Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 4 wyników

Kiedy człowieka można określić złym?

Reptile

Odp.: 44
Wyś.: 26.357
Shounen napisał(a):
Poruszasz tylko trudne przypadki. A co jeśli ktoś poczytalny morduje i gwałci, bo go to bawi i lubi to robić? Takiego nie usprawiedliwisz, żadna moralność go nie usprawiedliwi, taki człowiek jest zły, bo robi źle, jedno wynika z drugiego.
Mogę powiedzieć dokładnie to samo. Poruszasz tylko skrajny przypadek.
Widzisz... tu zależy jak na to spojrzysz. Ty powiesz że taka osoba jest zła, ja powiem że taka osoba jest chora (mogą to być np. jakiegoś rodzaju zaburzenia psychiczne).

witam wszystkich;]

Reptile

Odp.: 37
Wyś.: 21.282
Cześć

Kultura wymaga żeby przychodząc gdzieś najpierw się przywitać, co też czynię

Prawdę mówiąc nie planowałem wizyty w tym miejscu, ale skoro jakimś googlowym zbiegiem okoliczności się tu znalazłem co mi szkodzi włączyć się troszkę w dyskusje.
Pozostaje na koniec tylko dodać... do przeczytania

Kiedy człowieka można określić złym?

Reptile

Odp.: 44
Wyś.: 26.357
Zacznę od ogólnej refleksji...
Czytając niektóre Wasze wypowiedzi dość szybko zrozumiałem, że cześć z Was (bez urazy) jest jeszcze troszeczkę za młoda do takich tematów/rozmów. Poniższe przykłady nie wpisują się w tą refleksję więc spokojnie

franqey napisał(a):
Dwa podstawowe pytania, na które trzeba odpowiedzieć zanim się zacznie dyskusję.
1. Czy człowiek z natury swej jest zły?
2. Czy czyny ludzkie są w stanie zmienić jego naturę?
Bez określenia swego zdania na ten temat nie ma czego argumentować.
Nie żartujmy...
Pytanie nr 1 jest zupełnie bez sensu bo odpowiedź jest tylko jedna: Nie. Czy znajdzie się choć jedna osoba na tym forum (na tym świecie ?) która powie: "Tak, człowiek z natury może być zły" ? Zresztą co rozumiecie przez określenie "zły człowiek" ? Nie ma czegoś takiego, człowieka określają jego czyny, a nie to czy jest z natury zły/dobry/neutralny. Jeżeli już musicie szufladkować to każdy z Nas rodzi się tak jak już ktoś napisał neutralny... tabula rasa, a to co zrobi ze swoim życiem jest już zupełnie innym tematem.
Pytania nr 2 to już w ogóle nie zrozumiałem. Po pierwsze z góry zakładasz że człowiek może urodzić się z natury zły/dobry z czym się nie zgodzę. Chyba że zakładasz że ktoś urodził się "neutralny" i przez swoje uczynki przypinasz mu łatkę "zły", ale to i tak nie trzyma się dla mnie kupy.

Podsumowując te parę zdań, uważam że nie ma czegoś (raczej kogoś) takiego jak "zły/dobry człowiek". Złe czy dobre są jego czyny. Jak ktoś zrobił coś źle (Wasz przykład: nie ustąpił miejsca w autobusie starszej pani) jego czyn był zły. Nie, to nie oznacza że on jest złym człowiekiem, jego zachowanie było złe. Zresztą sądy czy cały wymiar sprawiedliwości nie ocenia kto z nas jest zły tylko stwierdza że ktoś zrobił coś źle i musi ponieść za to konsekwencje. Dam Wam dobry przykład. Oglądaliście może film "Siedem dusz" ? Polecam. Film ten opowiada historie, w której główny bohater nieumyślnie powoduje śmierć 7 osób (wypadek drogowy), a następnie postanawia odpokutować to swoimi czynami (poświęcając nawet swoje życie - umożliwia to przeszczep serca, rogówek i innych narządów innym, potrzebującym ludziom). Idąc tokiem myślenia niektórych z Was, jak byście określili takiego człowieka ? Jest zły ? Zabił przecież 7 osób. A może jest dobry ? Bo raz że zrobił to nieumyślnie a dwa że z całego serca starał się za to zrehabilitować ratując życia innym. Prawda stoi po środku, bo podstawową kwestią jest to, że to nie nam jest oceniać innych ludzi ! To co zrobił było złe, bo spowodował śmierć 7 ludzi i nic tego nie zmieni. Co powiecie rodzinom ofiar ? Że on nie chciał ? Że uratował po tym wypadku inne osoby ? A co ich to obchodzi ? Skoro syn/córka/mama/tata zginęli w tym wypadku. Dla rodzin ten człowiek może być uznany po prostu za mordercę. Z ich punktu widzenia on jest zły, z punktu widzenia kogoś innego będzie dobry. I tak można do znudzenia.

Mateusz napisał(a):
No dość logiczne, ale w takim razie, jeśli ktoś zgwałcił dziewczynę i brutalnie zabił, to ta osoba nie jest zła? Tylko to co zrobiła jest złe?
Trudno w to trochę uwierzyć.
Dokładnie tak jak piszesz w pierwszym zdaniu. To co zrobiła ta osoba jest złe. To czy jest złą osobą zależy od tego kto będzie go próbował oceniać. Jeden powie że to co zrobił było tak złe że to na 100% jest "zła osoba". A może ta osoba przez całe swoje 40 lat życia robiła dobre uczynki a teraz w przypływie frustracji (może straciła pracę, rzuciła go dziewczyna i zginęli w wypadku rodzice, a co...) wyładował się na niewinnej kobiecie, był niepoczytalny w danym momencie. Nie, nie usprawiedliwiam takiej osoby, nigdy w życiu. Po prostu próbuję powiedzieć że nikt z Nas nie ma prawa oceniać drugiego człowieka, czy jest taki czy taki. Jedyne co możemy robić to skrytykować zachowanie tej osoby.

Mateusz napisał(a):
Raczej bardziej przekonuje mnie, to, że człowiek ma wolną wolę i może wybrać między złem i dobrem. I, jeśli częściej wybiera zło, to można określić go złym człowiekiem, ponieważ określamy to, co robił do tej pory.
Czyli co... jeżeli ktoś całe życie wybiera dobro (po prostu świętoszek, akcje charytatywne, pomaganie innym), a w wieku 60 lat bierze pistolet idzie do sklepu i strzela do sprzedawcy to suma sumarum jest dobrym człowiekiem ? Sam rozumiesz do czego zmierzam.

Jestem otwarty na Wasze sugestie oraz ewentualne wytknięcia co do moich słów. Pogadajmy

Co się dzieje po śmierci?

Reptile

Odp.: 144
Wyś.: 66.519
Co się dzieje po śmierci ?
Nie da się ukryć że jest to bardzo ciekawe pytanie. Pozwólcie że dorzucę do tematu swoje 3 grosze. Moim zdaniem wygląda to mniej więcej tak:

Człowiek żyje sobie własnym życiem i zastanawia się co się z nim stanie po śmierci. Pod sam koniec jest już pogodzony ze swoją śmiercią, a może i nawet czasami "zadowolony" takim, a nie innym obrotem sprawy. Zastanawiacie się pewnie o czym teraz mówię i z czego niby taki człowiek może być wtedy zadowolony ? Już mówię. Może właśnie z tego że w końcu pozna prawdę ? W końcu przeżył już swoje życie, brał z niego garściami, dochował się dzieci, wnuków... pora więc na następny etap, otrzymanie odpowiedzi na postawione w temacie pytanie... "co się dzieje po śmierci ?"

Osoby które oczekiwały na jakieś górnolotne zakończenie muszę z miejsca rozczarować Według mnie po śmierci rodzisz się po prostu na nowo. A dokładniej mówiąc Twoja świadomość (zwał jak zwał, możecie nazwać to duszą) zostaje umieszczona w następnym ciele. Tak po prostu. Nie muszę chyba pisać rzeczy oczywistych, prawda ? Takich jak to, że nie pamiętasz nic ze swojego "poprzedniego wcielenia" i tak dalej i tak dalej. Zastanówcie się chwilę. Kolejny raz jesteś osobą, która zastanawia się co się dzieje po śmierci. Tłumaczy to nawet takie przypadki gdy ludzie pod wpływem hipnozy opowiadają o rzeczach/czasach o których nie mają prawa wiedzieć/pamiętać. Nie przeszkadza to również w wierzeniu w ostatnio dość popularne OOBE, o którym wspominacie.

Konkludując... wg mnie po śmierci nie będzie Wam/Nam dane zobaczyć Nieba, Piekła czy naszych bliskich obecnych na naszym pogrzebie. Oczywiście nie twierdzę że na 100% mam rację i reszta pomysłów (może raczej domysłów ?) jest bee... każdy z Nas ma pewnie po trochu racji. I tym optymistycznym akcentem może zakończę

Pozdrawiam
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnimePhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2024 DB Nao
Facebook