Forum Dragon Ball Nao

» Wielcy dowódcy.

Strony: 1, 2  następna
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Temat służący do dyskusji na temat dowódców, których uważamy za wielkich.

Lakonicznie, ale sądzę, że wystarczy.

A więc, by dyskusja się rozwinęła, potrzebujemy pytania na które nie wszyscy odpowiedzą jednorako. Proponuje:
Kto jest najwspanialszym dowódcą w historii?
Uwzględniamy zatem, nie tylko rozegranie bitew, ale też jego działania podczas kampanii, wojen itp.

Wg mnie jest to Aleksander Macedoński, zwany Aleksandrem Wielkim, który wzbudził we mnie szczególny podziw w bitwie pod Gaugamelą.
Soldier
Gekokujō
Gekokujō
Soldier
Wiek: 22
Dni na forum: 3.336
Ostrzeżenia: 5
Posty: 23
Skąd: Ścinawa
Z pewnością Hannibal , Rozbił potęge Rzymu . przeprawił się przez Alpy , zjednoczył różne osady do walki z Rzymem , wspaniały strateg , mówca ...
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Hannibal?
Toż to żart.
Był wielkim strategiem, ale nie można powiedzieć, ze największym.
Co z tego, że przeprawił się przez Alpy, że zjednoczył plemiona, przecież to samo tyle, że z większym rozmachem (w przypadku tego drugiego), zrobił Aleksander Wielki.
Doskonały dowódca, że wspomnę tylko o Kannach i Trebii. Ale nie potrafił wykorzystać swoich zwycięstw, w dodatku przez niezdecydowanie (prawdopodobnie) przegrał bitwę pod Zamą.
hełm Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Tokugawa ]

Wiek: 29
Dni na forum: 3.357
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 1
Posty: 901
w tej kwesti zgodze się z Oldem , Aleksander że tak powiem przypadł mi do gustu ... , był młody , lecz nie przeszkadzało mu to w podbiciu coraz to nowszych ziem ... , już nie wspomne o odwadze hmm wiemy już że dowódcą był wspaniałym , dobry strateg itp. , ale czy to co robił miało jakiś sens ?? czy było to po prostu bestwialstwo ?? nawiązuje do tego gdyż niektórzy nazywają Go starozytnym Hitlerem hehe co o tym sądzicie ?? , a co myślicie o filmie "Aleksander" ??
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Amelia napisał(a):
ale czy to co robił miało jakiś sens ?? czy było to po prostu bestwialstwo ??
A czy ich życie ma jakiś sens?
Co za idiotyzmy...

nawiązuje do tego gdyż niektórzy nazywają Go starozytnym Hitlerem hehe co o tym sądzicie ??
Pieprzenie 3 po 3...
Marimo Mężczyzna
"L'uś
<b>L</b>'uś
[ Klan Kaeshi ]
Marimo
Wiek: 23
Dni na forum: 3.476
Plusy: 18
Posty: 1.997
Skąd: Łosice
Józef Piłsudski! Z tego co się zdołałem zorientować na lekcjach historii było go wszędzie pełno i brał w wielu ważnych sprawach dla Polski udział. Między innymi dzięki niemu odzyskaliśmy niepodległość, za to chyba wszyscy są mu wdzięczni ^^

Już lepiej ^^

'These are the seasons of emotion and like the winds they rise and fall'

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Marimo: 29.11.2008, 0:14
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Pieprzenie. Po prostu była patriotą i wiedział kiedy zakończyć współprace z Niemcami i Austriakami. Zaś przewrót wojskowy, co prawda zapobiegł wojnie domowej, ale nie był żadnym wybitnym strategicznie wyczynem.
Zresztą, przypomnę "cud nad Wisłą", gdzie do dzisiaj mówi się, że armia Polska była tak nieumiejętnie dowodzona (po części to prawda), iż wygrała tylko dzięki cudowi.

Zresztą, gdzie wpieprzać Piłsudskiego między takie postaci jak np. Aleksander Wielki, Hannibal, Scypion Starszy Afrykański, Henryk V, Czyngis- chan, Rommel, Manstein, Fryderyk Wielki, Napoleon. Lee itp., toż to profanacja!
Marimo Mężczyzna
"L'uś
<b>L</b>'uś
[ Klan Kaeshi ]
Marimo
Wiek: 23
Dni na forum: 3.476
Plusy: 18
Posty: 1.997
Skąd: Łosice
Z tych wszystkich co wymieniłeś znam tylko jednego - Napoleona...

'These are the seasons of emotion and like the winds they rise and fall'
Gangez Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Tokugawa ]
Gangez
Wiek: 28
Dni na forum: 3.360
Plusy: 17
Posty: 2.896
Skąd: Szczecin
No na pewno znakomity strateg ale według mnie przedobrzył, chciał za dużo.
Trochę podobny do Hitlera tyle że ten był po prostu głupi. Bo idiotyzmem jest walka na kilku frontach i rozpoczynanie wojny z Rosją.

szczecin
Goku28a Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Goku28a
Wiek: 21
Dni na forum: 3.472
Posty: 97
Skąd: Magnuszewice
Ja również uważam, że Aleksander jest największym dowódcą w historii. Podbił mimo młodego wieku sporą część świata. Ciekawe co by było gdyby tak młodo nie zmarł???
Hayato Mężczyzna
Demon
Demon
[ Klan Takeda ]
Hayato
Wiek: 34
Dni na forum: 3.371
Plusy: 15
Posty: 3.695
Skąd: 絶望の海の底から
Old Shatterhand napisał(a):
Temat służący do dyskusji na temat dowódców, których uważamy za wielkich.

Old Shatterhand napisał(a):
Toż to żart.

Old Shatterhand napisał(a):
Co za idiotyzmy...


Old Shatterhand napisał(a):
Pieprzenie 3 po 3...

Old Shatterhand napisał(a):
Pieprzenie.
I mógłbym dalej cytować i cytować. Gdzie tu jest ta wspomniana przez Ciebie DYSKUSJA ?!,kiedy wjeżdżasz na każdego kto ma inne zdanie niż Ty.Przy takim podejściu,jak mam poważnie traktować ten temat. Tak jakbyś oczekiwał od ludzi,że potwierdzą Twoje zdanie.Co ciekawe...ja wcale nie uważam ,że Aleksander Macedoński był najwybitniejszym dowódcą w historii,a jedynie miał szanse nim zostać.Poza tym obaj dobrze wiemy,że zmarł bardzo młodo...zbyt młodo by wykorzystać to co osiągnął.To raz.

Dwa.Trudno jest mi wybierać i porównywać ludzi na przestrzeniach tysięcy lat. Przecież z upływem czasu realia prowadzenia wojen się zmieniały i trudno byłoby mi porównywać kogoś np.ze starożytności z powiedzmy dowódcą z Drugiej Wojny Światowej.A w historii było wielu wielkich dowódców.

Pozdrawiam i życzę bardziej konstruktywnej "dyskusji". Wtedy może kogoś obstawię.

Ludzie zostali stworzeni po to, by ich kochac, a rzeczy zostaly stworzone po to, by je wykorzystywac. Powodem, dla ktorego swiatem rzadzi chaos jest fakt, ze rzeczy zaczely byc kochane, a ludzie wykorzystywani.

誰も自分が何者か選んでも生まれて来られない。
例えどんな存在であっても。

Obraz
容易く金を儲ける者は容易く貧しくなるもんさ。

救いばかりを求める奴には奇跡など起こらない。
Old Cyceron Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō
Old Cyceron
Wiek: 28
Dni na forum: 4.192
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 6
Posty: 1.499
Skąd: z Polic
Ujio napisał(a):
Gdzie tu jest ta wspomniana przez Ciebie DYSKUSJA ?!,kiedy wjeżdżasz na każdego kto ma inne zdanie niż Ty.
On nie wjeżdża, dzieli się swoim zdaniem na ich zdanie . Kthxb? or plah moer liek cuccko in teh winddo?

Według mnie wielkich przywódców nie było, ludzie są z natury zachłanni i źli, a to ich zaślepia i prędzej czy później powijają nogę. Dla mnie wielkim przywódcą byłby taki jegomość, który prowadziłby wojny, przelewał krew, aczkolwiek nie starał się objąć władzy nad światem, ponieważ jedno królestwo/kraj jest raczej gotową strategią.
Parvatti Kobieta
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Parvatti
Wiek: 28
Dni na forum: 4.424
Plusy: 1
Posty: 724
Skąd: Kraków, Nowa Huta. Bój się.
Hitler był wielkim przywódcą. Niesamowite, jak ten mały, brzydki człowieczek manipulował milionami ludzi. Świetne.

I prawie wygrał.

- Tato, ale ja nie mam żadnego celu w życiu!
- Celuj w dziesiątkę.


Nie sztuką jest dołączyć do dobrego klanu. Sztuką jest taki klan stworzyć.
Co za pech, że największa sztuka, z jaką niektórzy mieli w życiu do czynienia, to sztuka mięsa wołowego.

Wódka.
Raz przyjemność, a raz trutka.
Hayato Mężczyzna
Demon
Demon
[ Klan Takeda ]
Hayato
Wiek: 34
Dni na forum: 3.371
Plusy: 15
Posty: 3.695
Skąd: 絶望の海の底から
Old Cyceron napisał(a):
On nie wjeżdża, dzieli się swoim zdaniem na ich zdanie
OK.Chętnie z nim pogadam.Ja mam zastrzerzenia jedynie do formy dyskusji.Wolałbym jednak poczytać sobie jakieś argumenty.Jeżeli Old uważa Aleksandra Macedońskiego za najwybitniejszego przywódce w historii to niech to jakoś uzasadni,a nie atakuje ludzi którzy mają odmienne zdanie.Co więcej,jeżeli będzie umiał mnie przekonać do swoich racji,zgodzę z jego zdaniem.


Kthxb? or plah moer liek cuccko in teh winddo?
Mógłbyś to przetłumaczyć na polski?



Parvatti napisał(a):
Hitler był wielkim przywódcą.
Po prostu trafił na odpowieni moment w historii i umiał wykorzystać frustrację ludzi do uzyskania poparcia i zrealizowania swoich celów.Natomiast dowódcą był miernym.Jego błędy doprowadziły Niemcy do katastrofy.Klęski pod Moskwą,Stalingradem i w Normandii,były przecież [ ort! ] konsekwencją jego decyzji.No ale czego się spodziewać kiedy kapral rozkazuje marszałkom?

Pozdrawiam

Ludzie zostali stworzeni po to, by ich kochac, a rzeczy zostaly stworzone po to, by je wykorzystywac. Powodem, dla ktorego swiatem rzadzi chaos jest fakt, ze rzeczy zaczely byc kochane, a ludzie wykorzystywani.

誰も自分が何者か選んでも生まれて来られない。
例えどんな存在であっても。

Obraz
容易く金を儲ける者は容易く貧しくなるもんさ。

救いばかりを求める奴には奇跡など起こらない。
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 31
Dni na forum: 4.357
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.641
Skąd: Danzig
Przywódcami w sensie największymi strategami byli jak dla mnie Jeremienko i Żukow. Żukow za opracowanie planu zwycięstwa pod Stalingradem, Jeremienko za dowodzenie.

Przywódcą zaś w sensie imperatorem Juliusz Cezar

Przywódcą w sensie osobą najlepiej zarządzającą państwem i zapewniającym dobrobyt obywatelom jakiś dupek

Przywódcą w sensie demagogiem- Lenin

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 32
Dni na forum: 4.287
Plusy: 2
Posty: 1.401
Za każdym razem gdy czytam słowa o rzekomej wielkości Adolfa Hitlera, zalewa mnie krew.
Nazwanie go wielkim przywódcą to nie tylko balansowanie pomiędzy śmiesznością i absurdem, ale zwykłe zakłamywanie historii.
Nie mam zamiaru po raz kolejny poświęcać temu człowiekowi mojego czasu i nie będę znów o nim pisać.
Ne mnije jednak wciąż nie mogę wyjść z irracjonalnego podziwu dla tych, którzy w Hitlerze widzą postać wybitną.

Co do wielkich dowódców.
Dlaczego zamykamy się w granicach naszego kontynentu?
Weźmy na przykład Chiny.
Tak wybitna, w historii wojskowości, postać jak Sn Tzu w ogóle nie jest brana pod uwagę?
A jest on prawdopodobnie jednym z największych i najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejszym, strategów wojskowych w dziejach. Jego prace wciąż są lekturą obowiązkową w wielu azjatyckich akademiach wojskowych. Sam chętnie studiuję jego prace.

Ktoś z Europy?
Na pewno wciąż niedoceniany i pomijany tebańczyk Epaminonadas. To on był prawdziwym ojcem sukcesu Aleksandra, gdyż to on stworzył i jako pierwszy grecki dowódca stosował na polu bitwy szyki ukośne, kombinacyjne ataki jazdy i piechoty czy koncentrowanie siły uderzenia ataku na wybranym punkcie.
(Dokładnie takie metody pozwoliły Aeksandrowi wygrać bittwę pod Gaugamelą)
To w końcu on pokonał i wziął do niewoli Filipa, ojca Alesandra, który w Tebach nauczył się stosowania nieznanych greckiej sztuce wojennej manewrów taktycznych a wiedzę tę przekazał synowi.
To Epaminanos stworzył najlepszą w historii starożytnej Grecji jednostkę wojskową- Święty Hufiec i to on zmienił podejście do bitew. Do czasu dominacji Teb bitwy Greków przypominały raczej przepychanie się tarczami i nie były zbyt krwawe. Z reguły wygrywał ten, kto szybciej przełamał szyk przeciwnika. Tebańczycy postawili tę zasadę na głowie. Bitwa miała sens wtedy, gdy przeciwnik odniósł poważne straty. Bitwa pod Leuktrami jest tego świetnym przykładem.
To w końcu Epaminandos jako przywódca Związku Tebańskiego podporządkował sobie zarówno Spartę, jak i Ateny.
Dlaczego nie uczy się o nim w szkole???

Jeśli zaś chodzi o Polskę, to niedocenienie umiejętności i zasług Józefa Piłsudskiego jest niedorzecznością.

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
franqey napisał(a):
Przywódcami w sensie największymi strategami byli jak dla mnie Jeremienko i Żukow. Żukow za opracowanie planu zwycięstwa pod Stalingradem, Jeremienko za dowodzenie.
Żukow nie miał nic wspólnego z sukcesem pod Stalingradem. Co więcej, umiał on jedynie przywłaszczać sobie sukcesy swoich podwładnych (tudzież ludzi równych mu stopniem), ukrywać swoje porażki (których było całkiem nie mało), i wysyłać ludzi na bezsensowną śmierć.
Moim zdaniem byłby zwycięzcą w rankingu najgorszych dowódców.


Przywódcą w sensie demagogiem- Lenin
Ja bym go nie obstawiał, w końcu dość szybko otrzymał kulkę od zamachowca ( a raczej zamachowczyni), co było jedną z bezpośrednich przyczyn jego śmierci.

Co do wielkich dowódców.
Dlaczego zamykamy się w granicach naszego kontynentu?
Weźmy na przykład Chiny.
Tak wybitna, w historii wojskowości, postać jak Sn Tzu w ogóle nie jest brana pod uwagę?
A jest on prawdopodobnie jednym z największych i najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejszym, strategów wojskowych w dziejach. Jego prace wciąż są lekturą obowiązkową w wielu azjatyckich akademiach wojskowych. Sam chętnie studiuję jego prace.
Problem w tym, że nie wiele (jeśli nic) wiadomo o bitwach przez niego wygranych. Przekazał on bodajże tylko wiedzę teoretyczną. A teoretycznie Rydz- Śmigły tuż przed kampanią wrześniową również wypracował dobrą strategię, jakie były skutki jej zastosowania w praktyce, wie każdy.

Natomiast jako największego dowódcę Azji wybrałbym: Czyngis- chana, Dajana lub Yamashitę. Stany Zjednoczone: MacArthura lub Lee (lecz ten po stracie swojego porucznika dowodził już mniej efektownie- prawdopodobnie jego podwładni nie potrafili wcielać dobrze w życie jego planów).

To Epaminanos stworzył najlepszą w historii starożytnej Grecji jednostkę wojskową- Święty Hufiec i to on zmienił podejście do bitew. Do czasu dominacji Teb bitwy Greków przypominały raczej przepychanie się tarczami i nie były zbyt krwawe. Z reguły wygrywał ten, kto szybciej przełamał szyk przeciwnika. Tebańczycy postawili tę zasadę na głowie. Bitwa miała sens wtedy, gdy przeciwnik odniósł poważne straty. Bitwa pod Leuktrami jest tego świetnym przykładem.
To w końcu Epaminandos jako przywódca Związku Tebańskiego podporządkował sobie zarówno Spartę, jak i Ateny.
Dlaczego nie uczy się o nim w szkole???
Z tą propozycją się zgadzam. Jednak wartę zaznaczenia jest, że taktykę tę ulepszyli i dopracowali do perfekcji kolejno Filip II i wspomniany Aleksander.

Jeśli zaś chodzi o Polskę, to niedocenienie umiejętności i zasług Józefa Piłsudskiego jest niedorzecznością.
I tu muszę przeprosić za moją wcześniejszą wypowiedź na temat bitwy Warszawskiej. Przeczytałem niedawno bardzo ciekawą książkę na ten temat. To był faktycznie wielki sukces Józefa Piłsudskiego.
Proponowałbym też zastanowić się na Tadeuszem Kutrzebą.

Parvatti napisał(a):
Hitler był wielkim przywódcą. Niesamowite, jak ten mały, brzydki człowieczek manipulował milionami ludzi. Świetne.

I prawie wygrał.
Przewyższał go pod tym względem Stalin. Na szczęście obaj zdechli.
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 31
Dni na forum: 4.357
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.641
Skąd: Danzig
Old Shatterhand napisał(a):
Żukow nie miał nic wspólnego z sukcesem pod Stalingradem. Co więcej, umiał on jedynie przywłaszczać sobie sukcesy swoich podwładnych (tudzież ludzi równych mu stopniem), ukrywać swoje porażki (których było całkiem nie mało), i wysyłać ludzi na bezsensowną śmierć.
Moim zdaniem byłby zwycięzcą w rankingu najgorszych dowódców.
Mówimy o faktach czy pogłoskach? Fakty są takie że sukces pod Stalingradem jest przypisywany Żukowowi. Fakty są również takie że Stalin bardzo chciał go !?, i gdyby nie to że reszta dowództwa wstawiła się za nim to by pewnie to zrobił. Nie wiem na ile masz dokładne dane na temat tej bitwy, ale wiele spraw pozostanie i tak nie rozstrzygniętych. Głosowałem na Żukowa jako pewnego rodzaju mit, podobnie jak ty na Aleksandra. Obiektywnie ocenić nie można, więc temat ten traktuję jako wskazanie właśnie na mity, bo pełnego przekroju ( zwłaszcza jeśli chodzi o Rosję czy starożytność) nigdy mieć nie będziemy.

Old Shatterhand napisał(a):
Ja bym go nie obstawiał, w końcu dość szybko otrzymał kulkę od zamachowca ( a raczej zamachowczyni), co było jedną z bezpośrednich przyczyn jego śmierci.
A co to zmienia?

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 67
Dni na forum: 4.048
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
franqey napisał(a):
Old Shatterhand napisał(a):
Żukow nie miał nic wspólnego z sukcesem pod Stalingradem. Co więcej, umiał on jedynie przywłaszczać sobie sukcesy swoich podwładnych (tudzież ludzi równych mu stopniem), ukrywać swoje porażki (których było całkiem nie mało), i wysyłać ludzi na bezsensowną śmierć.
Moim zdaniem byłby zwycięzcą w rankingu najgorszych dowódców.
Mówimy o faktach czy pogłoskach? Fakty są takie że sukces pod Stalingradem jest przypisywany Żukowowi. Fakty są również takie że Stalin bardzo chciał go bleblebleć, i gdyby nie to że reszta dowództwa wstawiła się za nim to by pewnie to zrobił. Nie wiem na ile masz dokładne dane na temat tej bitwy, ale wiele spraw pozostanie i tak nie rozstrzygniętych. Głosowałem na Żukowa jako pewnego rodzaju mit, podobnie jak ty na Aleksandra. Obiektywnie ocenić nie można, więc temat ten traktuję jako wskazanie właśnie na mity, bo pełnego przekroju ( zwłaszcza jeśli chodzi o Rosję czy starożytność) nigdy mieć nie będziemy.
Od upadku ZSRR trochę się zmieniło. Odtajniono niektóre archiwa, pisma wojskowe zmieniały czasem swoje stanowiska. W każdym razie znany jest już pierwszy plan bitwy z podpisami jego twórców, o dziwo Żukowa tam nie ma. Tak samo wiadomo, że plan został wymyślony gdy Żukow dowodził innym frontem (bodajże Zachodnim). Dziwna jest też sytuacja, iż Żukow nie dowodził pod Stalingradem. Dostał on dużo większą armię do jego operacji Rżewsko- Syczewskiej, opisanej później jako dywersyjną, która miała odwrócić uwagi od Stalingradu. Zabawne, pierwszy raz słyszę o dywersji wykonanej tydzień później po operacji głównej. Nawiasem już mówiąc, jeden z twórców a zarazem wykonawca Bitwy Stalingradzkiej, Wasilewski, zaraz po udanej operacji mianowany został marszałkiem ZSRR.

Co się zaś tyczy stosunków Stalina i Żukowa, to wyglądały one zupełnie inaczej. Stalin potrzebował dowódcy, który bez mrugnięcia okiem posyłał na śmierć miliony żołnierzy. Świadczą o tym wysokie stanowiska jakie dostawał, nawet po wojnie, gdy marszałkowie ZSRR posyłani byli na byle jakie OW, żołnierze i oficerowie masowo zwalniani, Rokossowski został w Moskwie, Żukow dostał nie byle jaki bo Odeski OW (żeby już nie wspominać, że wcześniej był naczelnym dowódcą wojsk radzieckich w Niemczech). Ale Żukow w końcu podpał, inni marszałkowie zaś nie bronili go z miłości, wiedzieli, że czystka zacznie się od Żukowa.
Dark Mężczyzna
Kaiō
Kaiō
[ Klan Tokugawa ]
Dark
Dni na forum: 3.802
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 6
Posty: 5.406
Ja również wybiorę dowódcę spoza Europy, będzie to Ieyasu Tokugawa założyciel rodu szogunów Tokugawa. Toczył wojny z klanami Oda i Imagawa.
Motoyasu wygrał bitwę w Terabe dzięki czemu zasłynął w świecie wojowników.
Oda i Tokugawa połączyły swoje siły, aby zaatakować klan Takeda udało im się zwyciężyć. No i właśnie za wygranie wielu wojen wybieram właśnie Ieyasu, był waleczny, wygrywał dużo pojedynków, rządził mądrze.
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: 1, 2  następna

Forum DB Nao » Różne » Hyde Park » Nauka, Edukacja » Wielcy dowódcy.
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook