Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 251 wyników

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
MasterSweet napisał(a):
Do czego dążę? Równie dobrze może być to zupełnie nowa postać, "prawdziwy" brat Freezy.
Dokładnie tak. Inne imię, trochę wygląd no i oczywiście osobowość. Teoretycznie "dobry" Frizer był już przerabiany przy postaci Frosta i wiadomo jak to się skończyło, ale cała ta rasa to obecnie jedna wielka tajemnica. Praktycznie nic o nich nie wiemy.

Shounen napisał(a):
Oczywiście nie ma go w głównej historii, ale zawsze mógłby się pojawić na tej samej zasadzie co Broli. Tylko po co.
Ponieważ obecnie panuje i to niemal pod każdą szerokością geograficzną taki brzydki model biznesowy tzn. wycisnąć produkt x na tyle, ile się da.
Jak cytrynę

Po co mają się spieszyć z nowościami (a furtek jest naprawdę sporo. Materiał na kilka/kilkanaście sag) skoro potencjalny "nowy" fan DB nie zna takiego Broliego, a jeśli już to co najwyżej z japońskich memów, gier i filmików MAD na YT, a przy tym Cooli, Buu itd. etc.??? Toei i każde inne przedsiębiorstwo, które w jakiś sposób osiąga korzyści z Dragon Balla zapewne dostrzega, że "Super" przynosi dużo większy zysk niż zakładano (tak sądzę), a i zainteresowanie nie maleje więc można pobujać się z tym uniwersum przez najbliższe kilka lat.

Wydaje mi się (bo oczywiście mogę się mylić), że cała przyszła oś fabularna nie jest przygotowywana na bieżąco (nie te czasy), ale jest zrobiona co najmniej pół roku naprzód. Nie mniej nie ma sensu się spieszyć skoro można wykorzystać "nowe"-stare postacie (a i może całe historie. Głównie mam na myśli antagonistów) i podać je ponownie, ale w "świeżej odsłonie". Upieczony fan, choć lepsze by było słowo "widz" (ping pong 8+ lat) i tak nie zauważy, bo to dla niego nowe, dojrzały fan bądź po prostu entuzjasta tej konkretnej serii zaśmieje się sarkastycznie pod nosem i pomysł mu się spodoba albo nie, a psychofani cóż... Im wszystko pasuje jeśli tylko jest sygnowane nazwiskiem Toriyamy

Dostaliśmy Brokułkę można powiedzieć w dwóch odsłonach, dostaliśmy Anilaze, który wygląda jak połączenie Hatchiyacka z Hildegranem,
w samym Super miejscami zrzynki z GT albo pozostałych filmów kinowych, a jeszcze czeka (jak chodzi o U7) temat planety Vegeta skoro już Książę Saiyan przyznał, że została "skradziona". Naprawdę nie będę zdziwiony jak za rok, dwa dostaniemy jakiegoś klona Bebiego. Dalej nie będę wymieniał, bo zdecydowanie za długi post by wyszedł. Cieszmy się, że nie ma za bardzo możliwości Bardocka przywrócić do życia, bo on jest również bardzo popularny -> na ten moment jego "jestestwo" realizuje się w grach, gdzie często jest mocny albo przegięty w stosunku do reszty.

Z tego co zauważyłem to w którymś z postów wydawałeś się ciut sceptyczny jak chodzi o nową serię. Jak dla mnie to za dużo Jot Pe Igreków z tego płynie żeby można było teraz odpuścić

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Indiger napisał(a):
Ja jestem ciekaw dlaczego Toriyama nie jest na takich rzeczach. Przecież to on jest twórcą uniwersum i to on powinien kręcić imprezę tam. A bzdury o zachowaniu prywatności niech sobie wsadzi, przecież każdy wie jak on obecnie wygląda Jak na moje on tam powinien być i wchodzić przy największych famfarach
Pewnie napiszę to, co już wiesz, ale mniej i bardziej oficjalne informacje podają, że to osoba nieśmiała i ogólnie nie przepadająca za zbyt dużym splendorem. Skoro konsekwentnie nie pojawia się na wszelkich dużych wydarzeniach związanych z DB (także na tych na "Zachodzie") to coś w tym musi być. Jeśli nie czuje się zbyt komfortowo w tłumie to i dobrze, że nie zmusza się do wspierania działań promocyjnych Lepiej żeby w spokoju i ciszy przebywał w swojej rezydencji + tworzył historię i projekty postaci na nową serię.

IMO i tak się trochę za mało szarogęsi jak na artystę z takim dorobkiem

Shounen napisał(a):
Jakoś w Japonii nie ma tradycji robienia z mangaków wielkich celebrytów. I na tym prawdopodobnie można zakończyć temat
Strasznie pechowy hm zawód. Pracy ogrom, warunki takie sobie, nieludzkie terminy (niezależnie od wydawcy) i nie ma za bardzo kiedy "odcinać kupony" od sukcesu jeśli seria jest nadal wydawana. A żeby było jeszcze zabawniej... w momencie jak profesja ta stała się nieco bardziej ceniona gdyż poszczególne japońskie uczelnie zaczęły otwierać kierunki pod kątem M&A to postęp elektroniki zaowocował wysypem japońskich komiksów w internecie.

Biednemu to zawsze wiatr w oczy

Shounen napisał(a):
Za miesiąc będziesz miał okazję go gdzieś obejrzeć?
Dokładnie to za półtora jeśli się plany nie zmienią W innym przypadku pozostaje styczeń

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Nagranie ze spotkania z twórcami poprzedzającego przedpremierowy seans (który aktualnie trwa).
Niezła prezentacja seiyuu -> jakbym jakąś galę sportów walki oglądał

W każdym razie chyba trzeba ulotnić się z internetu na miesiąc, bo do wieczora będzie przeogromny spam spoilerów.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
vegeta391 napisał(a):
a) Nasz Vegeta = tatuś (Król Vegeta) myślał, że synuś jest Legendarnym Super Saiyaninem, bo przecież koks zabijał Raditzów już jako szkrab i w ogóle cud-chłopiec, Herakles. Jak się zzenkaił, też uroił sobie, że jest ucieleśnieniem sławetnej klechdy.
b) Gokū = pierwszy osiwiał i, jak do tego doszło, Veggie myślał, że to on jest Legendarnym Super Saiyaninem.
c) Brolly = zielona kaka, która rodzi się raz na tysiąc lat, tj, prawdziwy LSSJ.

Ot i cała legenda. Wybaczcie spoiler.
Panie, ale to już akurat wiemy , a przynajmniej możemy się spodziewać i dostaniemy tego „oficjalne” potwierdzenie. Sęk w tym, że obok LSSJ mamy też SSG (nie chodzi mi o formę tylko status) i byłoby niby ok gdyby nie to, że Vegeta (i technicznie Mirai Trunks) też nim jest. Zresztą jakby nie patrzeć to Goku i Vegeta są w jakiś sposób hm "specjalni", bo wątpię by Nappusie i inne Raditze nawet przy najszczerszych chęciach i sprzyjających okolicznościach takich jak wcześniej wymieniona dwójka osiągnęły coś więcej niż SSJ2. Wydaje mi się, że to nie jest przypadek, same zwiastuny delikatnie to sugerują. Skoro już grzebiemy w przeszłości to miło by było się dowiedzieć coś więcej niż tylko obejrzeć zekranizowany DB Minus z bonusem w postaci historii Broliego + dowiedzieć się, że ten "wygnany" to ten właśnie legendarny.

Może już za mocno spekuluje i za dużo oczekuje od serii, która jednak jest przeznaczona do kategorii wiekowej 8+, ale człowiek zawsze ma nadzieję, że będzie jakieś zaskoczenie, bo potencjał jest. Przy Monace się zdziwiłem, głupio, ale jednak

Swoją drogą co z Brolim w spódnicy tzn. Kale? Ona na pierwszy rzut oka też zdawała się być LSSJ, ale jak zaczęli kombinować z nazewnictwem jej poziomów na art bookach i pozostałych materiałach to okazuje się, że i owszem jest mocno OP w stosunku do pobratymców (ot taki genotyp. Nawet nie wybryk natury), ale jednak nie legenda.

Diablo2020 napisał(a):
Niby czemu... Frizer to największy antagonista serii, więc nie zdziwię się jak na koniec znów go ubiją... no może nie w tym filmie, ale na pewno ubiją
Dalej utrzymuje to, co pisałem w temacie nt. przyszłości Frizera. Zabijać go po raz czwarty trochę bez sensu, bo ile można (wydarzenia na Namek liczę jako pierwszą śmierć), a rehabilitować największego sadystę w serii jeszcze gorzej więc pozostaje nowa rola -> bóg zniszczenia.

Twórcy mają spokój już na amen, a sama postać realizuje przynajmniej dwa największe pragnienia:
1) Zdobywa prawie nieograniczoną władzę.
2) Zyskuje nieśmiertelność.

Wilk syty i owca cała.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Przecież Crunchyroll/Netflix/Amazon pełnią rolę właśnie tego, o czym piszesz. Czy nie?

Rzecz w tym, że technologiczna potęga Japonia jest zacofana, gdy chodzi o korzystanie z dobrodziejstw internetu. Mają swoje stare metody i nie będą się wychylać.
I tak i nie Jakby by to były w pełni japońskie platformy to idealnie, a tak prowizja ucieka do US. Osobiście kolekcjonuję "Super" w wersji Blu-Ray. Chyba dwa miesiące temu dokończyli już ostatnią sagę. Pewnie się zabiorę za rok za powtórne obejrzenie całej serii, ale na razie niech sobie ładnie stoi na półce.

Jeśli w Toei panują zasady jak w tradycyjnym, japońskim przedsiębiorstwie to nikt nawet nie ośmieli się wychylić z jakimś pomysłem

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Od lat CGI coraz śmielej wkracza w anime, ale to nijak nie poprawia jakości i nie wychodzi na dobre - po prostu jest tańsze.
Ciesze się, że mamy taki sam wniosek. Ogólnie to jeden z powodów, dlaczego zarzuciłem anime kilka lat temu i skupiłem się głównie na mandze. Nie trawię polityki "siłowego" wyrabiania gustów, bo "kasa".

Wróćmy zatem do "korzeni"? Może byłoby jeszcze taniej... -> https://www.youtube.com/watch?time_continue=16&v=q5lBF4Tn95k

A tak na poważnie... Skoro finanse są tak ważne to dlaczego studia anime tak bardzo wzbraniają się przed korzystaniem z dobrodziejstw internetu??? Jakaś płatna platforma pokroju YT z angielskim interfejsem + odcinki interesującego nas tytułu już z przygotowanymi napisami (tak, może być nawet z engrishem). Piractwa i tak nie unikną, a rozprawianie się z poszczególnymi ananaskami drogą sądową strat nie zwróci. W praktyce to często nie wychodzi.

Toei akurat na to stać (jeszcze akcje rosną z roku na rok), a przy obecnej technologii nie ma potrzeby wyrzucania kolejnej satelity na orbitę dla spokojnego, cyfrowego przekazu na drugiej półkuli i to z kilkumilionową widownią. Zresztą nie muszą tego puszczać na żywo, wystarczy upload odcinka w dniu emisji. Za rok 2015 (dla przypomnienia to Super było emitowane jakoś od lipca) samo Toei Animation miało dochód w wysokości 30 mln USD, a co dopiero Toei jako cała spółka akcyjna tj. Toei Company... Powiem tylko tyle, że 2x więcej niż Capcom, Konami i Square Enix razem wzięte, a należy pamiętać, że gry to jednak zdecydowanie bardziej produkt globalny.

Domyślam się, że emisja na rodzimym Fuji TV i ogólnie sprzedaż licencji poszczególnym telewizjom na świecie to bezpieczniejszy biznes, ale na dłuższą drogę to raczej droga donikąd?

Za DB sam bym płacił jeśli byłaby jakaś rozsądna cena tj. 5$ za odcinek z powiedzmy dwoma pasmami reklam podczas których podziwiałbym pomysłowość japońskich specjalistów od marketingu 10$ za epka bez reklam. Ewentualnie jakiś abonament. Płatność? Transakcja wiązana z PayPalem (żeby ludzie wpłat nie cofali. W nie wszystkich krajach niestety jest to możliwe do zastosowania).

A tak co mamy? Czajenie się na lewego streama w nocy (coś czego nie robię) albo na wrzutkę z Crunchyrolla, która też potem lata po całej sieci.

Los niedobitków z planety Vegeta.

Kenji Harima

Odp.: 27
Wyś.: 1.606
Pozwolę sobie jeszcze pociągnąć wątek.

Shounen napisał(a):
Kontynuując offtop dot. Katsury, w tym roku na Netflixie wyszła japońska drama Video Girl Ai. Nawiasem, przed tym krótkim anime z 1992 był też film aktorski. Zaobserwowałem, że gdy jakąś mangę kwalifikują jako "nadaje się na live-action", to później na anime nie ma co liczyć. To chyba właśnie taki przypadek.
Być może i tak jest. Nie mniej jedyne dzieło Katsury, które doczekało się powiedzmy pełnoprawnej serii to jak na złość te najsłabsze tj. DNA², które i tak jest bardziej kojarzone przez ludzi z L'Arc~en~Ciel. Z jakichś powodów nie mogę nie mieć wrażenia że to jakiś celowy sabotaż

Zdaje sobie sprawę, że "okruchy życia" to nie jest łatwy temat dla danego studia, a już zwłaszcza w obecnych czasach (dobrze jak dana manga ma potencjał na inne medium i to najlepiej grę), ale skoro taki Clannad (który oczywiście słaby nie jest jak chodzi o ten konkretny gatunek + ważny aspekt jakim jest muzyka był w sumie gotowy) odniósł sukces także poza Japonią to jednak dzieła Katsury, które fabularnie są dużo lepiej skomponowane nie mogą liczyć nawet na takiego rodzaju splendor to jestem naprawdę zszokowany.

Dodajmy do tego jeszcze naprawdę konkretny warsztat. Postacie męskie może takie sobie, a czasami powtarzalne (Goku w wykonaniu Katsury wygląda groteskowo), ale te kobiece, w sumie młode dziewczyny to uuu... Tak rysować to chyba nikt nie potrafi... Nie chodzi o samą fizjonomię, ale też cienie, operowanie kontrastem, tło etc. Już same mangi to majstersztyk, a jeszcze dochodzą prace typowo pod art booki, gdzie twórca w pełni może się wykazać.

Zabrzmi to dziwnie, ale naprawdę ubolewam, że obecnie to gość poza Japonią jest tak średnio rozpoznawalny.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Tylko ostatni kadr do poprawy, bo wygląda tandetnie. Ale czego innego spodziewać się po CGI?
Diablo2020 napisał(a):
to CGI wygląda okropnie... ale liczę na dobrą zabawę na filmie i co tam ciekawego wymyślą w sprawie historii Saiyan.
Przy pierwszym trailerze też trafiło się kilka takich "tandetnych" scenek. O np. ta (można powiększyć):

Obraz

trwa jakąś sekundę czyli wystarczającą ilość czasu by rzucało się w oczy. Wtedy nie wrzucałem żeby nie być postawiony w równym szeregu obok hejterków, którzy to swojego czasu oglądali każdy odcinek "Super" klatka po klatce, co by mankamenty wyłapać.

Co do samego CGI w tym trailerze -> E, nie jest tak źle. Może raptem kilka ujęć wygląda na żywcem wyjętych z "Dragon Ball FighterZ" (nie zdziwiłbym się nawet jakby ArcSys pomagał przy tej kinówce), ale nie ma tragedii. Nie wydaje się to aż tak rzutować na całość, choć no RoF dużo, dużo lepsze wrażenie sprawiał.

Polecam sobie zobaczyć dla porównania np. nowego Berserka. Tam to jest dopiero syf... Z drugiej strony jeśli produkt o którym napisałem doczekał się drugiego sezonu to znaczy, że są ludzie którym tego typu "kreska" odpowiada i może to zwiastować nowy, kijowy trend.

Indiger napisał(a):
A ja tam liczę na rozbudowanie warstwy fabularnej w końcu. Niby tak długo jesteśmy z tymi Saiyanami, a tak na prawdę nic o nich szczególnie nie wiemy.
Też mam taką nadzieję, ale może ona się okazać... niestety złudna. Niby nowy Broly, niby inny czas i miejsce akcji, gdzieś tam pomiędzy w tle Whis sobie lata więc kto wie, czy również troszkę nie powalczy sobie z "naturalnym" Saiya-jinem, niby Smocze Kule będą miały jakiś tam udział, ale jednak trzon fabuły zbliżony częściowo do pierwowzoru więc pozostaje pytanie, czy nie doczekamy się jednak filmu... wtórnego.

Dużo bredzą w tych zwiastunach o jakimś przeznaczeniu więc nie będę zaskoczony jeśli jedyną, nową informacją będzie to, że całą trójkę Saiyan łączy jakaś wspólna legenda/geny albo poszerzenie legendy o SSJ i tyle.

Jeszce jak Broli "przeciągał" Goku po lodowcu to z tym mi się skojarzyło

Obraz

Shounen napisał(a):
Tylko jedno mi się nasuwa po trailerze - gdzie ten Gogeta?
Powiada się, że dobry trailer nie zdradza najważniejszych aspektów fabuły Może ping pongi jeszcze na tyle zachowują autonomii w swoim rodzimym, przemyśle filmowym i nie papugują swoich okupantów akurat w tym zakresie tj. nie streszczają całego filmu w 30-sekundowej zapowiedzi.

Jakkolwiek pojawiły się pewne przesłanki w tym, co teraz mogliśmy obejrzeć (dokładnie to dwie), że być może Broli zostanie "ujarzmiony" w jakiś pokojowy sposób, a nie po prostu w bitce.

Los niedobitków z planety Vegeta.

Kenji Harima

Odp.: 27
Wyś.: 1.606
Shounen napisał(a):
W Slumpie cały ten romantyzm jest jednak dla jaj, tam nie ma nic na serio. Niesamodzielnie pracował? A jakie były różnice w stosunku do DB? W obu przypadkach miał asystentów i redaktorów
Dla jaj, czy nie to i tak jest tego więcej niż w DB i to w bardziej otwartej formie. Z tego co da się wyczytać i posłuchać w wywiadach można wnioskować, że Torishima dużo bardziej wpływał na kształt Dr Slumpa niż DB. Oczywiście przy tworzeniu Dragon Balla współpraca obu Panów w pewnym momencie zakończyła się, ale i tak wygląda na to, że przy drugim tytule Akira miał nieco więcej swobody. Przynajmniej przy wprowadzaniu pomysłów, bo czasowo to żadnej ulgi -> standardowy tydzień...

Wyraziłem się nieprecyzyjnie, ale proszę bez oczywistości typu asystenci etc.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Zdecydowanie nie tak wiele. Poza tym mieliśmy ich już pokazanych w Dragon Ball Minus i w filmie będzie tak samo.
No trochę przesadnie zaokrągliłem. Dopiero teraz obejrzałem ten przetłumaczony przez Was trailer (zacnie swoją drogą), bo nie byłem pewny, czy dobrze zrozumiałem. Powiem tylko tyle ...

Jakkolwiek teorie fanów się potwierdziły tj. jeszcze te z czasów pierwszego trailera, że prawdopodobnie czeka nas Minusowa wersja wydarzeń (no tak, w sumie dwie sceny z mangi i anime się powtarzają, choć nie w pełni tj. jak Goku i Bardock stykają się dłońmi przez szybę statku).

Los niedobitków z planety Vegeta.

Kenji Harima

Odp.: 27
Wyś.: 1.606
Na mały off sobie pozwolę:

Shounen napisał(a):
Taka tematyka bywa obecna w Shōnen Jumpie (np. u Masakazu Katsury, kolegi Toriyamy)
Swoją drogą równie wybitny mangaka, ale strasznie pechowy tzn. wszystkie ekranizacje jego dzieł to syf Video Girl Ai jakoś trzyma fason, ale jest zwyczajnie za krótkie... Takie I"S to do dzisiaj nie wiem jak można było spartolić (Tym bardziej, że za produkcję odpowiadało studio Pierrot), bo historia to w sumie samograj, ale cóż.. Chociaż z drugiej strony wiem -> tak to się kończy jak mangę mającą 15 tomów próbuje się zmieścić w jak najmniejszą ilość odcinków Zetmana to już w ogóle przemilczę...

Z Dragon Ballem zupełnie na odwrót tj. nie żeby manga była słaba, ale anime jest dużo lepsze... Po prostu. Fillery i przedłużone momentami walki np. Goku SSJ z Frizerem tylko pomogły.

gregor94 napisał(a):
To byłoby akurat niemożliwe, bo nawet w Japonii tego typu wprost seksualne treści nie mogą znaleźć się w shounenie.
Hajime no Ippo, a to tylko jeden z przykładów. Mam wrażenie, że uznanych twórców których serie ciągną się już kilkadziesiąt lat pewnie "współczesne standardy" nie dotyczą. Nawet w Japonii, gdzie artysta i to nawet ze światowym dorobkiem nie może się za bardzo szarogęsić.

kinichi napisał(a):
Toriyama by tego nie wymyślił
W Dr Slumpie jest tego nieco więcej, choć Toriyama tak całkowicie samodzielnie nie pracował przy tym tytule. Nie mniej ciężko zweryfikować.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Już tak szybko trailer :O? Obejrzałem nim Toei ściągnęło z YT, ale spodziewałem się kolejnego dopiero za miesiąc...

Indiger napisał(a):
Freeza zgubił swój pancerz i tak śmiesznie wygląda trochę
Jak świnka nieco... Taki różowiutki. Nie wiem o co chodzi z tą paletą kolorów... Może Tyran dorasta???

Katz napisał(a):
Ale dziwne, że pokazali wszystkich dobrych i Bardocka, skoro to może być postać tylko z retrospekcji, może Akira go jakoś przywróci do życia, albo nie wiem.
Oby nie aczkolwiek obawiam się, że w nowej serii może nastąpić jakieś spotkanie ojciec-syn w zaświatach...

Mam nadzieję, że w tym szaleństwie przy produkcji tego filmu nie zapomną, że Vegete i Goku dzieli prawie dekada i że wraz z Brolim cała trójka nie jest urodzona w tym samym momencie??? Strach się bać jeśli oś fabuły w jakiś sposób się o to oprze.

Kawałek postaci

Kenji Harima

Odp.: 405
Wyś.: 102.823
Furrek napisał(a):
Yamcha? Kojarzę, że miał coś w tym kolorze, tylko te spodnie... ale zaryzykuję
Niestety nie

Al Ed Upek napisał(a):
Son Gohan nosil to gdy poszedl na randke z ta niedowidzaca dziewczyna, co znala jego sekret. On myslal, ze chodzi o tozsamosc jako superbohatera, wiec sie dal zaszantazowac, a ona miala na mysli jego majtki.
Tak jest

Obraz

Poszło szybciej niż myślałem. Zadajesz

Kawałek postaci

Kenji Harima

Odp.: 405
Wyś.: 102.823
szarlej_3 napisał(a):
Czy to Goku z kinówki, kiedy był gdzieś tam z Chi-Chi na jakimś zebraniu z szychami, chyba na rozmowie o pracę? ;P
Hehe nie

Garniturek Goku ma inny kolor w tej kinówce.

Kawałek postaci

Kenji Harima

Odp.: 405
Wyś.: 102.823
Furrek napisał(a):
Tak, zgadza się Fragment tego obrazka pochodzi z odcinka 7 pierwszej serii Dragon Ball. Twoja kolej @Kenji Harima
Trochę się ten biały kołnierzyk zlewał z szyją więc nie od razu to przyszło na myśl

Ok, teraz moja zagadka

Obraz

Kawałek postaci

Kenji Harima

Odp.: 405
Wyś.: 102.823
Furrek napisał(a):
Chciałem, żeby było trochę kombinowania. Kolejna mała podpowiedź: postać, do której należy ta kokarda, nie nosi jej na codzień. Nie jest to nawet element głównego ubioru
Jest to Bulma w stroju króliczka

Los niedobitków z planety Vegeta.

Kenji Harima

Odp.: 27
Wyś.: 1.606
szarlej_3 napisał(a):
Dla mnie też to całe gadanie o kilku Saiyanach utrzymanych przy życiu nie ma sensu, przecież oni latali po całym kosmosie, mogli sobie machnąć dzieciaki w różnych zakątkach wszechświata, o tym nie wiedziałby nawet Freezer. Nie mówiąc już o tych, co posłano gdzieś jako dzieci, i zapomniano o nich, czy o tych, co upozorowali śmierć albo zostali uznani za zabitych na jakichś planetach, a jednak przeżyli.
Z tym machnięciem dzieciaków to tak nie do końca, bo to była jednak rasa ekspansywna Okrucieństwo, a już na pewno agresję mają w genach. Tak dla przypomnienia to każdy mały Saiyajin, który leciał na misję był "zaprogramowany" na eksterminację istot zamieszkujących daną planetę więc wątpliwe by skalali się tworzeniem potomstwa z jakimś tam (w ich mniemaniu) robactwem. Goku stracił pamięć więc w sumie się nie liczy, ale zarówno on jak i Vegeta nie są z kobietami "z przypadku". W DBS w końcu wyjaśnili ten motyw.

Tacy kosmiczni Spartanie, choć już na tyle ucywilizowani, że nie marnowali zasobów -> jak ktoś był "low-class warrior" (vide Goku) to nie kończył jako parobek, czy inny parch, ale był wysyłany w miejsce, gdzie mógł być użyteczny.

Przynajmniej tak było dopóki Toriyama nie postanowił ich nieco wybielić w Dragon Ball Minus Ci z U6 to już zupełnie inna rozmowa, ponieważ nie wiadomo jak postępowały tam przemiany + czy była jakaś wojna/incydent z kimś pokroju Yamoshiego. W przypadku szóstki to Ci "dobrzy" mogli wygrać.

[Co gdyby...] Gohan był odważniejszy w walce z Saiyanami?

Kenji Harima

Odp.: 3
Wyś.: 229
Shounen napisał(a):
Wiele by to nie zmieniło. W DB taktyka na nic się zdawała, jeśli nie było siły, która mogłaby zagrozić przeciwnikowi. Mogliby co najwyżej Nappę zdenerwować i wszyscy by zginęli.
Taktyka może i nie, co dobrze było widać w przypadku sagi na Namek -> Vegeta bardzo dużo kombinował + często walczył bezpardonowo, ale efekty z tego było różne... Nie mniej było kilka technik, które teoretycznie mogły zabić o wiele silniejszego przeciwnika np. Kienzan Kuririna, Kikoho Tiena, czy w końcu Genki Dama.

W sumie Nappę uratowało tylko szczęście -> zginąłby z ręki Ziemianina gdyby nie ostrzeżenie Vegety. Przy dobrych wiatrach Frizer również mógłby polec szybciej

Z dyskiem Kuririna o tyle jest problem, że potrzebował trochę czasu żeby go "naładować" + strasznie to hałasowało jak już leciało.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
Shounen napisał(a):
Widać pomysł siedział w głowach jeszcze wcześniej.
Fakt faktem tego typu przesłanki pojawiały się niejednokrotnie w przeszłości jak chodzi o Super np. w momencie gdy dowiadujemy się o SSG w BoG to widzimy postać, która posiada kontury identyczne jak Vegeta (Vegetopodobny Yamoshi i to wręcz za bardzo) więc można było spekulować, że dołączy z nowym poziomem także do Goku... Było trochę tego.

Nie mniej czekam na kolejny trailer, który zdradzi coś więcej (obstawiam listopad. Tak na miesiąc przed oficjalną premierą). Jeśli pojawi się Gogeta to cóż... Będę się modlił żeby Goku nie odpalał UI w trakcie filmu.

Dragon Ball Super Movie: Broly (2018)

Kenji Harima

Odp.: 421
Wyś.: 25.992
kajtii napisał(a):
Też słyszałem o tej akcji, aczkolwiek trochę zaczyna mi się temat fuzji przejadać
No pocieszenie mogę napisać, że teoretycznie gry nie wyznaczają niczego.

Krótko po "roboczym" trailerze" pojawiła się nowa postać w DB Legend -> niejaki Shallot. Jakaś część fanów postawiła w ciemno, że to on będzie tym nowym, "wrogim" Saiyajinem, mimo że strój jak i sylwetka całkowicie odbiegały od tego, co mogliśmy zobaczyć. Później doszedł Cumber w DB Heroes i znowu obstawianie w ciemno (ten z kolei wygląda trochę jak Goku na sterydach więc jeśli prędzej, czy później spadnie mu maska nie będę zdziwiony jesli zobaczymy znajomą twarz).

W każdym razie, czy gierka Xenoverse 2 jest w jakiś sposób hmm bardziej "kanoniczna" od pozostałych??? Wątpię.

Póki co jedyne spięcie pomiędzy Brolim i Gogetą jest w openingu Budokai 3

Jakkolwiek jeśli rzeczywiście dostalibyśmy Gogetę, a nie UI Goku to będzie można wysunąć wniosek, że Broli jest jednak słabszy od Jirena.
Strony: 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook