Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 16 wyników

DB Super odcinek 123, 14.01.2018

ArcykapłanWhis

Odp.: 16
Wyś.: 549
Jiren od początku turnieju, w niektórych ujęciach wygląda na zalanego niczym król Albanii - jakby ostatniego "cyklu" nie odblokował... W sumie to mogliby pokazać go bez tego prajdtru kombinezona (oczywi od pasa w górę - niegejowska ciekawość), co by rozwiać wątpliwości: czy jest na tyle fit, że coś tam wyrzeźbił, czy leciał raczej taktyką podobną do Toppo - "Najpierw masa!!!... Potem masa!!!"

DB Super odcinek 123, 14.01.2018

ArcykapłanWhis

Odp.: 16
Wyś.: 549
Ale odcinek... 10/10

DB Super odcinek 122, 07.01.2018

ArcykapłanWhis

Odp.: 19
Wyś.: 833
Shounen napisał(a):
Dla mnie w sumie walka z Kaflą go przebiła, a przynajmniej dorównała. Temu odcinkowi jednak daleko do obu, niewiele miał momentów. Ale o kolejne jestem spokojny, bo może być tylko lepiej.
"Tokyo drift kamehameha", pomimo, że to tylko 3 rysunki na każde ujęcie (łącznie 9) - wyraziło "więcej niż 1000 słów")

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
0) 48 minut 80 zawodników
1) Basil(U9) +1 ; Goku(U7) +1 ; 47/78
2) Goku(U7) +3,5 ; Vegeta(U7) +4,5 ; #18(U7) +1 ; Frieza(U7) +1 Wypada Basil ; 45/68
3) Kuririn(U7) +2 ; Roshi(U7) +0,5 ; #18(U7) +0,5 ; Frost(U6) +1 Wypada Kuririn ; 43/64
4) Cabba(U6) +2 ; Hit(U6) +1 ; Caulifla(U6) +1 ; Kale(U6) +2 ; 42/58
5) Roshi(U7) +0,5 ; Tien(U7) +0,5 ; Frieza(U7) +1 ; #18(U7) +2 ; Kale(U6) +1,5 ; Caulifla(U6) +1,5 ; 40/51
6) Ribrianne(U2) +1 ; #17(U7) +2 ; 39/48
7) Gohan(U7) +2 ; Piccolo(U7) +1 ; Jimeze(U2) +1 ; 37/44
Hit(U6) +1 ; 35/43
9) Roshi(U7) +3 ; 34/40
10) Tien(U7) +1 ; Harmila(U2) +1 ; Vegeta(U7) +2 Wypada Tien i Harmila ; 32/36
11) Vegeta(U7) +1 ; Jiren(U11) +1 ; Frost(U6) +1 Wypada Roshi ; 30/33
12) Frieza(U7) +2 Wypada Frost i Jimeze ; 29/31
13) 25/31
14) Jiren(U11) +1 Wypada Hit ; 24/30
15) Cabba(U6) +1 ; Frieza(U7) +1 Wypada Cabba ; 23/28
16) 19/28
17) Goku(U7) +2 Wypada Kale i Caulifla ; 17/26
1 #17(U7) +1 ; #18(U7) +1 Wypada Ribrianne ; 15/24
19) Goku/Gohan/Piccolo/#17/#18(U7) +1 13/19
20) Gamisarasa(U4) +0,5 ; Damon(U4) +1 ; Vegeta(U7)+0,5 ; Piccolo(U7) +2 ; #18(U7) +1 wypada Gamisarasa, Damon i Piccolo ; 12/14
21) #17(U7) +0,5 ; #18(U7) +0,5 ; 10/13
22) Dr Paparoni (U3) +1 ; #17(U7) +0,5 ; Goku(U7) +0,5 ; Frieza/Vegeta/Gohan(U7) +1 Wypada #18 i Peperoni ; 9/8
23) 8/8

DB Super odcinek 122, 07.01.2018

ArcykapłanWhis

Odp.: 19
Wyś.: 833
pitek599 napisał(a):
nie wiem [ ort! ] czy było to gdzieś poruszane ale dzis podczas oglądania 122 odc DBS przyszła mi do głowy myśl a mianowicie pewną nieścisłość zauważyłem pomiędzy Kaioshinsmi a bogami zniszczenia. W czasie walki z Zamasu kiedy ten wyeliminował poszczególnych kaioshinow wtedy umarli tez bogowie zniszczenia. W innym miejscu bylo powiedziane że kiedy bóg zniszczenia umiera wtedy jego anioł opiekun przechodzi w stan letargu lub snu i staje się nieaktywny że się tak wypowiem, a tym czasem na Turnieju Mocy kiedy Zenusie wymazują poszczególne wszechswiaty ci aniołowie są aktywni i spokojnie czekają na obrót spraw.
Na początku sagi przy walkach pokazowych (albo jeszcze przed nimi) Daishinkan mówił, że ze wszechświatów, które biorą udział w turnieju wymazanie ominie jedynie aniołów... No i zwycięski wszechświat w całości oczywi.

Rysunki kozak, tak samo jak w odcinku 114 do którego po raz pierwszy został powołany establishment rysowników i animatorów w takim samym składzie jak do tego 122 odcinka.
Vegeta pięknie, choć jak zwykle o wiele za wcześnie zaczął cieszyć michę Frieza, powinien pozamiatać tego zająca jak najszybciej, bo coś chyba zapomniał, że już dawno temu powinien wylądować na trybunach xD ... Boję się o Toppo - czuję, że scenarzyści mają zamiar go trochę wylansować, przez co nie będzie łatwo ostudzić jego temperamentu jak zacznie się popisywać przed klaunem, który w końcu "kocha oglądać go w akcji"...

Ogólnie zaczyna robić się nieciekawie dla u7 irytujący Ci lepsiejsi prajdtruperzy, powinni dostać żółtą kartkę za pasywność, a nie dość, że bezkarnie sobie siedzieli w cieniu jak nasi wjeżdżali we wszystkich po kolei jak motorem w kury, to nagle jeszcze na koniec zaczęli się puszyć jakby największą robotę ze wszystkich odwalili do tej pory

Czy tylko mi wykonana przez Dyspo "ścianowgryzarka" na Friezie skojarzyła się ze "ścianowgryzarką" Broli'ego na Piccolu?
Odcinek 9/10 bo spesziala to jednak chyba nic już nie przebije.

Dodano po 7 minutach
Łukasz napisał(a):
A jak wam się podoba nowy ending który zadebiutował wraz z tym odcinkiem? Jak dla mnie beznadzieja totalna, bez polotu i tylko niektóre scenki ratują tę część całości [OPENING+ŚRODEK+ENDING]
Dosyć minimalistyczy na tle dotychczasowych endingów superki... Poza tym rysunkiem gdzie stoją wszyscy zawodnicy i bogowie razem, to nic, a nic... Muzyczka też mało syta

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
gregor94 napisał(a):
To jest kwestia 5 minut z danymi, nawet ja mogę to pyknąć jakby co.
Wkleje tutaj w podpunktach: od której do której minuty jaki zawodnik punktował, i ile + ewentualną informację o wypadnięciu kogoś kto zdążył coś przyfragować przed wylotką, oraz ile na bieżąco zostało w grze zawodnikow (jak np po pierwszym odcinku turnieju z 48/80 zrobiło się 47/78 ). Taką karteczkę gdzieś do odcinka w którym odpada hit powinienem mieć w koszu, a karteczkę od tego momentu do likwidacji u6 i u2 + z tabelką z którego wszechświata ile fragów wobec innych wszechświatów padło od początku do likwidacji u2 i u6 (choć ona jest nudna bo poza u6 i u7 to pojedyncze kreseczki, albo nic u pozostałych 6 wszechświatów). Resztę dopiszę przeletując te ostanie odcinki po scenach w celu przypomnienia . Na razie jestem na zabawie, ale nie zapowiada się, żebym osiągnął na niej swój limit i do rana tego nie dokleił jak co to pisz czy coś jeszcze uwzględnić.
PZDR

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
Scientist napisał(a):
ArcykapłanWhis napisał(a):
Na dysku mi ten rysunek zajmuje 5,24mb i w porównaniu do tego co tu wrzuciłem jest "bardzo" czytelny... Nie wiem jak za darmo shostować plik .bmp żeby był z dokładnością do pixela... Ktoś? Coś? Podpowie?
Wklep dane do arkusza np. Microsoft Excel, stwórz wykres punktowy, dodaj legendę oraz alternatywnie etykiety z nazwami bohaterów do każdej z tych krzywych i będzie kozak!
Hahaha, to dobre... Niby skąd taki absurdalny pomysł, że w ogóle umiałbym to zrobić (w sumie spróbowałem, ale po jakichś dwóch godzinach pogodziłem się już ostatecznie z tym, że obessałem już na etapie "ściągania/uruchomiania" excela na moim komputrze)??? Niby posiadam jakiś tam "tytuł naukowy" (z filozofii), ale ogólnie to jestem zadłużonym, bezrobotnym pistonem bez rozeznania i (w tym zbudowanym na zasadach Szatana świecie) perspektyw, a w babilonie trzyma mnie jedynie to, że używki i jedzenie dostarczają mi na bieżąco moi fani, a rodzice, żeby mogli mnie wyeksmitować z domu to musieliby mi najpierw sporo zapłacić (Za to kocham ten kraj - "dura lex... Sad lex"!). Zawsze wolałem integrację z naturą, wujek był leśniczym i doprowadził mnie do takiego stanu, że bez technologii i cywilizacji, posiadając jedynie dobrego Vitorinox'a (a tak się składa, że kilka mam), idę do lasu i mam ciepłe, suche i bezpieczne spanie every night i w najgorszym wypadku zajęczyznę na śniadanie, obiad i kolację do końca życia... Dodatkowo Ćpałgorzata (moje słoneczko <3 ) jest takim samym pistonem jak ja... Więc najprawdopodobniej po turnieju mocy wyprowadzamy się do głuszy... System monetarny i tak zaraz pier... Yyyy, upadnie... Więc do momentu odpalenia przez Jezusa apokalipsy, to "MY" będziemy w śmietance najbogatszych istot działających pod niebem
Ale nie owijając dalej w wełnę, nahypowałeś mnie Scietistku na ten wykres w excel'u, jak Ci podeśle dane to go sporządzisz? Pleask'a, bo sam to widzisz - łeb zakuty
POZDRAWIAM

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
Scientist napisał(a):
W ramach przykładu, w GTA2 na Multi samobójstwo zabierało plejerowi jeden punkt, a nie dawało punkt drugiemu plejerowi.
Bardzo spodobał mi się ten przykład

Scientist napisał(a):
Co tu się podziało z tym wykresem. Ze względu na skwantowane wartości fragów, funkcja powinna być raczej schodkowa. Dużo postaci, więc dużo krzywych i ciężko się w tym zorientować. Dodatkowa tabelka z wynikami z kilku wartości minionego czasu zrobiłaby robotę.
Na dysku mi ten rysunek zajmuje 5,24mb i w porównaniu do tego co tu wrzuciłem jest "bardzo" czytelny... Nie wiem jak za darmo shostować plik .bmp żeby był z dokładnością do pixela... Ktoś? Coś? Podpowie?

Scientist napisał(a):
Dobry temat, pozdrawiam.
Tylko ze sprawdzonego i konkretnego źródełka... Zawsze jest dobry
Dziena, Tobie również najlepszości!

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
Shounen napisał(a):
Przykładowo Anilaza został pokonany po równo przez całą piątkę z U7.
Tu to jeszcze da się jeszcze w miarę uczciwie rozdzielić te punkty, zagadkowe jest to pokonanie ostatniej 3ki z U2...

Król strzelców turnieju mocy, czyżby top3 dla u7? (+rozrysowany schemat!)

ArcykapłanWhis

Odp.: 9
Wyś.: 521
Jak w temacie, gdzieś od 103 odcinka przygotowuję sobie z ciekawości wykres fragów na turnieju mocy, wygląda to dosyć ciekawie:
Obraz


Jest oczywiście parę kwestii, w których nie miałem jasności, mianowicie:
1) Rezygnację z dalszego udziału Muten Roshi'ego uznałem jako frag dla Frosta (u6)
2) Eliminację Katopesli (u3) przyznałem Gamikarasie (u4) i Vegecie (u7) po pół punkta
3) Eliminację 2go wszechświata uznałem androidom i Goku po punkcie (choć to finałowe czarne serce Goku przebił solo kamahamehą)
4) W ostatnim odcinku, odpadnięcie #18 (u7) uznałem jako frag dla Dr Paparoniego (u3) (bo jako jedyny coś tam myślał z tych robotów), a 4 pkt na 5 za eliminacje Anilazy podzieliłem wg takiego rozumowania: po pół dla #17 i Goku (bo jeden i drugi mało nie wypadł w tym odcinku, niby #17 się zrehabilitował, ale wiecie... #18 <3 ) No i po jednym dla reszty. Chciałbym poznać waszą opinię na temat tych 4 podpunktów, bo jakby co wykres ulegnie poprawie.

W każdym razie podsumowując na obecną chwilę, mamy w grze tylko Jiren'a z 2 fragami, bo z tych co odpadli z innego niż 7 wszechświat jest dopiero Kale (u6) na miejscu 9! Jiren, aby wkleić się w top3 musiałby wyrzucić co najmniej 4 z naszej pozostałej 5tki sam i jednego np z Toppo w łączonym ataku (hehe, a jakby natrzaskał wszystkim to miałby ex aeguo top1 z księciem Vegetą... Swoją drogą chciałbym zobaczyć spojrzenie Jirena na Dyspo i Toppo pt "teraz wasza kolej", jak na arenie pozostałaby tylko 3ka z u11 )... Jak myślicie? Da radę "rzutem na taśmę" wskoczyć na podium?
Zapraszam do dyskusji

DB Super odcinek 121, 24.12.2017

ArcykapłanWhis

Odp.: 13
Wyś.: 771
Yasiek napisał(a):
Za drugim razem jak obejrzałem to zauważyłem pewną nieścisłość. #17 mówi, że jako android nie wydziela ki, a w późniejszej scenie Goku teleportuje się do #18...
Nie ma nigdzie pokazane, żeby używał w tym momencie "natychmiastowej transmisji" (palec wskazujący i środkowy na czole), mogło to po prostu wynikać z jego szybkości jako SSJ God'a, tak jak Frieza chwilę wcześniej nie używał żadnych technik teleportacyjnych, aby wrócić Goku na arenę. Mógł po prostu planować "odbicie" na moment między wypuszczeniem z ręki Anilazy, a połknięciem przezeń #18

Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis

Odp.: 8
Wyś.: 334
Al Ed Upek napisał(a):
Mogło być prościej. Otrzymując jego ciało otrzymał nie tylko możliwości fizyczne, ale też zasób pamięciowy.
Już mniejsza o to, że nie mamy JAKICHKOLWIEK podstaw, bazując na SAMEJ TREŚCI by takiemu zdaniu zaprzeczyć lub potwierdzić je w 100%. Jest to zwyczajnie kolejne "indywidualne założenie". (Takie powinny się pojawiać dopiero jak jesteśmy pod ścianą tak bardzo, że ze względu na niekompletność informacji nie mamy żadnej możliwości by poradzić sobie z rozwiązaniem jakiegoś problemu/kwestii spornej, bez zgadywania i/lub dopowiadania sobie czegoś)
Powiedz mi co dokładniej by to według Ciebie uprościło, bo nie mam najmniejszego pojęcia do czego bijesz w tym momencie? A będąc szczerym - bardzo mnie zaintrygowałeś

Dodano po godzinie
Shounen napisał(a):
Tu jest oficjalne wyjaśnienie fabuły, jeśli się wcześniej nie natknąłeś: http://dbnao.net/forum/viewtopic.php?p=227632#227632.
Jejciu, spędziłem nad tym prawie dwie godziny (Bo w szkole miałem mongolski? BYNAJMNIEJ!), żeby porządnie to rozgryźć. Właściwie to większość tego czasu zmarnowałem licząc, że doznam jakiegoś oświecenia jeżdżąc wzrokiem różnymi trasami podążając za strzałkami.
Faktycznie jest bezbłędny, ale to nie jest wyjaśnienie fabuły. Raczej nazwałbym to: najbardziej minimalistycznym graficznym "szczegółowym streszczeniem" całej sagi jakie tylko dało się zrobić. Niekoniecznie zważając przy tym na wrażenia estetyczne odbiorców, bo jak się domyślam - ze względu na konwencje ten wykres pewnie wielu przerasta...

Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis

Odp.: 8
Wyś.: 334
Shounen napisał(a):
Ale nadal wątpliwość budzi kluczowa kwestia, jak Black poznał Goku. Twórcy wyraźnie zdają się sugerować, że chodziło o ich spotkanie w U10. Jeśli istotnie tak było, to nie można obok tego przejść obojętnie i stwierdzić, że to wszystko był przypadek, a nie paradoks.
Oczywiście z perspektywy naszej indywidualnej linii, rzeczywiście wygląda to na "kluczowy moment". Ale weźmy też pod uwagę: "Black pojawiając się u nas zna Vegetę", a przecież z nim się nigdy nie spotkał tak jak z Goku (w 4 oczy).
Można zatem postawić całkowicie uzasadnione założenie: Zamasu w momencie wypowiadania życzenie: "zamień moje ciało z ciałem Son Goku", niekoniecznie musiał poznać Goku osobiście. A pomysł na to życzenie zrodził mu się jak przez ramię Gowasu oglądał co Goku wyprawiał na turnieju 6-7 Univers na KamiTube...
Wytłumaczyłoby to zarówno skąd u ZamasuBlacka:
*znajomość Vegety
*impuls, który przelał czarę niesprawiedliwości - czyli posiadanie przez śmiertelnika mocy dorównującej bogom (a co ciekawe - tego akurat nie mógł wiedzieć bazując na samym sparingu i spotkaniach z Goku w 4 oczy w U10, bo Kakarotek skończył na SSJ2 demonstrację swoich możliwości "na żywo").

Shounen napisał(a):
Jak ponadto interpretować słowa Gowasu z 54 odcinka, że "jeden z pierścieni pojawił się zaledwie kilka lat temu"? Zapewne miało to mieć związek z fabułą.

Po słowach Zamasu kierowanych do Future Trunksa w jego linii: "to wszystko Twoja wina, bo bez Twojej ingerencji nie mogłoby do tego dojść (powstanie Blacka)". Raczej oczywistym (przynajmniej dla mnie) wnioskiem jest, że za najświeższym powstałym pierścieniem stoi anomalia jaką wywołał Future Trunks pojawiając się w Z-etce.
Wygląda na to, że wszystkie "anomalie" (czyli na tyle istotne ingerencje, by powstał odrębny "wątek") z Android sagi w dragon ball Z po prostu się na siebie nałożyły: Podróż Trunksa/Uleczenie Goku/Podróż Komórczaka do nas w czasie za Trunksem - do naszej rzeczywistości. Wszystko właściwie stało się w jednym "kluczowym" momencie (odbiło się echem tylko na naszym świecie) i sprawiło powstanie tego jednego nieszczęsnego pierścienia (a nie pierścieni). Czyli na te 4 pierścienie, z wydarzeń jakie znamy od samego początku DB, "MY" odpowiadamy tylko za jeden (po tym arcu już za 2 ).
Skąd taki pomysł? A stąd, że jeszcze zanim cokolwiek się dowiadujemy o jakichkolwiek pierścieniach: Whis na widok Tajmmaszinu, spokojnie tłumaczy, że podróże w czasie (w przeszłość) są tabu nawet wśród bogów, a Beerus już będąc pełen nerwów dodaje: "Nie macie pojęcia jakie konsekwencje ponoszą osoby od tak bawiące się czasem! Jak możecie w ogóle śmieć być tacy beztroscy!". Oczywiście Bulma to kwituje, że skąd niby miałaby o tym wszystkim wiedzieć, a poza tym to nie ONA zbudowała Tajmmaszinu, tylko ONA Z PRZYSZŁOŚCI, więc bez lipy. W każdym razie WNIOSEK: zachowanie Beerusa wskazuje, że do tej pory musiała się co najmniej [ ort! ] 2x (a zdarzyła pewnie 3, bo za naszą 4 i 5 kwestię nikt nie beknął) zdarzyć sytuacja, że ktoś "przyfisiował" sobie z czasem -> Wydało się -> Timecfaniaczek zostaję solidnie ukarany.

Teraz użyję swojej wyobraźni robiąc mały eksperyment myślowy (nijak tego nie można poprzeć żadnym argumentem, ani nie wynika to z fabuły). W każdym razie według mnie sytuacja za każdym razem wyglądała tak że jak tylko pojawia się w jakiejś linii ktoś z przyszłości to zaraz jak tylko zacznie sobie robić kabałkę to wymazywany jest z marszu cały wszechświat. A nawet wszystkie wszechświaty - cała linia czasowa. Stąd oczywista panika Beerusa (no bo raczej nie z troski o to co się stanie z Bulmą lub future Trunksem). Dlatego też Whis zrywa boki ze śmiechu, jak wychodzi na to, że w razie ewentualnych pretensji o konsekwencje jakie wynikły z tych wszyskich podróży w te i na zad w arcu o Zamasu, przy ewentualnym śledztwie wszystko i tak będzie na Beerusa xD. Ogólnie to po tej sadze "MY" (nasz/czas/swiat/wszystkowszystko) jesteśmy "podwójnie poprawioną linią", więc stąpamy po bardzo kruchym lodzie... Generalnie wszystko uchodzi nam na sucho, bo nasze wybryki i wynikające z nich zaburzenia "porządku" bardzo się podobają Daishinkanowi... W końcu chyba nikt z was nie dał się nabrać na to, żeby Zen-oh grał pierwsze skrzypce

Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis

Odp.: 8
Wyś.: 334
Spokojnie... Nie szukajmy zależności w codrugich filmach o "podróżach w czasie". Rozpatrując ten problem, trzymajmy się jedynie informacji jakie daje nam anime, oraz nie dodawajmy sobie własnych założeń, dopóki nie pojawi się taki problem, którego nie da się rozwiązać polegając jedynie na tym co wiemy bazując na samej fabule. A od razu uprzedzam, że wszystko w tym arcu jest całkowicie logiczne i kompletne - nie musimy sobie nic wyobrażać, ani dodawać.
Panie Shounen... Przykro mi to stwierdzić, ale jest Pan kolejną osobą, która na "dzień dobry" wpada we własną pułapkę (Biorąc pod uwagę jedynie ludzi aktywnie dzielących się w internecie swoimi przemyśleniami na temat tego arcu - jakieś 90% robi dokładnie to samo). Postaram się ująć to w podpunktach, całkowicie zdroworozsądkowo (gdzie jest pułapka/nadinterpretacja już sobie zauważycie sami). Okey, lećmy chronologicznie zadając sobie pytanie "do jakich wniosków na 100% pewnych (nie tych dofilozofowanych, lub pół pewnych... Takie bierzemy pod uwagę DOPIERO WTEDY, GDY POJAWI SIĘ JAKAŚ NIEŚCISŁOŚĆ - a nie pojawi się ) powinniśmy dojść, analizując każde kolejne wydarzenie?":

1) Przylatuje Future Trunks do naszego świata i opowiada, że: ma problem z gościem co wygląda jak Goku.
Wniosek 100%: (o ile Trunks nas nie ściemnia) ISTNIEJE/POWSTAŁ (zanim w ogóle Trunks ruszył w czasową podróż po odsiecz do nas... CZYLI JEGO OBECNOŚĆ NIE MOGŁA BYĆ SPOWODOWANA NASZĄ WIEDZĄ O NIM - BO ON I TAK JUŻ JEST!) szaleniec nie będący Goku, a będący jego ciałem (dlaczego to nie może być Goku któremu się coś pokićkało bardziej niż ma to w nawyku? - Oczywiście śmierć z głodu na raka prawdziwego Goku w jego rzeczywistości).
2) Zaraz za Trunksem wykorzystując "tymczasowy tunel" pojawia się u nas wcześniej wspomniany Black.
WNIOSKI 100%:
- Trunks nie ściemniał.
- Powstał taki gość, który nie jest Goku (tylko w jego ciele zaczął szaleć), a ma pierścień czasu i wygląda na to, że jest Kaioshinem!
Tutaj się na chwilę zatrzymajmy, nie wprowadzajmy sobie żadnych założeń. Nie wyobrażajmy sobie żadnych czasowych pętli. Po prostu dalej zostańmy przy tym co jest pewne:
*Chętnie dowiedzielibyśmy się czegoś więcej (a właściwie tyle ile się da) na jego temat.
ISTOTNE:
On i tak był/powstał/przydarzył się zanim zaczęliśmy go szpiegować!
CZYLI: Bez względu na nasze działania i tak powstanie Blackgoku!
W tym momencie trochę wyprzedzę fabułę (a właściwie to nawet jaki by nie był dalszy przebieg wydarzeń):
Można śmiało wywnioskować, że gość: SKORO W OGÓLE JEST, TO BĘDZIE I TAK BEZ WZGLĘDU NA TO CO MY ZROBIMY!
To już się stało/stanie (bez naszych ingerencji)! A to ile my się dowiemy ("my" - czyli Whis & Beerus) na jego temat i co w związku z tymi informacja zrobimy/jakie kroki podejmiemy (cały nasz wachlarz możliwości), NA PEWNO NIE SPRAWI, ŻE TO POWSTRZYMAMY!
Ponieważ, gdyby tylko się dało JAKKOLWIEK to powstrzymać (proces powstania Zamasublacka) naszym działaniem, to automatycznie Black nie mógłby się pojawić w naszej rzeczywistości! (Punchline? )
3) Wszystkie nasze poczynania, nie wpływają istotnie na samą konstrukcję historyczną naszej linii czasowej. Dopiero pierwszym przełomowym momentem jest wykasowanie Zamasu przez Beerusa.
W tym momencie TO "MY" stajemy się linią czasową nie trzymającą się scenariusza.

Resztę dopowiecie sobie sami czym mam kontynuować?

Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis

Odp.: 8
Wyś.: 334
Bardzo dziękuję - kolejna świetna robota. Odpowiedź masz w tekście na frapujące Cię pytanie. Dodam, że to nie jest paradoks, ponieważ w momencie, gdy Black trafia do nas za Trunksem - JUŻ ISTNIEJE. Czyli automatycznie wyklucza to możliwość by jego pojawienie się, stanowiło jedną z przyczyn jego powstania dlatego, że już wszystkie obligatoryjne aspekty jego powstania zostały spełnione. Może się wydawać, że ta sytuacja miała jakąś istotną rolę w kwestii Black'a, ale właściwie paradoksem byłoby samo założenie, że to "musiało się stać, żeby Black powstał", gdyż nie musiało, bo by wtedy nie istniał i nie mógł się tam pojawić... Chyba nie za jasno to ująłem, w każdym razie ja wiem o co mi chodzi
Sorki za te ****. Jakby coś było niejasne - walcie! Wesołych

*Zredaguję tekst na czytelniejszy proszę Pana

Goku Black i paradoks czasowy?

ArcykapłanWhis

Odp.: 8
Wyś.: 334
Nie ma żadnego paradoksu czasowego w tym arcu o Zamasu (w anime). Jedyne co to trzeba uważnie oglądać początek sagi, zdając sobie sprawę, że Black Goku to Zamasu! No i wychwytywać niektóre zdania, które w momencie, gdy po raz pierwszy oglądasz tę sagę (nie znając żadnych spoilerów) wydają Ci się zupełnie nieistotne... Nie rozumiem czemu sięgacie, aż do takich absurdalnych pomysłów, że Black Goku jest z linni czasowej Cell'a (WTF?), albo w ogóle z jakiejśkolwiek innej niż ta nasza, główna ("teraźniejsza"). Ogólnie idąc tokiem myślenia metafizyki DB - dodatkowa linia czasowa powstaje wtedy I TYLKO WTEDY(!!!), gdy bieg historii zostanie zmieniony w niedrobiazgowy/znaczący/pokaźny sposób! Czyli Future Trunks podróżując do "naszej" teraźniejszości (mimo, że robił to kilkukrotnie), w tym arcu nie stworzył ani jednego dodatkowego timeline'u, ponieważ jego poczynania w "naszym świecie/czasie" miały obojętny wpływ wobec przewidzianej odgórnie dla "Nas" sekwencji wydarzeń. Tak samo Whis włączając "piaski czasu", nie mógł stworzyć kolejnego świata! (no bo on przecież w ostatecznym rozrachunku cofnął czas, a nie cofnął SIĘ w czasie). Jedyną dodatkową linię w tej całej sadze stworzył Beerus - wymazując Zamasu... I ogólnie jest to ta linia, którą my i tak odbieramy cały czas jako - "nasz świat". Istotną kwestią na którą trzeba zwracać szczególną uwagę to: przy wypowiedziach Zamasu trzeba wziąć poprawkę: "czy mówi to ten Zamasu, który finalnie został Blackiem... Czy ten, który został nieśmiertelny", bo ich zeznania często się różnią i będąc nieuważnym można się pogubić i mieć wrażenie paradoksu. A teraz przejdźmy do kluczowych wypowiedzi w tej sadze: 1) Gdy Zamasu trafia przypadkowo do naszego (czyli na dobrą sprawę też swojego) czasu jako Black rzuca do Goku tekst: "marzyłem o tym by zmierzyć się z Tobą w tym ciele" - wniosek: Zamasu Black ewidentnie już walczył do tej pory przynajmniej raz z Goku w swojej karierze. Jak wiadomo są tylko dwie możliwości interpretacji: albo ich pierwsza walka to był sparing u Gowasu za piecem i chodzi mu o to, że marzył o pojedynku z Goku używając ciała Goku... Albo ich pierwsza walka, to była ta właściwie egzekucja i miał na myśli, że marzył o pojedynku, w którym Goku by używał swojego ciała (WAŻNA OBSERWACJA: jedno wyklucza drugie! Co prowadzi do BARDZO BARDZO BARDZO WAŻNEGO WNIOSKU: Zamasu Black walczył z Goku do tego spotkania - TYLKO RAZ!!!). 2) Black robiąc rozeznanie, gdy się pojawił u nas sugeruje (mówiąc sobie pod nosem), że: zna Vegetę i zna Beerusa... WAŻNA OBSERWACJA: Vegety NIE POZNAŁ OSOBIŚCIE jako Zamasu (bazując na dalszej fabule). 3) W linni Trunksa Zamasuimmortal jest cały czas wiernym wasalem Gowasu, za czym idzie prosty wniosek: Że poza oczywistym pragnieniem urzeczywistnienia wizji swojego "świata idealnego" future Zamasu musiały ominąć sytuacje/informację przez, które podjąłby decyzję o zabiciu Gowasu! I TUTAJ UWAGA: Ominęły go wrzuty na GODTUBE z turnieju między 6 i 7 wszechświatem, przez co nie zdawał sobie sprawy z dwu rzeczy: primo - istnieje śmiertelnik, który może się mierzyć z Hakaishinem (posiada "boska ki") secundo - istnieją super smocze kule, które potrafią spełnić nawet najfinezyjniejsze życzenia. Czyli już chyba domyślacie się sami skąd ZamasuBlack znał Vegetę. 4) Po wizycie Blacka, Beerus rzuca do Whisa tekst: "dobra, sprawdź o co chodzi z tym Blackiem, bo sądząc po jego ki odniosłem wrażenie, że gdzieś już kiedyś ktoś z identyczną musiał się przewinąć, bo odczuwałem ją dziwnie znajomo", Whis odpowiada: "czyli Ty też to zauważyłeś"... WNIOSEK: Beerus i Whis, zdawali sobie sprawę, że jest ktoś taki jak Zamasu. (w końcu aktualny establishment każdego z wszechświatów powinien z założenia być dobrze znany przez aniołów... Tym bardziej, że Beerus dodaje później: "Black miał pierścień którego może używać tylko Kaioshin, a doskonale zdaję sobie sprawę, że w żadnym ze wszechświatów wśród Kaioshinów nie ma typcia co by wyglądał na bliźniaka Goku"). Kolejna kluczowa kwestia: kiedy NAJWCZEŚNIEJ ZamasuBlack, mógł zamienić się ciałami z Kakarotkiem? Oczywiście nie w momencie, gdy Beerus wymazał Zamasu, bo super smocze kule były wtedy nieaktywne... Generalnie jak to wszystko sobie ładnie poukładacie w główkach... Zauważycie, że ZamasuBlack, wcale nie musiał poznać Goku osobiście (Tym bardziej, że w scenie, gdy "przesłuchuje" Zuno, rzuca: powiedz mi wszystko o Son Goku! A przecież w tej wersji scenariusza, gdzie po drodze ma miejsce sparing w Kaiolandzie U10 i ogólnie Goku z Beerusem i Whisem odwiedzają herbaciarnie co parę h, to śmiało można powiedzieć, że ZamasuBlack zdobywa naprawdę wystarczająco dużo informacji o Son Goku, by już nie zawracać tą kwestią głowy Zuno). Dalej można wywnioskować nie robiąc jakichś tęgich eksperymentów myślowych, że ZamasuBlack dużo później rozkminił projekt przywłaszczenie sobie tytułu Kaioshina, zebrania super smoczych kul i prawdopodobnie zorganizował to przedsięwzięcie dużo subtelniej (PRZESŁANKA: Sceneria miejsca zbrodni z ** Gowasu po raz pierwszy w retrospekcji Zamasublacka różniła się pomieszczeniem oraz rodzajem rany - tam było dźgnięcie, a nie cięcie). A generalnie sam ten pomysł przyszedłby mu do głowy czy tak czy siak... Ogólnie śledztwo Beerusa i Whis'a, sparing z Goku itd zadziałały jak prowokacja, przyspieszająca uruchomienie działań w zakresie wdrażania w życie przez Zamasublacka swoich aspiracji i realizowanie tych wszystkich chorych ambicji . Zmierzając do konsensusu: Poczynania Whisa i Beerusa, upokorzenia przez Kakarotka wcale nie były konieczne, aby nasz Zamasu stał się Blackiem, a dodatkowo te wszystkie ruchy, nie były na tyle istotne, żeby zaburzyć kontinuum naszego świata na tyle by stworzyć nową "historyjkę" (pierścien/timeline). No i jeszcze jedna ważna kwestia: Dlaczego ZamasuBlack zadomowił się "na stałe" w linii czasowej Future Trunksa??? Oczywiste wytłumaczenie: "Zabicie Kaioshina i przejęcie jego funkcji plus podpieprzenie pierścienia czasu" to jakby nie patrzeć - delikatny przypał. A nawet więcej: jest to przestępstwo "nie ** dmuchał", które wyda się raczej prędzej niż później, a dodatkowo działając w pojedynkę nie zmieniając "serwera" to paździerzyca nieunikniona... <DŻI TI EJ BIJACZ>. Ogólnie ruch Zamasu wysiedlający Gowasu z posadki z automatu skazał go na tułaczkę po przyszłości. Oczywisty pierwszy ruch do najwcześniejszego momentu w którym super dragon boru zaczynają z powrotem prażyć i zamiana ciała z Son Goku to z perspektywy "zgubienia pościgu", było bardzo pomocne i chociaż ciutkę mylące trop. ZamasuBlack nie mógł sobie zrobić kabały byle gdzie, bo poruszając się w przyszłość, cały czas byłby w jednej, tej samej linii czasowej, w której i tak byłby oficjalnie uznanym mordercą i raczej na przestrzeni lat nie zapowiadałoby się, żeby sprawa "martwego Kaioshina, skradzionych pierścieni i zupełnym zbiegiem okoliczności jednoczesnego zaginięcia ludka będącego pierwszym w kolejce do przejęcia "królestwa" kiedykolwiek ucichła . ZamasuBlack pewnie, metodą prób i błędów, zaczął szukać w swoim "timeline'nie", miejsca gdzie WANTEDLEVEL spadłby mu na tyle, by mógł rozpocząć swoje killfrenzy. Jak tylko natrafił na świat future Trunksa w którym okazało się, że nie dość, że oficjalnie w opinii publicznej był czyściutki jak łza - "Zamasuimmortal", to jeszcze dodatkowo ciało Goku w tym świecie zmarło z głodu na raka lata wcześniej... Na pewno pierwsza myśl jaka mu przeszła wtedy przez kopułkę brzmiała: "No i ** teraz to jestem w domciu, łuuu, łuuu - SHOWTIME!" PRZESŁANKI: ZamasuBlack kiedyś wspomniał, że po zabiciu Gowasu i przejęciu ciała Goku oraz poszatkowaniu go wraz z rodziną to: "na początku długo błądziłem szukając rozpaczliwie silnego sojusznika... Kogoś kto miałby podobną wizję świata jak ja, kogoś komu mógłby w pełni zaufać..." i po tym tekście pojawiła się w odcinku retrospekcja jak w linni FutureTrunksa Zamasuimmortal wyjeżdża z herbatką i widzi ZamasuBlack'a i martwego Gowasu (to ta na koniec której się dosyć podejrzanie przytulili). Ogólnie będąc spostrzegawczym można wyciągnąć też wniosek, że pierścień czasu (ten co miał Zamasublack), zdaje sobie sprawę z istnienia wszystkich odrębnych linii (zielonych pierścieni) i uwzględnia je w swoim działaniu. Skąd taki śmiały wniosek? Jak pierścień jest używany do podróży wzdłuż jednego timeline'u (Gowasu+Zamasublack robią podróż 1000 lat w przód na planecie Babari) to świeci się na szaro... A jak dokonujesz podróży z jednej linii czasowej do drugiej, to pierścień świeci się na zielono (Zamasublack jak się pojawia u nas i nie wie co jest 5 to jak zobaczył, że pierścień mu zaświecił na zielono, to powiedział sobie pod nosem: "aha, czyli to ta linia czasowa"). Ma sens, nie? Dobra, myślę, że co nie co udało mi się Wam rozjaśnić... Ogólnie to sprostowanie napisałem ponieważ, zauwarzyłem multum skarg na brak konsekwencji, głupotę scenarzystów i mierność logiki co do sagi Zamasu z DBS... I zacząłem się zagłębiać bardziej w ten temat pod kierunkiem: "czy ktoś udzielił, rzetelnej odpowiedzi" i szczerze mówiąc strasznie mnie zdziwiło jak również zawiodło, że przytłaczająca większość sympatyków, fanów DB, nie radzi sobie z nadążaniem za fabułą tej produkcji... Gdzie dla mnie w DBS czasem jest wręcz za duża przesada jeśli chodzi o traktowanie odbiorców jakby byli średnio rozgarnięci... Ogólnie nie hejtuje fanów DB, sam kocham to anime i się nim jaram od jakichś 20 lat, ale naprawdę nie mogłem uwierzyć, że szukając 1,5h odpowiedzi na pytania dręczące odbiorców, nie znalazł się nikt kto by był w stanie rozwiać ich wątpliwości... Wielki props dla vegeta361 i mniejszy szounen - czytając wasze komentarze nie strzelam facepalm'ów (a niektóre Vegety to istny miód dla uszu - pozdro chłopaki)
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook