Forum Dragon Ball Nao

» Czy miał ktoś sytuacje zagrożenia życia??

Strony: 1, 2, 3, 4  
Bucyk ussj2 Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Bucyk ussj2
Dni na forum: 4.871
Posty: 109
No to w związku z tematem ja sie od razu [ ort! ] przyznam że miałem taką sytuacje!

No więc była to chyba niedziela siedziałem z kolegą na murze, który był bardzo rozwalony.Tak na serio to były szczątki! Do tego zabytek.No to siedzimy sobie i rozmawiamy, a tu nagle mur w krztałcie dachu zaczoł sie obsuwac. Po chwili poczułem ze leży cos bardzo ciężkego na mnie. Miałem strasznego guza na głowie. Nagle słysze głos moje kolegi który woła o pomoc! Po kilku minutach wyczołgałem sie z pod tej betonowej płyty i skróbowałem uwolnic moje kolege, ale bez skudku. On zaczoł sie dusic a ja niewiedziałem co robic! Próbowałem jeszcze kilka razy podnieśc tą płyte, ale jak sie później okazało ważyła ona około 360 kilogramów! (niemiałem szans jej podniesc). zacząłem [ ort! ] krzyczec pomocy ale nikt mnie niesłyszał chyba. Pobiegłem więc do najblizszego domu i zaczełem walic pięściami do drzwi. Wyszedł mężczyzna którego porosiłem ze łzami w oczach o szybką pomoc . Pobiegłem razem z nim w to miejsce a on z ledwością podnisł na kilka centymerów płyte a ja wyciągłem mojego kolege za nogi. Był on czały zakryty płytą i starcił przytomnośc z powodu braku tlenu, jednym słowe dusił sie. Męszczyzna który ze mną przybiegł zadzwnonil na pogotowie. No i tak sie to skończyło. On pojechał do szpitala na kilka dni a ja miałem wstrząs mózgu [ ort! ]. Gdyby jeszcze 3minuty mój kumpel niemiał tlenu juz by było po nim, ale sie wszystko dobrze skończyło
A wy mieliście podobne sytuacje?? Mogliście zginąc a jakos udało sie wam przezyc? Prosze podzielcie sie swoimi sytuacjami

Ten post był edytowany 2 razy, ostatnio zmieniony przez Bucyk ussj2: 02.01.2006, 15:07
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 27
Dni na forum: 5.008
Posty: 1.097
Skąd: Kraków
No ja nigdy zagrożenia życia nie miałem, lecz ratowałem (no, powiedzmy... ) czyjeś.

Wiele razy już przytaczałem tą historii na forum i poza nim, ale co mi tam. Pod czas zielonej szkoły jednej koleżance odbiło i postanowiła się zabić. Początkowo nie wiedzieliśmy o co chodzi, były nawet przypuszczenia że chłopaki (którzy już wiedzieli i ją pilnowali) robią sobie kolejną balangę i nas wpuścić nie chcą . Więc koleżanek lubiących ryzyko było 3, każda chciała się podciąć. Gdy po pewnym czasie 2 się uspokoiły, 3 nadał chciała umrzeć. Pobiegła do szafki jednego kolegi i zaczęła wyżerać jego Cholinexy, chcąc się nimi naszprycować i umrzeć od tego. Szans nie było, od środka na ból gardła się nie umiera. Oprócz tego skok z okna i klasyczne podcinanie żyletką i nożyczkami. Razem z kolegą pobiegliśmy z ostrymi przedmiotami do lasu i zakopaliśmy je, a nasz "bystry inaczej" wychowawca nawet nie zwrócił na to uwagi. Potem, gdy całą noc pilnowała jej koleżanka, zaczęły się problemy co dalej. Jeden z chłopaków nie pozwolił nam powiedzieć wychowawcy ("Jak powiecie to wam osobiście powyrywam ręce i nogi!"). Udało nam się ją utrzymać ale co będzie rankiem? śniadanie a tam, widelec i nóż. Tym łatwo...no ze sobą skończyć, wbić w rękę. Na śniadanie więc nie poszła. Uspokoiła się do obiadu i jakoś było... Jakoś żyje i chodzi do innej szkoły. Koniec.

Obraz

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Hidden: 05.04.2007, 18:18
Bucyk ussj2 Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Bucyk ussj2
Dni na forum: 4.871
Posty: 109
A zapomniałem dodac ze miełem sporą dzure w udzie w prawej nodze. Leżałem chyba z tydzien na łużku i jakoś wydobrzałem
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 27
Dni na forum: 5.008
Posty: 1.097
Skąd: Kraków
A to jak wkraczamy na temat z nogami to powiem jak kiedyś byłem z kolegą w parku.

Była niezłe wzniesienie. On na rowerze, ja na hulajnodze (ok. 4 temu było to) jedziemy, super prędkość, wspaniałe wrażenia. Jadę jeszcze raz. Jadę, nabieram prędkości, próbuje hamować, nic nie daje, rozpędzam się coraz bardziej... Patrze, przede mną 3 stare babcie z dwoma niemowlakami. Jak na nie wpadnę to je pozabijam. Jestem coraz bliżej, one nawet się nie ruszą...Trudno, rzuciłem się na bok. Przeturlałem kilka metrów, dostałem w głowę hulajnogą. Wstaje, jakiś świat czerwony...krew mi leci z czoła. Patrze na babcie...ich srogie spojrzenia sprawiły że nie wiedziałam o co im chodzi. Poświęciłem się, a one jeszcze coś na mnie memłają, ale nie słyszałem ich. Podszedł mój kolega z którym byłem. Zataczając się doszedłem do ławki. Może wwstrząs mózgu nie wiem... Kolega pokazuje moją nogę. Cała w krwi. Patrze - ręka cała w krwi. Na hulajnodze -krew. Po prostu byłem cały czerwony. Tak okropnie zdarta skóra, po chwili już zaczęło piec. Poszliśmy do domu. Matka wysłała go do sklepu po wodę utlenioną... nie było, wzięła więc spirytus...Ten kawałek ominiemy w związku z niebywałą drastycznością.

Gdy już dowlekłem się po "kuracji" odkażającej, siadłem z kolegą przed komputerem. Dużo czasu nie minęło, gdy wpadł mój tata, by podwieźć do domu.Siedzie przed komputerem, akurat przychodzi tata, zabrać mnie do domu. Cóż, musiał być zaszokowany. Przez następne kilka dni, ba tygodni (?), leżałem na łóżku nie mogąc ruszyć kończynami. Piekło okropnie, ale do szpitala nie pojechałem. Po około miesiącu już nie bolało zupełnie podczas ruchu, dobrze że były wakacje (a może i źle) przynajmniej nie straciłem nic z nauki. Od tej pory nie nienawidzę hulajnóg i starych babci.

Obraz

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Hidden: 05.04.2007, 18:16
maja Kobieta
Nameczanin
Nameczanin
maja
Wiek: 30
Dni na forum: 4.968
Posty: 69
Skąd: Kraków
ja mialam taka niebezpieczna sytuacje dzieki pijakowi

bylam z kolezanka w plazie (taki durzy sklep) idziemy sobie mostem ktory jest przed wejsciem pod nim sa stawy no to idziemy za nami idzie jakis zul i spiewa, pije i sie przewraca przechodzi obok nas i do nas zaczyna mowic jakies zboczone zeczy ja sie zdenerwowalam i powidzialam mu
-zamkni sie bo ci rozbije butelke na glowie
on sie wkurzyl i mnie zepchnol z mostu a jest to dosc wysoko moje kolezanka wzeszczala pijok sie smial i tanczyl ja myslalam ze umre ze strachu i w koncu spadlam do stawu kolezanka szybko tam pobiegla poprosila jakiegos przystojniaka zeby mnie wyciągnal on posluchal uratowal mnie a moja kolezanka zadzwonila na pogotowie walnelam o dno bylam polamana i mialam rozbitą glowe przez dlugi (nawet bardzo dlugi) czas lezalam w szpitalu

od tej pory jak ide do plazy to biore ze soba chlopaka i cos metalowego i ciezkiego

KONIEC

nie zwracac uwagi na moje bledy w pisowni jestem DYSLEKTYKIEM
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 27
Dni na forum: 5.008
Posty: 1.097
Skąd: Kraków
Kraków Plaza...phi... Spróbuj iść na Prokocim z szalikiem Wisły i śpiewać anty-cravowiańskie piosenki. W ten czas masz przerąbane. Mojemu koledze, gdy z derbów wracał, głowę tasakiem "popieścili"...

Obraz

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Hidden: 05.04.2007, 18:17
Bucyk ussj2 Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Bucyk ussj2
Dni na forum: 4.871
Posty: 109
Mialiście też sytuacje godne przedstawienia w filmach!

Jak to czytałem to przypomniałem sobie jeszcze jedną historie. To było jakieś 5-6 lat temu i byłem mały nierozważny i głupi . Niemiałem co robic bo wszystkie huśtawki były zajęte, więc podeszłem powiedziec jakiemyś kolesiowi aby dał troche mi pobujac sie na huśtawce! No i podeszłem... zbyt blisko... dostałem metalowym, ostrym kantem prosto w głowę aż mnie przewróciło. nieczułem nic ale zalało mi oczy krwią i pobiegłem prawie na ślepo do sklepu moich rodziów. Jakoś skończyło sie tylko na leżeniu Okazało sie potem że dostałem kantem tylko kilka centymetrów od skroni. Niemiał bym za duzych szans na przeżycie jak bym dostał w skroń, no ale jakoś to sie udało!
maja Kobieta
Nameczanin
Nameczanin
maja
Wiek: 30
Dni na forum: 4.968
Posty: 69
Skąd: Kraków
SzpanerPL napisał(a):
Kraków Plaza...phi... Spróbuj iść na Prokocim z szalikiem Wisły i śpiewać anty-cravowiańskie piosenki. W ten czas masz przerąbane. Mojemu kumplowi co wracał z derbów rozwalili łeb
GOSCIU NAWET TAK NIE MOW MOJEMU KOLEDZE POCIELI TAM TWARZ NORZEM

nie zwracac uwagi na moje bledy w pisowni jestem DYSLEKTYKIEM
Shiro Mężczyzna
^The Human Typhoon
The Human Typhoon
[ Klan Asakura ]
Shiro
Wiek: 30
Dni na forum: 5.217
Plusy: 4
Posty: 2.215
Skąd: Białystok
Usunięcie guza, który znajdował się koło kolana. Zabiek trwał koło godziny.
To można także uznać za zagrożenie życia, nie widomo co mogłoby się stać podczas zabiegu.

Sometimes baby
We make mistakes
Dark and hazy
Prices we pay
Matix Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 29
Dni na forum: 4.859
Posty: 12
Skąd: Pabianice
... Gdy miałem dwa lata pogryzł mnie pies mojej babci [który potem miał bliższe spotkanie z babcią i widłami ] miałem pogryzioną calą "buzie" i do teraz mam dwie blizny które wraz z wiekiem zamiast znikać robia sie wyraziwsze(choć w pewnym momencie juz prawie zniknęły)
Jinzouningen 18 Kobieta
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Jinzouningen 18
Wiek: 28
Dni na forum: 4.888
Posty: 109
Skąd: Słupsk
Oszszsz!!!
A ja tak chciałam się do Kraka wyprowadzić kiedyś! Ale jak tam jest tak niebezpiecznie, to zostanę lepiej na Pomorzu...

A z zagrożeń życia to topiłam się kilka razy. Byłam zdesperowana i chciałam przed obozem w Chorwacji nauczyć się pływać. Wpadłam na genialny pomysl wskoczenia do ustekiego kanalu portowego, gdzie jest, jakby nie patrzeć, dość głęboko (w II wojnie światowej używano go jako portu wojennego i bazy dla u-bootów). Na szczęście, wyłowili mnie rybacy z kutra, który akurat wypływał. Cóz, załapałam się na darmowy rejs...

Always alive...
Existe tourjours...
Jinzo Ningen #18
Broly Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
Broly
Wiek: 27
Dni na forum: 4.859
Posty: 11
Gdy miałem 7 Lat poszedłem z kolegą na rzeke sie kąpać rodzice nic o tym nie wiedzieli. Ja mialem piłke wiec sobie popłynełem na środek rzeki.
Mocny był wtedy prąd po spurzczali wode.Piłka mi wypadla z rąk.
Wdety zaczelem krzyczeć ratunku dopilem sie wody nabierałem cos strasznego. Dopiero jeden facet wskoczyl w ubraniach to rzeki i mnie wyciagnął.Teraz ten facet to moj nauczyciel.Przez 2 lata nie lubiłem wody!
A teraz ja uwielbiam.

________________________________
nie patrzeć na moje błedy mam Dysleksje
Pax Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Kaeshi ]
Pax
Wiek: 29
Dni na forum: 5.055
Posty: 549
A ja kiedys jadąc na rowerze próbowałem podbic przdnie koło zeby nie walnąć w krawęznik a kolo fruuuu iuciekło z oski a ja chyba z metr tarłem twarzą (centralnie twarzą) bo betonie.... leżałem 3 tyg,. w gomu z obandarzowaną twarzą i do tej pory gdy się spocę/zmęczę/ bedę długo w cieple dostaję odbarwień w miejscach gdzie miałem strupy (czyli okolo 90% twarzy co wgląda jakbym się na słońcy sparzył )... dobrze że gdy mam opaleniznę na wakację to ich nie widac

[img516.imageshack.us/img516/4909/kaeshiut7.jpg]

Kto odchodzi, tego nie zatrzymujcie. Kto wraca, tego przyjmujcie tak, jakby się nigdy nie oddalał.
Scyller Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Scyller
Wiek: 29
Dni na forum: 5.257
Posty: 482
Skąd: Kraków
A ja kiedys jadąc na rowerze próbowałem podbic przdnie koło zeby nie walnąć w krawęznik a kolo fruuuu iuciekło z oski a ja chyba z metr tarłem twarzą (centralnie twarzą) bo betonie.... leżałem 3 tyg,. w gomu z obandarzowaną twarzą i do tej pory gdy się spocę/zmęczę/ bedę długo w cieple dostaję odbarwień w miejscach gdzie miałem strupy (czyli okolo 90% twarzy co wgląda jakbym się na słońcy sparzył )... dobrze że gdy mam opaleniznę na wakację to ich nie widac
Usunięcie guza, który znajdował się koło kolana. Zabiek trwał koło godziny.
To można także uznać za zagrożenie życia, nie widomo co mogłoby się stać podczas zabiegu.

no ludzie temat chyba jest zagrozenie zycia a nie zdrowia. Jak ktos nie ma sytuaci w ktorej akcja serca mogla by stanac i nastapic zgon to po co wypisywac cos innego. Takie sytuacje jak te zdarzaja mi sie regularnie co pare miesiecy wiec oszczedze sobie tego. Ja osobiscie nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek mogl zginac i mam nadzieje ze tak nie bedzie. Ale jak sobie cos przypomne to napisze.

Kiedy jestem z nim, czuje sie bezpiecznie, wiem, ze nic mi nie grozi, nikt mnie nie moze skrzywdzic. Z nim moge robic to co umiem najlepiej. Kiedy cos jest nie tak, wiem, ze moge temu zaradzic i znowu bedzie tak jak dawniej. Jego obecnosc sprawia, iz czuje sie w pelni dowartosciowany. Nie, nie jestem gejem. Ja po prostu kocham swoj komputer
Brolli Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Brolli
Wiek: 27
Dni na forum: 4.997
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 1
Posty: 248
Skąd: Białystok
Pewnego wakacyjnego dnia jeżdziłem sobie u babci na wsi na rowerze po długim krążeniu w te i wefte pomyślałem żeby rozpedzić się jak najbardziej dam radę i zjechać z wysokiej górki, wjechałem i póżniej trzeba było tylko zjechać ,to ja zacząłem pedałować z całych sił ,pedzę jestem juz na płaskim, a z podwórka rowerze(wprost pod mój rower) wyjechała dziewczyna 5 letnia no i walnąłem w nią odleciała może na 2 metry, no ale wszytko dobrze się skończyło
Pax Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Kaeshi ]
Pax
Wiek: 29
Dni na forum: 5.055
Posty: 549
Dajcie spokoj, gdyby naprawde przywalił w 5 letnią dziewczynkę z taką siłą to najmniej co mogłoby sie stac ot t dziewczynka bylaby cała połamana, mozna nawet stwiedzic ze mogłes ją zabic. Więc trochę naciagana historia mi się wydaje , no ale to nie ja jestem od oceniania ...

[img516.imageshack.us/img516/4909/kaeshiut7.jpg]

Kto odchodzi, tego nie zatrzymujcie. Kto wraca, tego przyjmujcie tak, jakby się nigdy nie oddalał.
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 30
Dni na forum: 4.939
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Siemka!
Pomimo woli Scyllera (ps- serdecznie pozdrawiam!) nie napiszę raczej nic o "zagrożeniu życia" a raczej tragicznych sytuacjach of my life


Zacznijmy od początku Jak byłem mały często z bratem przebywaliśmy u babci. Pewnego razu ,gdy rozmawiałem z babcią przy garach, brat popchnął mnie z zaskoczenia na metalowy kant zlewu (niektórzy pewnie pamiętają te ostre metalowe kanty). Poważnie rozciąłem sobie język, a z rany ciągle wypływała krew. Przez kilkanaście dni przy jedzeniu, wciąż czułem w ustach smak krwi wypływającej z rany. Do dzisiaj mam tą "fajną bliznę" na języku". Przeżycia te były dla mnie tym gorsze że miałem wtedy, jak pamiętam 5 lat.


Trochę później (może koło 6 roku życia) wyjechałem nad rzekę- dokładnie Pilicę. Oczywiście moja pierwsza reakcja - rozpędziłem się z całej siły i chlup do wody. Nie pomyślałem że ta woda może być głęboka. Pamiętam że oprócz totalnej paniki, patrzyłem się wysoko w górę, w odbicie wody. Gdyby wtedy nie wyciągnął mnie tatuś, raczej byłoby ze mną kaput. To było chyba jedyne takie moje "prawdziwe styknięcie się z zagrożeniem śmierci (?)"...


Kolejna fajna sprawa wydarzyła się na koloniach w Białym Borze. Biegając po piwnicach skręciłem sobie poważnie nogę. Dokładniej tak mocno - że brzeg pięty dotknął kostki. Miałem wtedy 11 lat. Czułem że coś jest nie tak, bo ból z czasem zamiast maleć- narastał. Z koloni odwieziono mnie samochodem do domu (w połowie koloni). W Łodzi, lekarz uświadomił mi sprawę jasno słowami (cytuję):
- "Szkoda że nie złamałeś..."
Okazało się że było to skręcenie 3ciego stopnia. Do końca wakacji poruszałem się w gipsie o kulach. No i tak wspaniale minęły mi miesiące wakacji.


Wiem że zanudzam - więc kończę. Takich zdarzeń w życiu jest naprawdę sporo. PoZdRaWiAm

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Mistrzu: 24.03.2008, 1:42
Matix Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 29
Dni na forum: 4.859
Posty: 12
Skąd: Pabianice
Dajcie spokoj, gdyby naprawde przywalił w 5 letnią dziewczynkę z taką siłą to najmniej co mogłoby sie stac ot t dziewczynka bylaby cała połamana, mozna nawet stwiedzic ze mogłes ją zabic. Więc trochę naciagana historia mi się wydaje , no ale to nie ja jestem od oceniania ...

mozna zastanowic sie nad ta kwestią bo jeżeli poleciała upadła i przejechała na tyłku to mogła mieć siniaki ale jeżeli ona spadła i z dość dużą prędkościa turlała sie po ziemi to mogło ją nieźle połamać zależy tez na jakim podłożu odbył sie wypadek (no jeszcze można wziąśc pod uwage że miała 5 lat i nie była "kabanem" [chyba że córka pudziana ] to też powinna sie raczej troche połamać)
Pax Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Kaeshi ]
Pax
Wiek: 29
Dni na forum: 5.055
Posty: 549
taa i wez pod uwage jeszcze kąd upadku ciała wbezwładnego, prędkość wektorową max. Roweru oraz pracę jaką wykonuje pędzący rower i tarcie oraz uwzglednij wszsytkie inne jednostki (grawitacje, przespieszeni itp.) fizyka sie kłania

[img516.imageshack.us/img516/4909/kaeshiut7.jpg]

Kto odchodzi, tego nie zatrzymujcie. Kto wraca, tego przyjmujcie tak, jakby się nigdy nie oddalał.
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 29
Dni na forum: 4.916
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Hmmm, to bardzo poważny temat, ale muszę przyznać że mam takie zagrożenie wciąż. Niestey (ale nawet fajnie) moja klasa składa się tylko z chłopaków (jak to mechanik). Jakieś 60% to świry, wciąż się biją, rzucają po ziemi i w ogóle [ ort! ] Nierzadko i ja jestem wtrącany do jakiejś afery, ostatnio na przykład prawie wleciałem pod frezarkę.... , to nie było miłe przeżycie. Kiedyś moim starym składakiem próbowałem zjechać ze stromej górki no i zjechałem... przyrżnąłem głową w krawężnik z dużą prędkością.... na szczęście doszłem jakoś do domu, choć ze łba mi krew leciała.... I jeszce jedno zdarzenie opiszę, bo nie chce was zanudząc.... w ostatnie wakacje pomagając dziadkowi na budowie (jest murarzem), omal nie spadł na mnie dźwigar ważący około hmmm, 400kg? I tak ucierpiałem, bo rozcięło mi rękę, w te same wakacje prawie oberwałem wielkim głazem w klatę, nie piszę czemu, bo i tak nikomu nie chce sie tego czytać....
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: 1, 2, 3, 4  

Forum DB Nao » » » Czy miał ktoś sytuacje zagrożenia życia??
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook