Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 6.871 wyników

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
Hayato napisał(a):
Nurtuje mnie jedna rzecz; nie masz poczucia, ze w jednej chwili przekresliles ponad 10-cioletni "dorobek intelektualny" swojego zycia?
Śmieszkujesz emotką, ale na to pytanie akurat odpowiem zupełnie serio. Nie uważam tych 10 lat za całkowicie stracone, bo teraz wiem jak tacy ludzie myślą, ale jest mi bardzo wstyd. Z jednej strony żałuję, że już 15 lat temu nie uczyłem się tego czego uczę się teraz, ale z drugiej strony dywersję ideologiczną sączoną przez Konfederację znałbym tylko z teorii, a nie praktyki, więc ostatecznie myslę, że dobrze się stało.
Sam jednak chyba nie rozumiesz co mam na myśli mówiąc "wyrosnąć z konfederactwa". Bo nie oznacza to wyłącznie porzucić jakieś tam poglądy, które są błędne albo nawet i w dużej części słuszne choć intencjonalne spaczone, ale poznać funkcjonujące w naszej rzeczywistości środki aktywne i wyjść z ich zasięgu.

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
Z Konfederactwa wyrosłem zanim ta sięukonstytowałą jako Konfederacja, więc daruj sobie branie mnie pod włos hołubieniem Konfederacji. Ty za to w tym czasie przejąłeś poglądy i retorykę Korwina i bez cienia zawahania zacząłeś operować pojęciami ze sztambucha młodego konfederaty: zasiłek na wódkę, promowanie patologii, okup socjalny dla motłochu, rozleniwianie narodu, kupowanie za własne pieniądze. Wcześniej jedynym środowiskiem używającym takich pojęć było środowisko korwiniarskie i Ty, w ślad za salonem IIIRP ogniskującym się w postaci Platformy Obywatelskiej jako najważniejszego nośnika jego (salonu) wizji państwa i społeczeństwa, niezawodnie określałeś takie określenia za odzieranie ludzi z godności. Przyszedł spin ideologiczny związny z realizacją zapowiedzi polityki socjalnej (której co do zasady PO nie negowała przed utratą władzy) i wiedzony zapalnikowymi sygnałami płynnie przeszedłeś do korwinowskiej myśli socjoekonomicznej. Niech to będzie ilustracją Twoich horyzontów myślowych. Jesteś korwiniarzem i żaden mechanizm wyparcia tego nie zmieni.

I Polska nie jest już całkowicie zależna, tylko znacznie zależna. To dość spora różnica. Już dzisiaj jesteśmy w stanie przyjąć sporą część zapotrzebowania przez gazoport w Świnoujściu i przez połączenia gazowe z innymi państwami niż Niemcy i Rosja. W tym momencie priorytetwe są kierunki: Litwa, Ukraina, Słowacja, Rumunia. W tych kierunkach będzie przebiegał import i eksport. Eksport zresztą już przebiega dzięki nadwyżkom, które mamy z uruchomienia gazoportu, którego przepustowosć także będzie poszerzana. Także sytuacja rozwija się w dobrym kierunku i już jest lepsza niż była. Pamietaj też, że budowany będzie drugi gazoport w Gdańsku.
Nie powiedziałeś tego wprost, ale wnioskuję po Twojej ostatniej odpowiedzi, że relacji handlowe dot. gazu z Rosją oceniasz negatywnie, stąd też mam nadzieję, że zgodnie z wyłożoną na stół opinią negatywnie oceniasz też umowę o kupno gazu z Gazpromu przez Magistrat Warszawy. Moją nadzieję wzmacnia to, że wyrażasz nadzieję, że tak się niedkugo stanie. Muszę jednak dopowiedzieć, że Twoje nadzieje są nieco zbyt optymistyczne. Bo kiedy rząd dopiero buduje infrastrukturę, organizuje szlaki przesyłowe, poszukuje nowych i dopracowuje obowiązujące kontrakty to do Warszawy jest sprowadzany gaz ze spółki rosyjskiej mimo faktu, że Warszawa już teraz jest w całośći infrastrukturalnie gotowa na kupno gazu ze źródła innego niż Gazprom. Gaz dla autobusów można kupić w cysternach przewożonych koleją, a połączenie kolejowe funckjonują do każdego kraju w Europie, ponadto mamy też połączenia morskie to każdego kraju posiadającego port morski. Zatem możliwości importu wzrastają dla Warszawy wielokrotnie. Warszawa może też wystąpić do zarządu gazoportu w Świnoujściu o wyasygnowanie jej potrzebnego wolumenu gazu.
Zatem rząd centralny kupuje jeszcze rosyjski gaz, bo musi, ale organizuje się na zaprzestanie tego kontraktu w 2022 i wypełenienie 100% zapotrzebowanie ze źródeł innych niż Rosja, podczas gdy Warszawa kupuje rosyjski gaz, bo chce. I niech fakt dobrowolnego zakupu rosyjskieg gazu przez Warszawę i fakt deprecjonowania obaw dot. NordStream2 przez samego Trzaskowskiego w 2015 słowami mówiącymi, że inicjatywa NordStream2 powstaje dzięki prywatnym firmom nie mającym związków z rządami będzie wystarczającą przesłanką uzasadniajacą obawy przed Trzaskowskim i jego działanością w zakresie polityki energetycznej.

Zachęcam Cię to otwarcia tematu "Polska polityka energetyczna" gdzie będziemy mogli omawiać dokładniej kwestie
produkcji, zapotrzebowania i zaopatrzenia w prąd elektryczny, gaz ziemny i ciepło systemowe. Ufam, że jesteś lepiej niż wybitnie przygotowany do tego tematu i będziemy się mogli wiele nauczyć.

Swoją drogą jak myślisz, czemu Janina Ochojska wczoraj deklarując głosowanie na Trzaskowskiego jako agrument "za" podawała kartę LGBT dla całego kraju, a dziś w miejscu tego punktu znajduje się inny? Miał miejsce nacisk na nią, by tak otwarcie nie wiązała kandydata z postulatami LGBT?

Krytyka własnego kraju - granica między samouwielbieniem a uprzedzeniem

"Al Ed Upek

Odp.: 4
Wyś.: 554
Nie, bo to nie było nasze gniazdo.

Korupcja, łapówki

"Al Ed Upek

Odp.: 15
Wyś.: 2.311
Daj jakiś przykład swojej działalności na tym forum n którym zgadzasz się ze mną, kiedy pisałem, że polityka socjalna to kupowanie ludzi za ich własne pieniądze. Ja tak kiedyś pisałem, Ty piszesz tak teraz, ale że masz szerokie horyzonty myślowe, to musiałeś też tak uważać nadługo rpzed tym jak w PiSie w ogóle zaczęli mieć nadzieję na to, że możę uda się odzyskać władzę. Tak na oko powiedzmy z 2011 roku, kiedy PiS szorował po sondażowym dnie z jakimiś 18%.

System i antysystem

"Al Ed Upek

Odp.: 4
Wyś.: 689
Mam na myśli to, że słowo "system" nawet zawężone do kategorii polityka może mieć milion albo i więcej desygnatów i rzucanie takim sformułowaniem jak "walka z systemem" czy "antysystem" to zwykły buzzword. Bo powiedzieć możę to każdy i mieć na myśli co innego. Trzeba wyrażać się dokładnie, bo "zniszczę ten system" nic nie mówi". Jakie zmiany w energetyce? Jakie w polityce obronnej? Jakie w polityce socjalnej? Czy będą jakieś zmiany konstytucyjne? Co z ustawą o zgromadzeniach publicznych? Co z finansowaniem tego, tego i tego? Co z uslugami komunalnymi?

Jak ktoś mówi, że będzie walczył z systemem i nie podaje żadnych szczegółów swojej wizji to prawdopodnie nie wie co mówi. Co ma na myśli nie wiem, bo niby skąd mam wiedzieć? Może nawet zostawi ludzi takich jakich zastał a jego zmiana systemu ziści się wtedy jak on dostanie funkcję i to ma wystarczyć.
Walka z systemem to slogan, który po prostu ma działać, budzić nadzieję, zainteresowanie, kanalizować społęczną złość. To narzędzie z zakresu komunikacji ze sołeczeństwem, a nie postulat. Można sobie tak mówić, ale jak chce się być poważnie traktowanym to wypada powiedzieć jak się ten system definiuje i jak sięzamerza go zmienić.

Jak przykładowo widzisz tekst "zniszczymy ten system, który nas zakuwa w kajdany" to jesteś w stanie powiedzieć kto mógł to powiezieć i o kim?
1. To mógłbyć nacjonalista twierdzący, że padamy ofiarą żydowskiego spisku.
2. To mógł powiedzieć lewak twierdzący, że za wszystkim stoją macki kleru.
3. To mógł powiedzieć w sumie każdy.

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
Twoim zarzutem wobec Dudy jest to, że sobie dowcipkuje. Moim wobec Trzaskowskiego to, że kupuje gaz dla autobusów w Warszawie z rosyjskiej spółki Gazprom Germania. Przypominam, że Rosja to jedyne państwo w Europie w którym funkcjonują obozy koncentracyjne DLA gejów i płacąc im wspomaga się państwo rosyjskie w dalszym prowadzeniu represyjnej polityki wewnętrznej. Ponadto państwo rosyjskie stworzyło i w znacznym stopniu zarządza islamskim terroryzmem, prowadzi wojnę przeciw Ukrainie, utworzą separatystyczny region w Mołdawii (Naddniestrze), sponsoruje serbskie bojówki faszystowskie (Czetnicy) i wspomaga szereg nacjonalistycznych, rasistowskich i antysemickich partii i organizacji w Europie. Andrzej Duda w tym czasie, wspólnie z rządem, USA i państwami Europy wschodniej tworzy międzynarodową inicjatywę dążąca do zerwania kontaktów handlowych z Gazpromem, które w Polsce już od 2022 przestaną obowiązywać. Dlaczego Twój zarzut ma większy potencjał powagi niż mój?

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
W jakich sprawach się dogadali? Gaz, zakupy wojskowe, CPK, CPM, przekop, polityka socjalna?

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
Trochę szacunku Ujio, bo jeśli Andrzej Duda zostanie odsunięty od prezydentury to właśnie za sprawą poparcia Konfederacji. Nie po to senator Grodzki rozmawia o poparciu Konfederacji dla Trzaskowskiego w drugiej turze byś Ty dziś z Konfederacji drwił.

Wybory prezydenckie w Polsce 2020

"Al Ed Upek

Odp.: 31
Wyś.: 1.820
Tak samo jak na udział w innym terminie. Są to są.

Chrzest Polski

"Al Ed Upek

Odp.: 2
Wyś.: 340
Przed odpowiedzą na pytanie chcę uściślić co kryje się pod opcjami ankiety, bo stały się one przyczyną ataku Ujia o jakieś manipulacje i sugerowanie właściwej odpowiedzi przeze mnie.

1. Mieszko został olśniony przez misjonarzy - opcja nie występująca w nauce i ja też ją odrzucam. Nie wierzę w coś takiego w przypadku Mieszka i nie wierzę w ogóle w nagłe olśnienia religijne. Nawet jeśli ktoś otrzymuje jakiś nagły impuls po którym uświadamia sobie, że czas się ochrzcić to nie dzieje się to na surowym korzeniu. To zawsze jakiś proces. A w 965 roku chrześcijaństwo na ziemiach polskich było prawdopodobnie absolutnie nieznane. Nie było misji chrześcijańskich z krajow ościennych, nie ma żadnych znalezisk związanych z chrześcijaństwem ani żadnych, najmniejszych nawet, wzmianek źródłowych. Jest jedynie poszlaka dotycząca Małopolski, ale to wcześniej, chwilowo i w związku z wpłwami Cyryla i Metodego. I też niepewne.
2. Poszukiwał wsparcia z niebios - ta opcja zakłada mix powodów religijnych i politycznych. Mieszko czuł, że może może znajdować się w ciężkim położeniu i jako człowiek pobożny zaryzykował poszukując wsparcia od nowego Boga.
3. Aby zneutralizować zagrożenie z Niemiec stając się jednym z chrześcijańskich władców - to jest opcja obecna w nauce i najbardziej rozpowszechniona. Zakłada, że religia miała tu najmniejsze znaczenie, a Mieszko kierował się wyłacznie albo niemal wyłącznie polityką. Nowa religia go nie interesowała, ale był gotów ją przyjąć bądź chociaż pokazać że przyjmuje, żeby wybić swoim chrześcijańskim przeciwnikom z rąk argument misyjny.


Poniekąd tak. To jasne, że w średniowieczu ludzie byli pobożni. Nie chodzi o to, że wyłącznie wierzyli, ale też o to, że znacznie gorliwiej niż dziś wypełniali wszystkie nakazy i zakazy i do spraw religii podchodzili serio.
Poganin jednak tym różnił się od chrześcijanina, że nie odrzucał innych bogów, a nawet mógł dopuszczaćobcych do panteonu. Mieszko prawdopodobnie nie został "olśniony" w jednym momencie pod wpływem misjonarza, a nawrócenie było w jego przypadku dłuższym procesem. Stopniowo poznawał nową wiarę i z początkowego, powiedzmy testowego i handlowego" podejścia doszedł do podejścia ideowego.
Dla poganina, który całe życie wierzył, że oprócz jego własnych istnieją także inni bogowie, którzy także wpływają na losy ludzi było czymś zupełnie niepojętym w jednej chwili przyjąć chrzest i przyjąć nie tylko religię ale zupełnie nowy obraz istot nadprzyrodzonych, taki w któym istnieje wyłącznie jedna taka postać i w przeciwieństwie do starych bogów, nie handluje się z nimi, nie pyta różnych z nich o różne sprawy, bo jest to istota absolutnie od wszystkiego.
Dlatego Steele, pozwołując się na sytuacje analogiczne, proponuje przyjąć model religijności empirycznej, taki w którym Mieszko przyjmuje chrzest po części powodowany sytuacją jego władztwa, po części religią. Przy czym ta część religijna wywodzi się także z sytuacji politycznej: Mieszko przed chrztem, co jest znane z źródeł, miał gorszy okres swojej władzy. Utrata i upadek mu nie groziły, ale jednak opanowanie Pomorza, zabezpieczenie zachodnich rubieży i rywalizacja z Słowanami zza Odry i niemieckimi margrabiami sprawiała mu duże problemy. Na tyle duże, że przegrał bitwę (jedną, może więcej) i stracił w niej brata (nieznanego z imienia). Dlatego postanowił zwrócić się do nowego boga z prośbą o pomoc. Zaryzykował innymi słowym sprawdzając czy nowy bóg udzeli też jemu wsparcia. Myślę, że to właśnie Steele ma rację. Zresztą nie znam historyków, którzy proponują wersję, w której Mieszko jest w pełni ukształtowanym chrześcijaninem już w dzień po spotkaniu misjonarza. To zbyt fantastyczna teoria, która nie ma poparcia w żadnych materiałach. Tak mogli później pisać pisarze związani z Kościołem, ale co mieli napisać? Że "Mieszko ochrzcił się, ale był to fałszywy gest, w ogóle nie rozumiał naszej wiary, ciężko się było z nim dogadać, bo nie mówił po łacinie a po niemiecku slabo i tylko z tłumaczem"? Wiadomo, że akt chrztu jest przedstawiany jako pełne oddanie się Chrystusowi już od pierwszej chwili.

Wersję w której Mieszko, czy ogólnie mówiąć poganin przyjmuje chrześcijaństwo, stopniowo je poznając, wzmacnia historia jego małżeństwa z Dobrawą. Co prawda istnieje rozdźwięk między źródłami: Thietmar (piszący wcześniej) podaje, że Dobrawa poślubiła Mieszka wcześniej niż ten się ochrzcił, a Gall Anonim pisze, że co prawda Dobrawa przybyła do Polski przed chrztem, ale warunkiem małżeństwa był wcześniejszy ślub. Myślę, że bardziej wiarygodny jest Thietmar, który urodził się jeszcze za życia Dobrawy niż piszący wiek później Anonim. Poza tym Anonim w całej kronice buduje pozytywny obraz dynastii wraz z legendą dynastyczną, więc mógł celowo napisać, że Mieszko ochrzcił i dopiero potem ożenił z Dobrawą co by budowało wizerunek człowieka, który przedłożył chrzest ponad uciechy małżeństwa.
To był pewien trend w średniowieczu, by kobiety wspołpracowały przy nawracaniu mężów pogan, nie byłby to jedyny przypadek gdy tak się stało. Klotylda poślubiła władcę Franków Merowinga, a Berta władcę angielskiego Kentu Ethelberta. I wszyscy trzej z nich przyjęli chrześcijaństwo poślubiając przy tym chrześcijanki. Thietmar podaje także, że księżna Dobrawa przekonywała męża do nowej wiary m. in. poprzez łamanie postu. Czy tak było dokłądnie nie wiadomo, źródła są zbyt skąpe by moc na ich podstawie być absolutnie pewnym danej tezy. Wiadomo jednak, że Dobrawa przybyła do Mieszka i najprawdopodobniej stało się to przed ślubem, zatem mogła i prawdopodobnie brała czynny udział w nawracaniu go na chrześcijaństwo.

Model nawrócenia, który porponuje Steele, zyskuje moim zdaniem na wiarygodności kiedy obserwujemy, że od momentu chrztu zaczęło się dla niego pasmo sukcesów. O ile początek panowania (mam na myśli początek, który znamy ze źródeł, nie wiemy jak długo przed chrztem Mieszko był już władcą) był trudny, to od momentu chrztu aż do śmierci Mieszko pobił Hodona i Zygfryda von Walbeck (ojca Thietmara) w ważnej bitwie pod Cedynią, opanował Pomorze z ważnymi i bogatymi grodami portowymi Szczecinem i Kołobrzegiem, przynajmniej podwoił terytorium państwa, wydał córkę za króla szwedzkiego, co prawdopodobnie zainicjowało owocne stosunki handlowe z północą i zachodem, uzyskał także biskupstwo podległe bezpośrednio Rzymowi, a nie arcybiskupstwu w Magdeburgu co sprawiało, że Niemcy mieli bardzo utrudnione zadanie jeśliby chcieli coś uzyskiwać w Polsce za pomocą swojego biskupa. To wszystko prawdopodobnie umocniło Mieszka w przekonaniu, że dokonał dobrego wyboru i że nowy Bóg go wspiera odkąd starzy bogowie zaczęli go zawodzić. (Tu jednak przydałaby się osobna dyskusja na temat tego czy Mieszko mógł i w jaim stopniu czuć, że nowi bogowie go zawodzą, a nowy Bóg może doprowadzić jego lud do zwcyęstwa przeciw niemu. Tak ogolnie mówiąć to można powątpiewać w to, by cesarstwo niemieckie było wówczas tak zaciekłym wrogiem Polan, że aż Mieszko ze strachu musiał iść po chrzest. Rządząca wówczas dynastia Ludolfingów z naciskiem na trzech Ottonów to ludzie co prawda dążący do dominacji Niemiec, ale nie byli to ludzie pragnący bezwględnej ekspansji i niepodzielnego panowania nad sąsiednimi ludami. Ten agresywny żywioł prezentowali raczej margrabiowie z nadania cesarskiego: Gero, Hodo i Wichman, którzy jednak nie byli ani oficjalnymi ambasadorami woli cesarskiej, ani nawet nie żyli w pełnej zgodzie z dworem cesarskim.) Thietmar opisuje Mieszka jako dobrego chrześcijanina i być może po takim paśmie sukcesów pod koniec zycia Mieszko już zupełnie nie myślał o oddawaniu jakiejkolwiek czci starym bogom (choć archeologia nie wykazuje by w jego okresie miały miejsce bunty pogan ani też z drugiej strony siłowa chrystianizacja, ale brak dowodów na tę drugą może wynikać z tego, że u nas prawdopodobnie nie budowano światyń zatem nie było co palić, stąd też brak takich śladów). Jedno wydarzenie mogło wydatnie wpłynąć na poglądy religijne Mieszka i faktycznie być prawdziwym powodem jego nawrócenia. Mieszko miał być ranny w bitwie z Połabianami i za namową drugiej żony, Niemcy Ody, miał zmawiać modlitwy o uzdrowienie do zmarłego niedawno Udalryka z Augsburga. Mieszko być może uważał, że uzdrownienie dokonało się za sprawą jego wstawiennictwa.
Tak czy inaczej nic nie wiadomo na pewno, ale raczej pewne jest to, że Mieszo ogólnie mówiąc był pobożnym człowiekiem już przed chrztem (bo poganie też są pobożni), więc niewykluczone że tak było po przyjęciu chrztu, choć raczej był to dłuższy proces niż impuls. Natomiast popularne tezy, że Mieszko przyjął chrzest na zimno, wyłącznie z powodu kalkulacji wpisują się w trend zwalczania wszystkiego co związane z Kościołem i też je uważam za efekt obecnej w powojennej nauce doktryny materializmu historycznego. W końcu to nie religia miała być ważna a ścieżka ludzkości prowadząca ostatecznie do uspołecznienia środków produkcji, a krokiem do tego miało być przyjęcie chrztu, a wraz z chrztem z zachodu miałby przyjść feudalizm. Choć feudalizm zaczął się wykształcać w Polsce dopiero w czasach Kazimierza Odnowiciela.

Gry za darmo

"Al Ed Upek

Odp.: 27
Wyś.: 8.829
I to jest wieść, która mi się podoba!

Chrzest Polski

"Al Ed Upek

Odp.: 2
Wyś.: 340
Ujio zachęcił mnie do założenia tego tematu swoim wyznaniem, że na nowo uczy się i poznaje historię Polski.
Tak się składa, że ja też na nowo się jej uczę i na nowo ją poznają. Raczej wiadomo, że poznajmy ją w odmiennych barwach, ale mimo to warto rozmawiać. Tym bardziej że Ujio zakłada sporo tematów, a odzew ma w nich niewielki, więc postanowiłem, że się zrewanżuję i poruszę temat o którym sam wspomniał w shoutboxie.

Chrzest Polski
Nie jest to pierwsze wydarzenie, które historiografia i dziejopisarstwo odnotowują w konteście naszych wczesnych dziejów, ale jest powszechnie uważane, ża kluczowe w kontekście tego kim jesteśmy i do jakiej cywilizacji należymy. Wybór chrześcijaństwa przez Mieszka I to nie tylko wybór religii, ale też wybór wzoru etyki pod którą zaczęto formować prawo, a także wybór modelu administracyjnego i ekonomicznego kraju. Z chrześcijaństwem przybyli do Polski duchowni i prawdopodobnie z nimi również świeccy członkowie orszaków pierwszych polskich księżnych: Dobrawy i Ody. Te osoby przyniosły ze sobą pismo, język łaciński i dzieła autorów antycznych. To od nich zaczęło się formowanie nowego prawa, nowej administracji i nowego ustroju gospodarczego. Nie było jednak tak, że zastąpiono absolutnie wszystko co funkcjonowało w Polsce przez przyjęciem chrztu. Wiele dziedzin życia do dzisiaj w pewnym stopniu wywodzi się z tego, co było u nas wcześniej i co jest typowe do dziś wśród innych narodów słowiańskich. Dlatego dziś wszystkie narody, które przyjęły kiedyś chrześcjaństwo nadal się między sobą różnią. Bo różni byli Słowianie, Germanie, Rzymianie, Grecy, Celtowie. A wśród Słowian inni są Polacy, Czesi, Chorwaci, Białorusini. A wśród Polaków inni byli Polanie, Lędzianie i Mazowszanie.

Chrzest dokonał się prawdopodobnie w 966 roku, chociaż sam rok nie jest sprawą abolutnie pewną. Jest jedynie uznawany za najbardziej prawdopodobny. Data dzienna też nie jest znana, ale tu z większym prawdopodobieństwem można przyjąć, że odbyło się to w Wielkanoc, bowiem Wielkanoc była w średniowieczu uważana za najlepszą porę na chrzest.

Ważnymi pytaniami sią też:
- Gdzie odbył się chrzest?
- Kto go udzielił?
- Z czyjego upoważnienia?
- Komu?

Zakładam ten temat nie tylko dla samej dyskusji o chrzcie, ale dla dyskusji o historii jako takij i spojrzeniu na nią. Bo prawdą jest, niestety, że wczesne dzieje Polski są oparte gęstą mgłą tajemnicy. Wiele pism się nie zachowało, wiele zachowało tylko w późniejszych kopiach, o wielu sprawach nie napisano, a jak napisano to później, a jeśli później to już nie tak dokładnie. Do tego ważne jest kto pisał, w jakim celu, dla kogo. Bo np. kronikarz Thietmar z Merseburga był do Słowian uprzedzony, ale z dwóch naszych władców jakich opisywał to Bolesława Chrobrego wyraźnie nie lubił, choć ten był wychowywany jako chrześcijanin. Za to uznaniem darzył Mieszka, który wychował się jako poganin i tak naprawdę do końca życia pozostawał pod wpływem tego wychowania, nawet jeżeli starej religii się zdażył wyrzec. W każdym razie Thietmar tak go ukazuje: jako człowieka, który rzeczywiście umarł jako pobożny chrześcijanin. Musimy nasze najwcześniejsze dzieje rekonstruować w oparciu o skąpe źródła, do tego różniące się między sobą, pisane z różnych perspektyw. Także w oparciu o wiedzę o sytuacji w innych krajach, o analogie w krajach, które przechodziły podobny proces co my, czyli chrystianizację. Nie wiemy też na 100% czy chrystianizację przeprowadzono łagodnie czy na ostro. Mi się wydaje, że póki żył Mieszko I to łagodnie, może nawet ospale i mało aktywnie. Dopiero Bolesław podchodził do sprawy chrystianizacji bardziej radykalnie. To podejście po nim być możep przejął Mieszko II za którego rządów wybuchł bunt Miecława zwany reakcją pogańską. Choć nie wiadomo na ile był to bunt spowodowany religią, a na ile innymi czynnikami.

Żeby nie było za dużo w tym wstępie to dodam, że mam jeszcze jeden powód dla założenia tego tematu. Nie ukrywajmy, że jako ludzie współcześnie mający jakieś poglądy, nie wnikając w to jakie, oceniamy historię właśnie w oparciu o dzisiejsze poglądy i na ich podstawie oceniamy subiektywnie dane wydarzenia, osoby, decyzje jako dobre albo złe. A chodzi o to, by starać się occeniać w oparciu o tamte czasy, tamte realia i tamte problemy, dlatego starajmy się wyizolować od swoich obecnych przekonań i spróbować poczuć się jak Mieszko I. Ponadto typowym błędem jest rekonstruowanie historii tak, by odpowiadała naszym oczekiwaniom. Dlatego opisy dziejów minionych mogą być skrajnie jednostronne, wręcz szuriackie. Stąd tendencje lewicy do negowania dorobku cywilizacyjnego Polski poprzez wskazywanie na analogie do Czech, których wyższy stopień rozwoju gospodarczego miał być zdeterminowany przez wczesne przywiązanie do niemieckiej strefy wpływów. Z kolei nacjonalistyczna prawica ma silne tendecje do negowania dorobku jagiellońskiego, a następnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów przekonując, że to właśnie unie polsko-litewskie same w sobie przyczyniły się do późniejszego upadku i rozbiorów. Widzimy też duży rozdźwięk w ocenie XIX wieku, I wojny światowej, II RP i w końcu II wojny światowej między piłsudczykami i endekami. Choć trzeba pamiętać, że jest tu jeszcze kilka mniejszych grup ze swoimi wizjami, ale główna linia podziału to piłsudczycy-endecy. Mam na myśli, że odmienna ocena nie bierze się z dokładności badań historycznych tylko z silnego przywiązania do doktryny politycznej, która zachęca do takiego spojrzenia.

W ostatnim czasie spotkałem się z nowym (ma już paręnaście lat, ale w podręcznikach historii nie funkcjonuje) spojrzeniem na wczesną historię Polski zaprezentowanym przez amerykańskiego historyka mieszkającego w Polsce Philipa Earla Steele'a, który krytykuje dominujący od XIX wieku pogląd, że decyzja o chrzcie zostałą podjęta w celu zneutralizowania zagrożenia z zachodu. Jako współczesny przykład takiej interpetacji wczesnych dziejów podaje za przykład Andrzeja Nowaka. Zdaniem Steele'a Nowak kontynuuje tendencje wczesnych szkół badań historycznych, które początki dziejów wiązały z zagrożeniem ze strony Niemiec by wpasować się w warunki swojej epoki, którymi były zabory. Rosji i Austrii wtedy nie było, ale były już Niemcy i były walki z Niemcami, zatem pojawiła się tendencja do wskazania na to, że walki z Niemcami są dla nas czymś naturalnym od samego początku. To prawda, że było trochę walki z Niemcami w początkowych dziejach, ale nie prawdą jest, że toczyły się one przez cały proces historyczny, a po spacyfikowaniu zagrożenia ze strony zakonu krzyżackiego zagrożenia z Niemiec nie było aż do czasu pojawienia się królestwa Prus, zaś ciężar walk spoczywał na wschodzie, północy i południowym-wschodzie. Południe i zachód były generalnie bezpieczne. Steele twierdzi, że w interpetacji propagowanej przez Nowaka (tu trzeba przypomnieć, że Nowak jest specjalistą w dziedzinie XIX wieku, zaś syntezą dziejów zajął się bardziej hobbystycznie, zatem nie jest to jego autorska wizja historii średniowiecznej, a wizja innych autorów na których się oparł) błąd wynika nie tylko z tendecji XIX-wiecznych, ale także z wpływu historiografii PRL, która wprowadziła na uniwerstytety materializm historyczny, czyli marksistowską doktrynę uznającą, że tok zdarzeń w historii jest podyktowany zmianami w stosunkach społecznych i gospodarczych, głównie w kwestii własności środków produkcji. Historycy podążający tą doktryną uważają, że wszystko w historii dzieje się po modelowo i po kolei. W myśli takich historyków żeby nastąpił socjalizm (model doskonały), najpierw musi być kapitalizm, przed nim feudalizm, przed nim despotyzm, a przed nim społeczność pierwotna. Zatem w ZSRR nie interesowano się edukowaniem w kierunku komunizmu ludów takich jak Ewenkowie, bo wg marksistowkiej idei nie byli zdolni do zrozumienia socjalizmu, skoro nie doszli nawet do despotyzmu. Czasem pojawiały się nawet postulaty, żeby te ludy wymordować. Nawet jeśli ktoś się za komunistę nie uważa (a Nowak zdecydowanie komunistą nie jest), nawet jeżeli aktywnie przeciw niej występował i nadal występuje, to przez fakt bycia uczonym historii przez historyków marksistów na podręcznikach historyków marksistów, którzy sami też uczyli się od historyków marksistów można dać się wpędzić w w kompulsywne opisywanie zdarzeń w częściowej przynajmniej zgodzie z materializmem historycznym. I taką interpetację polegającą na podporządkowaniu całego opisu historii pod zdarzenia współczesne Steele uważa za wspołczesny wpływ materializmu historycznego.

Zapraszam do zaprezentowania swoich poglądów, do których chętnie się odniosę i zaproponuję swojąwizję, którą sobie przygotowałem w oparciu o różnych historyków, różne źródła, a także pewną wiedzę antropologiczną, bo tę trzeba posiadać, żeby umieć opisać przyjęcie chrześcijaństwa. Po poganin myśli o religii inaczej niż chrześcijanin i nie mam tu na myśli liczby bogów. Chrześcijanin, o ile wychowany już w chrześcijaństwie, nie wierzy w istnienie innych bogów, za to poganin tak. Słowiański poganin z okolic Gniezna wierzył w to, że Bóg chrześcijański istnieje, ale nie oddawał mu czci, ale w pewnych okolicznościach mógł się do tego przekonać. I dlatego Steele proponuje tzw. religijnośc empiryczną jako sposób w jaki Mieszko I się nawrócił. W skrócie Steele uważa, że Mieszko I uznał w pewnym momencie, że jego bogowie mu nie sprzyjają i postanowił się pomodlić do nowego. Nie wyklucza to powodu politycznego, którego Steele tak w 100% go nie odrzuca moim zdaniem (choć wypowiada się o tej interpetacji negatywnie) i wskazuje na to, że głównym motywem działań Mieszka była jego pogańska pobożność. Sam uważam, że wizja Nowaka ma też pewne argumenty na swoją obronę, ale jednak wygrywa opcja Steele'a. Jest lepiej udokumentowana, dysponuje wiarygodnymi analogiami i podejmuje też poważnie tematykę zdarzeń odbywających sę w tym samym czasie, ale w innym miejscu. Wizja którą znamy ze szkół za to ignoruje tę kwestię.

Zapraszam Ujia, ale też oczywiście innych. Jak nam sięuda to może przejdziemy do kolejnych tematów. Osobiście bardzo bym chciałzainicjować i podjąć się rozmowy na temat I Rzeczypospolitej, którą ostatnio trochę mocniej zgłębiam.

Homoseksualizm

"Al Ed Upek

Odp.: 149
Wyś.: 34.051
Upraszczając nie gej=komuch, tylko działacz gejowski = współpracownik komunistycznej akcji Hiacynt albo wychowanek współpracowników akcji Hiacynt. Współpracownikiem akcji Hiacynt jest zaś ktoś, kto wówczas pękł i poszedł na współpracę i stał się legalnym działaczem gejowskim wynoszącym sprawę orientacji na poziom polityczny i od czasu do czasu upominający na rzecz zachowania geopolitycznej odpowiedzialności, czyli tego, by nie stawać na drodze do realizacji przez Rosję jej interesów, bo to groźny niedźwiedź. I tak samo stawiamy znak równości lider nacjonalistyczny/libertariański = współpracujący z władzami PRL opozycjonista krytykująćy komiunizm, przestrzegajaćy przed zagrożeniami dla narodu, ale pamiętający o tym, by od czasu do czasu napomnieć o konieczności zachowania geopolitycznej odwiedzialności. Przykład: Jędrzej Giertych poczuający w latach 80, że to absolutnie potencjalna tragedia dla Polski, gdyby się Rosja zawaliła.
W obu tych grupach: prawicowej i lewicowej są ludzie jednoznacznie lojalni Rosji i dla niej pracujący, jak i ludzie, którym od czytania roszur odbiło i stracili poczucie rzeczywistości, ale dzięki umiejętnemu animowaniu obu grup kompulsywnie się wspierają kiedy są atakowani.
A dlaczego przez Rosję? Bo to kontynuatorka Związku Radzieckiego, państwa które inicjowało i nadzorowało proces dezinformacyjny wśród narodów w swojej strefie wpływów. Poza nią zresztą też, ale nie za pomocą zainstalowanych władz państwowych.
Sam Związek Radziecki zresztą sobie tego wszystkiego nie wymyślił, podobne praktyki implementowania podbitym narodom swojej wizji świata stosowała już Rosja carska.

System i antysystem

"Al Ed Upek

Odp.: 4
Wyś.: 689
To figura retoryczna na użytek kampanii. W zasadzie nie ma znaczenia. Poza tym okazuje się, że wielu antysystemowców działa w oparciu o pieniądze z systemu i kontakty z nim.
Antysystemowcem się każdy może nazwać, bo istnieje szansa, ze w kampanii będzie żarło. Można mówić o próbie dogłębnej zmiany ustroju albo wymianach personalnych, ale tak długo jak długo się to odbywa w warunkach legislacyjnych, to też nadanie łatki "antysystem" jest mocno na wyrost.

Koronawirus

"Al Ed Upek

Odp.: 88
Wyś.: 7.847
Jesteś pewna czy sobie tego życzysz? To zasadnicza różnica.

Koronawirus

"Al Ed Upek

Odp.: 88
Wyś.: 7.847
A więc japoński rząd też cynicznie ukrywa trupy przez opinią publiczną? Czy w ich przypadku to taka dobra manipulacja co by za bardzo społeczeństwa nie strwożyć a tylko u nas odbywa się cyniczna gra?

A tak na serio, to jak pojawia się epidemia, okres inkubacji choroby jest długi, do tego nie jest do końca znany odsetek osób, którzy przechodzą chorobę bezobjawowo, a któzy wciąż zachowują pewien potencjał zarażania innych. Dlatego okres od którego krzywa zachorować zaczyna sięwyginać na nasżą korzyść jest długi, a przez początkowy okres szybko rośnie. Dopiero wykrycie większości ognisk, izolacja chorych, poddanie podejrzanych kwarantannie i masowe stosowanie się do reguł bezpieczeństwa pomoże nam w powrocie do normalności. Polska jest jeszcze w okresie wzrostu. Wydawać się mogło, że powoli wzrost hamuje (to znaczy malaeje dzienny przyrost procentowy chorych, ale jako że sumarycznie chorych i tak jest z dnia na dzień coraz więcej to nominalnie nowych chorych na dzień też przybywa jeśli ten procent spada zbyt wolno). No tak uogólniając to jeszcze trochę potrwa, i nawet po szczycie zachorowań środki ostrożnoci muszą być jeszcze zachowane. I to nie jest zamach na wolność, nawet jeśli te środki wprowadza PiS. To jest epidemia i z nią nie ma żartów, bo choć w większości przypadków choroba ma umiarkowany przebieg, a śmiertelność nie jest wysoka, to wzrośnie przy niedoborze aparatury medycznej, a suma chorych i ich wybycie z miejsc pracy spowoduje jeszcze glębszy kryzys niż kontrolne włączenie gospo na umiarkowane tory jak to ma miejsce teraz. Po prostu trzeba ten cięższy okres w życiu przejść.

Tradycyjne wartości

"Al Ed Upek

Odp.: 2
Wyś.: 384
Kij z tradycyjnymi wartościami. Nie wolno ograniczać wolnośći sumienia Ujia.

Aktualności

"Al Ed Upek

Odp.: 39
Wyś.: 21.496
To będzie pierwszy wykonany wyrok od czasu egzekucji szefa sekty od zamachu z użyciem sarinu w metrze?

Homoseksualizm

"Al Ed Upek

Odp.: 149
Wyś.: 34.051
Hayato napisał(a):
Al Ed Upek napisał(a):
Ty już na naród nie zwalaj winy.
Uwazasz, ze Polacy nie dziedzicza uprzedzen i stereotypow po przodkach?


Al Ed Upek napisał(a):
Dostatecznie stary
Kolejny stereotyp

Pozdrawiam
Widzę, że próbujesz wejść w dyskusję na metapoziomie.
Pisząc "nie zwalaj winy na naród" miałem na myśli, że niezależnie od tego kogo miałeś przed sobą w drzewku genealogicznym, to w momencie kiedy tu na łamach Nao nieustannie brzydziłeś się pedalstwem (z tego co pamiętam zbiegło się to w czasie ze szczęśliwym zakochaniem w Byczusi i nagłym przyrostem produkcji testosteronu) byłeś już na tyle stary i dojrzały, że powinieneś już samemu zrzucić niechlubne dziedzictwo przodków. Pisząc takie komunały o dziedziczeniu uprzedzeń wystawiasz laurkę co najwyżej sobie, a nie przodkom.

A zanim spróbujesz taką łatkę przypiąć narodowi i powiązać ją z polskością jako taką (ponad tysiącletnią tradycją państwową zapoczątkowaną historycznie przez księcia Mieszka I wyrosłą ze starszej o parę wieków słowiańskiej tożsamości kulturowej na której zbudowana została później chrześcijańska Polska) to sprawdź jak w procesie dziejowym tradycyjnie uprzedzone do różnorodności społeczeństwo zrealizowało w praktyce swój zamiar krwawej eradykacji inności (w stosunku do tego, kim sami byli).

Polska jest jednym z dwóch państw w Europie (drugim jest chyba Rumunia, choć może się myle), które w całej swojej historii nie ma odnotowanego przez historiografię uchwalonego i wprowadzonego w życie państwowego prawa antygejowskiego, które by penalizowało relacje homoseksualne. Jedyne przepisy antygejowskie jakie obowiązywały, acz nie były egzekwowane, to te pozostałe we wczesnej II RP wraz z kodeksami karnymi państw zaborczych (stawiam, że chodzi tu przede wszystkim o rosyjski kodeks Tagancewa), które uchylono w 1932 wraz z wprowadzaniem kodeksu Makarewicza.

W całej historii ziem polskich i zamieszkujących je ludności odnotowano dwa takie epizody, które wiązały się z przyniesieniem antygejowskiego prawa przez czynnik zewnętrzny.
1. Przepisy okupacyjne stworzone przez III Rzeszę, które wprowadzały doktrynę rasową na terenie okupowanej Polski.
2. Przepisy wewnętrzne MSW PRL, które wprowadzono w ramach akcji Hiacynt, którą MO prowadziła przeciwko homoseksualistom i którą wykorzystano do utworzenia akt osobowych ok. 11 tysięcy osób celem ich późniejszego szantażu i wykorzystania operacyjnego. Pomysłodawcą operacji był Czesław Kiszczak, a jednym z najważszniejszych mózgów Wojciech Jaruzelski.

I teraz przyda się skok do bardzo świeżej historii, a dokładnie ostatnich lat życia dwóch wspomnianych osób. Kiedy byli już starzy i chorzy i pojawiały się różne inicjatywy mające na celu ich osądzenie, to byli nieustannie bronieni przez polityków i dziennikarzy związanych z lewicą. Nie dziwi obrona ze strony SLD, w końcu to partia wywodząca się wprost z PZPR i minionego ustroju politycznego. Są personalnie i biznesowo związani z komunizmem oraz ZSRR i państwem spadkobiercą, czyli federacją rosyjską. Dziwi natomiast wsparcie dla nich płynące z organizacji LGBT, które oficjalnie powstały w celu promocji bardzo lewicowego akcjomatu, ale jednak w kontrze do PZPR i PRL. Tyle w teorii. W praktyce jednak Kiszczak zapowiedział w 1988 życzliwe ustosunkowanie się do rejestracji pierwszej legalnej organizacji LGBT, jeśli spisany zostanie i podpisany list naukowców i intelektualistów określających gejów jako społecznośc dużego ryzyka w związku z występowaniem i rozpowszechnianiem AIDS. Jasne było, że w takich okolicznościach legalna w warunkach PRL organizacja sama miała być wyrazem zgody z tezami listu. Zatem celem operacji Hiacynt było pozyskanie agentów, kontaktów operacyjnych i wyrwanie przynajmniej części tego społeczeństwa do stworzenia legalnej, acz przychylnej rządowi organizacji. Co ciekawe zbiega się to w czasie z masowym tworzeniem różnych organizacji nacjonalistycznych w tym czasie ze Zjednoczeniem Patriotycznym "Grunwald" i Młodzieżą Wszechpolską (Roman Giertych) na czele.

Nie mam złudzeń, że do ciebie nic nie trafi, ale może trafi do innych apologetów organizacji LGBT i szeroko pojętego aksjologicznego nurtu lewicowego w polityce, który ma dokładnie te same źródła co nacjonalizm i libertarianizm w III RP, czyli w komunie.

Jest jeszcze jedna ciekawostka, mianowicie stosunek tych dwóch nurtów myślowych do Rosji, jej sojuszników, partnerów politycznych i interesów: zawsze się zgadzają w tej sprawie.

A. Kto wypowiada się w Sputniku? Senyszyn i Miller, a z drugiej strony Korwin-Mikke i Grzegorz Braun. Czyli "precz z Kościołem" i "batożenie gejów". Albo "Polacy mordowali Żydow dla sportu i "Żydzi budują centralny bunkier dowodzenia Mossadu pod lotniskiem w Baranowie"
B. Kto pojechał do Rosji propsować Putina? Jak zawsze Korwin, ale też znany lewicowy polityk i zwolennik organizacji LGBT Andrzej Rozenek, który na spotkaniu klubu "Wałdaj" wypił z Putinem kieliszek wódki. Przypominam: Andrzej Rozenek wypił kieliszek wódki (i chwalił sobie ten epizod życia) z prezydentem państwa, w którym buduje się obozy dla gejów.
C. Jakie były reakcje na smierć gen. Kasema Sulejmaniego? Robert Biedroń był przerażony furiatem waszyngtońskim, a Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że Donald Trump niebezpieczny i co gorsza ma dostęp do pocisków jądrowych. Rozumiesz Ujio? Biedroń i Korwin jednym głosem. Biedroń był oburzony tym, że zabity został generał skrajnie islamistycznego państwa, terrorysta organizujący zamiachy na całym świecie, także przeciwko gejom.
D. Kto powtarza jak mantrę tezę, że Rosja jest otaczana wrogimi bazami i sięboi o swoje bezpieczeństwo? Amerykańska zielona Jill Stein i, a jakże, Janusz Korwin-Mikke.
E. Kto jeździ do Moskwy spotykać się z Putinem i lobbować za zniesieniem sankcji? Guru nacjonalistycznej młodzieży, ogłoszony bohaterem Włoch i Europy Mateo Salvini i wspomniana lewicowa Jill Stein.
F. Kto był członkiem zarządu firmy Exmar - armatora zapewniającego Gazpromowi morski transport skroplonego gazu? Lewicowy polityk belgijski Guy Verhofstadt. A kogo zaprosiła Konfederacja na swój wieczór wyborczy? Polityka AfD, który głosi konieczność dokończenia budowy gazociągu NordStream2.

Homoseksualizm

"Al Ed Upek

Odp.: 149
Wyś.: 34.051
Ty już na naród nie zwalaj winy. Byłeś już po trzydziestce. Dostatecznie stary by samemu ugruntować własny światopogląd.
Strony: 1, 2, 3 ... 342, 343, 344  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2020 DB Nao
Facebook