Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 1.204 wyników

Quiz Dragon Ball

"Hidden

Odp.: 1.742
Wyś.: 523.882
Mateusz napisał(a):
Panowie, nie za trudne te pytania XD kto to w ogole jest Lime
Czy to nie była pierwsza dziewczyna blond-łobuza, Gohana przed Grą Cella?

Dragon Ball Z: Kakarot (Dragon Ball Project Z)

"Hidden

Odp.: 69
Wyś.: 23.438
Od ponad roku już męczę "czystego" Kakarota.
Mam 24h godziny nabite i jestem na początku Cell Sagi (trenujemy po spotkaniu Trunksa). Niby gra się fajnie, jest dużo miłych akcentów, animacje i cut-scenki są śliczne, jednak po prawdzie nie ciągnie mnie do tej gry. Według HLTB przejście fabuły to "ledwie" 30h, ja nie szukam specjalnie żadnych sekretów ani misji pobocznych, a jednak wynik ten mam większy. Tak czy inaczej, nie pale się specjalnie, by te grę skończyć. Poniekąd szkoda, bo jest śliczna, ale jednak jakaś taka ślamazarna.
Bardzo żałuję, że jesteśmy tak mocno ograniczani jeżeli chodzi o skład naszej ekipy. Wciąż z lubością wspominam Super Saiya Densetsu, gdzie można było wszystkimi przeżyć walkę z Saiyanami i takim Kaozem popitalać po Namek albo SuperSonic Warriors na GBA z masą scenariuszy "What if?". Wiem, że ta gra miała ukazać fabułę oryginału, oczywiście cudownie było rozwalić mordę Freezerowi Goku SSJ, ale jednak fajnie byłoby np. móc polatać po Namek z Yamchą albo w czasie treningów przed Androidami zaprosić sobie do ekipy Kuririna.

A, jeszcze nie do końca rozumiem po co nam tyle plansz na rozkładanie żetonów postaci... Plansze na walkę czy EXP rozumiem, ale jest też plansza technologii, która poprawia pojazdy... Które nie dość, że pojawiają się dopiero w Cell Sadze, to stanowią minigry. Po co mi to.

[Postać] Frezer wcale nie taki wyjątkowy

"Hidden

Odp.: 1
Wyś.: 129
Pozycja Freezera broni się, jeżeli analizujemy czyste DB (DBZ). Wtedy faktycznie imperator był najpotężniejszym śmiertelnikiem w kosmosie. Kadabra jest władcą piekieł, więc kimś z innego wymiaru, Babidi to mag o minimalnej mocy bojowej, Buu czy Cell to potężne twory, ale stworzone sztucznie. Bogowie Światów, jak to bogowie, są poza rozpatrywaniem zwykłych śmiertelników.

Seria Super wszystko wywraca to do góry nogami. Nie dość, że zmienia pewne szczegóły (Buu jednak nie został stworzony przez Babidiego, jak to palnął Toriyama), to dodaje masę, MASĘ postaci i instytucji, które z racji na potrzebę stawiania nowych wyzwań przed Ekipą Z, tfu!, to znaczy Goku i Vegetą, oczywiście muszą mieć wzrastające poziomy mocy. I faktycznie, w takim wypadku pozycja Freezera jest bez sensu, przynajmniej dopóki nie zaczął trenować. Teraz w perspektywie najnowszych rozdziałów, tamten Freezer jawi się jako podskakujący gówniarz z przedszkola, a teraz dopiero widzimy jego dorosłą (czarną...) wersję.

Podobny los spotkał oryginalną serię Dragon Ball. Kamesenin potrafił zniszczyć księżyc swoją słabiutką kamehamehą, miał być jednym z najpotężniejszych istot na Ziemi. A jednak z biegiem czasu okazał się kosmicznym pyłem, kimś kompletnie nieistotnym we Freezer, Cell czy Buu Sadze.
Jak sam to trzeźwo zauważył w czasie walki Vegety i Cella, "gdzie się podziały te czasy gdy z czcią tytułowano mnie boskim".

Bleach na 20-lecie

"Hidden

Odp.: 62
Wyś.: 14.218
Indiger napisał(a):
Sam autor mangi Tite Kubo zapowiadał już jakiś czas temu, że adaptacja będzie bez cenzury, więc o to nie ma się martwić.
Tak, widziałem/czytałem ten wywiad, jednak wciąż potęga Disney'a jest większa niż jednego mangaki, więc troche mnie to zmartwiło.

[Problem] Regeneracja Majin Buu

"Hidden

Odp.: 2
Wyś.: 200
W mandze jest to również zauważone przez Vegetę. Rozdział 514.
Vegeta: "Kakarotto, też to pewnie zauważyłeś... Siła tego grubego zaczyna maleć... Czyli mogą tracić energię kiedy walczą między sobą..."
Goku: "Yhm" (potakująco).

Po prostu jak Różowy Glut bije bardzo mocno inny Różowy Glut, to ten drugi Różowy Glut traci zdrowie. Coś, czego wcześniej nie można było zrobić nawet najpotężniejszymi technikami.
Dlaczego? Bo tak. Ale jednak jakoś to tam zaadresowano, nawet Toriyama (albo redaktor prowadzący) to zauważył.

Co prawda teraz w kanonie Buu wcale nie został stworzony przez Babidi'ego tylko [pierdu pierdu], więc może i by to coś zmieniło, ale ja zakladam, że to po prostu plot device (na pewno nim był te 27 lat temu, gdy trwała Buu Saga), by cała akcja z Genki Damą miała sens.

Dragon Ball Super: Super Hero - wersja polska w polskich kinach

"Hidden

Odp.: 32
Wyś.: 1.880
Ale licząc ile film zarobił nie można po prostu mnożyć ceny biletów, bo pozostaje kwestia marży kina, prawda? Dalej jest jeszcze kwestia marży dystrybutora na Polskę. Ile z początkowej ceny biletu idzie więc do oryginalnego producenta (realny przychód filmu)?

Bleach na 20-lecie

"Hidden

Odp.: 62
Wyś.: 14.218
Jakiś czas temu czytałem, że jeżeli weźmie prawa Disney, a nie Crunchyroll, to należy spodziewać się cenzury w zachodnim wydaniu Bleacha, a do tego nawet nacisków od zagranicznego dystrybutora (czyli owego Disney'a), żeby seria miała mieć złagodzoną przemoc, nagość już na etapie produkcji. Nie wiem czy to prawda, bo aż tak rynku anime nie śledzę, ale Internety twierdziły, że tak się zdarzało w przeszłości.

Dragon Ball: The Breakers

"Hidden

Odp.: 11
Wyś.: 1.960
Wciąż wygląda jak gierka z PS3, w projektach postaci popłuczyny po DB Online, a idea asymetrycznego versusa zwykle w grach się nie udaje przez trudny balans. Jeżeli sama marka DB nie nakręci temu sprzedaży, to za dużego sukcesu nie ma co wróżyć.
A grę robi mój ukochany DIMPS...

Dragon Ball Super (manga)

"Hidden

Odp.: 827
Wyś.: 256.949
Jak to powrócił? To ten Kyuubi w Goku był już wcześniej? Musiałem te głupotę wyprzeć z pamięci.

Dragon Ball Super: Super Hero także w polskich kinach

"Hidden

Odp.: 20
Wyś.: 1.021
Alkis napisał(a):
Hidden napisał(a):
Nie mogli Brolly'ego wydać tylko to?

Ahh te statystyczne Polskie narzekanie...

Nie wydadzą źle bo nas zlewają, wydadzą źle bo wolę poprzedni film
Jako konsument mówię, że film o Brollym na tyle by mnie ciekawił, że bym na niego poszedł. Na ten nie pójdę. Głosuję portfelem. To nie jest narzekanie, tylko deklaracja decyzji konsumenta.

Shounen napisał(a):
vegeta391 napisał(a):
Spośród takich „kumpli z placu” mało który kosztował później czegoś poza DB, jeśli idzie o animację Kraju Kwitnącej Wiśni.
To się zgadza, ale jednak DB się nie wyrzekają (i możliwe, że teraz pójdą do kina, choć na żadne inne anime by nie poszli).
U mnie na grupę 11 kumpli z gimnazjum/liceum DB oglądało 10, potem razem graliśmy w Budokai'e u mnie itp. Ale nie sądzę, by którykolwiek sie skusił na film. To jest faktycznie taka pieśń przeszłości dla większości, nawet tych, którzy anime dalej oglądają, ale raczej celują w jakieś Evangeliony czy inne Violet Evengarden. No, ale tak mała próba nie świadczy o całej populacji.

Dragon Ball Super: Super Hero także w polskich kinach

"Hidden

Odp.: 20
Wyś.: 1.021
Nie mogli Brolly'ego wydać tylko to?

[Problem] Paradoks wyczucia mocy Super Saiyanina 3 w Buu sadze

"Hidden

Odp.: 8
Wyś.: 447
Oczywiście, że Goku włączał wcześniej SSJ3.

Yasiek napisał(a):
Po jakimś czasie zdał sobie sprawę, że znowu może przekroczyć barierę, ale przekonał się o tym po raz pierwszy dopiero, gdy spróbował podczas spotkania z Buu.
Goku doskonale wiedział, że ma SSJ3 w zanadrzu. Zamiast szału i wściekłości, spokojnie wykładał Buu, że zaraz pokaże mu nowy poziom mocy. Dokłądniej w rozdziale 473 zapowiada, że "a gdtbym tak przekroczył raz już przekroczony poziom super saiyanina...?" a w kolejnym rozdziale (474) po transformacji "Długo to trwało, ale jeszcze nie jestem do tej przemiany przyzwyczajony". Raczej nie przeczytał tego w świętych księgach, tylko ten poziom wcześniej osiągnął.

Oprócz tego bardzo dobrym dowodem na doświadczenia Goku z SSJ3 z zaświatów jest jego rozmowa z Piccolo w rozdziale 476 "Ta przemiana w Super-Saiyanina III... Może być dokonywana tylko na tamtym świecie... Na tym świecie istnieje czas i przez to zużywam zbyt dużo energii... Bardzo się człowiek męczy...". Skąd by to wiedział, gdyby nie osiągnął tej mocy wcześniej?

No i jeszcze rozdział 503, zaraz przed walką z Mystic Buu jako Vegetto, gdy Goku przeprasza Vegetę za zatajenie SSJ3. "Przepraszam... Potrafię trwać w tej przemianie tylko przez krótki czas... To było takie zabezpieczenie."

Oraz rozdział 513, gdy Goku nie dał rady utrzymać SSJ3, gdy ładował energię do walki z Kid Buu:
"Cholera... Jak umarłem, ten stan był dla mnie niczym wielkim... Ale dla żywego ciała Super-Saiyanin III to chyba zbyt duże obciążenie, zabiera zbyt dużo ki..."

Goku mówi tutaj o SSJ3 jako czymś powszednim dla niego jako truposza. Na pewno używał go więc w Zaświatach, a nie robił tego przy treningu Gohana, więc ma na myśli okres przed Turniejem.

Powyższe cytaty udowadniają, że Goku SSJ3 osiągnął wcześniej. Na Ziemię przybył z nową formą w rękawie.


Yasiek napisał(a):
Alkis napisał(a):
nie można osiągnąć jakiejś mocy wcześniej nie ucząc się z niej korzystać a już tymbardziej użyć jej chociaż raz nie użyć by sprawdzić czy efekt jest porządany.
Przecież jest zazwyczaj dokładnie na odwrót. Przykładowo Freeza 100% mocy albo pierwsza przemiana Goku w SSJ. Wyjątkiem jest Kaioken, gdzie Goku faktycznie miał nauczyciela.
Jak rozumiem Alkisowi chodzi o to, że Goku nie wiedziałby o SSJ3, gdyby wcześniej go nie osiągnął.
Freezer według mnie nie jest dobrym przykładem, ponieważ nie wydaje mi sie wcale, by powiedział, że nigdy 100% mocy nie osiągnął. Raczej powiedział, że nikt nigdy go nie zmusił to tej przemiany, ale nie będę teraz przeglądał tomików za tym... Jednak na logike, musiał to 100% mocy użyć, by umieć ją potem skalować.

Zresztą o ile SSJ1 i SSJ2 osiągnięto w szale i faktycznie tego zaplanować się nie dało, nikt właśnie tych poziomów wcześniej nie oglaszał. Tutaj Goku zapowiedział, że pokaże fajną sztuczkę, więc musiał o niej wiedzieć empirycznie. Ponownie, święte księgi saiyan nie istnieją, by mógł o tym sobie poczytać.

====
A co do pytania z początku tematu - albo błąd fabularny (na 99%) albo jakimś cudem ze "zwykłych" Zaświatów na Ziemię tego nie czuć, ale ze Świętej Ziemi na Ziemię (lub odwrotnie) już da się wyczuć. To ostatnie jednak nie ma na tyle sensu, że Goku moc Gohana wyczuł dopiero przy bramie Wielkiego Yamy, więc raczej nie ma tam tego typu zasad.

Automatyzacja rodzi lenistwo a lenistwo niszczy

"Hidden

Odp.: 7
Wyś.: 477
vegeta391 napisał(a):
dicker napisał(a):
To tylko człowiek potrafi zrobić i o to zadbać, żaden komputer żadna technologia.
Słyszałeś kiedyś o technologii przechwytywania ruchu (motion capture). Mało który ołówkarz tak ci zanimuje, że postać będzie wyglądała jak żywa istota.
Tu się przypomina studio Arc od bijatyk takich jak FighterZ czy seria Guility Gear. Ci goście najpierw budują modele 3D postaci, ale żeby zadać animacyjnego szlifu, każda klatka animacji jest edytowana, postacie wyginane, koślawione, by nadać ruchom dynamiki i uzyskać zdecydowanie lepszy efekt.

Liczylem, że to będzie coś co również zrobią w Super Hero, ale tam nie uświadczylem takiej dynamiki, chociaż film przeklikałem z tego jednego CAMA, który znalazłem.

Ewolucja Nameczan

"Hidden

Odp.: 10
Wyś.: 644
Szukanie logiki w Super jest już nie tyle wyzwaniem, jak w przypadku serii Z, ale po prostu masochizmem.

Piccolo sensownie odpadł na Cell Sadze, bo po prostu nameczański potencjał przestał wystarczać na nowych złoli, tak jak i ludzie przestali być istotni na etapie Freezer Sagi (z wyjątkiem Shin Hana i jego Kikoho, które dwa razy uratowało Sayianom potem skórę).

Aktualna sytuacja jest próbą znalezienia sensu tam, gdzie go nie ma, bo nowa transformacja Piccolo jest wyciągnięta z kapelusza. Była pewna "przyziemność" w tym, że nie każdy osiąga poziom Sayian, a teraz Super Hero całkowicie zaprzepaszcza te ustalenia, co jest szczególnie idiotyczne, gdy mówimy o poziomie równym bogom i Mega-bogom.

Co do tego powyżej, kilka razy czytałem, że aktualnie Gohan Beast i Piccolo Orange mocą równają się Goku i Vegecie - jako, że filmu nie widziałem z napisami, nie wiem jakie jest na to źródło, ale widząc kilka razy taką informację, przyjmuje ją za fakt.

Bleach na 20-lecie

"Hidden

Odp.: 62
Wyś.: 14.218
Cały budżet poszedł w trailer!

Dragon Ball Super (manga)

"Hidden

Odp.: 827
Wyś.: 256.949
A co do mnogości power upów czy transformacji, z Saiyan sagi do Namek sagi minęły z 14 miesięcy i z poziomu 300-400 jednostek przeszliśmy w poziom mocy 150 milionów, bo taki poziom mocy miał Goku w formie Super Saiyanina, bodajże według Daizenshuu. Kiedyś te 300 jednostek to wielka potęga i szacun jak się je mało a teraz przeszliśmy w setki milionów co to ma być?
No, to jest coś nie do wybronienia. Kilka tygodni w podróży, mentalne treningi z Gohanem, no i dobra, buster od Guru wystarczyły Kuririnowi, by skoczyć z ok. 1800 jednostek do 13 000 z Recoomem (Daizenshuu) albo nawet 75 000 z Freezerem (V-Jump: nie wiem na ile temu ufamy). O ile mnie, jako fana Kuririna, cieszy, że mój ziomek to taki kozak, to jednak kupy się to nie trzyma, bo nawet z tymi 13 tysiącami przerasta wielokrotnie np. Nappę, który wcześniej ich prawie wszystkich wymordował, a i blisko mu do Vegety z walki na Ziemi.

Przy tym wprost potęgowym wzroście mocy w serii sadzę, że nie można tego interpretować wprost. To znaczy, wojownik o mocy 100 jednostek nie jest "dwa razy" silniejszy od wojownika z 50 jednostkami. Można, podobnie jak w przypadku decybeli, zastosować skalę logarytmiczną. Dodatkowe 10dB "przygłasza" dla nas dźwięk podwójnie. Może w przypadku poziomów mocy odwrócić tę sytuację, zakładając, że ze zwiększoną wielkością mocy jej relatywna "siła" rośnie wolniej (funkcja się wypłaszcza).
Albo, można uznawać, że oni po prostu puchną i nic tu nie ma większego sensu.


I jeszcze coś by się znalazło, normalnie power upy leją się jak woda i jeszcze parę by się znalazło a to dopiero oryginalna manga Toriyamy. I to nie tak że Super robi power upy z dupy, one były cały czas, tylko według kamesenninowej filozofii im dalej tym silniejsi goście więc trzeba być silniejszym, a nowe formy i wszelkiego rodzaju wzmocnienia oferują właśnie nowe formy i inne uwalniane potencjały. Więc będzie sobie to tak eskalować jak wskakiwało od początku.
Ja obstaje, ze power upy w Superce są jednak z dupy. Szybkość z jaką zdobywane są w nowej serii kolejne poziomy i warianty przyprawia o zawrót głowy. Na Super Sayianina czekało się ponad połowę serii (27 tom z na 42). SSJ2 pojawił się 5 lat później (według tego jak mijał czas w serii), Goku i Vegeta osiągnęli go w bliżej nieokreślonym "jeszcze później". SSJ3 kolejne 7 lat po pierwszym pojawieniu się SSJ2. Postacie miały kiedy trenować i zdobywać nowe szczyty.
W Superce za to co sagę mamy nowy poziom, nową transformację, nowe kolorki włosów i oczu. Jak to Gotenks kiedyś mi tutaj wykładał, Japońce uwielbiają wszelkiego rodzaju transformacje, ale dla mnie nie trzyma się to kupy. Szczególnie, że nie jestem w stanie zrozumieć relacji dot. poziomów mocy między kolejnymi "zwykłymi" SSJ, a SSJG i Blue, a co dopiero mocami UI czy Ultra Ego.
Tak jak jestem w stanie sobie ułożyć w głowie to, że SSJ może mieć "między-poziomy", czyli to co wyprawiali Vegeta i Trunks w walce z Cellem, tak samo mogę łyknąć, że SSJB ma te swoje formy "Perfected" czy "SS Evolved". Ale wciąż same podstawy rozwoju postaci w Super, czyli te wszystkie Boskie ki itp. są dla mnie całkowicie nie do zaakceptowania.
Czy np. każdy kto nauczy się UI nakopie nawet największym wymiataczom? Czy trzeba mieć do tego stosowne siły, np. na poziomie SSJB zawczasu? W końcu UI polega na czymś kompletnie innym niż po prostu rośnięcie w siły jak kolejne SSJ, to w takim razie jaką rolę tutaj odgrywa w ogóle sayiańska krew Goku?

Po latach człowiek docenia bardziej GT.

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

"Hidden

Odp.: 257
Wyś.: 71.362
Alkis napisał(a):
Fanboje Gohanka nie chcą character developmentu bo sami go odrzucili, zielonodresiarski Gohan to naturalne rozwinięcie Zetkowego Gohana, który nie lubi walczyć, który postawił na żonę i córkę bo nie był drugim wiecznie chcącym walczyć Goku.
Nie wiem gdzie są ci fanboje, ale takich nie widziałem. Widzę, że są strasznie głośni z tego co mówisz, ale widocznie nie obracam się na stosownych forach.

Dresiarski Gohan był abominacją na pewno w serialu, gdzie beznadziejnie go narysowali.
Mnie, jako osoby, która bardzo postać Gohana lubi, zawsze boli, że nie trenuje - w końcu jest najsilniejszym wojownikiem Z, którego potencjał jest większy niż czystych Saiyan - ale rozumiem ścieżkę, którą obrał. Rozumiem, ale nie akceptuje.

Ja sam nie chcę żadnych nowych form - problematyczna jest już sama forma Mystic/Potential Unleashed ponieważ pozwala na osiągnięcie mocy na poziomie SSJ3 bez konieczności utrzymywania obciążającej transformacji - ale jakie są dokładne mechanizmy tego działania nie do końca wiemy. Naście lat temu długo tutaj debatowaliśmy na ten temat w stosownym temacie. Tak czy inaczej, osiągnięcie przez Gohana El Blanco jako "naturalna kolej rzeczy" jest abominacją. Ja nie potrzebuje kolejnych form z czapy, by się cieszyć rozwojem postaci.

To wszystko jest w ogóle zabawne, jak się przypomni wywiad z Toriyamą sprzed 10 lat, gdy tłumaczył, że w sumie zwykły SSJ to najlepsza forma i tej w przyszłości będzie używał Goku, ponieważ pozostałe mimo większego power-upu, zużywają za dużo ki.

Dragon Ball Super (manga)

"Hidden

Odp.: 827
Wyś.: 256.949
- kreska ostatnio albo jest okej albo zalicza downgrade (walka Vegety z Cellem)
Możliwe, że to zauważyłem, ale ogólem Asura i tak jest fantastycznym rysownikiem, który bije Gogetę Jr. na głowę.

Alkis napisał(a):
- Nie czuję w tym Dragon Balla przez to że ten komiks jest cholernie uzachodniony, względem oryginału chociaż rozumiem że taka wizja autora jest
Dla mnie z kolei w tym jest pełno Dragon Balla. Nie wiem co masz na myśli przez to, że jest uzachodniony, czego konkretnie Ci brakuje.

Alkis napisał(a):
- Znów odgrzanie motyw z markerowym M na czole
Motyw ten jest jaknajbardziej logiczny. Babidi w takiej sytuacji faktycznie postąpiłby w taki sposób, ponieważ to jego naturalna kolej działania, używa czarów do przeciągnięcia przeciwników na swoją stronę. Jako, że cała idea serii polega na tym, że postacie z różnych wszechświatów pojawiają się w jednym miejscu, nie mogę tego potraktować jako coś naciąganego czy bezsensownego.


Alkis napisał(a):
- postacie z przeszłości tracą na charakterze, i jak kiedyś byli złodupcami (patrz Saiyanie czy Frizer), tak teraz traktuje się ich jak gag no fajnie fajnie kiedyś byliście silni ale teraz możemy wszystkim wam naklepac. Świetnie to pokazuje interakcja Gotena i Trunksa z saiyanami w pierwszym rozdziale. A sami dawni przeciwny oprócz ZenBuu nie mają swojej dawnej sadystycznej osobowości.
Nie bardzo rozumiem pierwszą część zarzutu - taka jest kolej rzeczy, że niektóre uniwersa reprezentowały niższy poziom mocy i faktycznie mogli być poniżani/traktowani niepoważnie, jak właśnie ci prymitywni Saiyanie. Goten i Trunks skaczą za to wyżej niż tyłki mają, więc to częśc ich charakterów. Jeżeli zaś chodzi o kwestię np. Piccolo Daimao, który chyba ma teraz jakieś rozterki (szczerze na ten moment nie pamiętam) to jest to dla mnie ciekawa forma rozwijania się postaci. Wciąż jednak są tam prawdziwi sadyści jak np. Saiyanie, gdzie jest zły Kakarotto.

- Vegito który jest połączeniem najbardziej dobrodusznego Saiyanina i typa który się nawrócił i zaczął cenić rodzinę nagle traktuje swoją córkę jak gówno z powodu nie nośności kontroli swojego potencjału.
I za to chwała Vegetto. Jak dla mnie jest jedyną rozsądną osobą tam. Bra, jako jego domniemana następczyni & arcywróg, którego sam sobie hoduje pod nosem, powinna chodzić jak w zegarku. Jest jednak też największym zagrożeniem dla ich wszechświata, właśnie przez tę niezdolność kontroli swojej mocy. Vegetto oczekiwał od niej, że ta będzie lepsza od niego, a zamiast tego dała się wykorzystać i dokonała rzezi. Kiedy poświęcił tyle czasu, by uczyć ją samokontroli, okazało się, że tak naprawdę jest bezcelowe, bo zawsze można przejąć nad Brą kontrolę.
Poza tym Vegetto, mimo bycia fuzją obu Saiyan, jest osobą już inną - przeżył lata w formie fuzji i jego osobowość nie jest prostą wypadkową. Jest gościem, który dźwiga ciężar bycia najpotężniejszym, żyje też we własnej pysze i pewnym samouwielbieniu, wymaga też perfekcji od swojej protegowanej. Dużo rzeczy mu się wtedy posypało.

- Super Hero przywróciło Cella a Multiverse wszystkich przy czym reszta jest tam na zasadzie ciekawostki HEEEJ POKONALIŚMY WAS KIEDYŚ, przy czym w głównej fabule te postacie nic nie robią a daje im się średnie speciale bym o nich czasem nie zapomniał mimo iż mnie kompletnie nie obchodzą.
Przywrócenie Cella czy przywrócenie wcześniej Freezera są to oczka puszczane do fanów jak i również przede wszystkim zabiegi marketingowe (szczególnie Freezer). Są to ikoniczny przeciwnicy, uwielbiani przez fanów, ale sposób w jaki wracają można ocenić - powiedzmy - w różny sposób, niekoniecznie pozytywny.
Z kolei w Multiverse - jeżeli zaakceptuje się całą oś fabularną, czyli sprowadzanie najsilniejszych ekip ze wszystkich równoległych wszechświatów - jest całkiem logicznie z przywracaniem poszczególnych złoczyńców, a za każdym razem jest to mniej wymuszone niż w przypadku Super (szczególnie przywrócenie Freezera na Turniej Mocy).
To, że niektóre światy są na zasadzie "ciekawostki" bo w kwestii walk czy intryg nie są istotni z racji na brak sił czy specjalnych umiejętności ma logiczne wytłumaczenie i mi nie przeszkadza.
Z kolei speciali praktycznie nie czytam - za bardzo mi się miesza, który świat jest który. Plus rzadko lubię tamtejsze kreski.

Wcześniej pisałem o miłości Francuzów do marki większej niż widzę w Super - głównie chodzi mi o szanowanie materiału źródłowego. W Multiverse pojawienie się Vegety SSJ3 to było wydarzenie, które przyprawiało i ciarki. W Superce rzucają każdemu co to nowy power-up, tak jak teraz power-upy wyciągnięte z kapelusza dla Goku (Omen) czy w kinówkach (Gohan nie trenuje ale poziom mu rośnie do Bestii). Tak jak napisał Kenji, kręcą się tam w kółko, a do tego pierwsze skrzypce OBLIGATORYJNIE musi grać Goku. Nawet jak Granulat zbierze tutaj final hita, to niewiele to zmieni. Rywalizacja między Goku a Vegetą, która mogłaby być motorem napędzającym serie (w zamierzeniu autorów jest) to jedynie nieśmieszny żart, gdzie Książe redukowany jest raz za razem do Strudzonego Pomocnika nr 1 (TM). W walce z Kid Buu można byłoby potraktować to jako poświęcenie, przede wszystkim jego dumy księcia, ale teraz jest to po prostu powtarzalne, nudne i po prostu przykre.


Kenji Harima napisał(a):
Szkoda, ponieważ saga z Zamasu pokazała (nie licząc aberracji jaką był Future Trunks i że to w sumie retcon After Future), że da się zrobić przyzwoitą historię BEZ nowych form i innych pierdół.
Wciąż, sam fakt, że przeciwnik był różowym Goku do tej pory mnie mierzi. Recycling każdej postaci w tej Superce przyprawia o zawrót głowy.

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

"Hidden

Odp.: 257
Wyś.: 71.362
Alkis napisał(a):
Multiverse i miłość do DB XDDDD

Panowie Salagir i ekipa już dawno stali się zadowolonymi z siebie leniami
Będę wdzięczny za rozwięcie myśli, chętnie poznam inną perspektywę.

[Wiem ze to mały offtop ]

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

"Hidden

Odp.: 257
Wyś.: 71.362
vegeta391 napisał(a):
Hidden napisał(a):
Więc są jakieś smakowite źródła z tym filmem w Internecie?
Jedno było już w tym temacie.
Fakt, widzę, a musialem przeoczyć.


vegeta391 napisał(a):
Katz napisał(a):
Piccolo kozak
Wirklich? Kozak, ale z warszawskiej Pragi. Chyba jest spoko w kontekście tych wszystkich suchych Goków Toriyamy. Ale średnio to wygląda. Trochę jak ten kagiebowiec po botoksie, co siedzi na Kremlu. Iksde.


Co to za abominacja? xD Wygląda jak jakiś zakapior, a nie elokwentny Szatan Piccolo. Jakiś miks Sluga i byczych Nameczan z Namek czy Turnieju Mocy.
Kurde, naprawdę DB Multiverse prowadzi się dużo lepiej niż to całe Super. Dużo więcej miłości i szacunku do materiału źródłowego idzie tam znaleźć niż od 10 lat w oficjalnym DB.
Strony: 1, 2, 3 ... 59, 60, 61  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnimePhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2022 DB Nao
Facebook