Rok 2001 :: Początki istnienia strony "Dragon Ball Nao" (16 lat temu)

» Studia

Strony: poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  następna
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 26
Dni na forum: 4.487
Posty: 1.090
Skąd: Kraków
Danevert napisał(a):
Zdecydowanie wyżej sobie cenię profesjonalizm nad empatię, gdyż z tego będę ewentualnie rozliczany. Zresztą nie jestem z tych ludzi, którzy nadają zawodowi jakiś ideałów czy wartości, ot fucha jak każda inna.
Jeżeli będziesz takim lekarzem, że wyrażę się kolokwialnie, "odtąd dotąd", to będziesz lekarzem do niczego. Już wystarczająco dużo konowałów spotkałem w swoim życiu, by widzieć, jak większości nie zależy na pacjencie, jak ich myśli kierują się tylko i wyłącznie w kierunku naszych portfeli, jak tylko czekają na łapówkę, by nagle się okazało, że są wolne terminy/łóżka/sale operacyjne.

Lekarz to zawód w którym walczy się o życie ludzkie. Tu nie można być obojętnym wobec swojej pracy. Znaczy jasne, można być, odwalić fuchę i tyle. I pewnie wielu lekarzy patrzy tak samo na pacjentów, jak pan listonosz na list, albo finansista na słupki wykresów. Po prostu ich praca, ni mniej ni więcej. I może nawet odnoszą sukcesy, są honorowani dyplomami, zostają ordynatorami. Sądzę jednak, że jeden lekarz z powołania, który naprawdę zajmie się pacjentem, ponad jest i pięciu takim, co jedynie czekają, by wyjechać do Zurychu na narty.

Obraz
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
Przede wszystkim zamierzam działać w granicach objętych przepisami, to wydaje się być jasne. A do działań podchodzić z profesjonalizmem, bo zbyt emocjonalne podejście do pacjenta skutkuje większym ryzykiem popełnia błędu, a błąd chyba jest ostatnim, czego po lekarzu może się spodziewać pacjent.

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Kaio
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Kaio
Wiek: 28
Dni na forum: 2.323
Plusy: 5
Ostrzeżenia: 1
Posty: 593
Acha, czyli jak ktoś odznacza się empatią to znaczy, że wiedza i doświadczenie kuleje?
To już nie można posiadać obu cech?
I możesz się zdziwić, ale zdolność do empatii niejednokrotnie może pomóc w diagnostyce.
Zrozumienie sposobu myślenia pacjenta i danie mu tego odczuć pomaga w zdobyciu jego zaufania, nie wspominając już o komforcie psychicznym leczonego. Pacjent, który lekarzowi ufa chętniej z nim współpracuje, udziela wszystkich informacji, które mogą być kluczowe w postawieniu właściwej diagnozy.
Mimo wszystko mam nadzieję, że tylko się zgrywasz i naoglądałeś się za dużo dr House’a, a Twoje horyzonty myślowe są nieco szersze niż te, które tutaj przedstawiasz, bo w przeciwnym razie żal byłoby mi Twoich przyszłych pacjentów.
Na tym zakończę debatę z Tobą na tym wątku, bo zrobił się już niezły OT.

Istnieją grzechy, których urok tkwi raczej w myśli o nich niż w samym czynie, triumfy dziwne, zadowalające raczej dumę niż namiętność, wzmagające tętno intelektualnej radości - radości znacznie intensywniejszej niż ta, jaką obdarzają czy mają możliwość obdarzyć zmysły.
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
East_Kaioshin napisał(a):
Acha, czyli jak ktoś odznacza się empatią to znaczy, że wiedza i doświadczenie kuleje?
a wcześniej
East_Kaioshin napisał(a):
Choćbyś miał nie wiadomo jaką wiedzę i doświadczenie, to lekarzem będziesz g**nianym,
Widzę, że to właśnie koleżanka doprowadziła do konfrontacji obu cech i to na tym miała skupiać się dyskusja.
East_Kaioshin napisał(a):
Pacjent, który lekarzowi ufa chętniej z nim współpracuje, udziela wszystkich informacji, które mogą być kluczowe w postawieniu właściwej diagnozy.
Cierpiący pacjent i tak powie wszystko na temat swoich dolegliwości, bo swoje zdrowie będzie traktował jako priorytet. Nie oglądam Housa, ale Ludzi Bezdomnych chyba za bardzo wzięłaś do siebie. Ciekawe jak z taką wrażliwością będziesz radzić sobie w obliczu zgonów, które w szpitalach swoją drogą często się zdarzają. Też będziesz to przeżywać jako osobistą tragedię?

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Kaio
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Kaio
Wiek: 28
Dni na forum: 2.323
Plusy: 5
Ostrzeżenia: 1
Posty: 593
Miałam na tym zakończyć, ale...
Uwielbiam, kiedy ktoś wyrywa zdania z kontekstu:) "Choćbyś miał nie wiadomo jaką wiedzę i doświadczenie, to lekarzem będziesz g**nianym" = choćbyś miał wiedzę, a nie posiadał empatii. Tak brzmiał jego logiczny sens.
Nie konfrontuję tych cech, od początku twierdziłam, że niezbędne jest posiadanie ich obu.
I o jakich osobistych tragediach mówisz?
Czyżbyś używał pojęcia empatia i nie znał jego znaczenia? Na to wychodzi.
Empatia a współczucie to dwie różne kwestie.

Istnieją grzechy, których urok tkwi raczej w myśli o nich niż w samym czynie, triumfy dziwne, zadowalające raczej dumę niż namiętność, wzmagające tętno intelektualnej radości - radości znacznie intensywniejszej niż ta, jaką obdarzają czy mają możliwość obdarzyć zmysły.
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 26
Dni na forum: 4.487
Posty: 1.090
Skąd: Kraków
Danevert napisał(a):
Przede wszystkim zamierzam działać w granicach objętych przepisami, to wydaje się być jasne.
Ta, przede wszystkim nie szkodzić, co w dzisiejszych czasach jest rzadko przez lekarzy spełniane. Najpewniej z takim właśnie podejściem.

Danevert napisał(a):
do działań podchodzić z profesjonalizmem, bo zbyt emocjonalne podejście do pacjenta skutkuje większym ryzykiem popełnia błędu, a błąd chyba jest ostatnim, czego po lekarzu może się spodziewać pacjent.
Widzę, żeś się naoglądał rozterek House'a o jego praktyce lekarskiej. Na szczęście w tym sezonie nie będzie już Cuddy, więc najpewniej Greg więcej takich dylematów Ci nie przysporzy.

East_Kaioshin napisał(a):
Zrozumienie sposobu myślenia pacjenta i danie mu tego odczuć pomaga w zdobyciu jego zaufania, nie wspominając już o komforcie psychicznym leczonego. Pacjent, który lekarzowi ufa chętniej z nim współpracuje, udziela wszystkich informacji, które mogą być kluczowe w postawieniu właściwej diagnozy.
Zgadzam się! Dzisiejsi lekarze dość niechętnie słuchają swoich pacjentów, jakby wywiad był złem koniecznym, każdy kolejny objaw wcielonym szatanem, a obawy chorego - diablim pomiotem.

Danevert napisał(a):
Cierpiący pacjent i tak powie wszystko na temat swoich dolegliwości, bo swoje zdrowie będzie traktował jako priorytet.
Na studiach powinno coś być o psychologii chyba, jeżeli chce się kształcić lekarza. Tak, człowiek martwi się o swoje zdrowie, ale jeżeli natrafia na lekarza niekomunikatywnego, który traktuje kontakt z pacjentem jak nieprzyjemny obowiązek, zaledwie w granicach pracy, której nie lubi, a raczej nie ma do niej serca i stosunek raczej obojętny i nijaki, nie będzie w stanie nawet dobrze wyłożyć co się dzieje z jego organizmem. Gdy człowiek nie widzi zainteresowania swoją chorobą jak i nim samym, czuje tę obojętność lub i nawet niechęć lekarza, nie będzie w stanie dobrze wyłożyć co mu się właściwie dzieje.

Danevert napisał(a):
Nie oglądam Housa
No bez jaj, przecież idealnie właśnie Cię rozszyfrowaliśmy.

Danevert napisał(a):
Ciekawe jak z taką wrażliwością będziesz radzić sobie w obliczu zgonów, które w szpitalach swoją drogą często się zdarzają. Też będziesz to przeżywać jako osobistą tragedię?
Tendencyjne, ale ciekawe pytanie. Tutaj pojawia się dylemat moralny dla lekarza. Jego pacjent zmarł. To jego porażka, czy naturalna kolej rzeczy? Zrobił wszystko co mógł, czy też zawinił? Mógł zrobić coś więcej, bardziej się starać czy... zaraz, to tylko przecież praca?

Obraz
Karanthir Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
Karanthir
Wiek: 25
Dni na forum: 2.291
Posty: 79
Skąd: Beleriand
Hidden napisał(a):
Danevert napisał(a):

Ciekawe jak z taką wrażliwością będziesz radzić sobie w obliczu zgonów, które w szpitalach swoją drogą często się zdarzają. Też będziesz to przeżywać jako osobistą tragedię?

Tendencyjne, ale ciekawe pytanie. Tutaj pojawia się dylemat moralny dla lekarza. Jego pacjent zmarł. To jego porażka, czy naturalna kolej rzeczy? Zrobił wszystko co mógł, czy też zawinił? Mógł zrobić coś więcej, bardziej się starać czy... zaraz, to tylko przecież praca?
Wg. mnie odpowiedzieć na to pytanie może sobie odpowiedzieć jedynie lekarz, który właśnie znalazł się w takiej sytuacji. Nikt nie może wcześniej przewidzieć jak zareaguje na to jego psychika i czy będzie w stanie sobie z tym poradzić czy też po prostu zrezygnuje z tego zawodu.
I moim zdaniem osoba, która przy wyborze właśnie tej pracy głownie pasją i "powołaniem" ma większe szanse na to żeby po takim zdarzeniu się nie poddać, niż ta, która chłodno kalkuluje od samego początku.
Ale tak jak mówiłem, nikt nie może tego przewidzieć, tak mi się wydaje...

"Farewell, O twice beloved! A Túrin Turambar turun ambartanen: master of doom by doom mastered! O happy to be dead!"

J.R.R. Tolkien -"Silmarillion"
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
East_Kaioshin napisał(a):
Nie konfrontuję tych cech, od początku twierdziłam, że niezbędne jest posiadanie ich obu.
Niestety nie znalazłem podobnego cytatu.
East_Kaioshin napisał(a):
Czyżbyś używał pojęcia empatia i nie znał jego znaczenia? Na to wychodzi.
Empatia a współczucie to dwie różne kwestie.
Obydwie sprowadzają się do wrażliwości, którą widzę traktujesz bardzo wybiórczo.
Hidden napisał(a):
Na studiach powinno coś być o psychologii chyba, jeżeli chce się kształcić lekarza. Tak, człowiek martwi się o swoje zdrowie, ale jeżeli natrafia na lekarza niekomunikatywnego, który traktuje kontakt z pacjentem jak nieprzyjemny obowiązek, zaledwie w granicach pracy, której nie lubi, a raczej nie ma do niej serca i stosunek raczej obojętny i nijaki, nie będzie w stanie nawet dobrze wyłożyć co się dzieje z jego organizmem. Gdy człowiek nie widzi zainteresowania swoją chorobą jak i nim samym, czuje tę obojętność lub i nawet niechęć lekarza, nie będzie w stanie dobrze wyłożyć co mu się właściwie dzieje.
To zastosujmy zamianę. Jak trafną diagnozę jest w stanie postawić lekarz komunikatywny, z sercem, jednak z zerowymi umiejętnościami związanymi z jego profesją?

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Kaio
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Kaio
Wiek: 28
Dni na forum: 2.323
Plusy: 5
Ostrzeżenia: 1
Posty: 593
Mówiąc o empatii, możemy użyć porównania – empatia to próba ”wejścia lekarza w kapcie chorego”. Wymaga nie tylko pewnej wrażliwości i delikatności, ale też aktywności umysłowej. Jest to próba spojrzenia na sytuacje oczami chorego.
Empatia jest jednak czymś innym, niż współczucie. Ono jest czymś bardziej biernym, we współczuciu ja sobie myślę, jakbym się czuł na miejscu tego chorego. Myślę więc bardziej o sobie – widząc smutek drugiego człowieka, mogę odczuwać „współsmutek”.

źródło:http://www.medigo.pl/a,i,2649,rola_empatii_w_relacjach_miedzy_lekarzem_i_pacjentem

Oczywiście, obie opierają się na wrażliwości i co w związku z tym? Jak to się ma do mojej rzekomej wybiórczości? Widać, że dalej nie rozumiesz na czym zagadnienie polega. Dlaczego lekarz posiadający ją nie załamie się po śmierci pacjenta, a ten który podchodzi zbyt emocjonalnie wypala się zawodowo.
Na zajęciach z psychologii lub pielęgniarstwa z pewnością będziecie poruszać ten temat. Dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie posiadasz podstawowej wiedzy na temat pojęć jakich używasz. Jak już zrozumiesz w czym polega różnica, wtedy można wrócić do tego (swoją drogą bardzo interesującego) problemu.

Istnieją grzechy, których urok tkwi raczej w myśli o nich niż w samym czynie, triumfy dziwne, zadowalające raczej dumę niż namiętność, wzmagające tętno intelektualnej radości - radości znacznie intensywniejszej niż ta, jaką obdarzają czy mają możliwość obdarzyć zmysły.
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 26
Dni na forum: 4.487
Posty: 1.090
Skąd: Kraków
Danevert napisał(a):
Hidden napisał(a):
Na studiach powinno coś być o psychologii chyba, jeżeli chce się kształcić lekarza. Tak, człowiek martwi się o swoje zdrowie, ale jeżeli natrafia na lekarza niekomunikatywnego, który traktuje kontakt z pacjentem jak nieprzyjemny obowiązek, zaledwie w granicach pracy, której nie lubi, a raczej nie ma do niej serca i stosunek raczej obojętny i nijaki, nie będzie w stanie nawet dobrze wyłożyć co się dzieje z jego organizmem. Gdy człowiek nie widzi zainteresowania swoją chorobą jak i nim samym, czuje tę obojętność lub i nawet niechęć lekarza, nie będzie w stanie dobrze wyłożyć co mu się właściwie dzieje.
To zastosujmy zamianę. Jak trafną diagnozę jest w stanie postawić lekarz komunikatywny, z sercem, jednak z zerowymi umiejętnościami związanymi z jego profesją?
Nikt tutaj chyba, a na pewno nie ja, nie stwierdził, że lekarzem będzie elektryk, który po prostu współczuje i się troszczy. Lekarz oprócz wiedzy powinien posiadać powołanie do niesienia pomocy.

Obraz
Kaio
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Kaio
Wiek: 28
Dni na forum: 2.323
Plusy: 5
Ostrzeżenia: 1
Posty: 593
Hidden, przecież on się już zwyczajnie miota. Popada ze skrajności w skrajność. Stawia tezy, że można albo być bezdusznym specjalistą albo mieć powołanie do zawodu bez jakiejkolwiek wiedzy.
To się nazywa brak argumentów i nieumiejętność przyznania, że drugi człowiek może mieć rację bez brnięcia dalej w bezsensowną dyskusję. Swoją drogą paskudna cecha ludzka.

Istnieją grzechy, których urok tkwi raczej w myśli o nich niż w samym czynie, triumfy dziwne, zadowalające raczej dumę niż namiętność, wzmagające tętno intelektualnej radości - radości znacznie intensywniejszej niż ta, jaką obdarzają czy mają możliwość obdarzyć zmysły.
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
Nikt tutaj chyba, a na pewno nie ja, nie stwierdził, że lekarzem będzie elektryk, który po prostu współczuje i się troszczy. Lekarz oprócz wiedzy powinien posiadać powołanie do niesienia pomocy.
To znajdź moją wypowiedź, która by twierdziła, że lekarz powinien być wolny od potrzeby dzielenia pomocy czy poczucia empatii. Tylko podkreślam, który jest dla mnie bardziej istotny. Lekarz z doświadczeniem zdziała zawsze więcej od tego, który będzie się opierał tylko na swojej potrzebie niesienia pomocy, lecz nie będzie miał środków by tą pomoc zapewnić.
East_Kaioshin napisał(a):
Hidden, przecież on się już zwyczajnie miota. Popada ze skrajności w skrajność. Stawia tezy, że można albo być bezdusznym specjalistą albo mieć powołanie do zawodu bez jakiejkolwiek wiedzy.
To się nazywa brak argumentów i nieumiejętność przyznania, że drugi człowiek może mieć rację bez brnięcia dalej w bezsensowną dyskusję. Swoją drogą paskudna cecha ludzka.
Nadinterpretowałaś moje wypowiedzi, dlatego masz problemy z ich zrozumieniem. Zresztą napisałem już to wyżej.

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Drakan
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
Drakan
Wiek: 28
Dni na forum: 3.890
Plusy: 7
Posty: 1.646
Skąd: Elizjum
Nikt tutaj chyba, a na pewno nie ja, nie stwierdził, że lekarzem będzie elektryk, który po prostu współczuje i się troszczy.
Zabawne, ale akurat znam takiego. O pierwszej pomocy wie wszystko, potrafi w wielu problemach zagiąć mnie byłego biol-chema. A co jeszcze zabawniejsze w niektórych kwestiach, głównie prawnych miał większe pojęcie niż lekarz, co z kolei poważnie ośmiesza tego drugiego. W takich przypadkach rzeczywiście dochodzę do wniosku, że wolę człowieka zainteresowanego czy też zaangażowanego bo pomoże mi lepiej i chętniej niż ten co uważa to za lekki sport. A jeszcze lepiej jakby to był lekarz.

Abstrahując już od elektryków bardzo wręcz wypada by lekarz prócz szkoły przyszedł z czymś jeszcze do roboty. Mechaniczne to ja mogę sobie programy jeden za drugim trzaskać dla kasy. Nikt nie każe ryczeć nad każdym złamanym palcem, ale za to taktu i dobrego podejścia nigdy za wiele.

To zastosujmy zamianę. Jak trafną diagnozę jest w stanie postawić lekarz komunikatywny, z sercem, jednak z zerowymi umiejętnościami związanymi z jego profesją?
Żartujesz kolego czy jednak twe umiejętności dyskusji tak zjechały, że tak trywialnie ripostujesz? Dalece nieprofesjonalne.

I know I'm strange, but what are You?

Obraz

Ech, gdzie te czasy Nao oświecone...
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 26
Dni na forum: 4.487
Posty: 1.090
Skąd: Kraków
Danevert napisał(a):
To znajdź moją wypowiedź, która by twierdziła, że lekarz powinien być wolny od potrzeby dzielenia pomocy czy poczucia empatii. Tylko podkreślam, który jest dla mnie bardziej istotny.
No więc napisałeś tak:

Danevert napisał(a):
Kierunek lekarski. Bo ciekawe i dla kasy.
Danevert napisał(a):
Zresztą nie jestem z tych ludzi, którzy nadają zawodowi jakiś ideałów czy wartości, ot fucha jak każda inna.
Podkreśliłeś wcześniej, że zawód lekarza nie różni się dla Ciebie niczym od bycia kurierem, elektrykiem, krawcem, znaczy no od każdego innego zawodu. Więc się nie dziw, że wychodzi na to, że dla Ciebie pacjent będzie równie ważny, co jeden z setek listów dla listonosza, bo to tylko jeden z setek pacjentów. I sam przyznałeś, że chodzi Ci o kasę i że jest ciekawie. Ani słowa o tym, że chcesz w ogóle leczyć ludzi, by ich leczyć.

Danevert napisał(a):
Lekarz z doświadczeniem zdziała zawsze więcej od tego, który będzie się opierał tylko na swojej potrzebie niesienia pomocy, lecz nie będzie miał środków by tą pomoc zapewnić.
Nie wiem czemu notorycznie zakładasz, że mamy tutaj pojedynek TURBO NAUMIANY LEKARZ DWADZIEŚCIA DOKTORATÓW I PROFESOR HEJTA LUDZI kontra KOCHAJĄCY DRWAL KTÓRY GÓWNO WIE O LECZENIU. Tutaj mowa o dobrym lekarzu, dla którego człowiek jest produktem, a dobry lekarz, dla którego człowiek jest człowiekiem.

Obraz
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
Hidden napisał(a):
I sam przyznałeś, że chodzi Ci o kasę i że jest ciekawie. Ani słowa o tym, że chcesz w ogóle leczyć ludzi, by ich leczyć.
Dlatego odnoś się do tego co napisałem, a nie do tego co nie. Łatwo sobie pozwolić na domysły, co?
Hidden napisał(a):
Danevert napisał(a):
Zresztą nie jestem z tych ludzi, którzy nadają zawodowi jakiś ideałów czy wartości, ot fucha jak każda inna.
Nie wiem, jak Ty, ale ja nie widzę w tej wypowiedzi elementu, który miałby przedstawiać mój stosunek do pacjenta. Profesjonalizm ma na celu wyleczyć pacjenta, a w leczeniu najważniejszy jest efekt końcowy. Pozwól, że drogę do tego efektu wybiorę sobie sam.

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 26
Dni na forum: 4.487
Posty: 1.090
Skąd: Kraków
Danevert napisał(a):
Hidden napisał(a):
I sam przyznałeś, że chodzi Ci o kasę i że jest ciekawie. Ani słowa o tym, że chcesz w ogóle leczyć ludzi, by ich leczyć.
Dlatego odnoś się do tego co napisałem, a nie do tego co nie. Łatwo sobie pozwolić na domysły, co?
Nie ma domysłów, bo od początku pokazujesz, że leczenie to dla Ciebie tylko praca. Nie ma w tym nic głębszego, sam to przyznałeś.

Danevert napisał(a):
Nie wiem, jak Ty, ale ja nie widzę w tej wypowiedzi elementu, który miałby przedstawiać mój stosunek do pacjenta.
Zauważ, że to była Twoja odpowiedź na moją kpinę:

Hidden napisał(a):
Ja już widzę w Tobie tę potrzebę misji, leczenia ludzi, udzielania pomocy, walki o każdą duszę...
Której treść poddałeś negacji.

Obraz
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 26
Dni na forum: 3.767
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
Hidden napisał(a):
Której treść poddałeś negacji.
Danevert napisał(a):
Zdecydowanie wyżej sobie cenię profesjonalizm nad empatię
To nie jest negacja. Nie neguję Twoich wartości jako takich, tylko przedstawiam hierarchie. Tyle.

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Łukasz Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Łukasz
Wiek: 30
Dni na forum: 3.405
Plusy: 2
Posty: 622
Skąd: Biała Podlaska
W sumie studia mam za sobą już.

Mam skończone dwa kierunki i obie oczywiście pozytywnie obronione prace. Studiowałem u siebie w mieście w Państwowej Szkole Wyższej (PSW).

Licencjat - Zarządzanie i marketing. specjalizacja: obsługa graniczna. Z racji że mieszkam 40km od granicy z Białorusią, jest dużo miejsc pracy na celników, jednak chętnych jest jeszcze więcej. Trudno się przebić bez znajomości.

Magisterka - Turystyka i Rekreacja. Na razie wykorzystuję doświadczenie ze studiów, w sumie z obu kierunków do prowadzenia działalności społecznej - klubu rowerowego, który jest organizacją non profit. Pracę mam na razie inną, ale nie narzekam.
Jonga Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
Jonga
Dni na forum: 2.091
Posty: 251
Dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim. Polecam, zajebiste studia.

Al Ed Upek Kobieta
"Deus Volt
Deus Volt
[ Klan Kutang ]
Al Ed Upek
Wiek: 28
Dni na forum: 3.915
Plusy: 10
Posty: 5.004
Skąd: Włocławek
Podziękuję. Poza tym chyba 3 raz pójdę na 2 rok, lol.

Obraz
Nigdy nie będę w 100 % szczęśliwy, bo spirytus ma 96 %.- mój kolega Marcin.
-Nadia, gdzie moje gacie?
-Nie wiem, pewnie do muzeum wzięli.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka - Roman Dmowski
Panie Bolesławie, witamy w domu. Witamy całą ekipę czarnuchów z łańcuchami.
Gdzie jest ta Irlandia, no gdzie? Ja wam powiem gdzie. Za Wielką Brytanią.
Nie oznacza to jednak, że byłem świniakiem pokroju Kwaśniewskiego, czy innego Komorowskiego, aż tak nisko nie upadłem. Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić. Chłopak wyczaił ją na skupie żywca. W sezonie tzw "świńskiej górki". Na imie jej było Teresa, Teresa z domu Bąk. Gonar wziął 2k kredytu na suple. xD
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  następna

Forum DB Nao » Różne » Hyde Park » Nauka, Edukacja » Studia
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook