Forum Dragon Ball Nao

» Co gdyby nie upadek... ??

Strony: 1, 2, 3, 4  
VegatZ Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
VegatZ
Wiek: 35
Dni na forum: 4.823
Posty: 151
Skąd: Lincoln
witam!
czy zastanawialiscie sie kiedys co by sie stalo gdyby Goku nie spadl w przepasc i nie udezyl sie w glowe ? Czy Son Gohanowi udaloby sie wychowac niesfornego dzieciaka ? Czy Goku zniszczylby planete, czy bylby w stanie pokonac Piccolo [ w koncu musialby sie na niego natknac, chociaż [ ort! ] gdyby Pilaf nie dopomogl to Daimao dalej bylby uwięziony, w takim razie czy inerwieniowałby Kami-sama?], czy przylaczylby sie do Raditz'a i co staloby sie z Freezerem ? Jak wtedy ukladalby sie stosunki Goku i Vejity ?
Pytań dużo i zapewne będzie wiele dziekawych komentarzy
Pozdrawiam

You seek a God to stand above you,
wrapping healing arms around you.
You'll find another God of pain,
a God of suffering and tears.
Ciorny Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Ciorny
Wiek: 27
Dni na forum: 4.835
Posty: 208
Skąd: Ziemia
być może dązył by do zniszczenia Ziemii ale chyba by mu się nie udało. Songo dużym talentem nie dysponował, więc wszytstko zawdzięczał treningom. Jeśli nawet Gohan by go troche podszkolił to do Kammesenina, Karrina, KamiSamy by raczej nie trafił, więc albo by został przez kogoś pokonany albo poczekałby na Raditza i razem by zawładnęli Ziemią
Taka jest moja wersja
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 33
Dni na forum: 4.834
Plusy: 2
Posty: 1.401
Songo dużym talentem nie dysponował, więc wszytstko zawdzięczał treningom.
No nie.. z tym nie mozmna się zgodzić...
Goku miał ogromny talent. Przewyższał nim wszystkich pozostałych wojowników. Z resztą przyznał to sam Vegeta pod koniec DBZ, podczas walki Goku z Kid Buu.
Wracając do tematu, to trzeba przyznac, że sprawa dośc się komplikuje...
Bo gdyby Goku nie upadła na głowę to zapewne jego charakter nie wiele by się różnił od Raditza... I zapewne nie zapomniałby o swojej misji... Sądze że w celu jej realizacji poświęcił by się treningom u Gohana. Ale do Kame Senina raczej by nie trafił... podobnie jak nie poznałby Bulmy(a nawet jeśli, to raczej nie ruszyłby z nią w podróż), nie poznałby Kuririna itd... W miedzyczasie Pilaf zawładnąłby światem i nie musiałby uwalniać Piccolo Daimao. I Goku w końcu by dorósł i zaczął realizowac swoje zadanie. Ale pewnie trafiłby na silnych przeciwników, np. Master Roshi, Tenshinhan, Tao Pai Pai i wynik walki nie musaiłby byc przesądzony...Kakarotto mógłby przegrać... przecież nie trenowałby u "wielkich" wojowników. I choc talentu mu nie brakowało, to chyba samym talentem by ich nie pokonał...?
Potem przyleciałby Raditz i zrobiliby piekło na Ziemi...
Ziemia stałaby się kolejnym, łatwym łupem Frezeera a Goku jego podwładnym... podobnie jak Vegeta czy Nappa...
Ciorny Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Ciorny
Wiek: 27
Dni na forum: 4.835
Posty: 208
Skąd: Ziemia
Jednak Goku nie miał aż takiego talentu - porównaj sobie moc chociażby 18 letniego Goku(w walce z Piccolo) a np 8-letniego Gohana(w Cell game) Zresztą nawet Pan była w swoim wieku silniejsza niz Goku w jej wieku. Był też taki fragment w jakimś tam filmie jak Bardock patrzył na Goku z siłą 2 i Broliego z siłą 10 000
ssj4dawid Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin

Wiek: 20
Dni na forum: 4.882
Posty: 87
Ciorny napisał(a):
Jednak Goku nie miał aż takiego talentu - porównaj sobie moc chociażby 18 letniego Goku(w walce z Piccolo) a np 8-letniego Gohana(w Cell game) Zresztą nawet Pan była w swoim wieku silniejsza niz Goku w jej wieku. Był też taki fragment w jakimś tam filmie jak Bardock patrzył na Goku z siłą 2 i Broliego z siłą 10 000
Po pierwsze mam pytanie Kiedy to niby Bardock widział syna Paragasa

Po drugie, jeśli chodzi o Gohana. Zauważ, że fture Gohan miał problemy z pokonaniem cyborgów, kiedy zwykły Gohan znacznie młodszy od Fture zrobiłby to bez problemu. Powiem tylko tyle. Jak Goku by był zły to by nie było Dragon Ball'a
Kamzo Mężczyzna
"Shinobi
Shinobi
[ Klan Takeda ]
Kamzo
Wiek: 33
Dni na forum: 5.273
Plusy: 15
Posty: 1.600
Skąd: Biskupiec
Dobra, dobra, nie rozkręcajcie się tak panowie bo ja tu widzę dwie, proste drogi rozwoju wydarzeń (ewentualnie można je troszkę ubarwić o kilka ciekawszych elementów... A nawet napisać zupełnie inną historię . Ja jednak zamiast rozwodzić się co by się stało gdyby to i tamto, napiszę po prostu konkretne fakty). Pierwsza:
- Goku dorasta, prawdopodobnie odchodzi (lub jakimś cudem zabija starego Gohana, może ponownie jako Oozaru, tym razem jednak miałby całkowitą świadomość swych działań). Po czym rozpoczyna swoją krucjatę przeciw całej ludzkości itd. etc.
Druga:
- Próbuje wykonać swe zadanie jednak szybciej lub później zostaje pokonany i zabity...

Pozdrawiam

Obraz
"You can almost say music is beyond all race, color of skin and religion. There are so many problems in the world, but music is truly beyond... It is fantastic."
SUGIZO
Angrenereg Kali The Nefty Kobieta
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Angrenereg Kali The Nefty
Wiek: 32
Dni na forum: 4.953
Posty: 137
Skąd: Oświęcim
Goku był by słaby... gdyby nie techniki ktorych wyuczyli go bogowie był by nikim... Najpewniej ( gdyby do tego dożył ) przyłączył by się do Vegety kiedy Raditz poftatygował się na ziemię...
Vegeta też był od niego silniejszy kiedy był w jego wieku... i to sporo...
Właściwie tak sobie myślę że gdyby nie Kaoi-Ken był by od księcia sporo słabszy... Miał skubaniec znajomości we wszechświecie i cholerne szczęscie...
Ciekawe czy są inne opcje...
( Zastanawiam mnie coś jeszcze... tyle razy pożądnie po łbie dostał... i się mu nie odmieniło... w sumie z resztą gdy wyrżnął to tylko stracił pamięc moze to nie był czynnik wpływający w sposub decydujący na jego charakter? )

Angrenereg Kali The Neftys
azi Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
azi
Wiek: 30
Dni na forum: 4.845
Posty: 325
Skąd: Mokotow
tyle razy pożądnie po łbie dostał
twarda bania i zacisniete piesci. pewnie jakby na tiena sie napotkal to by ostre baty dostal

http://pulkarecordzz.phorum.pl/
Szarak Mężczyzna
^Nadworny Irytujący Słownik Ortograficzny
Nadworny Irytujący Słownik Ortograficzny
[ Klan Takeda ]
Szarak
Dni na forum: 4.850
Posty: 1.214
Skąd: 4chan.org, Ostrzeżeń: Więcej niż Ty, kochany użytkowniku.
Goku był by słaby

Goku nigdy nie był by słaby. Dlaczego? Bo w pierwotnym założeniu mistrza Toryiamy był on Legendarnym Super - Sajainem. Ktoś kto jest Legendą takiej rasy jak Sajain nie może być słaby.
Gdyby nie upadł, zniszczyłby ziemię niewątpliwie. Trenował by na ludzich powoli się uczył sztuk walki, i zniszczyłby całą planete. To jest jedno z założeń, drugie jest takie samo jak założenie Kamzo - Ktos by go zabił, chodź to wątpliwe.

Cthulhu fhtagn!
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
That is not dead which can eternal lie.
Nie jest umarłym ten który spoczywa wiekami,
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
And with strange aeons even death may die
nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami.

I kto powiedział, że jesteśmy poważni?
Laru Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Takeda ]
Laru
Wiek: 29
Dni na forum: 5.037
Plusy: 6
Posty: 2.801
Skąd: Łuków
Moim zdaniem przy pierwszej lepszej pełni, zamieniając się w Ozoru, zrobiłby niezły armageddon. Chociaż możliwe by było, że Kame sennin i Son Gohan powstrzymaliby go, a przynajmniej spróbowaliby.

"Jego drogę spowija jedwab, odciski jego palców na rosie,
Mieszkańcy krain mroku pokornie się przed nim płożą.
Bękart Matki Natury odrzucony przez liście i potok
Obcy w obcym kraju, szuka pociechy w swych marzeniach."
Marillion "Grendel".

Denerwować się, to mścić się na swoim organizmie za głupotę innych.
eMate Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Asakura ]
eMate
Wiek: 27
Dni na forum: 5.249
Posty: 1.327
Skąd: Wałbrzych
trzeba sobie powiedziec wprost - to upadek Goku uratowal rase ludzka... widzieliscie opowiadania Kame Sennina o tym jaki goku byl niesfornym dzieckiem (przed uderzeniem), dopiero pozniej stal sie lagodny. a wiec gdyby dorastal w swej zlej aurze, Ziemi by niestety nie bylo
Avensus Mężczyzna
"Indestructible
Indestructible
[ Klan Asakura ]
Avensus
Wiek: 27
Dni na forum: 4.820
Plusy: 9
Posty: 1.687
Skąd: Gdańsk
Goku tak jak Piccolo trenowałby aby pewnego dnia zniszczyć Ziemię i przyłączyć sie potem do reszty Kosmicznych Wojowników. Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej np. Gohan, Gotenks (i zapewne Trunks) by sie nie narodzili, Goku nie miałby też żony :p, nie byłoby tylu dobrych ziemskich walk, nie byłoby też takiego Cell'a albo Buu(może to są akurat te dobre strony:pp). Goku zapewne tekże nie chciałbybyć pod władzą Friezera i pewnie razem z Vegetą by sie mu zbuntowali i (oczywiście)zginęli. A Goku poszedłby do pikła sam bez tylu przyjaciół, których mógłby mieć (nie licząc Vegety, Nappy i Raditza bo co to za przyjaciele). Nie przybyłby do Kaio prosząc go o treningi. Ale nawet gdyby nie zginął z rąk Friezera to zapewne, któregoś dnia na planecie Frieza#79 zjawiłby się Brolly rozwalają pewnie na początku Goku a potem całą planete. No i pamiętajmy też, że Goku nie miałby już tego imienia, nazywałby się Kakarotto:pp

When music is the weapon, the sickness is the cure
'Love' is making a shot to the knees of a target 120 kilometers away using an Aratech sniper rifle with a tri-light scope
Obraz
drake Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō
drake
Wiek: 30
Dni na forum: 4.840
Ostrzeżenia: 1
Posty: 75
moim zdaniem to by było tak gdyby nie upadek piccolo damiao zabiłby songa radim by zabił piccolo damiao potem vegeta z nappą by przylecieli na ziemi i by ją zniszczyli komórczak a by nigdy nie było ani bubu potem pojawił by się brolly i by zabiłradima nappe vegete frezera i reszte i by został władcą wszech świata

Dai Kaiosama: Uprzedzam ostatni raz- nie pisz postów jednego pod drugim. Używaj opcji edytuj. Nastepnym razem dostaniesz ostrzeżenie.
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 29
Dni na forum: 4.942
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Son Gohana i tak by zabił jako Oozaru, potem zbałamuciłby Bulmę, zebrał smocze kule i poprosił o największa moc albo panowanie nad swiatem. Nakopał by Piccolo Daimao, wtedy Piccolo i Sayanom. Zabiłby Vegetę, Freezera, potem Cella i Buu. w końcu osiągnął by SSJ5 i powstało by AF
ItzBolo Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
ItzBolo
Wiek: 31
Dni na forum: 4.688
Posty: 73
Skąd: Gdansk
Ciorny napisał(a):
być może dązył by do zniszczenia Ziemii ale chyba by mu się nie udało. Songo dużym talentem nie dysponował, więc wszytstko zawdzięczał treningom. Jeśli nawet Gohan by go troche podszkolił
Mam nadzieje ze mowiac Gohan mowisz o dziadku Songa bo jak nie to Songohan by nawet nie istanial, mysle ze nie bo nie byloby to jego priorytetem by robic dzieci tylko by zniszczyc planete...
mysle jednak ze moze nie byl by tak silny Goku ale zniszczyl by planete...

Train Hard To Win Easy !!
Drake Phoenix Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin

Wiek: 29
Dni na forum: 4.701
Ostrzeżenia: 1
Posty: 62
Skąd: Stąd stamdąd zewsząd i znikąd
Robiły po prostu rzeź dopóki nie spotkałby kogoś silniejszego ,wtedy być mozę by zginął I po kłopocie (no do czasu aż nie przybyłby Raditz.
franqey Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Asakura ]
franqey
Wiek: 32
Dni na forum: 4.905
Plusy: 3
Ostrzeżenia: 3
Posty: 2.643
Skąd: Danzig
Jest jeszcze możliwość że Goku po prostu "nawruciłby się podczas kontaktu z ziemianami. Musiałby najpierw sporo trenować , aby stać się na tyle silny by rozwalić ziemię , a skoro nawet Vegeta przeszedł na dobrą stronę bez upadku , to czemu nie Goku?

"I wówczas, jakby dla ostatecznego i nieodwołalnego pchnięcia mnie do upadku, zjawił się duch Przekory. Filozofia nie zdaje sobie żadnej z tego ducha sprawy. A jednak wieżę w to święcie, jak w istnienie własnej duszy, że przekora jest jednym z pierwotnych popędów ludzkiego serca - jedną z niepodzielnych, pierwiastkowych władz lub uczuć, które nadają kierunek charakterowi danego człowieka. Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie,że jest to - Prawo?"
Edgar Allan Poe "Czarny Kot"
kovussj2 Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
kovussj2
Wiek: 30
Dni na forum: 4.693
Posty: 18
obejżyj kinówkę drzewo życia (tree of might (dbz movie 3)) tam pada to samo pytanie... co by się stało? Pewnie Goku trenował by tak długo aż stałby się silny na tyle aby zniszczyć ziemię, jeżeli nie sam to z pomocą Raditza, Vegety i Nappy lub Turlesa poczym podobnie jak Turles przejął by ziemską moc zdobywając niewyobrażalną siłę wystarczającą by zapanować na wszechświatem
TaYlor* Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 29
Dni na forum: 4.671
Ostrzeżenia: 2
Posty: 26
Skąd: ...?
Dobre pytanie.na pewno [ ort! ] goku trenowałby do granic swoich możliwości i po paru latach Raditz przyleciałby na ziemię sprawdzić jak Goku się sprawuje,dolecieliby Vegeta i Nappa i po Ziemii ^^
bobercik Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 26
Dni na forum: 4.634
Posty: 24
Skąd: Wrocław
Według mnie są cztery warianty:

"1'" - Goku nie walnął by się w głowę i pozabijał wszystkich Ziemian.

"2" - Goku nie walnął by się w głowę, ale pokonaliby go Kamesennin albo Tensinhan.


"3" - Goku nie walnłął by się w głowę, zabił dziadka i spędził reszte życia samotny i zły w jakiejś jaskini.


"4" - Goku pod wpływem Ziemian i tak satłby się dobry.

Który wariant najbardziej możliwy? Moim zdaniem 2 i 4.

bobercik
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: 1, 2, 3, 4  

Forum DB Nao » » » Co gdyby nie upadek... ??
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook