Forum Dragon Ball Nao

» [Problem] Skąd Radim wiedział, że Goku uderzył się w głowę?

lukoffic Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 395
Plusy: 1
Posty: 40
W którymś z początkowych odcinków DBZ, Radim wspomina o tym, że Goku gdy był dzieckiem, uderzył się w głowę.
Skąd on to niby wiedział? Przecież nie było go wtedy na Ziemi, nie miał żadnego kontaktu z Goku.
Nie mógł nic wiedzieć, co Goku robi na Ziemi, a jedynie gdy Goku był w kapsule, to ewentualnie jakiś wgląd do tej kapsuły.
Po wyjściu z niej cokolwiek robił Goku, Radim nie mógł o tym wiedzieć, no po prostu nie mógł.
No i sama kwestia tego uderzenia w głowę.
Goku był na początku jakoby jakiś dziki, agresywny, a to uderzenie w głowę miało sprawić, że znormalniał.
No ale przecież jego tata Bardock był normalnym facetem.
Więc jak to? Urodził chorego psychicznie wariata? A dlaczego miałby urodzić wariata skoro sam nim nie był? Przecież to bezsens.
Ciekaw jestem Waszych wyjaśnień.
Alkis Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Alkis
Wiek: 22
Dni na forum: 1.569
Posty: 667
Nie wiedział, Raditz był zirytowany gdy zorientował się że Goku nie wie nic o swoim zadaniu ani o tym kim on faktycznie jest więc zapytał się złośliwie Goku czy ten uderzył się w głowę po czym Kamesennin wyjaśnił całą sytuację i mówiąc że Goku faktycznie uderzył się w głowę.
lukoffic Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 395
Plusy: 1
Posty: 40
Widać było wyraźnie, że Radim nie zadał tego pytania złośliwie, tylko logicznie. On naprawdę pytał o to konkretne zdarzenie.
Pytanie, skąd on wiedział o tym? Dwa razy mam zadać to pytanie czy trzy razy? Czy sto razy? Skąd on o tym wiedział?
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 35
Dni na forum: 7.155
Plusy: 73
Posty: 15.253
Skąd: ふざけた時代
lukoffic napisał(a):
Pytanie, skąd on wiedział o tym?
Skoro pytał, to znaczy, że nie wiedział, bo gdyby wiedział, to nie musiałby pytać.

Regulamin Forum | AnimePhrases ~ anime & manga quotes | MAL | Twitter · YT
lukoffic Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 395
Plusy: 1
Posty: 40
No nie do końca. Pytanie nie zawsze oznacza, że pytający nie zna odpowiedzi.
Tutaj mamy sytuacje idealną, Radim pyta o coś, czego wogle podejrzewać nie mógł w żaden sposób.
Logiczne więc, że on o tym wiedział, jego pytanie to była czysta formalność.
To, że ktoś pyta, nie znaczy, że nie zna odpowiedzi, sytuacji takich można wyliczać mnóstwo.
Uprościjmy to, Radim pyta Goku o pewne zdarzenie, bo chce się upewnić, czy na pewno tak było.
Pytanie, skąd wogle podejrzenie, że coś takiego miało miejsce?
To wciąż nie będzie odpowiedź na moje pytanie, ale lepsze to niż nic.
Alkis Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
Alkis
Wiek: 22
Dni na forum: 1.569
Posty: 667
Jeeny ale ty jesteś rozumny inaczej
lukoffic Mężczyzna
Wojownik
Wojownik

Dni na forum: 395
Plusy: 1
Posty: 40
Ty jesteś rozumny lepiej.
Napisz więc prostą odpowiedź na proste pytanie, skąd Radim wiedział, że Goku uderzył się w głowę?
picaZananasem
Super Saiyanin 3
Super Saiyanin 3
[ Klan Kutang ]
picaZananasem
Dni na forum: 4.914
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 5
Posty: 1.182
Skąd: z Polski
Chłop stracił pamięć, więc to było jego przypuszczenie. Czego się spodziewasz po bajce dla dzieci, że stracił pamięć od udaru?

"...nie pasuję do tej pedalskiej sztafety... “
vegeta391 Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
vegeta391
Wiek: 30
Dni na forum: 5.734
Plusy: 5
Posty: 2.022
lukoffic napisał(a):
W którymś z początkowych odcinków DBZ, Radim wspomina o tym, że Goku gdy był dzieckiem, uderzył się w głowę.
Skąd on to niby wiedział?
Czasem naprawdę myślę, że ty tak na poważnie Słyszałeś o powiedzeniu „puknij ty się w łeb”, którego się używa w stosunku do kogoś, kto wygaduje głupoty, prześmiewczo mając na celu przywrócenie tej osobie zmysłów i naprostowanie jej toku myślenia? Analogicznie jest z sytuacją odwrotną. Cios w łeb wpływa na mózg, więc może odcisnąć piętno na naszym zachowaniu. Nie spotkałeś się nigdy z sytuacją, że jeżeli ktoś się dziwnie zachowuje, inaczej, niż powinien, to pyta się tę osobę, czy się w łeb nie rypła? Łap parę cytatów z beletrystyki:
Tutaj z „Prawieku i innych czasów” Tokarczuk:
Codziennie przyjeżdżał do niej Paweł z Izydorem i dziewczęta. Siadali przy jej łóżku i mówili do niej cały czas, choć nikt z nich nie był pewien, czy Misia rozumie. Zadawali pytania, a ona czasem kiwała głową na „tak” albo na „nie”. Jej twarz zapadła się, a wzrok uciekł do wewnątrz, zmatowiał. Wychodzili na korytarz i próbowali dowiedzieć się od lekarza, co z nią będzie, ale lekarz wyglądał na zaaferowanego czym innym. W każdym oknie szpitala wisiały biało-czerwone flagi, a personel nosił strajkowe przepaski. Stawali więc przy szpitalnym oknie i tłumaczyli sobie to nieszczęście. Może uderzyła się w głowę i uszkodziła te wszystkie ośrodki: mowy, radości życia, ciekawości życia, chęci do życia. Albo jeszcze inaczej: upadła i przeraziła się myśli, jak bardzo jest krucha, jakim cudem jest to, że się żyje, przeraziła się tego, że jest śmiertelna, i teraz, na ich oczach, umiera ze strachu przed śmiercią. Przynosili jej kompoty i zdobyte za ogromne pieniądze pomarańcze. Powoli
Tu masz Makuszyńskiego w „Szatanie z siódmej klasy”:
— Pan ma dziwne oczy — rzekł wreszcie.
— Czemu dziwne? Takie sobie… — zaśmiał się Adaś .
— Bo pan patrzył na ścianę, a pożar ujrzał pan przez okno z plecami. Dlatego powiedziałem, że pan ma dziwne oczy…
Mówił to powoli nie ukrywając złośliwości. Adaś poczerwieniał cokolwiek i rzekł:
— Zdawało mi się, że coś jaskrawego mignęło na szkle obrazu.. Niemądra halucynacja… Wszystko jedno zresztą, jak widziałem, całe szczęście, że naprawdę nie widziałem pożaru.
— Okłady na głowę, chłopcze, okłady na głowę! — zaśmiał się potężny matematyk. — Od tego czasu, kiedy ci rozbito łeb, miewasz widzenia.
Pana uderzył ktoś w głowę? — zapytał malarz z dziwnym pośpiechem.
— Koń mnie uderzył — odparł Adaś równie szybko. — Nie bardzo mocno zresztą.
Masz jeszcze Miję Kabat w „Kontrakcie panny Brandt”:
- Dzień dobry - odezwał się Stefan po angielsku.
- Dzięki Bogu, mówi pan po angielsku! - zawołał z ulgą Franz.
- Tak, gospodarze i ksiądz proboszcz poprosili mnie,
abym był tłumaczem. Kim pan jest i skąd się pan tu wziął?
- W tym właśnie rzecz, że nie wiem, usiłuję sobie przypomnieć, kim jestem i co tu robię, ale nic nie pamiętam. Kiedy ocknąłem się w tej izbie, zobaczyłem tych ludzi, którzy mnie pielęgnują. To wszystko. Straciłem pamięć.
Stefan przetłumaczył słowa cudzoziemca. Na twarzach obecnych w pokoju Piełów i księdza widać było bezbrzeżne zdumienie.
- Jak to nic nie pamięta? - nie mogła pojąć Jadwiga.
- Jest coś takiego jak utrata pamięci w wyniku choroby, uderzenia w głowę czy coś takiego powiedział wolno Korczyński.
Franz z napięciem wpatrywał się w twarze Polaków, jakby chciał odgadnąć, czy uwierzyli w jego amnezję. To jedyny pomysł, jaki przyszedł mu do głowy.


lukoffic napisał(a):
No ale przecież jego tata Bardock był normalnym facetem.
Więc jak to? Urodził chorego psychicznie wariata? A dlaczego miałby urodzić wariata skoro sam nim nie był? Przecież to bezsens.
Ciekaw jestem Waszych wyjaśnień.
Ludzie chorzy psychicznie rodzą się ze zdrowych psychicznie rodziców, nie jest tak, że socjopata musi być powołany do życia przez innego socjopatę, Saiyanie stoją w swoim usposobieniu w kontrze do Ziemian tak jak Włosi do Polaków, w zestawieniu tych pierwszych, małpy są bezwzględne i okrutne, a ci z Błękitnej Planety mają w swym okrucieństwie więcej ogłady i wyrafinowania; Makaroniarze natomiast są bardziej porywczy i temperamentni od Cebulaków, którzy są bardziej przebiegli i dwulicowi. Ot, różnorodność charakterów.

Dwa oblicza Bardocka to ponadto akurat kretynizmy, które zawdzięczamy rozbieżnym wizjom Toriyamy Starszego i Toriyamy Młodszego (vel Toei Animation, jak kto woli), to takie fioletowe włosy Bulmy i niebieskie Trunksa, w dużym uproszczeniu. Postać Bardocka uległa sporej metamorfozie przez te wszystkie lata, już Bardock Naho Ōishi odbiegał od tego znanego ze specjala, a obecny to już całkiem różny gość. Saiyanie w swoim zamyśle to bezduszne maszynki do zabijania, zew krwi to ich główny napęd i oprócz chęci do ciągłej bitki jedyną inną potrzebą, której ulegają, jest żarcie. Chędożą się najpewniej wyłącznie z konieczności zapewnienia ciągłości trwania gatunku. Stary Bardock nie dbał o swojego syna, gardził nim, był natomiast przywiązany do swoich podkomendnych i śmierć drużynnika wywierała na nim duże wrażenie, Średni Bardock by w stanie walczyć w obronie Plantian, umiał zawiązać relację z Berrym, Nowy Bardock daruje życie Cerelianom i Manaicie, a walczy w ich obronie ze swoimi sprzymierzeńcami Heaterami.

MyAnimelist
Warto posłuchać:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » [Problem] Skąd Radim wiedział, że Goku uderzył się w głowę?
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnimePhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2024 DB Nao
Facebook