Rok 1984 :: Premiera pierwszego rozdziału mangi "Dragon Ball" (33 lata temu)

» Kapitanowie Gotei 13

clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 38
Dni na forum: 3.476
Plusy: 3
Posty: 1.192
Skąd: Kuopio, Suomi
Rozkręcamy forum, a to najlepiej czynić poprzez dyskusję o bohaterach. Jak temat brzmi, każdy widzi. Którego Kapitana z trzynastu oddziałów Seireitei lubicie najbardziej - i dlaczego? Można też napisać o tych, których się nie lubi. Można też scharakteryzować każdego po kolei, jak dusza zapragnie. Do dzieła!

Ja o swoich ulubieńcach pisałam w ogólnym temacie Bleacha - i czwórka ta nie zmieniła się. Zaraki Kenpachi, Kyouraku Shinsui, Ukitake Juushirou, Hitsugaya Toushirou.

Moim absolutnym faworytem jest Ken-chan, przede wszystkim za jego szczerość. W całym tym świecie polityki i zagmatwanych gadek Kenpachi - jak i cały Oddział Jedenasty - jest najbardziej przejrzysty. Ma jasne zasady, według których postępuje. Szanuje silnego przeciwnika i nie dyskryminuje nikogo pod żadnym względem. Wydaje się bardziej demonem niż człowiekiem, jednak nie znajduje upodobania w rozlewie krwi, a jedynie w próbie sił. Wierzy w siebie i nie poddaje się nikomu. Rozczula mnie jego relacja z Yachiru, która jest jedną z moich ulubionych relacji tej serii. Podoba mi się, że Kenpachi potrafi myśleć i podejmować szybkie decyzje - był pierwszym, który postanowił stanąć po stronie Ichigo i jego bandy, gdy przybyli do Soul Society ratować Rukię. Jest człowiekiem, u boku którego tacy shinigami jak Ikkaku i Yumichika chcą walczyć do końca. Jaki kapitan, tacy oficerowie. Bez wątpienia Kenpachi jest jedną z barwniejszych postaci Bleacha - choćby pod względem fryzury nie ma sobie równych

Kyouraku i Ukitake - niby tak różni, a doskonale się rozumieją. Przyjaciele od czasów szkolnych. Jeden kobieciarz ze skłonnością do nieprzemęczania się, drugi przykładny i honorowy wojownik. Gdy przyjdzie co do czego, są w bitwie nierozłączni - i potężni. Obaj bardzo mądrzy i inteligentni - potrafiący dojrzeć sedno sprawy i szybko działać. Ukitake ma u mnie jednego malutkiego minusa - za Kaiena i Rukię. Ja naprawdę rozumiem, że honor jest ważną rzeczą, ale przykro mi, że poprzez te jego nauki Rukia musiała własnymi rękami zabić najważniejszego dla niej człowieka i z tego tytułu cierpieć latami. Cóż, Ukitake jest stuprocentowym idealnym shinigami z Seireitei... Tak czy owak, do tej dwójki mam ogromnie dużo zaufania, ponieważ budzą je od pierwszego spotkania.

Hitsugaya - kolejny ideał. Już nie tyle shinigami, co w ogóle bohater mangi. Przystojny, genialny, potężny, ach ach... Pewnie dlatego bije rekordy popularności i wciskają go do każdego produktu pod marką Bleacha - aż człowiek boi się konserwę otworzyć No ale przejdźmy nad tym do porządku dziennego, bo Histugaya JEST wporzo. Świetny wojownik, mózg wielu operacji, no i charakter też ma okej. Umie współpracować z innymi, a w duecie z Matsumoto są świetni. Za lodowym imidżem ma serce, które potrafi kochać, współczuć i cierpieć - łączy go wielka zażyłość z Hinamori, z którą zna się od dziecka; wzruszająca jest też historia z filmu kinowego o jego przyjaźni z Kusaką.

Gin Ichimaru - nie wiem, czy powinnam go zaliczać do Kapitanów, skoro był się wyniósł z Soul Society, ale co tam. Ten to robi wrażenie od pierwszego spotkania - cóż, był pierwszym przedstawionym Ichigo kapitanem (nie licząc Byakuyi). Wiecznie uśmiechnięty, pozornie ktoś na kształt psotnika, któremu wszyscy powinni wszystko puścić płazem. Potężny i na swój sposób przerażający (wystarczy wspomnieć choćby jego rozmowę z Jidanbou i jego bezlitosną akcję wobec strażnika bramy). Wykierowany na głównego złego tej serii - okazuje się być jego pomocnikiem. Czy na pewno jest? Według mnie Gin ma największą szansę okazać się główną niespodzianką tej historii - jak pisałam gdzie indziej, ostatnio w modzie są postacie pozornych zdrajców, którzy w ostatecznym rozrachunku są jednak zakonspirowanymi wojownikami jasnej strony. Gin jest zbyt fajną postacią, żeby go stracić na rzecz Aizena. Jego relacje z Kirą i Matsumoto są obie fascynujące, ale tak naprawdę o Ginie nie wiadomo nic - tyle tylko, że dla tej dwójki był naprawdę ważny. Ja w każdym razie trzymam kciuki.

Aizena nie znoszę - za psychopatię, doskonale przedstawioną w Gaidenie i historii z vizardami. Tousen mnie intrygował, ale później okazał się zaślepiony, więc też spadł w rankingu. Yamamoto-Genryuusai ma krechę za decyzje, w których brakuje serca, a czasem i głębszego pomyślunku - jeśli chodzi o ten typ bohatera: doświadczonego wiekiem i duchowego przywódcę, to bardziej mi odpowiadają Sandaime Hokage, Dumbledore czy Gandalf. Yamamoto-Genryuusai jak na razie pokazał najgorszą stronę przywódcy - brak litości i poszanowania jednostki. Soifon - cóż, na początku określałam ją jako "bitch", jednak po poznaniu jej historii poczułam coś na kształ sympatii. Unohana jest dla mnie uosobieniem neutralności i nie wiem, czy mi się to podoba. Byakuya - o nim jest cały akapit w innym temacie, napiszę więc tylko, że gdyby nie zachowywał się przez pierwszy arc jak sku***el, byłby wysoko w rankingu. Komamura - budzi zaufanie. Mayuri - genialny (i szalony) naukowiec, a do tych zawsze miałam słabość, więc zamykam jakby oczy na jego psychopatyczne sprawki. Generalnie lubię Mayuriego i kiedy się pojawia, wiem, że mogę liczyć na coś na poziomie (patrz walka z Szayelem Apollo).

A co Wy sądzicie o kapitanach?

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"aoi mikazuki noboru (kaze wa aka o matotte)"

Obraz
kirin.pl

MysticZibit Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō
MysticZibit
Wiek: 25
Dni na forum: 3.062
Ostrzeżenia: 4
Posty: 56
Hmmm Gotei mi do gustu jakoś nie przypada... kozaki
Ale mysle ze najbardziej lubie Yamamoto(prze koks )
a Hitsugaya jest najslabszy z kapitanow i kozaczy w walce z espadą...
ta z oddzialu medycznego jest u mnie na normal ci z 1 i 2 dywizji sa na malym plusie bo to dobzi ludzie xD soi fong moze byc choc wkurzajace jest to ze kozaczy tym suzubemaczi... no a reszta jest spoko!Acha no widze też że najbardziej lubisz Kenpachiego .. dla mnie mysle ze drugi w gotei bedzie z najlepszych i uważam że jest lepszy od Byakuyi zwlaszcza ze nie pokazal BanKai

P.S przypuszczam że Ken moze miec Hollowa Walka z Ichigo przy ostatecznym uderzeniu blekitny blysk Ichigo pokazal jego hollowa tak jakby i pokazano tez na zlotym reiatsu bestie od Kena(taka czachaxD ) no ale to tylko przypuszczenia
Kika
Nameczanin
Nameczanin
Kika
Dni na forum: 3.032
Posty: 99
Skąd: i tak tam nie mieszkasz ;P
Ja mam swoich 3 ulubieńców, chociaż każdy z kapitanów ma w sobie coś fajnego i praktycznie każdego, chociaż trochę, za coś lubię. Ta trójka jednak najbardziej mi podpasowała: Kuchiki Byakuya, Hitsugaya Toushirou, Ukitake Juushirou - kolejność nie ma znaczenia.

Kapitan VI – zawsze opanowany, chłodny, małomówny. Bardzo podoba mi się jego strój: szalik i rękawice bardzo mu pasują. Ma fajny Zanpakutou, uwielbiam kiedy wypowiada Chire, Senbonzakura Kageyoshi mówi to takim spokojnym głosem, w przeciwieństwie do niektórych . Wywodzi się ze szlacheckiego rodu i dlatego innych ludzi traktuje jako gorszych – za to ma minusa i jeszcze za to jak traktuje Rukie, za to z jakim spokojem zgodził się na jej śmierć. Plus za jego zdolności w pieczeniu ciasteczek, świetny był filer na plaży, gdzie z piasku wyrzeźbił tego ludzika i dodam jeszcze, że tak inaczej wyglądał bez tego czegoś we włosach.

Kapitan X – najmłodszy ze wszystkich kapitanów, ma cudowne oczy i w ogóle jest boski, trochę przesadza z tym zwracaniem się do niego per „kapitan Hitsugaya”. Wszyscy bohaterowie z kompleksami wzrostu są wspaniali, więc on także musi być, poza tym poważny – jak na swój wiek, między nim a Matsumoto panują bardzo fajne relacje, pamiętam jeden z odcinków kiedy Rangiku rzuca się na niego, zakrywa mu oczy i pyta: zgadnij kto to?, a Hitsugaya odpowiada: Matsumoto, nikt inny by się do mnie nie przytulił czy jakoś tak, ale tekst ogólnie git

Kapitan XIII – ogólnie jest go mało w Bleachu, ale podoba mi się jego wygląd (ach, który to już facet z kolei ), mądry, pracowity, szanowany przez innych, wielki plus za to, że chciał uratować Rukię i zniszczył, wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Kyoraku Shunsui, narzędzie egzekucji – nie pamiętam nazwy.
clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 38
Dni na forum: 3.476
Plusy: 3
Posty: 1.192
Skąd: Kuopio, Suomi
Kapitan X – najmłodszy ze wszystkich kapitanów, ma cudowne oczy i w ogóle jest boski,
No, tak chyba uważa większość fanek Bleacha A druga połowa uwielbia Byakkuna


To ja może przy tej okazji polecę klipa o Byakkunie: http://www.youtube.com/watch?v=T5SSM-jaGoc Naprawdę warto obejrzeć.

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"aoi mikazuki noboru (kaze wa aka o matotte)"

Obraz
kirin.pl

Amino Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
Amino
Wiek: 22
Dni na forum: 3.113
Posty: 183
Skąd: Ruda Śl.
Hmm.. opiszę wszystkich, a co mi tam. xd

Kyoraku i Ukitake są bardzo podobni, dlatego piszę o nich razem. Są potężni ale nie robią wokół siebie szumu. Są poważni, a jednocześnie z ich udziałem jest wiele zabawnych scen (np. ta w której Nanao sypie płatkami róż. xd) Doskonale się rozumieją, czemu się nie dziwię, znają się od zawsze. Zdecydowanie są to postaci godne zaufania i sympatii.

Mayuri szalony naukowiec. Jest bardzo silny i intrygujący. Ma głowę pełną coraz to nowszych, czasem brutalniejszych pomysłów. To postać, która nie ma czasu by zamartwiać się cudzymi problemami. Liczą się tylko badania i nowe wynalazki. Może właśnie przez tą bezduszność tak bardzo go lubię.

Ichimaru Gin z początku miałam do niego neutralne nastawienie. Był, bo był.. Ale po przeczytaniu tych wszystkich fan ficków Clio i Stokrot zaczęłam go coraz bardziej lubić, aż w końcu stał się jedną z moich ulubionych postaci w Bleachu. Zakochałam się w tym zawadiackim uśmieszku i chłopięcym uroku. Ach, a jaki fajny był jako mały chłopiec.. Jest to postać potężna, z silnym charakterem, wykreowana na zdrajcę, ale ciekawie by było, jakby wraz z serią okazało się, że jest to taki podwójny agent - trochę na wzór Snape'a.
Wgl bardzo mnie ciekawi jak to właściwie z tą Matsumoto i Ginem było.

Ken-chan jest bardzo, bardzo zjawiskową i barwną postacią. Z tą swoją fryzurą, brutalnością i byciem jedynym Shinigami, nieznającym imienia Zanpakutou. Bardzo podoba mi się podoba ta jego szczerość, brak owijania w bawełnę. Jest potężnym kapitanem, wiedzącym czego pragnie. Jest podporą dla swojego oddziału. Dla niego aż miło się walczy.. Bardzo lubię jego relację z Yachiru.

Kuchiki Byakuya .. bardzo zjawiskowa postać, nie można zaprzeczyć. Rozdarty między dwoma przysięgami popełnił parę złych decyzji, jeśli zasłanie siostry na śmierć można po prostu nazwać złą decyzją .. Za maską chłodnego i bezlitosnego kapitana ukrywa jednak ciepłe uczucia.. W sumie, to nawet nie wiem czy go lubię, czy nie lubię.

Hitsugaya Toshiro ten najmłodszy kapitan dawniej był moim ulubionym z przywódców Gotei 13. Pokochałam te jego oczy i białą grzywę. xd Z czasem jednak okazał się trochę zbyt wyidealizowany wykreowany na chłodnego (czemu dowodzi również miecz.) wojownika, ale mimo wszystko bardzo go lubię. Uwielbiam zespół: Matsumoto i Histugaya i zabawne sceny z ich udziałem

Soi Fon z początku niezwykle mnie denerwowała tą zawziętością w próbach zabicia Yoruichi, ale moje nastawienie do niej zmieniły jej umiejętności i ciekawy charakter, można nawet powiedzieć, że ją lubię.

Unochana wydaje się być spokojniejszą i mniej narzekającą wersją Orihime. I to chyba tyle o niej.. Jakoś nie zdarzyło mi się nad nią głębiej zastanawiać.

Aizen.. on jest, on jest.. tak obrzydliwy i antypatyczny, że to po prostu magia. Postaci której podobnie jak jego wgl nie da się lubić nie znalazłam jeszcze w żadnym anime.

Yamamoto-Genryuusai postać stworzona niby na wzór dziadka mędrca takich jak Gandalf czy Dumbledore, lecz autorowi nie wyszła zbytnio ta kreacja. Dziadzio Yamamoto traci w moich oczach za umiłowanie do 'kreślenia' ludzi. Wystarczy, że stanie się coś minimalnie podejrzanego, a on od razu nastawia się negatywnie do ludzi.

Komamura
clio napisał(a):
budzi zaufanie
i w sumie nic więcej na jego temat nie potrafię powiedzieć.

Tousen wydaje się być bardzo interesujący ale potem okazał się po prostu ślepo (w jego przypadku to słowo pasuje idealnie) oddanym pomocnikiem Aizena.
---
kÓniec. Rozpisałam się. xd

clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 38
Dni na forum: 3.476
Plusy: 3
Posty: 1.192
Skąd: Kuopio, Suomi
och, Amino, ale super post! Dzięki wielkie!

Widzę, że mamy bardzo podobne opinie o Kapitanach Ale tak w ogóle to muszę podziękować za czytanie moich (i Stokrot) fanficów Jakie to miłe A jak w dodatku dzięki nim polubiłaś Gina, to chyba znaczy, że nie są takie złe No, Stokrot nie są tak czy siak ale co do moich to można mieć wątpliwości -_-' W planach kolejne - jak minie nam faza na 07-Ghost - więc stay tuned

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"aoi mikazuki noboru (kaze wa aka o matotte)"

Obraz
kirin.pl

Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 24
Dni na forum: 3.481
Plusy: 6
Posty: 4.669
Skąd: z świata snów i marzeń
Dobra, dobra i ja coś napiszę, będąc(wczoraj do 344 odcinka doszłam):
Tousen- Mój ulubiony kapitan. Niewidomy i opanowany, chcący sprawiedliwości. Szkoda, że dopiero pod koniec widział.Niestety, ale no właśnie, pozwolę sobie zacytować koleżankę Amino:
ślepo (w jego przypadku to słowo pasuje idealnie) oddanym pomocnikiem Aizena.
Aż mi było przykro jak zginął.
Ikimaru- Nie, nie lubię go. Dla mnie był nudny i bez charakteru. Jak zginął to jakoś mi było obojętne.
Aizen- Takich czarnych bohaterów jak on zwykle nie lubię, ale miał w sobie ,,coś" że go polubiłam.
Kuchiki Byakuya- Kolejny którego nie trawię. Sztywny,zimny,zarozumiały, wymieniać dalej. I że by własną siostrę na śmierć posłał, brr.
Soi Fon- od początku wydawała mi się fajna i ciekawa. Ma interesujący styl walki.
Hitsuyaga- Ta, ok, momentalnie zbyt wyidealizowany, ale da się go lubić.Te jego lodowe skrzydła i sposób walki lodem
Zaraki- Te jego kłótnie z Yachiru i że ją nosi na plecach , hehe. I to jego mylenie kierunków.
Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę

[img][/img]
,,Nie możesz poświęcić życia za ukochaną osobę, musisz żyć ,by jej chronić"
,,W świecie ninja ci, co łamią zasady są śmieciami. Ale ci, co porzucają swoich przyjaciół są gorsi niż śmiecie"
Obraz
,,Bo jeśli głupotą jest obrona życia
Będę głupcem do ostatniego dnia"
clio Kobieta
niestowarzyszona
Admin no onēsan

niestowarzyszona<br />Admin no onēsan
clio
Wiek: 38
Dni na forum: 3.476
Plusy: 3
Posty: 1.192
Skąd: Kuopio, Suomi
Że niby Ichimaru nie miał charakteru, a Tousen tak?

Kobieto, tym razem naprawdę mnie wbiłaś w fotel...

"Dom jest tam, gdzie ktoś o Tobie myśli"
"Ore to koi, onna"
"aoi mikazuki noboru (kaze wa aka o matotte)"

Obraz
kirin.pl

Byczusia Kobieta
Kami
Kami
[ Klan Takeda ]
Byczusia
Wiek: 24
Dni na forum: 3.481
Plusy: 6
Posty: 4.669
Skąd: z świata snów i marzeń
clio napisał(a):
Że niby Ichimaru nie miał charakteru, a Tousen tak?

Kobieto, tym razem naprawdę mnie wbiłaś w fotel...
Takie jest moje zdanie i mam prawo do niego. Nie powinnaś się tego czepiać Clio.

[img][/img]
,,Nie możesz poświęcić życia za ukochaną osobę, musisz żyć ,by jej chronić"
,,W świecie ninja ci, co łamią zasady są śmieciami. Ale ci, co porzucają swoich przyjaciół są gorsi niż śmiecie"
Obraz
,,Bo jeśli głupotą jest obrona życia
Będę głupcem do ostatniego dnia"
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » Manga i anime » Bleach » Kapitanowie Gotei 13
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2017 DB Nao
Facebook