Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 283 wyników

Dragon Ball Z: Kakarot (Dragon Ball Project Z)

Kenji Harima

Odp.: 45
Wyś.: 4.153
Katz napisał(a):
...
Dzięki za odpowiedź Czyli pod względem nabijania poziomu jest dużo lepiej niż oczekiwałem, bardzo dobrze. To już jest dla mnie wystarczający argument, że warto w tę grę zainwestować. Świat zapewne będzie otwierał się etapami, podejrzewam, że jakieś planety również. Na razie cisza w internetach o sidequestach (Coolery, Bojacki, czy inne Broly), ale myślę, że w podstawce znajdzie się to. Jak DLCki to obstawiam, że z serii Super.

Resident Evil 3 Remake

Kenji Harima

Odp.: 1
Wyś.: 240
Furrek napisał(a):
Remake dwójeczki to mistrzostwo świata
Czy Ja wiem? Gra jest fajna, wbiłem platynę w niecały tydzień, potem kolejną w trybie Ghost Survivor, ale C(r)apcom nie wykorzystuje w pełni potencjału silnika RE Engine. W sumie to zmora współczesnych gier: piękne modele, świetna gra świateł i cieni, bogata paleta kolorów, poważne green screeny, motion captury, a ostatecznie w samej rozgrywce kompletny brak interakcji z otoczeniem -> wyposażenie pomieszczeń (meble, krzesła, biurka, okna, lustra etc.) praktycznie nienaruszalne. No i moje ulubione -> nieśmiertelna posadzka w głównym holu Komisariatu, nie widać tam śladów po kulach!

Rozumiem, że to nie jest gra akcji, ale mimo wszystko to... słabe. Cóż, nie należy za dużo oczekiwać od C(r)apcomu. Na pewno jest to dobry tytuł, ale do arcydzieła mu daleko.

Co do remake RE3 -> brzydka Jill. Przyzwyczaiłem się do twarzy Julii Voth, więc już minus, bo nie będzie można nacieszyć oczy.
Dwa -> C(r)apcom cały czas się miga od zakończenia tej sagi... Obok tego "rimejku" wyjdzie jeszcze Resistance jako MMO. Jak długo zamierzają to ciągnąć? Chcą skończyć jak Konami?
Trzy -> bardzo szybkie tempo produkcji (rok jak na tego japońskiego devsa to wręcz sprint). Obawiam się ogromnego kopiuj/wklej. Niby pracę zaczęli kilka miesięcy przed premierą RE2 Remake, więc w teorii powinny być jakieś zmiany/nowości.

Tytuł zapewne sobie sprawę, ale generalnie to studzę entuzjazm. Nie spodziewam się fajerwerków.

Dragon Ball Z: Kakarot (Dragon Ball Project Z)

Kenji Harima

Odp.: 45
Wyś.: 4.153
Katz napisał(a):
Walka z Radditzem czyli pierwsze większe wyzwanie wyglądała przyzwoicie, i tutaj pojawiła się myśl czy nie mogła być jeszcze dłuższa i trudniejsza, przecież Bandai ma w swoim portfolio symulator umierania Dark Souls a taka mechanika i męczące walki pasowały by w DB jak ulał.
Najważniejsza kwestia -> jest ograniczenie expa na dany etap, czy nie ma? Na przykład w Dragon Ball Z Super Saiya Densetsu było, w Legacy of Goku juz nie. Chcę wiedzieć na ile gra daje swobody, a na ile jest ograniczeń ze względu na (bzdurne) kwestie fabularne.

Wolę żeby to był dobry RPG niż Dragon Ball Sam po grę wybiorę się w poniedziałek.

Brak newsów po wylogowaniu się na stronie

Kenji Harima

Odp.: 2
Wyś.: 81
Mam prawie to samo. Jedyna różnica taka, że są widoczne bannery reklamowe.

Star Wars

Kenji Harima

Odp.: 173
Wyś.: 55.005
Fajna kupa.

Taka o zapachu fiołków, więc można wybrać się do kina. Oczywiście jednorazowo. Ogólnie będzie to bardzo długi esej, bo emocje, przemyślenia i wnioski kumulują się we mnie od ósmej części. Musi mieć gdzieś to swoje ujście także przejdźmy do rzeczy.

Seans miał miejsce dnia 28.12.2019r. Miałem to zrobić zaraz po filmie żeby niczego nie zapomnieć, ale nie było zbytnio czasu. Ostrzegam, że nie zamierzam zaznaczać SPOILERów!

Plusy:

- Ciągle coś się dzieje. Akcja stanowi 95% czasu ekranowego, więc pokaz w ogóle się nie dłuży.
- Fajna scena z robalem na Paasanie. Nie żeby Jedi nie byli jakoś przyjaźnie nastawieni do zwierzątek, ale całkiem urocze to było.
- Kylo Ren przestał być irytujący → nie wyje, nie krzyczy i nie zabija bezsensownie oficerów FO. Nawet mina mopsa gdzieś się ulotniła. Jest skupiony w 100% na Rey. Ma jakiś tam cel.
- Rozpacz pilotów Rebelii w czasie bitwy na Exegol. Te głosy wydobywające się z radia mogły wywołać ciary na plecach. Nie było to takiego kalibru jak „Rozkaz 66”, ale i tak niezłe.
- Jump scare z Mroczną Rey. Osobiście jestem za stary na takie zagrywki, ale mimo wszystko nie spodziewałem się, że coś takiego zagości na ekranie.
- Pocieszny Babu Frik. Trochę przypominał tych robali-bliźniaków z „A Bug's life”.
- Ukrócenie „świeżości” wprowadzonej przez „Wielkiego” i „Nowatorskiego” Riana Johnsona tj. koniec z wątkiem „szarości”, „balansu”, „zrywaniem kajdanów przeszłości”, „uniwersalności”, „kompromisów”, czy spłycaniem różnicy pomiędzy Jasną, a Ciemną stroną mocy. Następuje powrót do klasycznego podziału tzn. Jedi to Jedi, a Sith to Sith. Hierarchia, podział, porządek. Żadnych bzdurnych rewolucji, których nie ma szans zmieścić i rozwinąć w jednym filmie. Takie rzeczy robi się latami, a nie na „już”.
- C-3PO i Chewie przeżyli i nikt z nimi niczego nie kombinował. Niby w wycieku brak słów o potencjalnej śmierci, ale niepewność była.
- I najważniejsze → Luke w końcu zachowuje się jak LUKE. Do tego przyjął mentorską postawę czyli taką jaką powinien mieć w części ósmej: jest opiekuńczy i wyrozumiały. Po zgryźliwym dziadydze nie pozostało nic. Szkoda, że dopiero jako Duch Mocy...

Sidiousa-Upiora przemilczę. Pewnie, mogło to robić wrażenie, bo taki mrok, enigmatyczność, Snokei w zbiorniku, majestatyczne chóry, jeszcze bardziej złowieszczy Ian McDiarmid plus sceneria jak z horroru, ale to jednak koniec końców „tylko” Palpatine. Postać wyciągnięta z grobu, ponieważ Disney nie potrafił albo nie chciał zrobić przekonującego czarnego charakteru. Nawiążę jeszcze do tego.

Swoją drogą leak potwierdził się z obrazem → dostrzegłem, że jedna scena jest później tj. ta w której Luke i Leia toczą sparring (była scena otwierająca), a sam robak miał mieć wielkość Sarlaca.

Teraz coś o „złych” → nie potrafię zrozumieć fenomenu Kylo Rena. Może inaczej: teoretycznie wiem z czego ten „zachwyt” wynika, ale to wciąż absurdalne. Sporo grono osób płacze, że bardzo słabo zakończyli wątek jednej z najbardziej „złożonych” (WTF?) postaci w uniwersum SW. Pojawiają się zdania o „niewykorzystanym” potencjale.

Serio? Trzydziestoletni koń o mentalności nastolatka, wiecznie niezdecydowany i trzymający się Ciemnej strony (do momentu pojawienia się Rey) by zachować wyimaginowaną przez siebie tożsamość to taka super postać? Gdyby miał wiek w widełkach 18-23 (tak, ten rok w tą, czy w tamtą robi różnicę) to nic bym nie powiedział, a tak gość jest mega nieautentyczny w konwencji SW → pasuje do niej jak świni siodło. Czemu?

Raz... Gdybym chciał obejrzeć produkcję o zniszczonym przez los facecie, któremu „wiatr ciągle w oczy” i który dodatkowo przechodzi „quarter-life crisis” to włączyłbym sobie „Nocnego Kowboja”, „Taksówkarza”, „Burtona Finka”, „Dzień Świra”, czy najnowszego „Jokera”. Szukałbym dramatu lub filmu obyczajowego, a nie s-f i to z podgatunku space opera.
Ostatecznie poszedłbym na sesje DDA i miałbym takie przypadki na żywo. Dla takich postaci jest tzw. kino egzystencjalne. Tutaj tego typu kreacje są zwyczajnie odpychające, bo nie ma czasu ich rozwinąć.

Dwa... Geneza → koncept był zmieniany wielokrotnie, ale to pomińmy, bo trzeba by się cofnąc wstecz jakoś do 2014 roku. Obrońcy polecili mi zapoznać się z komiksami, które „wiele” wyjaśniają. Pobieżnie to zrobiłem No super → Kylo ma wielką moc (łał), jest nią rozdarty (ekstra), słyszy głosy w swojej głowie, a... Leia i Han Solo są beznadziejnymi rodzicami. Co więcej marzeniem małego „Bena” było zostać pilotem jak ojciec. Czyli jest gorzej niż myślałem → nie tylko zeszmacili Lukea żeby wybielić działania Kylo Cepa, ale również pozostałą dwójkę pierwszego trio. Wszystko po to by na siłę nadać autentyczność Kylo Cepowi i przechnąć go w fandomie na zasadzie „Macie go lubić, bo MY tak chcemy”. Gj Disney.

Trzy... Efekt „srebrnego ekranu”. Część pokolenia X, do tego Y (czyli moje), a w konsekwencji Zetki zostało rozpieszczene przez amerykańskie seriale → teraz jak dany bohater niezależnie od płci i wieku nie jest jakimś mastermindem, który posiada wyszukany, cyniczny żart, a do tego złożoną, a najlepiej skomplikowaną historię plus potrafi dać w ryja gdy trzeba to już c**j nie bohater (nie da się nie zaklnąć, przepraszam). Z tego względu nastąpiły jakieś dziwne oczekiwana w stosunku do wielkiego ekranu → objawia się to właśnie postaciami-wydmuszkami z pseudo głębią: nieważne jak niedorzeczna ona by była. Mniej dziwi, że Kylo się podoba → pal licho, że ów niejednoznaczność to kicha, ważne, że jest.

Do tego wszystkiego akompaniuje mu jakiś histeryk o miedzianym odcieniu włosów. Podobno "generał"... Dobrali ich wręcz "kapitalnie".

Pominę pozostałe kwestie → żeby on jeszcze walczył dobrze, ale ani z niego dobry użytkownik Mocy (dostaje oklep od rycerzy Ren, którzy w arsenale mają dzidy, topory i maczugi. Podobno też są force-sensitive, ale jakoś w ROS tego nie widać) ani szermierz. Jedyne, co fajne w kreacji tej konkretnej postaci to miecz.

Entuzjaści Rena (przy okazji ósmej części) są chyba nawet gorsi niż psychofani tzw. Oryginalnej Trylogii. Przemawia przez nich nastawienie „nowe=lepsze”. Można ich postawić obok ludzi dla których Dragon Ball Super to seria wszech czasów, więc szkoda czasu na polemikę.

Koniec końców ROS na pewno lepszy od TLJ → nadal nie jest to pełnoprawne SW, ale już mu bliżej do otoczki. Prywatny ranking prezentuje się obecnie tak:

Łotr 1 ≥ Atak Klonów > TFA > ROS > TLJ. Hana Solo nie oglądałem, więc się nie wypowiem. W swoim czasie byłem gotowy postawić TFA obok „Wojen...”, ale jednak za to jak popłynęli dalej z tą „kontynuacją” nie ma szans. Zresztą drugą część SW mocno broni ostatnie trzydzieści minut i obsada.

Pisałem już o tym, ale wstyd mi za mój entuzjazm sprzed kilku lat... A mówili, co niektórzy, że nic z tego nie wyjdzie.. Ostrzegali, radzili, ale nie, byłem pełen optymizmu, bo TFA może i wtórne, ale miało swoje momenty i dało dobry start. Jakiś punkt wyjścia. Poza tym „To Gwiezdne Wojny, więc nie mogą być złe!”. Później ósma część i gorzkie rozczarowanie... Dalej już wiedziałem, co nastąpi.

Jeszcze o zakończeniu sagi: prawie uroniłem łezkę. Nie dlatego, że nastąpiło pożegnanie z Skywalkerami, nie dlatego, że Leia i Luke ładnie wyglądali na widnokręgu Tatooine, nie dlatego, że Carrie Fisher opuściła ten padół łez i rozpaczy, a ta scena symbolicznie o tym przypominała. Było mi smutno, bo to moje pożegnanie z marką, poszedłem do kina tylko i wyłącznie ze względu na „starą gwardię”. Teraz nie obchodzi mnie, co dalej wydarzy się w SW. Dla mnie to koniec.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Katz napisał(a):
Dla mnie dobry aczkolwiek kilka dni temu czytałem gdzieś, że Disney dobrze zrobił usuwając EU a tymczasem ten wątek w zbliżonej formie był tam przecież w tych komiksach czy książkach.
Zapewne o tym wiesz, ale w obecnych filmach jest wiele takich "zbliżonych" wątków. Disney pokazuje, że nie potrafi wymyślić niczego sensownego, więc albo trzyma się "starego" albo tu coś zmieni, tam przestawi i że podobno ich własna, wybitna wizja:

-Czerwoni szturmowcy to zrzynka oddziałów Dartha Revana z gry Knights of the Old Republic.
-Flota, która jest w stanie niszczyć planety to również KOTOR i nie tylko.
-Ben Skywalker to był syn Lukea w EU.
-Sam Kylo Ren to mega zrzynka Kypa Durrona. Nawet wygląd do rysowanej postaci jest zbliżony. Nie wspomnę o historii i motywacjach Raczej nie jest to przypadek. Pokazały to kolejne części.
-Łotr 1: znowu "inspiracja" grą, ale tym razem pod lupę idzie Dark Forces. Jyn Erso = Jan Ors, Cassian Andor = Kyle Katarn. Osobowość, geneza postaci, wygląd. Sam film też niemało czerpie z DF.

Jest tego dużo więcej. To ma być ukłon w stronę fanów, czy zwykłe lenistwo. O co chodzi?

Co do potencjalnie Avengerso-podobnych, przyszłych epizodów: Rouge 1 miał taką trochę kompozycję, ale wyszło to super (pewnie wypadek przy pracy). Niemniej nie zdziwię się jak Disney sięgnie po Yuuzhan Vongów -> taka tam Międzygalaktyczna, bioorganiczna rasa najeźdźców, która w pakiecie ma odporność na Moc. Tutaj jest pełne pole do popisów dla Star Warsowych Superheroes, bo i artefakty gwiezdne są, jakieś tajemnice z przeszłości, ogromne bitwy no i wróg na trzy części. Nie trzeba się wysilać.

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Kenji Harima

Odp.: 154
Wyś.: 47.552
Również życzę wszystkiego dobrego zarówno dla drogich forumowiczów, jak i całej ekipy Dragon Ball Nao

Podpalenie studia Kyoto Animation

Kenji Harima

Odp.: 6
Wyś.: 743
Trochę trwało ustalenie motywów sprawcy, a przynajmniej potwierdzenie plotek, które podawała prasa i internet.

Ostatecznie gość okazał się jakimś czubkiem (co więcej wcześniej karanym), który ubzdurał sobie, że studio zrobiło plagiat jego "powieści". Kij wie w sumie jakiej, choć pojawiła się informacja, że brał udział w konkursie organizowanym przez Kyoto Animation, ale odpadł w pierwszym etapie.

Czy znaleziono jakąś dokumentację na ten temat w jego mieszkaniu to nadal nie wiadomo, a on sam nie podał które dzieło KyoAni to zrzynka. Niemniej facet jakoś pod koniec listopada został doprowadzony do zdrowia do takiego stopnia (ciekawostką jest, że zrobili mu naprawdę bardzo złożone zabiegi przeszczepu skóry. Podobno jedne z większych w historii japońskiej służby zdrowia), że rozprawa sądowa to tylko kwestia czasu. Wyraził skruchę.

Oczywiście znów są komentarze, że może uniknąć kary śmierci (z racji problemów psychicznych), która w Japonii jest legalna. Samo studio funkcjonuje nadal, więc to nie koniec.

Dragon Ball Z: Kakarot (Dragon Ball Project Z)

Kenji Harima

Odp.: 45
Wyś.: 4.153
Shounen napisał(a):
Zdejmij te ciemne okulary i obejrzyj jeszcze raz
Wolę ciemne niż różowe

A tak serio nic nie poradzę, że takie mam odczucia, mimo że gość w reklamie jest zadowolony, a wręcz rozpromieniony Nawet świadomość, że jego polski (a właściwie globalny) odpowiednik robił to samo co on w latach szkolnych, więc już możesz się utożsamiać z owym Japończykiem nie działa. Kulminacyjny moment w którym pada "Wszyscy jesteśmy Son Goku!" również

Co innego jakby dosiadł się do niego syn (wszak DB to z założenia męski świat), a żona szykująca sukiyaki, czy inny ramen wzdychałaby, ale z uśmiechem na twarzy, a nie dezaprobatą jak pannica ze szkoły

Star Wars

Kenji Harima

Odp.: 173
Wyś.: 55.005
Widzę, że temat troszkę ucichł, mimo wypływu nowych zwiastunów. Z drugiej strony jakoś mnie to niespecjalnie to dziwi, więc zapytam przewrotnie -> ktoś wybiera się albo planuje wybrać do kina na tę szmirę?

Ja zapierałem się, że nie pójdę, ale ostatecznie zrobię to z kronikarskiego obowiązku żeby nikt nigdy nie zarzucił mi, że "Krytykujesz, a nie oglądałeś!" lub inne "bla, bla bla".

Wyciek scenariusza oczywiście już pływa w sieci + zdjęcia z produkcji jak i z samego filmu (to akurat nigdy się nie zdarzyło). Tak jak pisałem (zgodnie z przewidywaniami) ponad 2 miesiące przed premierą. To samo było w przypadku TLJ i TFA tyle, że (Ups) bez screenów.

Według leaku Rey to SPOILER
wnuczka samego Imperatora. Nawet by to nie było takie najgorsze gdyby Palpatine ostatecznie w filmie się nie pojawił. Właściwie to taka teoria pływała w sieci już po TFA W jakich okolicznościach dorobił się "potomstwa" tj. w wyniku eksperymentu, czy drogą "tradycyjną" póki co nie wiadomo. Wszystko wskazuje na drugą możliwość.

Smutne to wszystko... Nawet bardzo. Ja po ósemce jak już wspominałem straciłem całkowicie zainteresowanie tym uniwersum -> nie obchodzą mnie jakieś Mandaloriany, Obi-Wany, czy gry (vide Fallen Order), które zawsze były co najmniej dobre.

A mógł to zrobić Disney po prostu "poprawnie" -> ot trzy schematyczne części, ale zachciało się rewolucji, bezsensownego dramatu i jeszcze do tego ideologii... Jakby nie mogli to zrobić później. Nie, trzeba było już teraz, kosztem sagi Lucasa i starych postaci.

Dragon Ball Z: Kakarot (Dragon Ball Project Z)

Kenji Harima

Odp.: 45
Wyś.: 4.153
Shounen napisał(a):
Wspaniała reklama.
Raczej smutna

Typowy (a wręcz stereotypowy) i to na oko trzydziestoparoletni, japoński salaryman wraca po kilkunastu godzinach pracy do domu i pierwsze co robi to odpala grę na konsoli, bo "nostalgia", a poza tym to i tak na nic innego nie ma czasu w swoim życiu... Jeszcze ta zaaferowana dzieciarnia, która się od niego odbija i ani "gomenasai", ani be, ani me, ani pocałuj mnie w tyłek.

Dobrze, że jego lokum wygląda na względnie duże jak na azjatyckie standardy, a nie klitka 10m2.

Co do samej gry -> jak spełni jeden i to bardzo istotny dla mnie warunek w grach typu RPG to kupię na 100%. Tą kwestią jest możliwość farmienia expa. Nawet jeśli potworek miały mi dawać 0,00001% doświadczenia potrzebnego do kolejnego poziomu to i tak chcę mieć taką możliwość. Choćby dlatego żeby porobić Nappę samym Yamchą jeśli mam ochotę, a nie jakieś z góry założone scenariusze, ukryte skrypty, QTE i inne pierdoły. Na razie za mało informacji żeby wiedzieć czego się spodziewać.

Poza tym...
Nareszcie jakiś RPG(!!!) i to jeszcze nastawiony na single player Jest duża szansa, że gra będzie lepsza od Legacy of Goku 2 i 3 (jedynka to kupa), a i nawet Dragon Ball Z: Super Saiya Densetsu na Super Nintendo, bo widać, że posiada m.in rozbudowany system questów + drzewko umiejętności. Niemniej musi być swoboda -> w tytule na SNES była dość spora (w trylogii na GBA również), ale w przypadku ograniczeń można było "oszukać" system robiąc zenkai na Goku, Vegecie, czy Gohanie.

Na minus? Znowu świat DBZ... No ileż można

[Polska] Wybory 2019

Kenji Harima

Odp.: 18
Wyś.: 1.544
Shounen napisał(a):
Ciekawe, czy tym ostatnim się uda, czy jednak po oficjalnych znowu odpadną
Modlę się o sukces Wielkiego Janusza Korwin-Mikkego. Czuję, że Opatrzność tym razem będzie łaskawa. Niby cztery lata temu zapierałem się, że już nigdy na wybory nie pójdę (jeden z moich pierwszych postów), ale jednak walczę i żyję nadzieją.

Shounen napisał(a):
A co do głosowania - wciska się ten kit, że są więcej niż dwie partie do wyboru, tymczasem dostaję kartkę z senatorami, a tam tylko dwa nazwiska
W moim okręgu były całe trzy Przykra sprawa.

Polska i Polacy w Japonii

Kenji Harima

Odp.: 18
Wyś.: 7.127
Hayato napisał(a):
A znasz japonski?
W teorii do takiego "Working Holiday Japan" języka japońskiego aż tak nie potrzebuje. Bardziej liczą się posiadane kwalifikacje zawodowe

Podpalenie studia Kyoto Animation

Kenji Harima

Odp.: 6
Wyś.: 743
Istna masakra... Szlachetne studio, które przez takie serie jak Clannad, czy cała saga o Haruhi stało się rozpoznawalne na całym świecie, a tu taka tragedia. Mam nadzieję, że nie oznacza to końca(?). Widzę, że już jakieś zbiórki są organizowane.

Cyberpunk 2077

Kenji Harima

Odp.: 5
Wyś.: 699
Shounen napisał(a):
Premiera gry 16 kwietnia 2020.
Dobry termin. Niby w przyszłym roku też konkurencja jest mocna (kolejne Halo i The Last of Us), ale obecnie dużo gorzej by się było bić z nadchodzącym Fallen Order, czy w końcu z najbardziej promowanym tytułem jak chodzi o rok 2019 tj. Death Stranding.

Final Fantasy

Kenji Harima

Odp.: 17
Wyś.: 5.631
Kilka dni temu na targach E3 zaprezentowano gameplay z Final Fantasy 7 Remake. Pojawił się też trailer.

Lekkie zaskoczenie, ponieważ Square Enix od dłuższego czasu konsekwentnie milczało na temat tej gry, a głównym wydarzeniem miała być promocja "Marvel's Avengers" (które SE również tworzy w całości). Przy okazji poznaliśmy premierę -> 03.03.2020r.
Blisko 1,5 miesiąca przed Cyberpunk 2077

Inną istotną wieścią jest wydanie Final Fantasy VIII w wersji odświeżonej na wszystkie konsole oraz PC. Bardzo długo z tym czekano.
Niemniej wszystkie teorie spiskowe o zagubionym kodzie źródłowym okazały się nieprawdziwe

Teraz trochę o nowym produkcie:



Wygląda to o wiele lepiej niż myślałem. Pasek ATB stanowi taki kompromis pomiędzy purystami Fajnalów turowych, a graczami, którzy preferują tzw. "action rpg". Wcześniej to wyglądało jak klon FFXV. Inne elementy rzucające się w oczy, a także info, które pojawiło się już po E3:

+Poprawa modeli postaci, zwłaszcza Clouda. Fakt, teraz trochę wygląda jak żywcem wyjęty z azjatyckiej dramy, ale to i tak dużo lepszy wizerunek od anemika z cienkimi rączkami. Ja wiem, że w Japonii muskulatura jest passe, ale muszą być zachowane proporcje. Zwłaszcza jeśli to wojownik targający ogromny miecz.

+Pozostawiono oryginalną ścieżkę dźwiękową. Oczywiście jest w nowej aranżacji z masą fajerwerków, ale zaliczam to jako plus, bo ostatnio nie jest to taka oczywista sprawa. Muzyka komponowana przez Uematsu jest genialna i strzałem stopę byłyby ewentualne zmiany.

+Widać, że istnieje możliwość odblokowania limitów jak w oryginale.

+Pokazano Aerith, Tife oraz Sephirotha (w sumie klona, ale wątpię, że będzie się jakoś różnił).

+Nomura na E3.

No i oczywiście łyżka dziegciu żeby zbyt pięknie nie było:

-Gra zostanie wydana na dwóch płytach Blu-ray, a Remake pokryje tylko i wyłącznie... Midgar. Dla niezaznajomionych akurat z tą częścią to powiem tylko tyle, w FF7 akcja w Midgar obejmuje niecałe.... 10% historii, a samej zawartości związanej z rozgrywką tj. magia, bronie itd. to może i z 8% To jest katastrofa(!) i strzał poniżej pasa.

Zapowiedzi, że Remake ma się składać z kilku epizodów nie są znane od wczoraj, ale takiej wiadomości nie spodziewał się nikt. O ile skok na kasę jest jeszcze zrozumiały to takie perfidne zagrywki zdecydowanie nie. Zresztą sam Kitase (dawniej scenarzysta serii i jeden ze współtwórców FF7. Obecnie siła biurowa, producent i koordynator poszczególnych zespołów odpowiedzialnych za FF) odpowiada dość wymijająco i właściwie to "Sam nie wie jaka jest przyszłość siódemki", co w sumie można interpretować wprost, że "Zależy od sprzedaży". Jakkolwiek wczoraj pojawił się tweet, że firma pracuje nad kolejną częścią

Naprawdę nie wiem, co oni chcą tam umieścić albo niby jak "wielka" ma być ta gra (wyczuwam przesyt formy nad treścią), że nie da się ująć większego fragmentu np. do całej nieszczęsnej akcji w Forgotten Capital. Nie wierzę też w zapewnienia, że nie wpłynie to w żaden sposób na fabułę, bo skoro dostaniemy całą dystopię do zwiedzania (pierwotnie były to dwa sektory, część slusmsów i siedziba główna Shinry) to spodziewam się boss fightów z członkami SOLDIER, poczwarkami Jenovy i kij wie, co tam jeszcze przygotują. Pewnie badziewne zadania poboczne.

Poza tym... serio, znowu Midgar? Ileż można przerabiać to miasto... Crisis Core to 50% akcji tam, film Advent Children blisko 90%, Dirge of Cerberus również większość dzieje się tam. Ktoś w Zarządzie jest chyba zakochany w tym miejscu. Pełen niesmak.

Final Fantasy VII w świecie gier wideo (tak, świecie gier. Nie samych rpg) to coś jak Neon Genesis Evangelion w anime, ale widać, że przez zwykłą chciwość(?) ktoś chce wypaczyć tę legendę i jeszcze bardziej zniechęcić graczy do marki.

Kupić, kupię, choć bardziej ze względu na pierwotnych twórców i ciekawość, ale jak gardziłem SE tak gardzę nadal (drugim takim wrzodem wśród japońskich devsów jest C(r)apcom).

Jeszcze dla porównania trailer sprzed czterech lat. Tutaj jedyna i słuszna japońska opcja językowa:

[Polska] Wybory do europarlamentu 2019

Kenji Harima

Odp.: 11
Wyś.: 1.379
Shounen napisał(a):
Ma kogo zamierzacie oddać głos
Swój głos oddam na Konfederację.

Shounen napisał(a):
i dlaczego?
Ponieważ współtworzy ją Wielki Janusz Korwin-Mikke. Żeby uzasadnić swój wybór musiałbym się rozpisać zdecydowanie dłużej niż w tematach poświęconych DB więc wyjątkowo sobie daruje.

Shounen napisał(a):
Przecież z jego wyborcami jest tak, że konsekwentnie odchodzą i na ich miejsce przychodzą kolejni, dlatego od lat ma podobne wyniki. Z kolei koalicje w wielu przypadkach dają efekt "Korwin spoko, ale Braun oszołom, więc zagłosuję na PO/PiS".
Dodałbym jeszcze do tego słynny „protokół 1%”, który momentami zniechęca, mimo że z wyborów na wybory jest widoczny progres. Nie tylko JKM to tyczy.

PS. Zdaje się, że PFP Gwiazdowskiego jest tylko w kilku okręgach (sześciu albo siedmiu).

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 547
Wyś.: 73.131
szarlej_3 napisał(a):
A co do Goku - jasne, to wiadome, dlatego nie poruszałam tego tematu, Goku wielu życie darował i tutaj się absolutnie nie czepiam. On nie myśli w kategoriach: "oszczędzę go, to wróci powybijać mi rodzinę" albo "daruję mu życie i ucierpią na tym inne rasy". Ale Vegeta powinien być bardziej zapobiegliwy, znając Freezę aż za dobrze.
Przed treningiem u Kamiego to Goku zabijał gdy sytuacja tego wymagała -> hurtowe ilości żołnierzy Armii Czerwonej Wstęgi, Tao Pie Pie,
Piccolo Daimao. Od biedy można jeszcze Yakona i inne stworki doliczyć. Obecnie musi być wybitnie niebezpieczna sytuacja żeby to zrobił. Ewentualnie mord kogoś bliskiego na jego oczach, a i to nie zawsze. Cóż... ziemski Nameczanin zanadto go ucywilizował

Co do Vegety -> i tak dobrze, że jak to ujął trenuje "zapobiegawczo" na wypadek wzmocnienia Frizera. Myślałem, że twórcy oleją potencjał Tyrana, ale o dziwo nie. Oczywiście końcówka filmu trochę to zmienia (Tyran odpuszcza trening, bo "nie da rady przeciwko dwóm"), ale ok. Liczy się gest.

szarlej_3 napisał(a):
A Freeza? Tu nie ma nic, co mogłoby wpłynąć na takiego tyrana. I wątpię, aby coś wymyślili. Raczej zrobią coś w stylu "jestem dobry, bo tak i już" albo dostaniemy wspomniany "Zespół R", co będzie smutnym pogrzebaniem potencjału tej postaci.
Powtórzę po raz kolejny swoją propozycję -> wystarczy zrobić go bogiem zniszczenia, co byłoby poniekąd zwieńczenie jego ambicji. Nie musi być to przecież U7. Śmierć po raz enty, "odkupienie win", czy sezonowy antagonista to najgorsze opcje. Cieszmy się, że nie ma za bardzo furtki do powrotu C(w)ella.

Shounen napisał(a):
Film ponownie wyświetlany będzie w Niemczech. 30 lipca premiera z niemieckim dubbingiem.
https://www.kaze-online.de/news/artikel/broly-strikes-back/
Europejski box office zaczyna gonić ten całkiem niemały z Ameryki Łacińskiej (w samej Francji film zarobił prawie 2,6 mln€, co daje jakieś ~3mln$) więc mooooże kolejna produkcja spod znaku DB pojawi się w Polsce. Na Broliego już nie liczę i w sumie nawet bym wolał żeby premiery nie było.

Star Wars

Kenji Harima

Odp.: 173
Wyś.: 55.005
Katz napisał(a):
Tytuł porażka ale chyba Palpatine powróci ; o
Taaa... Wygląda na to, że motyw "zakopania przeszłości", który przewijał się przez cały wątek Jedi-Luke-Rey można chyba odrzucić skoro w zwiastunie sypią Lukeowym "No one is ever really gone".

W każdym razie dzięki ósmej części to Ja na pewno nie wybiorę się do kina na ten film. Ba, nie wydam już żadnych pieniędzy na cokolwiek związanego z tą marką. Po prostu przeczytam sobie wyciek scenariusza, który tradycyjnie pojawi się dwa miesiące przed premierą i będzie pokrywał się w 80% z ostateczną wersją. Nie chcę robić wywodu dlaczego TLJ spartolił tę serię, bo tylko się zdenerwuję, ale część VII, choć miejscami wtórna to przynajmniej było czuć w niej ducha Gwiezdnych Wojen. A tutaj? Szkoda gadać... Aż mi wstyd za mój entuzjazm gdy pisałem tutaj o TFA.

Obecne Dżedajowe uniwersum jest na takim samym poziomie jak te Aliena.. "Przymierze i "Ostatni..." to jak dla mnie największe rozczarowania roku 2017. W sumie nie wiem, która produkcja wypadła gorzej, ale ten pierwszy to przynajmniej był krwawy. Zachował "coś" z pierwowzoru. W przyszłości pewnie nie ma na co liczyć, bo "Obcy" również wpadł w ręce Disneya.

vegeta391 napisał(a):
Waham się teraz, czy oglądać Łotra 1, bot ko kolejne dwie godziny wyjęte z życia.
Obejrzyj. To najlepsza rzecz jaka wyszła spod rąk "Panów od Myszki Miki" jeśli mowa o nowych Star Warsach. Początek jest trochę chaotyczny, ale generalnie warto. Powinien Ci się spodobać, ponieważ obraz w pewnym momencie "nie cacka się" z widzem.

Nauczyciele, oświata

Kenji Harima

Odp.: 29
Wyś.: 12.678
Odbędzie się matura w terminie, czy też nie odbędzie? Jak widać atmosfera jest dość mocno napięta, a rozwiązania za bardzo nie widać.

Pomijając już tradycyjne podejście nauczycieli ("szkoła jest dla Nas") i całą otoczkę tego konfliktu to nie sposób nie zauważyć, że jednak PiS dorzucił do kotła tą piątką Prezesa ogłoszoną w lutym. Rozumiem, że jest słynny i ufny "żelazny elektorat", dochodzą też wybory do Europarlamentu i inne wydarzenia, ale czy to było koniecznie już teraz, a nie np. w czerwcu, lipcu?

W całej sprawie najbardziej oberwie się uczniom i nie zdziwię się jeśli ktoś zaliczy rok w plecy. Będą zbyt duże obsuwy.

Dragon Ball Super - kontynuacja?

Kenji Harima

Odp.: 82
Wyś.: 10.991
Jeśli pojawi się już pełnoprawne info to ciekawe, czy nazwa pozostanie taka sama tzn. "Dragon Ball Super", czy może "Dragon Ball Super X" lub "Dragon Ball Super Coś Tam, Coś Tam".

Fajnie jakby schemat fabularny był podobny do tego w Super czyli: "Walka ze Złem" -> "Turniej -> "Walka ze Złem" -> "Turniej" -> ...

Tak wiem, spekuluję.

vegeta391 napisał(a):
...
Co do screena, który wrzuciłeś -> Już jest ten reboot Furuby? ;O Dobrze wiedzieć.
Strony: 1, 2, 3 ... 13, 14, 15  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2020 DB Nao
Facebook