12 lat bezsenności, przy pracy na zmiany.
Spanie po 2h w porywach do 3h snu na dobę, od 4 lat doszedłem 4,5h na dobę. Ciągłe rozdrażnienie, zmęczenie, brak regeneracji, podatność na infekcje.
Ostatnio dostałem naturalny syropek na sen, działa cudownie, ale piłem go dopiero trzykrotnie. Póki co zauważyłem same plusy.
Stosowałem również apteczne środki na receptę, w tym psychotropy, to działały na mnie dopiero przy dawkach zabójczych, a o funkcjonowaniu po przebudzeniu można było zapomnieć.
Suplementowana melatonina przestaje działać po pół godzinie, dlatego nie każdemu się przydaje, bo nie każdy jest w stanie w takim przedziale czasu zasnąć, pomijając już dawki tego środka, które dostaniemy w aptece (dawki dla słonia).
Na mnie dobrze działała melatonina w dawce ludzkiej, czyli 300 mikrogramów, z opóźnionym uwalnianiem.
Melatonina wraz z czasem stosowania działa coraz skuteczniej.
Nie łączyć melatoniny z alkoholem!
Dobrym miksem na sen dla mnie jest też gaba, z cbd i piwem, lub gaba i zielsko.
Można stosować śpiączki insulinowe, czyli nażreć się cukru i pozwolić wyrzuconej insulinie jako reakcji na wysoki poziom glukozy we krwi, dać się uspać. Sen mega przyjemny, wręcz ciężko wstać, nie idzie się dobudzić, przynajmniej okazji pamięć krótkotrwała cierpi, a przy stałym stosowaniu ryzyko Alzheimera.
Dbajcie o sen, bez niego szare komórki i serce dostają ostrego łupnia. Nie bez powodu najwięcej zawałów jest w dniu przestawiania zegarów na czas letni.
"...nie pasuję do tej pedalskiej sztafety... “