Forum Dragon Ball Nao

» J-Music a Polska

Katz Mężczyzna
^Hatamoto
Hatamoto
[ Klan Tokugawa ]
Katz
Wiek: 29
Dni na forum: 4.271
Plusy: 26
Posty: 5.106
Skąd: Bydgoszcz Respekt: 99
Witam

Juz dawno chciałem załozyc ten temat bedziemy tu dyskutowac nt popularnosci j-music w polsce o koncertach grup z japonii jakie sie odbyły lub jakie sie odbęda,o polskich zespołach grających j-rock gdzie w naszym kraju mozna kupic jakies płyty itp

dobra zaczynamy.Jak wiemy polska zyje tylko zachodem a o piosenkach ze wschodu nie ma pojęcia a o tych z japonii to juz w ogóle [ ort! ] portale/forum o muzyce japonskiej mozna zliczyc na palcach 1 ręki a spytajmy sie goscia zeby wymienił jakies zespoły to nad głową swieci mu sie boskie ??.w innych krajach jest juz lepiej bedąc u naszych zachodnich sąsiadów w odpowiedniku polskiego empiku (nazwy nie pamiętam) widziałem płyty takich zespołow jak mucc, l'arc-en-ciel, the gazette, Myiavi a na niemieckiej Vivie klipy kilku zespołów.Niestety widac ze polska jest daleko w tyle jesli chodzi o roznorodnosc w muzyce.jesli chodzi o polskie zespoły ktore grają j-rock to nie licząc własneych produkcji w moim miescie kilka bandów zajmowało sie pewnymi projektami ale ze to jest ciezki kawałek chleba szybko z nich zrezygnowano.jak dotąd najsławniejszym zespołem jaki odwiedził nasz kraj był Dir-en-grey było to na metalmanii w 2007 r w katowicach, było tez metal safar w
poznaniu i to na razie tyle co wiem

podsumowując dopoki nie bedzie znaczącego sukcesu japonskiej muzyki np wygrania przez ktorys z zespołów europe music awards to poziom znajomosci muzyki z kraju kwitnacej wisni bedzie tak tkwił w jednym punkcie


filmiki ze zlotu z katowic xDxDxDxD

http://pl.youtube.com/watch?v=VNgW0iMJ7dY&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=nLV9pOvkbUk&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=djjYwlQYCNY&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=ohSIVa_lsVc&feature=related

pozdrawiam

Ideology evo:
Józef Stalin: "Cudów nie ma"
Donald Tusk: "Polska będzie gospodarczą potęgą"
Berlusconi: "Wygramy, bo nie jesteśmy fiutami".
Obraz
kiyo Kobieta
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 4.050
Posty: 14
Skąd: Obecnie Warszawa
Jak do tej pory w Polsce były tylko dwa zespoły, które mnie interesowały (Diru \chociaż nie popadam w zachwyty przed nimi, od czasu do czasu lubię\ oraz Calmando Qual). To, że nie ma u nas koncertów, czy też płyt jest jak najbardziej zrozumiałe. Muzyka nie jest rozpowszechniona, jeśli już jest, to nie w taki sposób, w jaki powinna być pokazywana (zdjęcie Kyo w jakiejś tam rubryce ze śmiesznymi zdjęciami w Popcornie, czy też artykuł o An Cafe, którzy mogą jedynie jeszcze bardziej zniechęcić zwykłego zjadacza chleba, do zapoznania się z innymi kapelami). No i bariera językowa też jest znacząca! Wiadomo, że człowiek lubi wiedzieć, czego słucha, tzn. jak przedstawia się teks piosenki. Anglojęzyczne piosenki są zrozumiałe, natomiast język japoński to 'czarna magia' dla ludzi, a to również może zniechęcić (chociaż niektóre teksty nie powinny być tłumaczone -_- Japończycy mają tendencję do pisania dziwnych tekstów -_-)
Swoją drogą, zauważyłam straszny infantylizm panujący wśród fanów muzyki z Japonii. Może to z powodu tego, że ich przedział wiekowy to głównie 12-16 (nie obrażając nikogo, sama przecież niedawno miałam tyle lat, ale chociaż zaczęłam słuchać muzyki japońskiej w wieku lat 12-tu, to nigdy nie zachowywałam się jak dzisiejsze fanki...), a może teź próbują upodobnić się do infantylnych japonek(w końcu, w Japonii infantylne zachowanie jest seksi), kto wie... Ale nie o tym miało być. Chodzi mi o coś takiego, jak nidojrzałość muzyczna... Znam osoby, które słuchają wszystkiego, choćby największego gówna, byle było z japońskimi korzeniami. No i te fangirls wszystkie, które muzykę stawiają na drugim miejscu, a na pierwszym aparycję wykonawców, ech... Póki podejście Polakó do muzyki rodem z Japonii (Tak, wystrzegam się określenia jrock, bo jest okropnie krzywdzące, sprowadzając różnorodną muzykę do jednej grupy. Dlaczego, do cholery, nie ma np. a-rock american rock, hm? Póki podejście ludzi nie zmieni się na poważniejsze, nicic z koncertów i płyt. Takie jest moje zdanie, i będę je głosiła, chociaż już nieraz dostało mi się od urażonych fanek
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 31
Dni na forum: 5.543
Plusy: 65
Posty: 13.006
Skąd: ふざけた時代
kiyo napisał(a):
Znam osoby, które słuchają wszystkiego, choćby największego gówna, byle było z japońskimi korzeniami.
Dla niektórych X Japan to największe gówno.

Ale może dlatego słuchają takich zespołów, a nie innych, bo nie potrafią znaleźć lepszych (z Japonii)? Zwykle je
Zresztą ja ich nie znam, to nie wiem ;p

Co do tego przedziału od 12 lat, to lol, ja myślę, że w tym wieku zwykle się nie słucha żadnej muzyki, tylko każdej, tj. z radia. A nawet jeśli już słucha się jakiegoś zespołu, to zwykle jest to jakiś bubel. Ale przecież nie tylko w przypadku fanów j-music. To dość normalne.

Co do koncertów, to ja byłem bodaj w styczniu na Dallax, japoński zespół grający ska ;] jak ktoś ciekawy, to założyłem o nich nawet temat.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
kiyo Kobieta
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 4.050
Posty: 14
Skąd: Obecnie Warszawa
Naoista napisał(a):
Ale może dlatego słuchają takich zespołów, a nie innych, bo nie potrafią znaleźć lepszych (z Japonii)?
Czyli jeśli nie potrafi się znaleźć 'lepszych' kapel, to ma się zadowolić byle czym, byle japońskim? Bo tak wynika ze zdania

Naoista napisał(a):
Co do tego przedziału od 12 lat, to lol, ja myślę, że w tym wieku zwykle się nie słucha żadnej muzyki, tylko każdej, tj. z radia. A nawet jeśli już słucha się jakiegoś zespołu, to zwykle jest to jakiś bubel. Ale przecież nie tylko w przypadku fanów j-music. To dość normalne.
No właśnie, dlatego piszę o dojrzałości muzycznej. A "jrock" stał się bardzo popularny w tym przedziale wiekowym, który podałam. Wystarczy popatrzeć na fbl i te faneczki wszystkie. Poza tym, taka dziewuszka przeczyta w popcornie, że An Cafe jest fajne i zacznie ściągać ich muzykę z neta. Wolę, żeby nie było żadnej promocji muzyki japońskiej w naszych ekehem... 'magazynach' niż taka.

Noeist napisał(a):
Co do koncertów, to ja byłem bodaj w styczniu na Dallax, japoński zespół grający ska ;] jak ktoś ciekawy, to założyłem o nich nawet temat.
O, jam ciekawa, poczytam sobie.

PS. Jeszcze nie słyszałam, by ktoś nazwał X gównem. Są ludzie, którzy niekoniecznie lubią ich muzykę, ale nawet oni odnoszą się do Nich z szacunkiem, na który swoją drogą, w pełni zasłużyli. "Gówniane" kapele to dla mnie takie, dla których wygląd jest pierwszorzędną kwestią, a muzyka jest gdzieś tam w tle. Byle się sprzedać. Oczywiście, to nie tylko japońska domena, ale to temat jest akurat o muzyce japońskiej
Laru Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Takeda ]
Laru
Wiek: 30
Dni na forum: 5.222
Plusy: 6
Posty: 2.801
Skąd: Łuków
Szczerze? Przepowiadam przyszłość: Laruku, AnCafe czy Gazette stają się baaardzo popularni w całej Polsce. Nieuniknionym faktem jest to, że "gazety" typu BRAVO, Girl, Popcorn się do nich przyczepią. Będą o nich pisać tak samo jak teraz o Dannym, Dodzie, US5 czy innych gównach z zachodu. Doprowadzi to do tego, że wszystkie pozeroemo-dziewczynki i jakieś głupie nadziane pokemony będą wieszać plakaty naszych ulubieńców, modlić się do nich, ślinić i Bóg wie, co jeszcze. Oczywiście w ogóle nie będzie ich zastanawiać, o czym śpiewają i co chcą przekazać. Są śliczni i to wystarczy do szczęścia.

Nie wspomnę o tym, że Polska leży i kwiczy na temat tolerancji. Nikt mnie nie przekona, że Uruha (Gazette) zostanie ot tak ciepło przyjęty ze swoimi (pięknymi) wydepilowanymi nogami i make-upem. To przykre, ale to bolesna prawda.

Co innego w Niemczech, czy Finlandii. Tam non stop ktoś jeździ, czy to Diru, czy An Cafe, Mana z MDM.

Polacy najpierw muszą popracować na tolerancją, na co szybko się nie zanosi.

kiyo napisał(a):
No i bariera językowa też jest znacząca! Wiadomo, że człowiek lubi wiedzieć, czego słucha, tzn. jak przedstawia się teks piosenki. Anglojęzyczne piosenki są zrozumiałe,
Tu się niestety nie zgodzę. Mało kto zdaje sobie sprawę, że przebojem wakacji stał się utwór, w którym refren leci tak: "Możesz ukryć się pod moją parasolką, solką, solką, pod moją parasolką, solką.." Większosć moich znajomych w realu słucha angielskich piosenek i nie wie, o czym one są. Żeby hit był hitem wystarczy, żeby miał taneczny rytm i równie taneczną muzykę. Tekst nie prawie żadnego znaczenia.

Oczywiście nie mówię o wszystkich, bo znam osoby, które nie słuchają japońskiej muzy, bo się zwyczajnie boją. Nie rozumieją tekstu i dlatego nawet jeśli muzyka i wokal im się podoba, to nie ruszają tego. A przecież nie trzeba wiele, żeby te teksty zrozumieć. Wiem to po sobie. Na początku w ogóle nie zważałam na to, o czym może być piosenka, ale potem dwa miesiące szukałam strony, gdzie są angielskie tłumaczenia tekstów Laruku. Znalazłam i widać na forum, co z tego wynikło. Wystarczy dobry translator, trochę logiki (nie warto w 100% wierzyć słownikom, trzeba się trochę zastanowić, żeby wszystko miało logiczny sens) i jedziemy. Tylko niewielu się chce.

Reasumując, wolę uzbierać pieniądze i pojechać do Japonii na koncert. Klimat i atmosfera będzie lepsza. Sklepów i muzycznych gadżetów będzie po czubek głowy. Poza tym, nie znajdę tam osób, które uważają muzyków za bandę pedałów lub transwestytów.

Pozdrawiam.

"Jego drogę spowija jedwab, odciski jego palców na rosie,
Mieszkańcy krain mroku pokornie się przed nim płożą.
Bękart Matki Natury odrzucony przez liście i potok
Obcy w obcym kraju, szuka pociechy w swych marzeniach."
Marillion "Grendel".

Denerwować się, to mścić się na swoim organizmie za głupotę innych.
kiyo Kobieta
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 30
Dni na forum: 4.050
Posty: 14
Skąd: Obecnie Warszawa
To w sumie jest kwestia sporna, bo w anglojęzycznych piosenkach, chcąc, nie chcąc coś jednak tam zrozumiemy, bo podstawy angielskiego w szkole mamy. Poza tym, to również sprowadza się do dojrzałości muzycznej, o której męczę i męczę (wiem, upierdliwa jestem ). Jeśli komuś zależy naprawdę na muzyce, to dopiero się, czego słucha. Jeśli ktoś słucha, ot tak, żeby sobie coś w tle leciało, jak coś robię, to zależy mu jedynie na melodii. Tzn. Takie jest moje zdanie
Niekoniecznie, w sumie, musi ono mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Ahaya-chan
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 4.104
Posty: 35
Laru ma rację.. U mnie w otoczeniu wszyscy słuchają amerykańskiego kiczu, nie zważając na teksty, które są.. hmm.. szczerze mówiąc, puste.
Też słuchałam Laruku nie wiedząc o czym śpiewają.. Rozumiałam tylko to, co było śpiewane po angielsku plus pojedyncze słowa po japońsku, bo taki był wtedy mój poziom tegoż języka, ale jakoś sobie radziłam, oglądając teledyski (z nich też można wiele wyczytać), do momentu, kiedy trafiłam na naszą wielmożną Laru ^^.

Co do ślinienia się itd.. samej mi się to zdarza (nic nie poradzę, że mi się śmiertelnie Japońcy podobają.. ), ale irytuje mnie tzw. fangirlizm. Zapodasz do jakieś nastolatki tytułem piosenki - zielona, ale jeśli wspomnisz o jakimś 'cÓdnym' 'piękniastym' 'kawaii' członku zespołu to reakcja wygląda mniej więcej tak: 'Aa, znam ich..! Jestem ich wielką fanką!'. Taa.. ciekawe, od której strony..

Ja słucham dużo j-rockowych zespołów (bodajże 28 [?]), ale nie tylko po to, żeby słuchać, i nie byle jakich.. więc, twierdząc tak także się mylicie. Słucham, bo lubię, nie słucham 'na pokaz'.

A koncerty.. W piątek był Plastic Tree w Poznaniu. Pewnie niewiele osób zna ten zespół. A moim zdaniem niesłusznie, bo Ryu piękne teksty pisze i w dodatku ma niezwykły głos (jak są zainteresowani, to mogę założyć o nich temat). W listopadzie będą DIO, tak więc myślę, że scena J-musicowa w Polsce się rozkręca. Ale także planuję zrobić tak jak Laru, czyli kantor - yeny - Japonia i można jeździć z koncertu na koncert!

Tolerancja.. Obce słowo dla Polaków, a uważają się za nie wiadomo jakich tolerancyjnych.. Każdy może to zaobserwować - wziąć zdjęcie visual kei'owca do szkoły ^^. Ja tak zrobiłam, biorąc zdjęcie Uruhy. Właściwie to nadal go noszę w piórniku.. (mam do niego wielką słabość xD). Efekt: kilka osób, które przypadkowo zobaczyły to zdjęcie, nie znając płci Uruhy pytała się mnie 'co to za dziewczyna?', spokojnie odpowiadałam, że to chłopak, Japończyk.. no cóż.. akceptacji to ja się nie spodziewałam, ale to, co usłyszałam przekroczyło granice mojej wyobraźni, litania przekleństw, wyzwiska.. W ten sposób przekonałam się jacy są Polacy naprawdę. Na szczęście już jest spokój, bo się przyzwyczaili, że mi się takie 'pedały' podobają..

Pozdrawiam.
Mart Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
Mart
Wiek: 26
Dni na forum: 4.277
Plusy: 2
Posty: 1.643
Skąd: Poznań
Ej, a czy przypadkiem Miyaviego nie było pare lat temu w Polsce? Bo coś mi się obiło takiego o uszy, a nie mogę nigdzie potwierdzić tych informacji, więc pytam tutaj

No cóż, jak to stwierdzili moi znajomi "No tak, trzeba NAPRAWDĘ być Mart żeby słuchać muzyki tworzonej przez jakichś Japońców". Więc jeśli chodzi o moje najbliższe otoczenie, to tragedia. Owszem, jest kilka osób, którzy ciekawi "co Mart takiego w tym widzi" sięgnęli po j-music, ale można je niestety na palcach jednej ręki wyliczyć.
No i zakochane w "[kawai]" wykonawcach też się znajdą. Wytapetowanie całego pokoju zdjęciami, wydawanie niekontrolowanych odgłosów gdy tylko ktoś w pobliżu wspomni o j-music (coś w stylu "kjuuut!"), ogłaszanie się jedynymi legalnymi żonami danego j-rockersa (co z tego, że w większości przypadków, byłaby to już ostra pedofilia) i w najlepszym przypadku napisanie fanficka ze sobą i "ukochanym" w roli głównej. Żyć nie umierać.


Naoista napisał(a):
Co do tego przedziału od 12 lat, to lol, ja myślę, że w tym wieku zwykle się nie słucha żadnej muzyki, tylko każdej, tj. z radia. A nawet jeśli już słucha się jakiegoś zespołu, to zwykle jest to jakiś bubel.
Wypraszam sobie. W wieku właśnie 12 lat wydałam swoje całe miesięczne kieszonkowe na plakat Jima Morrisona który do dzisiaj zajmuje zaszczytne miejsce na mojej pięknej ścianie.

Nawet siedząc na ławie oskarżonych lubimy słuchać o sobie.
Ahaya-chan
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 4.104
Posty: 35
Taa.. to to już jest dobijające.. Kiedyś poznałam dziewczynę na forum, która podawała się za żonę Kyo i Miyavi'ego naraz xD.

Ja w wieku 12 lat słuchałam Silverchair, Korn i innych Mettalic czy SOAD. Ale takie klimaty to u nas rodzinne xD.
Jedna się znalazła, co się wybiła ^^. A jeśli sprawa otoczenia.. U mnie jest tak, jak pisałam, ale ostatnio chłopak mojej przyjaciółki się zainteresował, czegoż to też słucham.. Dałam mu kilka linków na YT.. Cóż, j-rockowiec z niego nie będzie, woli słuchać j-popa typu Ayumi xD. Ale dobre to niż nic.

Napisałabym więcej, bo jakoś wena mnie naszła.. Ale wiecie.. siła wyższa.. >.<
Maree
Ziemianin
Ziemianin
Maree
Wiek: 26
Dni na forum: 4.098
Posty: 17
Skąd: Łuków
Powiem tak. Z mojego doświadczenia wiem że fanów J-Rocka wiele nie jest, dlatego też jakichś szczególnie wielkich koncertów J-Rockowych nie ma. To oczywiste że gwiazdy pokroju Laruku czy Malice Mizer nigdy nie przybędą. Myślę że jest w tym wina nietolerancji Polaków do wyglądu muzyków stosujących nurt Visual Kei, jak i muzyki śpiewanej po Japońsku. Fani Japońskiej muzyki którzy napomkną o swoich preferencjach muzycznych zazwyczaj są wyśmiani przez głupich fanatyków muzyki nie wnoszącej nic do sposobu myślenia czy inne tego typu na przykład Doda. Sądzę też że taki Gackt może stwierdzić iż Polacy nie mają gustu muzycznego i nie przyjedzie. Oczywiście wiemy też że fanów J Rocka w Polsce wielu nie ma. Pozdrawiam
Laru Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Takeda ]
Laru
Wiek: 30
Dni na forum: 5.222
Plusy: 6
Posty: 2.801
Skąd: Łuków
Maree napisał(a):
Sądzę też że taki Gackt może stwierdzić iż Polacy nie mają gustu muzycznego i nie przyjedzie.
Bez przesady. Aż tak źle nie jest. Ilość spora, ale jakość...

Axl Rose powiedział kiedyś, że Gunsesi nie przyjadą do nas, bo jesteśmy narodem bez gustu. Powiedział to w czasie, gdy w Polsce panowało szaleństwo disco polo, więc nie sposób nie przyznać mu racji.

Dziś nie jest lepiej. Polacy słuchają Dody, Feela, Gosi Andrzejewicz, czy za przeproszeniem, wykonawców disco polo.

Narodu nie zmienimy. Pozostaje uczyć własne dzieci tolerancji, muzycznej mądrości. Rodziców może nie darzę wielkim uczuciem, ale szacunek dla nich, że:
Mama zapoznała mnie z Marillionem, Scorpionsami, Jackiem Kaczmarskim, INXS czy Tytusem Wojnowiczem
Ojciec zapoznał mnie z Gunsesami, Ladz Punk, Republik, T.LOVE, Perfektem itd.

To dzięki nim nie słucham teraz tego co wszyscy.

To naprawdę żałosne, gdy słyszy się rozmowę koleżanki M. i kolegi M.:
Koleżanka M. słucha "Soft" Video i Wyszkoni: "Kocham ten kawałek"
(Ja zatykam uszy)
Kolega M. do niej: " Weź to wyłącz, to już nie modne".

Żal, żal, żal...
Przynajmniej cieszy mnie to, że mama lubi X-JAPAN (ballady).

Trochę odbiegłam od tematu, ale myślę, że nawiązanie jest.

Maree napisał(a):
Myślę że jest w tym wina nietolerancji Polaków do wyglądu muzyków stosujących nurt Visual Kei
Bill z TH jest przykładem, że jakieś namiastki visualu w Europie, co prawda niezbyt udaną, ale jednak. Oni zdobyli popularność. Niemiecki to przecież też niezbyt światowy język.


Mart napisał(a):
Ej, a czy przypadkiem Miyaviego nie było pare lat temu w Polsce? Bo coś mi się obiło takiego o uszy, a nie mogę nigdzie potwierdzić tych informacji, więc pytam tutaj
Raczej nie. Szkoda. Może nie przepadam za nim jakoś szczególnie, ale to zajefajny człowiek. Jajcarz i szaleniec. Koncert mógłby być ciekawy.

Pozdrawiam.

"Jego drogę spowija jedwab, odciski jego palców na rosie,
Mieszkańcy krain mroku pokornie się przed nim płożą.
Bękart Matki Natury odrzucony przez liście i potok
Obcy w obcym kraju, szuka pociechy w swych marzeniach."
Marillion "Grendel".

Denerwować się, to mścić się na swoim organizmie za głupotę innych.
Hayato Mężczyzna
Demon
Demon
[ Klan Takeda ]
Hayato
Wiek: 36
Dni na forum: 4.104
Plusy: 15
Posty: 3.995
Skąd: 絶望の海の底から
Laru-chan napisał(a):
To dzięki nim nie słucham teraz tego co wszyscy.
I tak trzymaj.Trzeba mieć własny gust i własne zdanie,a nie ciągle patrzyć na innych.Mnie to czego się teraz słucha a czego nie w ogóle nie obchodzi.Słucham tego co sam sobie wybiorę,a nie tego co akurat leci w radiu.I mam w tzw. "głębokim poważaniu" to co o tym myślą inni.Dla mnie ważne jest to,że moja muzyka mi odpowiada i tyle.

「静観は緩慢な自殺だ。絶望という安寧に耽溺するのは易しい。 だが、今は変わらねばならぬのです!神を必要としない存在へと!
私に絶望はない。」
"Patrzec w milczeniu to powolne samobojstwo. Latwo jest pograzyc sie w bezpiecznych glebinach rozpaczy. Ale, teraz musimy sie zmienic! W istnienie, ktore nie potrzebuje boga! Nie ma we mnie rozpaczy"
Revania Kobieta
Super Saiyanin
Super Saiyanin
[ Klan Takeda ]
Revania
Wiek: 31
Dni na forum: 4.555
Posty: 406
Ostatnio zaczęłam słuchać muzyki koreańskiej. Pop jest dość popularny, ale rock już niekoniecznie. Przy tym wszystkim całe to j-music jest bardzo znane ;D. W Polsce również. Właściwie to ja sporo osób znam, które tego słuchają...
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » J-Music a Polska
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook