,08zł. Teraz czekam na dużą wypłatę za lipiec.

Pracuję w dziale "Perfumy". Na hali jest kilka taśm (ja pracuję na siódemce). Na taśmie brygadzistka (szefowa) i ok. 10 osób (nas). Nakłada się korki na butelki, wkłada butelki do poruszających się na taśmie busoli, sprawdza się czy daty produkcji dobrze idą, pakuje się do kartoników, sprawdza czy foliarka dobrze foliuje, często psuje się tzw. kartoniarka i trzeba w niej grzebać. Mamy 40 minut przerwy.

"Dzięki" tej robocie nie odczuwam wakacji. Może to dlatego, że zamiast iść na zakończenie roku szkolnego byłam w pracy? Nie było zakończenia - nie ma wakacji.

Nie wściekam się jednak, bo wiem, że to przyda mi się w przyszłości. Nie można całe życie żerować na rodzicach i ich portfelach.

Cyceron napisał(a):
Praca nie dla mnie. Tak jestem * księciem z bajki, któremu wszystko trzeba podsunąć pod nos.
Ishido napisał(a):
Wolę się obijać i chodzić na melanże , albo na siłkę, zamiast zarabiać.
Gratuluję podejścia, a Waszym rodzicom współczuję. Będą mieli co robić z pieniędzmi przez wiele lat. Mam nadzieję, że gdy założycie rodziny i trzeba je będzie utrzymać, zmienicie zdanie.

Pozdrawiam.

"Jego drogę spowija jedwab, odciski jego palców na rosie,
Mieszkańcy krain mroku pokornie się przed nim płożą.
Bękart Matki Natury odrzucony przez liście i potok
Obcy w obcym kraju, szuka pociechy w swych marzeniach."
Marillion "Grendel".

Denerwować się, to mścić się na swoim organizmie za głupotę innych.
Endzik Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Kutang ]
Endzik
Dni na forum: 3.648
Plusy: 25
Posty: 2.076
3. rok z rzędu zasuwam w drukarni, przy której ulokowana jest firma produkująca materiały firmowe/reklamowe. Na pieniądze narzekać nie mogę - 4 - cyfrową wypłatę wyciągam bez żadnych nadgodzin etc. Jeśli liczyć wyżej wymienione, to idzie zarobić więcej, niż mój ojciec. Pracy w drukarni nie lubię, ale zaciskam zęby i jadę. Kasa, kasa, kasa... W firmie od tak zwanych "pierdół" jest dużo lepiej, dużo lżej i weselej. Wady obydwu prac? Nadmiar zleceń i niedomiar czasu, przykładowo - w tamtym roku pewnego razu siedziałem w robocie 32h bez przerwy... Taki urok, ale można się przyzwyczaić. Wcześniej (mając mniej niż 17 lat) zbierało się trochę owoców, ale to paskudne zajęcie. Zapieprz od 5 rano do 3 popołudniu, na słońcu, w dodatku za marne, bardzo marne pieniądze. Nigdy nie wyciągałem więcej jak 60 zł na tydzień, doświadczeni w te klocki zawodnicy: 130 - 150. Szkoda zdrowia dla takiego gówna.

Last.fm
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 28
Dni na forum: 4.396
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Ja natomiast jestem skazany na szycie kołder, poduszek i pościeli Rodzice prowadza firmę więc na lato mnie zatrudniają Mi to nie przeszkadza, robota jest bardzo fajna można się wykazać. No i najważniejsze jest to że mogę pospać do 9, a do roboty mam kilka schodów w dół do warsztatu
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 31
Dni na forum: 4.358
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.641
Skąd: Danzig
Moja pierwsza praca to była masakra. Byłem przedstawicielem handlowym. Przynajmniej na papierze. W praktyce wyglądało to tak że banda * spotykała się na 2 godziny przed robotą żeby się "najuiceować" tj. napełnić pozytywną energią na resztę dnia poprzez śpiewanie piosenek w stylu " Pan nosorożec naszym przyjacielem jest, jemu chwała jemu cześć..". Potem wszyscy szli * akwizytorkę. Po 4 dniach miałem dosyć tych klaunów i zrezygnowałem. Nie zarobiłem nawet na cholerne przejazdy. Potem pracowałem pół roku w ochronie. Praca polegała na tym żeby łazić w tą i z powrotem, słuchając po raz setny reklamy papieru toaletowego "mola", i dostawać czystej *. Zrezygnowałem bo szefo zrobił mnie w * na kasę. Teraz już trzecie wakacje z rzędu pracuję na budowie. Praca jest ciężka ( jednego dnia przerzuciłem za pomocą łopaty ok. 2 ton gruzu), ale uczciwa i mam satysfakcję jak coś zrobię dobrze. W sumie przez ten czas robiłem już za dekarza ( kładzie papę na darzu), betoniarza ( przerzuca, wylewa, przenosi, zbroi etc. beton), malarza ( maluje), elektryka ( zajmuje się kabelkami etc.), mechanika ( obsługuje urządzenia mechaniczne, i dźwiga 40 kilowe płyty), i robiłem jakieś pomniejsze pierdoły typu kopanie rowów, skręcanie schodów, naprawianie tego co ktoś schrzanił, stolarka.Na piwo i fajki mi starcza, więc nie narzekam.

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
Piechu Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Piechu
Wiek: 33
Dni na forum: 3.528
Posty: 547
Skąd: Kruszwica City
Moja pierwsza praca, to była, co tu duzo mówić, niezła jazda, robiłem w pewnej parszywej spelunie, jako barman, latające krzesła i kufle na porządku dziennym, trwało to 1,5 roku i się zwolniłem,za duży stres. Druga praca, całkiem przyjemna, kucharz w knajpie, nawet niezła, aczkolwiek rożne nocki i takie tam dawały w kość. Obecnie pracuje w wojsku, zostałem po zasadniczej służbie. Pracuje na kuchni, nie jest źle, na razie mam tylko starszego, ale kto wie może kiedyś awansuję

Witajcie w świecie pozbawionym zasad.
Shihouin Mężczyzna
Skryty w cieniu poprostu
Skryty w cieniu poprostu
[ Klan Kaeshi ]
Shihouin
Wiek: 26
Dni na forum: 4.451
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 3
Posty: 942
Skąd: G-City
Cóż u mnie z pracą krucho, bo lobię wakacyjny czas lenistwa (zresztą wiecie jak to jest). Obecnie byłem w pracy na chwile, bo aż dwa dni pracowałem na budowie (malutko), ale kasa konkretna bo za 19,5 godziny mam 137 złoty, jak dla mnie dużo, pewnie pójdę w następnym tygodniu na dłużej i zarobie na mangi lub inne cuś.

[img198.imageshack.us/img198/1294/finalsygjrock2.jpg]
"Hana wa sakuragi , hito wa bushi." - "Wśród kwiatów wiśnia wśród ludzi wojownik."
"Leć jak motyl, kłuj jak pszczoła"
Santoryu

Kaeshi Klan
Drakan
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
Drakan
Wiek: 28
Dni na forum: 3.891
Plusy: 7
Posty: 1.646
Skąd: Elizjum
Nieustanne opieprzanie się i ciągła zabawa to zaiste ciekawe perspektywy, ale obawiam się, że pieniędzy z tego nie będzie tudzież bycie ciągle od kogoś uzależnionym źle wpływa na moje ego. Na studia też nikt mi wspaniałomyślnie kasy nie da. Efekt? Roczny staż w biurze. Codzienne zrywam tyłek o 6 rano i idę * na 8 godzin, albowiem stażyści łatwego życia nie mają. Zanieś teczkę, przynieś teczkę, dlaczego na moim rejestrze jest mucha?!, co tak mało wniosków, co tak dużo wniosków, Ej! Co tak wolno?! etc. etc... Po pierwszym dniu wydawało mi się iż będę mieć bary jak Pudzian. Własnego biurka też nie mam. Do tego jest nudno, a większość pracowników to chichoczący bez powodu idioci. Na szczęście w ostatnim tygodniu sytuacja uległa zmianie, przydzielono mnie na informację. I tutaj mogę życia użyć... Jako, że instytucja w której pracuję zajmuje się pomaganiem wszelkiej degenerze, menelom, żulom, nierobom, samotnym matkom, ojcom, rozwódkom, (nie)szczęśliwym rodzicom i innym podobnym (byle by mieli jakieś bachory) mam okazję poznać całą śmietankę towarzyską z marginesu Włocławka. Codziennie karczemne awantury, walka o miejsce w kolejce, walka o wnioski. Mimo wszystko nie narzekam, bo coś się dzieje a i też nie jeden raz można się uśmiać obserwując takiego podskakującego raptusa lub gdy jakaś babka mondrym tonem uświadamia mnie, że ja siedzę i wyglądam. Oczywiście wiadomo, że z ludźmi bywa różnie. Jedni patrzą się we mnie jak w pana boga, inni podskakują ze strachu na moje uprzejme ' dzień dobry, w czym mogę pomóc' jeszcze inni dziwnie podrygują, następni opowiadają swoje życiorysy z wszystkim szczegółami albo bez słowa racji wpieprzają mi się na biurko i żądają wniosku bo 'mi się należy, bo ten !? mi alimenta nie zapłacił!'. Gęba mnie boli od gadania, ale jest nieźle. Oraz co najważniejsze - pensja . Kokosów nie mam, ale mogę spokojnie zaspokoić swoje potrzeby materialne.

Co zaś się tyczy poprzednich prac było to roznoszenie reklam oraz zbieranie owoców. Gówniane pieniądze, a zapieprz ponad siły. Parę dni i słynny cytat '!?!, nie robię' nabierał bardzo realnego znaczenia.

I know I'm strange, but what are You?

Obraz

Ech, gdzie te czasy Nao oświecone...
Revania Kobieta
Super Saiyanin
Super Saiyanin
[ Klan Takeda ]
Revania
Wiek: 29
Dni na forum: 3.823
Posty: 406
Pierwsza:

Telemarketing -czyli wciskanie ludziom tego, czego nie chcą kupić. Nawijasz jak pozytywka, w kółko to samo. Nuda i nie dla mnie, nie jestem wygadana. Zrezygnowałam po 3 dniach.

Kolejne:

Ulotki - męczące, mało płacili, zaczęłam mieć problemy ze zdrowiem przez zbyt długie stanie na nogach . Nie polecam, chyba że płacą powyżej 10zł netto/h i ktoś ma wytrzymałe nogi.

Statystowanie w reklamie - siedzenie 12h przez 2 dni na planie. Miałam szczęście, bo do niczego mnie nie wzięli. 3 stówy za siedzenie na tyłku zarobiłam, ale było to strasznie nudne, tak nic nie robić...

Praca na kuchni w Pizzy Hut - miał być grafik wg dyspozycyjności, czyli każdy wpisywał kiedy może przyjść. Ja wyjeżdżałam na sobotę i niedzielę, więc wpisałam, że nie mogę. Kobieta od grafika, która uważała się za mądrzejszą od wszystkich zaczęła mieć wielkie pretensje, cytuję "Ależ mi się to nie podoba, że nie możesz przyjść w weekend". Zrezygnowałam po 5 dniach (także ze względu na zdrowie, nie mogę wykonywać prac na stojąco). Na dodatek nie zapłacili mi

Badanie rynku - proste, przyjemne i od razu płacą. Ja oceniałam smak sosów, wypełniłam na komputerze co trzeba. Niecała godzinka i 30zł do przodu


Po tych wszystkich doświadczeniach z pracą stwierdziłam, że najpierw pójdę na studia. Jeśli chcą ode mnie wymagać ciężkiej pracy, to niech przynajmniej dobrze za to płacą
Al Ed Upek Kobieta
"Deus Volt
Deus Volt
[ Klan Kutang ]
Al Ed Upek
Wiek: 28
Dni na forum: 3.916
Plusy: 10
Posty: 5.004
Skąd: Włocławek
Pracowałem w hurtowni warzyw i owoców. Pomijając fakt, że był tam pożar i trzeba było sprzątac, wywalac stary towar do wielkiego kontenera zgniłego, spalonego żarła. Smród był okropny, tak jak robota w ciemnym, spalonym, magazynie - wywalanie spalonych smieci, palet, zamiatanie, rozbieranie starych chłodni, wszystko z kurzem zamiast tlenu. Ale przyzwyczajałem się do tego. Tak jak przyzwyczajałem się do tego, że robiliśmy 10m od ujęcia szamba. Straciłem trochę szacunku do żarcia po przebieraniu tych ziemniaków, ogórków, brzoskwiń, kalafiorach, kapustach. Ponadto zajmowałem się też tam telefonowaniem za granicę i rozmowami po angielsku. Podobało mi się i szkoda mi już, że tam nie pracuję. Uważam, że robota była bardziej konstruktywna niż moje studia. No i przerwy na fajkę nigdy nie odmawiano.

Obraz
Nigdy nie będę w 100 % szczęśliwy, bo spirytus ma 96 %.- mój kolega Marcin.
-Nadia, gdzie moje gacie?
-Nie wiem, pewnie do muzeum wzięli.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka - Roman Dmowski
Panie Bolesławie, witamy w domu. Witamy całą ekipę czarnuchów z łańcuchami.
Gdzie jest ta Irlandia, no gdzie? Ja wam powiem gdzie. Za Wielką Brytanią.
Nie oznacza to jednak, że byłem świniakiem pokroju Kwaśniewskiego, czy innego Komorowskiego, aż tak nisko nie upadłem. Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić. Chłopak wyczaił ją na skupie żywca. W sezonie tzw "świńskiej górki". Na imie jej było Teresa, Teresa z domu Bąk. Gonar wziął 2k kredytu na suple. xD
Bożydar Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 2.633
Ostrzeżenia: 1
Posty: 29
Skąd: Częstochova
Praca dana przez Boga jest zarówno przyjemnością, obowiązkiem jak i prawem. Pracując z zaangażowaniem i wkładając w to miłosierne serce można wyzwolić swoje naturalne zdolności bądź dary ducha św. Łaska pracy jest środkiem oraz motywem uświęcania i współpracy z poświęcającym się nieustannie dla nas Chrystusem. Osobiście pracowałem w firmie pakującej żyletki w trybie trzyzmianowym.
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 31
Dni na forum: 4.358
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.641
Skąd: Danzig
Wiara nie zabraniała ci wytwarzać narzędzia dla emo-satanistów?

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
Bożydar Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 2.633
Ostrzeżenia: 1
Posty: 29
Skąd: Częstochova
A demoralizacja bądź internetowe lansowanie palenia poprzez promowaanie takeigo powyższego obrazeczka to coś szczytnego? Nauka społeczna Kościoła bedąca organicznym roztworem prawdy Ewangelii o godności osoby ludzkiej i jej wymiaru społecznego proponuje zasady refleksji.
Jako że samobójstwo jest grzechem ciężkim to odrzucam taką myśl że mógłbym kogoś podejrzewać o tak bezmyślny czyn. Czyn godny potępienia. W imię twoejj zasady musiał bym podejrzewać wszystko i wszystkich bo ktośsię zakrztusi wodą święconą przy wejściu do Domu Pana Swego gdy suszy po sobotnim wieczorze (przecież już w łyżeczce wody można się w krytycznych sytuacjach interwencji szatańskich mocy utopić), funkcjonujące Kadzidło może szkodzić na cerę, płuca. No i przy chrzcie może się ksiąc poślizgnąć. Szczytem i pełnią całego życia duchowego jest wiara w człowieka. I Chlebem się człowiek może udusić synu a osądzenie należy do intencji sprawiedliwości. Poza tym to były PolSelwer więc opcja z ostrym ostrzem odpada. Pamiętaj bracie najważniejsze jest poszanowanie godności osób i narodów i wytrwałe praktykowanie sprawiedliwości i braterstwa.
Al Ed Upek Kobieta
"Deus Volt
Deus Volt
[ Klan Kutang ]
Al Ed Upek
Wiek: 28
Dni na forum: 3.916
Plusy: 10
Posty: 5.004
Skąd: Włocławek
Nauką Kościoła powinna być właśnie Ewangelia, a nie jej roztwór.

Obraz
Nigdy nie będę w 100 % szczęśliwy, bo spirytus ma 96 %.- mój kolega Marcin.
-Nadia, gdzie moje gacie?
-Nie wiem, pewnie do muzeum wzięli.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka - Roman Dmowski
Panie Bolesławie, witamy w domu. Witamy całą ekipę czarnuchów z łańcuchami.
Gdzie jest ta Irlandia, no gdzie? Ja wam powiem gdzie. Za Wielką Brytanią.
Nie oznacza to jednak, że byłem świniakiem pokroju Kwaśniewskiego, czy innego Komorowskiego, aż tak nisko nie upadłem. Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić. Chłopak wyczaił ją na skupie żywca. W sezonie tzw "świńskiej górki". Na imie jej było Teresa, Teresa z domu Bąk. Gonar wziął 2k kredytu na suple. xD
Bożydar Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 2.633
Ostrzeżenia: 1
Posty: 29
Skąd: Częstochova
Znowu muszę się wymądrzać,ale co poradzić jak sami się proszą i rzucają kamieniami. Jakoże Ewangelia jest wielowymiarowa każdy może ją duchowo przeżywać w inny sposób. Dobrą Nowinę Kościół nie może odczytywać sucho i literalnie. Jako idealny podam Ew. św. Jana. Nauka Kościoła jest więc pewna interpretacją Biblii (stąd rozłamy i waśnie), nie ją bezpośrednią. Kościół bada koneksje między wydarzeniami poszczególnymi relacjami, głęboką symbolikę i tłumaczenia. Dlatego zastosowałem termin roztwór.
Jak chcesz poszerzać wiedzę ewangeliczną bez jej interpretacji to jest to bezowocna praca. Kościół nazywa 'Wcieleniem' przedziwną tajemnicę zjednoczenia natury boskiej i natury ludzkiej w jednej boskiej osobie Słowa.
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.288
Plusy: 2
Posty: 1.401
Czy Bożydar jest karą za "obrońców" krzyża?

Głosujcie wysyłając sms o treści TAK lub NIE pod numer 666.
Koszt smsa to 1,22 PLN z VAT

Przypomnę, że temat dotyczy pracy...

A co do mnie, to aktualnie nie pracuję.
Do tej pory skupiałem się na usługach związanych z szeroko pojętym bezpieczeństwem.
Od bezpośredniej ochrony fizycznej przez kierowanie zespołem pracowników, nadzór nad systemami bezpieczeństwa aż do konwojowania.

Chętnie dorabiam sobie na imprezach masowych jako kierownik ds bezpieczeństwa.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Al Ed Upek Kobieta
"Deus Volt
Deus Volt
[ Klan Kutang ]
Al Ed Upek
Wiek: 28
Dni na forum: 3.916
Plusy: 10
Posty: 5.004
Skąd: Włocławek
Pomyliłeś się. SMS kosztuje 1,23 z VAT. I do tej ceny też lepiej się nie przyzwyczajać, może się zmienić.

A co robiłeś w konwojach?

Obraz
Nigdy nie będę w 100 % szczęśliwy, bo spirytus ma 96 %.- mój kolega Marcin.
-Nadia, gdzie moje gacie?
-Nie wiem, pewnie do muzeum wzięli.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka - Roman Dmowski
Panie Bolesławie, witamy w domu. Witamy całą ekipę czarnuchów z łańcuchami.
Gdzie jest ta Irlandia, no gdzie? Ja wam powiem gdzie. Za Wielką Brytanią.
Nie oznacza to jednak, że byłem świniakiem pokroju Kwaśniewskiego, czy innego Komorowskiego, aż tak nisko nie upadłem. Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić. Chłopak wyczaił ją na skupie żywca. W sezonie tzw "świńskiej górki". Na imie jej było Teresa, Teresa z domu Bąk. Gonar wziął 2k kredytu na suple. xD
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: 1, 2, 3  następna

Forum DB Nao » Różne » Hyde Park » Praca
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook