Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 139 wyników

DB Super odcinek 131, 25.03.2018

szarlej_3

Odp.: 67
Wyś.: 2.608
Shounen napisał(a):
Katz napisał(a):
Wiedza Dendie'go ogranicza się chyba do 7 wszechświata
A nawet tylko do Ziemi, bo to ziemski bóg. Król Światów ma większą wiedzę o planetach.

bardyt napisał(a):
czy nie mogli chociażby zrobić tak jak w przypadku tego Wszechświata "miłości" ?
Przede wszystkim nie chcieli wzbudzać niepotrzebnej paniki wśród Ziemian, dlatego nic takiego nie było.
Jak Buu miał się pojawić na Ziemi, to Neptun i Kibito przybyli na sam turniej, tutaj mogłoby być podobnie, ktoś przecież mógłby dać sygnał Dendiemu czy Bulmie o zagrożeniu wynikającym z turnieju, co za różnica w jaki sposób?

Niepotrzebna panika na Ziemi to jedno (chociaż z Cellem jakoś była ogólnoświatowa panika), ale uświadomienie rodzin drużyny Z to drugie. Nawet taki Whis mógł się wygadać, naciskany przez Bulmę. W końcu nikt z wielkiej sympatii do Freezera nie wskrzeszałby go tylko po to, aby zapewnić dawnemu wrogowi rozrywkę. Wzięliby Yamchę i tyle.

DB Super odcinek 131, 25.03.2018

szarlej_3

Odp.: 67
Wyś.: 2.608
Shounen napisał(a):
Oni nie byli świadomi sytuacji, a sam turniej trwał krótko, więc jakaś większa reakcja z ich strony byłaby cokolwiek przesadzona.
Dlaczego przesadzona? Nie musieliby robić "większej" reakcji, po pokonaniu Buu po prostu się przywitali wszyscy, nie było wielkich rozmów, wymiany wrażeń, mimo tak poważnej sytuacji wcześniej. Tutaj po prostu wystarczyłby sam powrót, zresztą nie obraziłabym się, gdyby wiedzieli o zagrożeniu wszechświata, np. od Dendiego.

DB Super odcinek 131, 25.03.2018

szarlej_3

Odp.: 67
Wyś.: 2.608
Początek zabawny, Jiren pyta Freezera o jego zaufanie do Goku. Poza tym tekst Jirena o pozostawianiu niezdolnych do walki na arenie jest bez sensu, bo Goku już nie pierwszy raz był ciężko ranny, aby później znowu przekroczyć granice.

Freezer w końcu ma swoje pięć minut. Podobała mi się wspólna walka C17 i Freezera, takie prawdziwe battle royale, ogólnie na turnieju trochę tego brakowało. Nawet jak były, to nie aż tak dynamiczne i nie tak ważne, jak ta. Oczywiście nie liczę ostatnich walk, jak był jeszcze Vegeta.

Wspólna walka Goku z Freezerem przedstawiona fajnie, ogólnie ten team na plus.

Tylko wielka szkoda za skrótowość, nie pokazali nic z Ziemi, jedynie urywki, bardziej jako fotki, mogli darować sobie gadkę Toppo-Jiren (swoją drogą, słabe to było, moralizatorskie) i pokazać reakcję Bulmy, Videl, Chi-Chi, wszystkich z Ziemi, kiedy nasi wojownicy wracają.

Zakończenie jednak trochę zawodzi, ten happy end też jakiś typowy, wymazywanie wszechświatów a później jednym życzeniem przywracanie ich, no a tekst C18 i jej zmartwiona mina bez sensu. ;/ Wiadomo, byłam pewna, że jakoś te wszechświaty przywrócą, ale wyszło zbyt standardowo - życzenie i tyle.

Jak dla mnie to po prostu furtka do kolejnej serii, samo to jak pokazywali inne wszechświaty, Goku obiecał Wszystkusiom, że się z nimi zobaczy, a na koniec gadał z Vegetą, że czekają na silniejszego przeciwnika, więc narrator od razu do nas, że my też mamy czekać. ;p

Indiger napisał(a):
Ja tam jestem ciekaw, ile sekund zostało w momencie wyrzucenia Jirena xD
Haha, jakich sekund? Jak w DBS chyba przez 3 odcinki mijało kilka minut, to tutaj raczej jakieś 0,0001 sekund.

Łukasz napisał(a):
Jeśli miałbym umiejscowić odcinek w rankingu "the best of DB SUPER" to z pewnością będzie to czołówka, chociaż i tak najbardziej podobała mi się saga Zamasu.
A oceniasz odcinki na filmwebie?

Mateusz napisał(a):
Trochę szkoda, że Jiren się nawrócił, wolałbym już, żeby mu całkiem odwaliło i w przyszłości chciał zniszczyć Goku.
Dla mnie też lepiej by było, gdyby chciał nadal zniszczyć Goku, przydałaby się taka postać, co ma wciąż nie lubi Goku.


Indiger napisał(a):
W ramach ciekawostki dorzucam link do filmu na yt gdzie nagrane jest wydarzenie wspólnego oglądania ostatniego odcinka DBS. Powiem wam że WOW https://www.youtube.com/watch?v=exWg1fkvI40
Link zablokowany

Trunks czy Gohan?

szarlej_3

Odp.: 23
Wyś.: 1.447
Tak to odebrałam, ale brak emotikon bywa czasem mylący

Pierwszy teaser filmu Dragon Ball Super 2018

szarlej_3

Odp.: 14
Wyś.: 625
Aktualnie grafika wygląda trochę zabawnie, jakby była amatorska, nie wiem, jakieś takie odczucie. Ale całość to przeszłość tak czy siak, więc zobaczymy, co wymyślą. W jakiś sposób przypominało Brolly'ego, ech.

W Polsce to będzie w internecie. -.-

Czy warto obejrzeć Dragon Ball Kai?

szarlej_3

Odp.: 12
Wyś.: 1.485
Ja tam polecam dla tych, co chcą zapoznać się z DB właśnie na zasadzie poznania bohaterów, jeśli odstrasza kogoś ilość odcinków w DBZ. W sumie oglądam większość rzeczy związanych z DB, także tego też nie mogłabym pominąć. Czy warto? Dla niektórych scen, dla wersji oryginalnej (japońską ciężko znaleźć) - tak, ale klimatu z DBZ nie znajdziemy.

Trunks czy Gohan?

szarlej_3

Odp.: 23
Wyś.: 1.447
Hm, no nie wiem, a do kogo było adresowane DB? I mówię o pierwszej serii, bez Zetki. Goku z 12 lat wskoczył na 18, a serię puszczali 3 lata, z tego, co kojarzę. My oglądaliśmy jako dzieciaki, ja znałam Goku 12-latka mając te 6 lat, dużo osób w podobnym wieku było, więc jak był pełnoletni to miałam 9, a jakoś mi nie przeszkadzał jego wiek. To kwestia podejścia. Nie zawsze bohater musi być dopasowany do wieku, zresztą po co ja to piszę, przecież w DBS główny bohater to dorosły facet, nie zrobili główną postacią Gotena.

A, i wyżej pisaliśmy, że jak wiek Trunksa podskoczy, to będzie jeszcze Pan i Bra, także coś dla dzieci zostanie.

Trunks czy Gohan?

szarlej_3

Odp.: 23
Wyś.: 1.447
vegeta391 napisał(a):
Chińskie bajki mają był miłe i przyjemne, nie mogą traktować o takich brzydkich rzeczach jak jakieś huśtawki emocjonalne, dojrzewanie i problemy
Jak to? A dojrzewanie Bulmy? Rozwrzeszczana 16-latka z huśtawkami nastrojów, szukająca chłopaka.

Gohan był spokojny, bo z takiej rodziny pochodził, Trunks Future wychowywał się bez ojca, dlatego cała nadzieja w Trunksie i trochę też w Gotenie, może przełamią schematy, może Trunks pójdzie w ślady ojca i matki, wybuchowe połączenie charakterów, to by się przydało.



vegeta391 napisał(a):
Bo targetem są dzieci, więc nie wolno „dojrzewać” małych, by się było z kim identyfikować. Chociaż… Mamy Pan i Brę

A może tak ktoś zbierze super smocze kule – Jiren na przykład – i zażyczy sobie, by Gokū znów stał się dzieckiem?
Oj tam, jakoś w DBZ mieliśmy Bulmę, o czym pisałam wyżej, Goku w DBZ miał już dzieciaka i żonę, to trochę nietypowe jak na anime, gdzie postacie powinny przez 100 odcinków mieć 10 lat. A w DB bohaterowie zawsze dorastają, dojrzewają, zmieniają się, to jest właśnie fajne, po prostu jeszcze nie wprowadzili nastolatków, na co bardzo liczę.

No właśnie, Trunks 17, Goten 16, a Pan i Bra idealne do identyfikowania się dla młodszych.

Z tym dzieckiem-Goku to była ironia? Bo ciężko wyczuć przez neta. ;p

Polska edycja mangi Dragon Ball Super (JPF)

szarlej_3

Odp.: 82
Wyś.: 4.404
W końcu przeczytane. Nie mogłam kupić, bo dowiedziałam się, że dostanę na urodziny w prezencie, więc czekałam tylko na sobotę, żeby dostać i w niedzielę przeczytałam.

Błędów nie wyłapałam, rzuciło mi się tylko to "ona", gdy była mowa o Gohanie, ale o tym już wspominaliście wcześniej.

Rozbawiło mnie, kiedy wspomnieli tylko o Freezerze, pojawił się i go pokonali. Koniec. Akcja idzie szybko, wręcz błyskawicznie. Sama nie wiem, czy to plus czy minus.

Ale najważniejsze, że nie było durnych wygłupów ze strony Vegety. Nie tańczył (nie liczę tej strony z "Bingo" xd), nie pajacował, nie płaszczył się przed Beerusem, jestem zachwycona, mogłam odetchnąć z ulgą.

Duży plus za humor, naprawdę sporo śmiesznych momentów, zwłaszcza z tym Goku, co prawie nie zdał testu, haha. Czytało się lekko, bez zgrzytów, świetnie ułożone dialogi. Nie było tych żenujących momentów z anime, nie było głupot Pilafa i Mai. Jestem zadowolona i czekam na maj!

Z mojej strony podziękowania dla tłumacza, naprawdę bardzo dobra robota.

DB Super odcinek 130, 18.03.2018

szarlej_3

Odp.: 45
Wyś.: 1.601
Mateusz napisał(a):
W sumie mógłby stracić rękę i ubranie, ale Ki powinien mieć na tym samym poziomie?

Nie wiem, dla mnie tak czy siak za dobrze się trzyma jak na poprzednie walki. No ale zobaczymy, ile ma tej energii, bo niby niewyczerpana moc, ech.

Trunks czy Gohan?

szarlej_3

Odp.: 23
Wyś.: 1.447
vegeta391 napisał(a):
Ja bym tego nie chciał. Wolę, by wszystko dalej kręciło się wokół Gokū i Vegety. Trunks niech sobie będzie prezesem CC, a Goten kobieciarzem, jak to było w DBGT.
Według mnie Trunks jako prezes CC to bardzo słabe. Dla mnie ktoś z takimi rodzicami nie powinien być nudnym, ułożonym facetem. Zresztą, nawet przyjmując, że już dojrzał i jest tym prezesem, to ciekawie byłoby go zobaczyć w wieku dojrzewania. W DB nigdy nie mieliśmy nikogo takiego. Goku wieczne dziecko, które od razu wskoczyło w 18, a potem żona i dziecko. Trunks z przyszłości 17 lat, później 20, a nawet jako nastolatek był poważny, co jest okej, biorąc pod uwagę świat, w jakim żył. Gohan z 12 wskoczył na 16 i był oczywiście super-milutkim, dobrym (niestety też pajacującym) chłopakiem. Trunks i Goten nie przekraczają 9 lat, a w GT są już dorośli. Brakuje takiego momentu u bohaterów.


gregor94 napisał(a):
Poważnie? Przecież te dwie rzeczy się nie wykluczają, a Goten i Trunks dużo zyskają na nie byciu ciapami.
O, głos rozsądku. Dobrze wiedzieć, że ktoś też chciałby coś innego niż tylko poukładane postacie bez problemów.


Shounen napisał(a):
Z małymi jest ten problem, że znają fuzję i są w przyjaznych stosunkach. Czyli jak by się osobno nie rozwinęli, to i tak najważniejszy będzie Gotenks, a nie oni sami. Historię oczywiście zawsze można poprowadzić tak, żeby to nie stanowiło problemu, ale to mało prawdopodobne.
Nie do końca się zgodzę. Można pokazać takich 17 i 16-letnich chłopaków, którzy mają swoje życie (nawet na zasadzie Trunks-imprezy, Goten-jakaś dziewczyna), ale ostatecznie muszą walczyć z wrogiem. I fajne byłoby pokazanie ich podejścia, momentu scalenia, to już inaczej niż z dziećmi. W DB mi tego brakowało. Takiego świeżego spojrzenia. Nie muszą przecież być w centrum wydarzeń, podobnie jak nie byli w centrum podczas sagi Buu w DBZ, ale jednak byli, trenowali w Komnacie, uczyli się scalenia, walczyli.

Można? Można. Więc czemu nie ze starszymi chłopakami?

A, jeszcze jedno. To, że mają przyjazne stosunki, nie znaczy, że nic nie może się popsuć. Przyjaźnie z dzieciństwa nie zawsze potrafią przetrwać, a przecież chłopaki pochodzą z zupełnie odmiennych rodzin. Nawet ciekawie byłoby oglądać w DB ich walkę z przeciwnikiem, gdy byliby pokłóceni.

timmy napisał(a):
Dla mnie zarówno Trunks z przyszłości jak i Gohan mogliby dalej brać udział w całej historii, ale jeden i drugi z "Z" bo tam moim zdaniem mieli osobowość, a nie z Super, gdzie zostali z niej odarci i stali się nijacy. (...)

A co do Gotena i Trunksa to rzeczywiście, brakuje ich bardzo w tej serii.
Podpisuję się pod tymi słowami, nie licząc Trunksa z DBS, chodzi mi oczywiście o tego małego, bo Mirai Trunks był beznadziejny, za to mały całkiem fajnie wypadł, zwłaszcza pouczając starszego. I też mi brakuje Trunksa i Gotena, szkoda, że nie wzięli ich na turniej.

kinichi napisał(a):
Gohan, Goten czy Trunks z DBS (czy DBGT) wciąż byli na poziomie zdolnym do pokonania wroga na poziomie Frizera z DBZ (w DBS Gohan niby miał problemy z SSJ, ale tu Frizer się bardzo wzmocnił), więc ciężko nazwać ich ciapami.

(...)

Dajmy każdemu robić, co lubi. Goku uwielbia walki, Vegeta chce być od niego silniejszy, Gohan kocha naukę, a MiraiTrunks chce być obrońcą swych przyjaciół. Goten i Trunks to właściwie dzieciaki, więc niech cieszą się dzieciństwem i możliwością pokonania każdego kumpla.
Z tymi ciapami to chodziło nam o charaktery, nie o poziomy mocy. No, przynajmniej ja miałam to na myśli, pisząc o Gohanie i Mirai Trunksie.

Ale ja nie mam nic przeciwko temu, żeby robili to, co lubią, tylko niech to będzie coś sensownego, niech nadadzą postaciom głębi. Co do dzieciaków, pisałam o tym, żeby podrośli, więc jak już będą nastolatkami, fajnie byłoby zobaczyć ich w trakcie walk. Gohan też nie lubił walczyć, ale ssj2 osiągnął, także Trunks i Goten żyjący w swoim świecie, widzący zagrożenie zbliżające się do Ziemi, też daliby radę.

Jiren

szarlej_3

Odp.: 10
Wyś.: 474
timmy napisał(a):
A co do podobieństw Tenshinhana i Jirena to ja nie widzę żadnych, no może poza tym, że obaj mają łyse glace i są dobrze zbudowani.
Tu bardziej chodziło o podobieństwo historii, gdy Goku walczył z Tenshinhanem na turnieju, ten był nastawiony bardzo negatywnie, chciał pokonać za wszelką cenę, Jiren tak samo, może to sposób bycia, jakieś teksty, mi też się tak skojarzyło. Nie mówię o wielkim podobieństwie, a po prostu luźnym skojarzeniu, coś w tych scenach z Jirenem jest takiego, że przypomina te pierwsze z Tenshinhanem.

Dragon Ball Kai a DBZ

szarlej_3

Odp.: 9
Wyś.: 564
Ja tam wolę DBZ, za klimat, za muzykę, nawet za te przedłużające się sceny, no ale to może sentyment. Za to w Kai podobały mi się poszczególne sceny, nie wymienię ich, bo oglądałam dawno i jak odświeżam odcinki, to jednak lecę z DBZ, co chyba jest najlepszym dowodem na wyższość serii. Z drugiej strony młodsze osoby, co zaczynają przygodę z DB, może powinny zacząć od Kai? Bez przedłużeń, dynamiczniej? Jak Wy myślicie, co polecacie ludziom? Ja dawniej zawsze polecałam DBZ, ale młodzi chcą teraz krótsze serie, bez przerw na gadki Bulmy czy Chi-Chi szarpiącą telewizor.

A co do filmiku Shounena, to widać dużą różnicę, DBZ o wiele lepsze.

DB Super odcinek 128, 18.02.2018

szarlej_3

Odp.: 46
Wyś.: 2.111
Shounen napisał(a):
Ale jak pisałem, to "kocham" pojawia się tylko we francuskim dubbingu. W DBZ dodawano fillery, ale nie w taki sposób, żeby zniekształcały ważne dialogi.
To racja, chociaż z drugiej strony nie wiemy, w ilu dubbingach pojawia się "kocham" czy inne tego typu teksty, bo musielibyśmy analizować każdy wydany dubbing.

Zwróciłam uwagę, że w angielskim Trunks bez sensu kilka razy pyta, czemu ma dbać o matkę, strasznie to irytujące. I ogólnie wersja anglojęzyczna jest okropna.

DB Super odcinek 128, 18.02.2018

szarlej_3

Odp.: 46
Wyś.: 2.111
Kenji Harima napisał(a):
To tylko wrażenie Bardzo dawno temu również sądziłem, że jest inaczej.
Możliwe, ale nie widziałam DBZ w oryginalnej, japońskiej wersji z polskimi napisami, zresztą nie znam japońskiego, więc nie mogłabym nawet stwierdzić, czy napisy są dobrze dopasowane.

Za to odświeżyłam sobie odcinek z DB Kai, czyli właśnie japońską wersję, wiem, że skrócona, ale typowego DBZ nie mogłam znaleźć. Zabawnie, że tam Goten mówi do Vegety "wujku" xd. I jeszcze tekst "wujku, zawsze zachowujesz się jak ważniak", jakoś mnie to rozwaliło ;p Jednak trzeba przyznać, że tak pewnie powinien mówić, skoro Goten i Trunks często się spotykali, Chi-Chi może nauczyła go kultury.

I trzeba przyznać, że wersja DB Kai jest najbardziej zbliżona do mangi - konkretna, bez emocjonalnych pogadanek, bez tego "kocham cię", co mi wyjątkowo nie pasuje.

Kenji Harima napisał(a):
Pisząc "nie ma żadnych przeinaczeń" miałem na myśli to, że kontekst wypowiedzi w tym akurat tłumaczeniu jest zbliżony do japońskiego pierwowzoru, a to jest (w mojej ocenie) najważniejsze.
W porządku, tylko że dla mnie takie dodanie "kocham cię" zmienia kontekst, kiedy mamy do czynienia z Vegetą gadającym z synem przy świadkach. Dla mnie to już przeinaczenie postaci, i tak jak w przypadku Kuririna czy Gohana nie zwróciłabym uwagi na dodatkowe słowa, tak u Vegety to wg mnie przesada. Wiem, że wielu wyda się to dziwne, ale ja lubię po prostu tego Vegetę z mangi, więc niektóre zwroty dołożone z anime wyjątkowo mi przeszkadzają (chociaż oczywiście wychowałam się na anime).


Kenji Harima napisał(a):
Zresztą sam francuski dub podałem jako przykład nieco z przekąsem, ponieważ odkąd polscy „fani” dobrali się do internetu, a później do mangi to zaczęto na nim psy wieszać (...)
Oglądając z polskim lektorem zawsze mam dużo śmiechu, to nie jest tak, że ten dubbing mnie denerwuje, bo chcąc zobaczyć wersję kanoniczną sięgam po mangę, a do francuskiej wersji DB z polskim lektorem mam duży sentyment (ile to razy się oglądało i nagrywało na kasety DVD!), tyle że sporo tekstów po prostu bawi nawet jak są poważne, bo właśnie brzmią po prostu jak wyrwane z kontekstu czy nazbyt pompatycznie.


Kenji Harima napisał(a):
Jeśli Cię to nadal interesuje co Vegeta powiedział

"Trunks depuis le jour de ta naissance, je ne t'ai jamais serre dans mes bras en te disant a quel point je t'aime. Il n'est pas trop tard j'espère"

następnie przed zdzieleniem malca w kark mówi:

"Je ne t'oublierai jamais, mon Fils"
Pewnie, że interesuje, więc dziękuję Ci bardzo za pofatygowanie się i wrzucenie tego dialogu, z ciekawości wrzuciłam sobie w google i faktycznie, praktycznie słowo w słowo przetłumaczyli to, co mamy w polskiej wersji. Jestem trochę zaskoczona, myślałam, że coś zmienią, a tu - proszę. Może nie zawsze lektor polski tłumaczył sobie z głowy, a Francuzi wymyślali głupoty.

Kenji Harima napisał(a):
"Songo" może i toczy finałową walkę, ale standardowo nie wygra jej samodzielnie... Jak już wspominałem jedyne takie w pełni konkretne zwycięstwo było z Keflą. Co więcej mógł i samego Blacka zabić co najmniej dwa razy jeśli by zastosował Kaio-ken skoro połączonego Zamasu był w stanie dość mocno zranić.
Generalnie Goku i tak nie wygrałby walki, gdyby nie pomoc Vegety i oddanie energii. Gdyby nie było turnieju i walczyłby z Jirenem sam na sam, kto wie, jak potoczyłaby się ta potyczka. W sumie Goku był zmęczony przez poprzednie bijatyki, ale z drugiej strony Jiren tak napierał i tyle się wydarzyło, że to pomogło Goku osiągnąć Ultra Instynkt.

Trunks czy Gohan?

szarlej_3

Odp.: 23
Wyś.: 1.447
Ja tam wolałabym Trunksa, żeby pokazali jego relacje z Vegetą, haha.

Ale tak serio, to żadnego nie lubię, tzn. Trunks z DBZ był fajny, bo oprócz łagodnego usposobienia miał w sobie jakąś gorycz po tym, co przeżył, początkowo taki tajemniczy wojownik, później po prostu 17-letni chłopak, co dużo przeżył, a w końcu dorastający mężczyzna. W DBS go zepsuli, to mięczak i beksa. Już mały Trunks miał większe jaja i go strofował.

Gohana zepsuli od Cell Sagi. Owszem, dawniej może i nie był za walką (to też kwestia matki od małego tłukącej mu do głowy naukę), ale był po prostu fajny, lubiłam go jako dziecko, jako nastolatek zbyt pajacował (Galaktyczny Wojownik - coś strasznego), później związek z Videl, typowy pantoflarz, męczył mnie jako postać. Zbyt milutki, a facet powinien być stanowczy, no. Nie mogłam przecierpieć tego Gohana w okularkach i sweterku. Brr. W DBS to po prostu tragedia. Ciapa i tyle.

Ja jestem za przyśpieszeniem fabuły, niech Trunks i Goten podrosną, niech mają po 15 lat i zaczną się buntować rodzicom, niech pokażą nastoletnie przemiany w wyższe poziomy ssj.

Jiren

szarlej_3

Odp.: 10
Wyś.: 474
Diamante napisał(a):
Nie mogę odnieść wrażenia, że Jiren to taki Tenshinhan z początków DB kiedy był jeszcze zły i liczyła się dla niego siła ponad to.
Pewnie po wygranej Goku, Jiren uświadomi sobie, że nie siła jest najważniejsza bla bla bla. Pewnie zaprzyjaźni się z Goku. Zobaczy w reszcie ekipy z 11 uni swoich przyjaciół.
Właśnie napisałam komentarz do 130 odcinka i miałam podobne przemyślenia, a jak teraz przeczytałam Twoją wypowiedź, podpisuję się pod nią w całości. I faktycznie przypomina Tenshinhana.

Ech, gdyby tylko Goku jakimś cudem nie zaprzyjaźnił się z Jirenem...

A, co do pytania, to albo wskrzeszenie rodziny albo większa siła. To zależy, jak zakończy się turniej.

DB Super odcinek 130, 18.03.2018

szarlej_3

Odp.: 45
Wyś.: 1.601
Ale się rozpisaliście!

Jak dla mnie odcinek był dość dobry, ale nic ponadto. Walki mi się podobały, fajna dynamika, świetna kreska, chociaż momentami Jiren przypominał mi Buu, jeśli chodzi o ujęcia twarzy. Co do samego charakteru, jestem zawiedziona. Pasował mi bardziej jako tajemniczy gość, co za wiele nie gada, a ostatnio ciągle powtarza typowe gadki biednego faceta, pokrzywdzonego przez życie. Ech, pewnie standardowo Goku jakoś nawróci go na "dobrą" stronę i Jiren znów uwierzy w przyjaźń. Już się boję, że tak zrobią. To byłoby słabe.

Za to koniec z Freezerem przewidziałam, byłam pewna, że zobaczymy go, gdy Goku zacznie opadać z sił. C17 zaskoczył, ale czy pozytywnie? Jak dla mnie za dobrze się trzyma, chociaż nic do niego nie mam i przez turniej go polubiłam, jest konsekwentnie prowadzoną postacią.


Diamante napisał(a):
Juz myslalem, ze to Freezer strzelił w plecy Goku pod koniec, ale okazalo się, że doznał skutki uboczne swojej mocy.
Haha, też tak myślałam. ;p Skutki uboczne całkiem niezłe, podobne jak przy Kaiō-kenie. Za to wolałabym jednak, żeby nie rozwlekali tego na dwa odcinki, myślałam, że teraz zakończą turniej, chciałam trochę więcej scen z Ziemi.

A, co do ataku na widownię, w sumie ciekawie by było, gdyby Jiren kogoś zabił. Nawet przypadkiem.

Miałam jeszcze napisać, że muzyka trochę gorsza niż ostatnio, tzn. może nie "gorsza", a po prostu mniej wpadająca w ucho, tak blisko finału, a nic nie łapało za serce, w porównaniu z poprzednimi odcinkami.

EDIT:
Kemot81 napisał(a):
Goku cudownie zawsze wstanie.
Zapomniałam się do tego odnieść - dla mnie to też jest super, jakoś Goku to tak wykreowana postać, że mimo mojego upodobania do antybohaterów i braku "happy endingów", to przy nim robię wyjątek. Tak jak nie lubię, gdy ktoś zawsze daje radę, wolę, żeby zginął, to w jego przypadku kibicuję mu bez względu na wszystko inne. Nawet jeśli wolałabym, żeby przegrał, bo tak byłoby ciekawiej, w momencie walki jakoś wewnętrznie chcę, aby mu się udało.

Dragon Ball Super Movie (2018)

szarlej_3

Odp.: 79
Wyś.: 3.513
vegeta391 napisał(a):
Diamante napisał(a):
Freeza siedzący przy ciepłym kominku popijający wino i podrzucający ogonem Bulle, opowiada historie swojego zycia. A Vegeta w tym czasie obgryza paznokcie w kącie.
W to mi graj!
Zamęczyć chcecie biednego Vegetę! ;p
EDIT: No ale kto był górą przy ostatnim starciu? Już chyba nie do końca takie siedzenie w kącie.

vegeta391 napisał(a):
How about no?
A czemu nie? Jak Goku zginął w walce z Raditzem, to główna oś wydarzeń działa się bez jego udziału, dopóki nie dobiegł z Drogi Węża; jak Goku leżał połamany w szpitalu, znowu akcja na Namek była w dużej mierze bez niego; jak Goku chorował - to samo, przyszłość Trunksa Future - podobnie. Nie musi być zawsze w centrum wydarzeń, niech inni powalczą, a on przyleci w odpowiednim momencie.

DB Super odcinek 128, 18.02.2018

szarlej_3

Odp.: 46
Wyś.: 2.111
Musiałabym sobie odświeżyć wersję japońską z polskimi napisami, chociaż z tego, co widać w anime, można stwierdzić, ze Vegeta mówi coś więcej niż tylko to, co w mandze. Ale może to tylko wrażenie.
Strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  następna
Przejdź do:  
Dragon BallForum DB NaoAnime GakureAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2018 DB Nao
Facebook