Rok 1984 :: Premiera pierwszego rozdziału mangi "Dragon Ball" (33 lata temu)

» W pogoni za dalekim głosem - Taichi Yamada

clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 38
Dni na forum: 3.475
Plusy: 3
Posty: 1.192
Skąd: Kuopio, Suomi
Rok temu przeczytałam "Obcego" autorstwa tego pana i bardzo mi się podobało, dlatego do tej minipowieści zabrałam się z wielkim entuzjazmem. Głównym bohaterem jest niespełna 30-letni policjant, Kasama Tsuneo, pracownik urzędu imigracyjnego, który zajmuje się ściganiem obcokrajowców przebywających nielegalnie w Japonii. Akcja startuje z wysokiego C, kiedy mężczyzna - podczas kolejnej, rutynowej akcji - zostaje niespodzianie "opętany", co doprowadzi do wypuszczenia ściganego w dość nieprzyjemnych, a przede wszystkim niewyjaśnionych, okolicznościach. Staje się to początkiem znajomości Tsuneo z głosem - i właścicielką głosu, o której nic nie wie - która zaprowadzi go do psychiatry, zrujnuje życie osobiste, a na koniec (być może) obdarzy swoistym życiowym szczęściem.

"W pogoni za dalekim głosem" czytało mi się jeszcze przyjemniej niż "Obcego". Może było bardziej humorystycznie (przy jednym rozdziale płakałam do łez - w samolocie), może bohaterowie jacyś sympatyczniejsi... Sama nie wiem. Myślę jednak, że właśnie dlatego ta powieść mnie na koniec rozczarowała. Mam wrażenie, że autor zażartował sobie z czytelnika i głównego bohatera - bo historia urywa się w połowie bez żadnej konkluzji i morału (a przynajmniej ja nie byłam w stanie ich dostrzec). Jest wiele fajnych elementów, które można zawiązać we wspólną fabułę, ale na koniec okazują się one być pojedynczymi wątkami bez szczególnego wpływu na akcję. Osobiście wolałabym bardziej spełnione zakończenie.

Największą zaletą tej książki są bohaterowie oraz styl. Do głównego bohatera przywiązałam się od razu, a i reszta jest opisana w sposób bardzo przystępny, na luzie i z humorem. To nie są ci sztywni Japończycy pod krawatem, z którymi kojarzy się japońskie społeczeństwo, ani te sztucznie poprawne japońskie lalki, które udają Japońskie kobiety. Jeśli zaś chodzi o styl, to jest wspaniale. U Taichiego Yamady zachwyca mnie przeplatanie wątków nadprzyrodzonych z rzeczywistością, które jest zupełnie naturalne, płynne. Może ma to związek z japońską mentalnością i wiarą w świat duchów, obecnych od zarania japońskiego narodu. Podoba mi się też ten niedbały sposób, w jaki Yamada prowadzi akcję - co również jest cechą japońskiej literatury, gdzie większe znaczenie przywiązuje się do emocji niż konsekwentnego opisu fabuły (choć w porównaniu z taką Yoko Tawadą czy Hiromi Kawakami Yamada pisze naprawdę bardzo realistycznie ).

Mam nadzieję, że w Polsce wydane zostaną inne powieści Yamady, ponieważ czyta się go bardzo fajnie - no i trzeba mieć nadzieję, że może trafi się jakaś skończona w odpowiedni sposób ^^

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"aoi mikazuki noboru (kaze wa aka o matotte)"

Obraz
kirin.pl

Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Japonia » Literatura japońska – bungaku » W pogoni za dalekim głosem - Taichi Yamada
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook