Mateusz napisał(a):zazwyczaj noszę czarne lub białe koszulki, bo innych fajnych nie mam i dżinsy
To był 2011.
Obecnie najczęściej ubieram spodnie typu jogger i do nich T-shirty (w weekendy często z kręgu anime DB, Naruto, One Piece*). Ubieram się luźno, bo wymaga tego moja praca. Jak jest zimniej to do joggerów ubieram koszulę z długim rękawem, takie typu, że nie trzeba ich wkładać w spodnie. Często jak nie mam wyprasowanej koszulki, albo pasującej do spodni, to zakładam cienki jednokolorowe (zazwyczaj) swetry.
Mam terż trochę skarpetek z anime : )
A co do butów zazwyczaj mam jakąś upatrzoną parę, w której chodzę bardzo dużo, obecnie to sneakersy czarne z pomarańczową podeszwą.
* W dni robocze od rana do końca pracy nosze zwykle jednolite koszulki z uwagi na pacjentów. Po pracy się przebieram.
O, to tu mam podobnie, choć ja nie przestrzegam zasas higieny snu. Wczoraj pierwszy raz zażyłem melatoninę i lek ziołowy uspokajający. Usnąłem nawet szybko, ale syn mnie obudził o 23 i potem kolejne 2,5h nie spałem. Czasem jak mnie złapią lęki i złe mysli, to nie mogę spać do 3-4.
Al Ed Upek napisał(a):Rafał Ziemkiewicz
Ciekawe czy biorąc pod uwagę obecne działania Ziemkiewicza, Joe dalej by go uznał za autorytet.
A co do mojego rozumienia autorytetu to cieszę się, że niewiele się zmieniło. Nie mam autorytetu. Pewne zachowania pochwalam lub nie, natomiast nie mam czegoś takiego, że jakby jakiś człwoiek coś powiedział, to chcąc nie chcąc zgodziłbym się z nim jako z autorytetem.
Poza tym tyle co przeżyłem, czyli niewiele ponad 30 lat nauczyło mnie, że jeżeli chodzi o osoby, których się osobiście nie pozna, to z "szanowanych postaci" w jednym roku, za rok okazują się "szumowinami" lub mają wyraźną skazę.
Też zdecydowanie jestem fanem pierwszej serii, a jeszcze jak się czyta mangę, gdzie nie ma cenzury, to dodatkowo na plus.
Ciekawe co się stało z Suno w dalszej historii, podobała mi się kiedyś.
Szczerze powiedziawszy myślałem, że w tych czasach przy ładowaniu KI w powietrzu nie będzie już efektu rozchodzenia się pyłu z podłoża, to już chyba w Mugenie było xD.
Niech kontynuują. Jedne projekty będą lepsze, drugie gorsze. Co do gier, to w zasadzie teraz brakuje mi czasu na nie, więc a nuż za 5 lat jak zrobią coś ciekawego, a ja będę miał więcej czasu — to chętnie pogram.
Np. DB Daima nawet spoko mi się oglądało, DB Super film w kinie być taki se, manga DB Super jest średnio-słaba dla mnie, tak samo jak anime. Może jeszcze kilka produkcji i będzie coś ciekawego
kolorowe wydanie superki?
Hidden napisał(a):jeszcze edycja z Canal+, która ma napisy
Ma niestety jedynie napisy, nawet subskrypcję wykupiłem specjalnie, a tu nie ma lektora ani dubbingu.
A w opisie jest język: japoński, polski; napisy: polskie
A co do bajek dla dzieci to mój synek ostatnio jest fanem Oktonautów. Dosyć spoko kreskówka. Kiedyś jak się bawił, to mówił: "nie ma problemu, którego nie rozwiążemy", a teraz: "włączam oktoalarm"
To skoro już Hidden poruszył temat przekazywania hype na DB kolejnym pokoleniom to powiem jak to na razie wygląda u mnie i syna 3,5 lat.
Anime: oglądał odcinki specjalne m.in. o ruchu drogowym; i parę odcinków z lektorem
Manga: czasem czytam mu Dragon Ball Full Color
Zabawa: tutaj chyba najwięcej, bo nauczył się Kaiokenu, krzyczy ten wyraz i wtedy on staje się silniejszy i np. uwalnia się z "ziemnej bariery", w której go uwięziłem xD
Kojarzy niektóre imiona jak Songo czy Vegeta. Kiedyś jak nie chciałem mu bajki włączyć, to chciał mnie podpuścić u mówił, żebym mu włączył Dragon Balla, bo jest super XD
Ogólnie u nas ogląda mniej więcej 5 odcinków kreskówek tygodniowo; zazwyczaj sam sobie wybiera - ostatnio Oktonautów; więc nie chcę jego "limitu" wykorzystywać na DB, poza tym tak naprawdę jest jeszcze trochę za mały na tę bajkę
kurła, ja to już pobrałem
Jakie tam ostateczne. Przecież PiS sfałszował wybory!
To były moje pierwsze wybory, w których oddałem głos nieważny. Z podejściem, że obaj kandydaci mają jakieś zalety i każdy z nich może zrobić coś dobrego dla Polaków. Serio. Jakby wygrał Trzaskowski, to może weszłyby związki partnerskie i obowiązkowa edukacja zdrowotna. Wygrał Nawrocki i liczę, że będzie budował dobre relacje z USA (nie wierzę w to, że relacje międzynarodowe to tylko interesy, w końcu to ludzie między sobą rozmawiają, więc sympatia ma znaczenie), mam też nadzieje na twardsze rozmowy z Ukrainą oraz, że dojdą jakoś z Tuskiem do kompromisu dotyczącego praworządności, jeśli Nawrocki zaakceptuje reformy, to rzeczywiście będzie jakiś kompromis bardziej racjonalny niż gdyby wygrał Trzaskowski.
W pierwszej turze natomiast zagłosowałem na Zandberga, mimo że kilka miesięcy temu rozważałem Konfederację. Niestety Konfederacja obrała strategia kłamstw, manipulacji i straszenia. Poza tym jestem za związkami partnerskimi, ściąganiem krzyży, oddzieleniem rzeczywiście kościoła od państwa. Z konfederacją łączył mnie brak zaufania do PIS/PO, niestety teraz oni też stracili moje zaufanie.
Zagłosowałem na Daima, bo bardziej wizualnie mi się podoba. Natomiast co do walk i flow to nie wiem, bo dawno nie oglądałem GT.
7/10, przyjemnie się oglądało. Dla porównania DB: 10/10, DBZ 9/10.
Najlepsze były te uczuciowe odcinki, np. końcówka 20 odcinka. Walki były dobrze animowane, ale bez większego dreszczyku (z wyjątkiem walki z I Kulobogiem - a w zasadzie samo wyjście Goku i to "wow" miejscowych. Brakło mi tego "wow" w walce SSJ4 vs Gomah - jakiś kadrów z wściekłością albo zdziwieniem Vegety.
Miejscami też w walkach jakby brakowało kilku kadrów - np. jak Goku walczył z Majin Duu, jakby urwane fragmenty. Walki też były trochę nudne pod kątem zbyt dużej ilości ki blastów.
Wcałej tej serii brakło mi takiej kwestii: "kurczę, w tym ciele, mimo że jestem super sajaninem nie jestem w stanie rozwinąć pełnej siły". Było to pokazane tak, jakby ich mocy nie zmalał, tylko wymiar ciała. A nagle okazuję się, że to były jakieś mini SSJty.
Dabura mógł przegrać z Kulobogami w związku z ich wyzywaniem końcowym (zagadka, matematyka, spostrzegawczość). Mogło być też tak, że nameczanim kontrolował poziom mocy Kulobogow, tak aby Dabura nie mógł ich pokonac.
Goku kochał walczyć z silnymi przeciwnikami. Podświadomie blokował swój rozwój, bo chciał stoczyć z Piccolo walkę, w której będzie mógł dać z siebie wszystko.
Im silniejszy przeciwnik tym Goku szybciej się rozwijał.
Myślę że to raczej mit ziemianin, że po uśmierceniu z rąk piccolo nie można wejść do zaświatów. Nawet brak Goku, który zmarł z ręki Piccolo był w zaświatach, bo przecież Goku o niego pytał.
Spodziewałem się lepszego pojedynku. Jak na razie chyba Goku vs Kulobóg najbardziej mi się podobał. Myślę, że Goma się nie przeładuje, bo nic na to nie wskazuje, w zasadzie nie widać żadnych efektów ubocznych, mysli racjonalnie, nawet wydaje się, że jakby z nim pogadali, to walka nie byłaby konieczna.
Mam nadzieję, że Goku SSJ3 go nie pokona, bo to byłoby mega niesprawiedliwe. Widzę takie rozwiązania:
- fuzja Goku z Vegetą
- fuzja Majin Kuu z Duu
- wchłonięcie chwilowe bohaterów przez Majin Duu
- w trakcie walki sprzymierzeńcy używają Smoczych Kul
Myślałem, że premiera była jakoś 5 lat temu, ale żeby dwanaście XD
Tyle czasu już minęło, może by się człowiek wybrał
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2026 DB Nao