Forum Dragon Ball Nao

» Mystic Goku

Strony: 1, 2, 3, 4  

Jaki byłby Mystic Goku

Jaki byłby Mystic Goku
Super 41,18% 28 41,18%
Bardzo Dobry 16,18% 11 16,18%
Niezły 10,29% 7 10,29%
Do kitu 8,82% 6 8,82%
Szkoda gadać :O 23,53% 16 23,53%
Wszystkich głosów: 68
Draqun Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Draqun
Dni na forum: 5.296
Posty: 259
Skąd: Główczyce
Witam po długieeeej przerwie. Od jakiegoś czasu męczy mnie pytanie jak silny byłby Mystic Goku? Jak by wyglądał i jak by walczył? I czy w ogóle [ ort! ] byłoby możliwe aby osiągnoł ten poziom.

Takich 3-ech jak nas 2-óch nie znajdziecie ani 1-ego
Prawo Omha "Ciało rzucone w łoże traci na oporze"
http://animefunny.vgh.pl
Shiro Mężczyzna
^The Human Typhoon
The Human Typhoon
[ Klan Asakura ]
Shiro
Wiek: 30
Dni na forum: 5.447
Plusy: 4
Posty: 2.215
Skąd: Białystok
Po 1 Po co komu Mystic Goku? :O
Po 2 Skoro pytasz o siłę!? Zastanówmy się, zapewne była by uwarunkowana prośbą, pamiętasz odcinek ze zmianą w Mystic, najpierw Gohan został zapytany jaką siłę chciałby posiadać
Po 3 Jeden Mystic nam wystarczy ;p czyt. Gohan

Sometimes baby
We make mistakes
Dark and hazy
Prices we pay
azi Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
azi
Wiek: 31
Dni na forum: 5.048
Posty: 325
Skąd: Mokotow
Wracajac Do tematu . Moim Zdaniem Sila Mistyck ^^ Byla by rowna poziomowi ssj 4. No to Wtedy Vegeta By sie Wkurzył . Ale Po Co To Komu. I tak goku Byl Najpoterzniejsza Postacia w db

http://pulkarecordzz.phorum.pl/
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 30
Dni na forum: 5.146
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Wg. mnie Mistic Goku powinien wyglądać dokładnie tak jak ten dorosły Goku w ostatnim odconku GT. Prawdopodobnie zabiłby Brollyego jednym mocniejszym hakiem. Co do upoziomowania, to jego moc była by wg. mnie ciut większa niż Goku SSJ4. Ale to tylko moje przypuszczenia.

Pozdro
Kamzo Mężczyzna
"Shinobi
Shinobi
[ Klan Takeda ]
Kamzo
Wiek: 33
Dni na forum: 5.476
Plusy: 15
Posty: 1.602
Skąd: Biskupiec
Odpowiadając kolejno, nie mam pojęcia jaką by dysponował siłą. Pamiętając o tym, że Gohan posiadał zapewne o wiele większe pokłady ukrytej mocy (co udowodnił nam nieraz), Goku byłby trochę słabszy, a w najlepszym wypadku (to już raczej optymistyczna wersja) równy swemu synowi.
Pod względem powierzchnowności nie zmieniłby się praktycznie wcale. Gdy wspomnimy Gohana w tamtym momencie, pamiętamy, że miał po prostu poważniejsze spojrzenie i minimalnie"nastroszone" włosy.

Dragon napisał(a):
I czy w ogóle [ ort! ] byłoby możliwe aby osiągnoł ten poziom.
Teoretycznie może go osiągnąć każdy wojownik jaki podda się zabiegom Rou Kaioshina (dlaczego akurat wojownik? Ano dlatego, że potrzebna jest koncentracja, którą mogą osiągnąć głównie fighterzy).

Pozdrawiam

Obraz
"You can almost say music is beyond all race, color of skin and religion. There are so many problems in the world, but music is truly beyond... It is fantastic."
SUGIZO
MajinBoo Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin
MajinBoo
Wiek: 26
Dni na forum: 5.114
Posty: 97
Skąd: Ze Wszond
Jaki bylby to nie wiem bo on nie byl Mystic. ale moc by mial serio duza. chociaz tego tez do konca nie wiadomo. Gohan by byl silniejszy
Cr4v3n Mężczyzna
Wojownik
Wojownik
Cr4v3n
Dni na forum: 4.961
Posty: 32
Skąd: Satan City
Gdyby to Son Goku osiągnął poziom Mystic, to nie oglądalibyśmy Vegitto - Buu został by w moment pokonany. Wystarczy tylko zestawić fakty:
Son Gohan - zero treningu, zabawa w superbohatera z Videl, nauka
Son Goku - trening w zaświatach
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 28
Dni na forum: 5.238
Posty: 1.100
Skąd: Kraków
Musze przyznać racje Kamzo. Gohan posiadał niewiarygodną moc, miał wielkie możliwości, tkwiły w nim ogromne pokłady mocy, które zostały wyzwolone, gdy stał się Mistic. Na tym polegało osiągnięcie tego poziomu, na wyzwoleniu już istniejącej siły. Nie dochodzi żadna nowa, niezwykła energia. Dlatego też Goku, który najpewniej za pomocy treningów osiągnął maksimum swej mocy, której ukoronowaniem jest SSJ3, niewiele by zmienił jako Mistic.

Obraz
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 30
Dni na forum: 5.169
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Witam serdecznie... Ostatnio rzadko bywam na forum, ale widzę ,że pojawił się ciekawy temat. Jeżeli można to chętnie wtrące swoje drobne zdanie... Jak zwykle: "Jedziemy!". Wcześniej mały drobiazg. Zawsze ceniłem zaparcie Goku, jego chęć do walki i dlatego w wypowiedzi tej będę za wszelką cenę bronił jego strony.
Musze przyznać racje Kamzo. Gohan posiadał niewiarygodną moc, miał wielkie możliwości, tkwiły w nim ogromne pokłady mocy, które zostały wyzwolone, gdy stał się Mistic. Na tym polegało osiągnięcie tego poziomu, na wyzwoleniu już istniejącej siły. Nie dochodzi żadna nowa, niezwykła energia. Dlatego też Goku, który najpewniej za pomocy treningów osiągnął maksimum swej mocy, której ukoronowaniem jest SSJ3, niewiele by zmienił jako Mistic.
To teraz moje zdanie, które jak wiecie, często bywa odmienne od waszych:
<cytat tom40 str 96> <czytajcie, a znajdziecie>

Rou Kaioshin: "-Dzięki moim zdolnościom każdy wielki wojownik jest w stanie przekroczyć granicę swojej siły... Potrafi ją zwiększyć ponad limity, które tworzą organizm i wyobraźnia... He he he, prawda ,że niezwykła zdolność?"
Goku: "-Łe... Moim zdaniem to dość popularna umiejętność."
Rou: "-O czym ty chłopcze bredzisz, mówię o przekraczaniu granic możliwości!!! Drugiego, który potrafi to zrobić, nie ma we wszechświecie! Ej, ty to wyciągnąłeś miecz, zgadza się? Chodź no tu... <Gohan podchodzi> Ten ,który potrafił tego dokonać, dzięki mojej mocy stanie się najsilniejszy we wszechświecie..."

Niestety chłopaki... Ja odczytuje ten fragment zupełnie inaczej od Was. Ja uważam ,że Rou "wyciągnął" ukrytą moc z Gohana (którą we wcześniejszych sagach pół saiyan pobudzał złością i emocjami) ale JEDNOCZEŚNIE powiększał ją. I fragment w/g mnie bezpośrednio na to wskazuje. Potęga Mistic Gohana nie opierała się wyłącznie "na wyzwoleniu już istniejącej siły".
Rou miał dać dar temu ,kto wyzwoli go z miecza Z. Pomyślmy logicznie. A gdyby ktoś kto, nie ma "ukrytej siły" wyciągnął miecz? Nie dostałby nic z rytułału Starego Kaioshina? To nielogiczne, szczególnie ,że z fragmentu zauważyć można ,że Rou wynagradza się bezpośrednio temu ,kto go wyciągnął. Nie mówił kto się nadaje do rytułału a kto nie. Oczywiście większość energii "przybyłej" dla Gohana to jego ukryta moc, ale też część to moc "przekraczająca granice organizmu". To moje zdanie. Gdyby moc byla tylko "wygrzebana" z wnętrza wojownika - byłoby to podobne do Sheiloru PowerUp (obudzenia wewnętrznej energi)*.

Co do Mistic Goku... Goku wykorzystujący maximum swojej potężnej siły SSJ3 (która zdolna była pokonać samego Kid Buu) + zbieg kosmetyczny Starego Kaioshina (powiększona moc pomimo wszystko)... Hmm... Podzielmy to na podpunkty:
a) Goku SSJ3 (max power*) - Goku w walce z Kid Buu nie mógł korzystać z max powera (niestety), a pomimo to dorównywał Kid Buu. Przyczyna : żywy organizm Goku. Jak potężna jest moc Goku w pełnym (maksymalnym) SSJ3? Bardzo... A w postaci Mistic mógłby tą moc kontrolować jak chce (w pełni). Energia by z niego nie "ulatywała" szybko, a kondensowała się, ustabilizowała.
b) zabieg Rau Kaioshina (pomimo wszystko, część dodatkowej mocy);
c) milość do walki... Nie to co Gohan... Goku nie walczył kiedy musiał. Walczył bo to kochał. A to u mnie wielki plus.
d) poznane umiejętności (Ki teleportacja*) czy techniki walki (Genki-Dama*)...
WYNIK:
a + b + c + d = Chodząca potęga!
Według mnie Mistic Goku wyprzedzałby Mistic Gohana. Nie tylko pod względem mocy, ale i umiejętności. To moja opinia i oczywiście, jedynie gdybanie. Możliwe ,że wychodzi po części z sympatii do Goku. W każdym razie - tak uważam. Nie nyguję opini innych, nie narzucam własnych myśli. To tylko , moja opinia.

Pozdrawiam
Serdecznie

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Linka Kobieta
Saiyanin
Saiyanin
Linka
Wiek: 30
Dni na forum: 5.075
Posty: 171
Skąd: Gt.Dunmow
tez mysle, ze Mystic Goku wyprzedzil by Gohana, a poza tym [ ort! ] prawie nieograniczona moc, spojrzcie prawdzie w oczy tak do konca to nie wiadomo jaka moc moglby osiagnac, nie wiem czy ktos pamieta podczas walki z Frezerem, gdy padl tekst wstylu: Jego moc ciagle wrazsta, kto tak na prawde wie jak Goku ma moc...

Since the day I was born till the day I die the only side I'm on is my own.
Tomorrow will come, without prayers.
The end will come, without hurrying.
I live only to be worthy of the corpse
I shalll leave behind on that day.
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 28
Dni na forum: 5.238
Posty: 1.100
Skąd: Kraków
Goku: "-Łe... Moim zdaniem to dość popularna umiejętność."
Ciekawi mnie kogo miał tu na myśli Goku. Moim zdaniem właśnie Najstarszego Nameczanina, który za pomocą swej "mocy" budził drzemiącą w wojowniku energie. Jeśli taką samą posiadał Rou Kaioshin, nie mógł stworzyć "dodatkowej mocy".

Oczywiście większość energii "przybyłej" dla Gohana to jego ukryta moc, ale też część to moc "przekraczająca granice organizmu".
Ciekaw jestem skąd ta moc się brała. Jak wiemy, w naturze nic nie bierze się z nikąt, podobnie jak nic się nie marnuje. Czyżby ową energie przekazywał wojownikowi sam Rou Kaioshin? Z pewnością nie, szczególnie, że wojownikiem wysokiej klasy nie był (może w przeszłości, ale w takim wieku z pewnoscią do siłaczy kosmosu się nie zaliczał). Skoro energia musiała być przekazana Gohanowi, to musiała się skądś wziąć [ ort! ]. A więc gdzie znajdowała się ta przepotężna ki, która zasiliła Saiyanina?

Moc przekraczająca granice organizmu... Bardziej bym to rozumiał jako moc, której samymi treningami nie byłby w stanie wyzwolić, a jest to - nie ma co owijać w bawełne - specialność tego Saiyanina (czyt. nie wyzwalanie pełnej mocy). Myśle, że Rou Kaioshin mógł wyzwolić tylko ukrytą w wojowniku energie, która tkwiła w organizmie głęboko, lecz miała swe pochodzenie. Raczej nie mógł jej stworzyć "ot tak".

Obraz
Larme Kobieta
Super Saiyanin
Super Saiyanin
Larme
Wiek: 28
Dni na forum: 5.055
Posty: 313
Skąd: Alternatywna Przyszłość;)
wg mnie mystic goku to bylaby przesada...

*Prawda jest jak dupa- każdy ma swoją*
*Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich w koło, kupię nóż, zostawię tylko dwoje...*
Laru Kobieta
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Takeda ]
Laru
Wiek: 30
Dni na forum: 5.240
Plusy: 6
Posty: 2.801
Skąd: Łuków
Po co komu mystic Goku? Nasz kochany Saiyan-jin osiągnął SSJ, SSJ2, SSJ3, SSJ4. Po co mu jeszcze mystic? Jednego już mamy i niech tak zostanie. Myślę, że jeśli już by zaistniała taka sytuacja, to jednak Gohan byłby silniejszy. W jego ciele było full energii czekającej na wyzwolenie. Myślę, że Goku tyle nie posiadał. Takie jest moje zdanie.

"Jego drogę spowija jedwab, odciski jego palców na rosie,
Mieszkańcy krain mroku pokornie się przed nim płożą.
Bękart Matki Natury odrzucony przez liście i potok
Obcy w obcym kraju, szuka pociechy w swych marzeniach."
Marillion "Grendel".

Denerwować się, to mścić się na swoim organizmie za głupotę innych.
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 30
Dni na forum: 5.169
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Czy ja zawsze muszę się w postach rozpisywać? Ach... Co prawda to prawda. Ten post będzie tak jak poprzedni - dość długi. Dalej kontynuuję rozmowę z Szpanem. Pora na kolejne moje słowa. I to będzie kolejna refleksja na temat świata DB. Jedziemy...
Goku: "-Łe... Moim zdaniem to dość popularna umiejętność."
Pięknie! W tym się zgadzamy. tu chodziło o np. Najstarszego. Właśnie dlatego podałem ten przykład w poprzednim poście. A teraz przy okazji <tom23 str.11>
Najstarszy nameczanin: "-A tak swoją drogą, to posiadasz ogromną siłę jak na ziemianina... Do tego drzemie w tobie jeszcze większa moc... Może by tak ją obudzić? (...) Jeśli w kimś wciąż taka siła drzemie to może ją obudzić nawet dziecko"

A teraz riposta Rou Kaioshina na niemiłe słowa Goku:
Rou: "-O czym ty chłopcze bredzisz, mówię o przekraczaniu granic możliwości!!! Drugiego, który potrafi to zrobić, nie ma we wszechświecie!
"-Dzięki moim zdolnościom każdy wielki wojownik jest w stanie przekroczyć granicę swojej siły... Potrafi ją zwiększyć ponad limity, które tworzą organizm i wyobraźnia... He he he, prawda ,że niezwykła zdolność?"
Jeżeli nie widać różnicy to może ja jestem dziwny. Ja ją widzę na pierwszy rzut oka. Sheiloru mówi o wyciąganiu mocy z wojownika. A Rou o wyciąganiu ponad limity jakiekolwiek organizmu. Ponad limity maksymalnej wydolności wojownika. Szczególnie podkreśla tą wyjątkowość poprzez "dugiego takiego nie ma we wszechświecie...". Rou Kaioshin nie miał mocy jak Sheiloru, i to jest pewne. Goku odpowiedział Staremu Kaioshinowi niegrzecznie bo go nie zrozumiał w pełni. Przyznał mu rację dopiero potem - gdy sam zobaczył efekt zabiegu Kaioshina.


Skoro energia musiała być przekazana Gohanowi, to musiała się skądś wziąć [ ort! ]. A więc gdzie znajdowała się ta przepotężna ki, która zasiliła Saiyanina?
Czasem mi się zdaje ,że gadam z ludźmi którzy wiedzą co mówią ,ale do pewnego momentu. Sorka Szpan ,ale na ciebie akurat wypadło. Skąd ten wzrost Ki? Zgadnij? Myślisz trochę inaczej niż ja. Moc nie płynie bezpośrenio z jego Ki (siły). Podam ci przykład ,który naprowadzi nas do rozwiązania tej zagadki. Babidi jest słaby fizycznie, ale wspomagając się czarami jest potężny. Dzięki czarom (magii) potrafi podnieść czyjąś Ki o naprawdę wiele (patrz: Vegeta czy chodźby Yamm, Goliznowicz). Sam jest bardzo słaby fizycznie. A teraz fragment <tom 41 str223>
Rou Kaioshin: "-...Dawno temu kiedyś byłem przystojniejszy... Pewnego dnia spotkałem starą czarownicę, straszne babsko... I w ten sopsób wyglądam tak jak wyglądam... No ale za to mam też trochę TYCH niezwykłych zdolności..."
Czarownica posługuje się magią , czy czarami (jakkolwiek to nazwać, bo znawcą Pottera nie jestem). To dzięki tajemniczym zdolnością magii tej starej baby, Rou posiada special zdolności. On nie oddaje żadnej włansej ki, i nikomu jej nie przekazuje! Skąd ten pomysł? Wiem jedno - Babidi pokazał nam że magia/czary potrafią wzmożyć o sporo KI (level up). Ten przykład z Starym Kaioshinem jest tylko kolejnym do kolekcji.

Tak przy okazji... Rou Kaioshin "obdarowywanego" nie wybierał szczególnie... Nie mówił o żadnej ukrytej mocy, kto się nadaje , a kto nie do zabiegu. Jakie są warunki wzmożenia energii. Dlatego twierdzenie ,że to działa tylko na Gohana a na Goku nie, nie za bardzo tu pasuje. W/g mnie Gohan był słabiutki, a po zabiegu silny. W jego przypadku dało dużo. U Goku zabieg nie dałby aż takiego wzrostu energii jak u Gohana, ale na pewno wzrost by nastąpił. Tu działa magia/czary Rou Kaioshina , a nie jego KI. Tak uważam, ale to tylko moje zdanie. Tobie Szpan go nie narzucam pod żadnym pozorem. I Rou nie stworzył energi "ot tak", tylko posługiwał się magią, która w DB jest nie aż tak popularna.

KONKLUZA:
Zauważcie ,że fani Goku będą zawsze bronić strony o wzroście mocy Goku, a fani Gohana będą bronić praw Gohana do zabiegu u Rou Kaioshina. Zdania są podzielne. Jak to na forum...

Pozdrawiam
Serdecznie

shiro: Wróciłeś by siać strach swoimi ogromniastymi postami? :< Idź mi z nimi, aż mi czytać się nie chce(;p), ale muszę

-----------------------<<<EDIT>>>----------------------------------
Do Shiro: Piszę rzadko na forum ,myślę więc ,że jeden dłuższy post nie powinien ci aż tak przeszkadzać. A jeżeli - to wcale go nie czytaj. Wiedz ,że jest na temat DB i jakiśtam z niego sens płynie. Wiem wiem... To twój obowiązek... I nie sieję "swoim zdaniem" postrachu tylko próbuję dobrze argumentować swoje zdanie. Uważam ,że istnieją ciekawe aspekty świata DB ,które jednak warto omówić szczegółowo. Jeżeli tego nie akceptujesz, to już nie do mnie z pretensjami.

shiro: Ironia? Wiesz co to? ;p Może nie odczytaleś tego pod kontem ironicznym, ale spoko każdy interpretuje na swój sposób. Mogłem jaśniej przekazać co miałem na myśli, mój błąd.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Mistrzu: 13.05.2006, 2:29
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 28
Dni na forum: 5.238
Posty: 1.100
Skąd: Kraków
Czasem mi się zdaje ,że gadam z ludźmi którzy wiedzą co mówią ,ale do pewnego momentu. Sorka Szpan ,ale na ciebie akurat wypadło.
Gadanie zwykle jest od rzeczy -tylko po to by coś mówić - ja preferuje rozmowy na poziomie No i mówcie mi Hidden Lord

Nie wiem co mówię? Bronie swoich racji. Fakt, nie wziąłem pod uwagę wszystkich faktów...

Rou: "-O czym ty chłopcze bredzisz, mówię o przekraczaniu granic możliwości!!! Drugiego, który potrafi to zrobić, nie ma we wszechświecie!
Weźmy poprawkę na to, że Rou Kaioshin był parę dobrych setek (tysięcy? milionów?) lat zamknięty w mieczu Z, więc wątpie by w ogóle wiedział o istnieniu Najstarszego Nameczanina z taką mocą. Uznał się za jedyną osobę posiadającą ową "zdolność", co nie oznacza, że nie było takowych więcej.

Jeżeli nie widać różnicy to może ja jestem dziwny. Ja ją widzę na pierwszy rzut oka. Sheiloru mówi o wyciąganiu mocy z wojownika. A Rou o wyciąganiu ponad limity jakiekolwiek organizmu. Ponad limity maksymalnej wydolności wojownika. Szczególnie podkreśla tą wyjątkowość poprzez "dugiego takiego nie ma we wszechświecie...". Rou Kaioshin nie miał mocy jak Sheiloru, i to jest pewne.
Jeden powie ziemniak, drugi kartofel, a myślą o tym samym. Tak jak już mówiłem, co do "drugiego takiego we wszechświecie", wcale pewnie to nie jest. Zresztą Dai Kaioshin rad był, by zachwalać swe jakże wspaniałe (nie ma co kłamać) umiejętności. Myślę jednak, że gdyby ową moc dodał "ponad limity wydolności człowieka" (a więc pewnie w domyśle także Saiyanina i innych istot człowieko-podobnych), najpewniej organizm by tego nie przetrzymał. Sam w końcu stwierdzasz, że jest to "ponad wydajność". Gdy przyspieszymy kołowrotek, po którym biega chomik za bardzo, ten nie przystosuje się, lecz upadnie. Myślę, że podobnie byłoby z zbytnim doładowaniem mocy. Nie przetrzymał by tak wielkiej dawki nowej energii. A nawet gdyby ta moc została przekazana, nie byłby w stanie jej wykorzystać. To tak jak Goliznowicz, który posiadł moc zbyt ogromną by potrafić jej użyć. (mógłbym tu zacytować Goku, gdyby nie to, że nadal nie odzyskałem mych tomików)

Sądze po prostu, że było to nagminne zachwalanie swych umiejętności, a także nie znajomość innych istot o podobnych umiejętnościach, co Rou Kaioshina.

Przyznał mu rację dopiero potem - gdy sam zobaczył efekt zabiegu Kaioshina.
Goku, o ile pamiętam, stwierdził tylko "to nie jest jedynie zwykły dziadek-erotoman...". Nie uznał mocy boga za odmienną od Nameczanina, a jedynie stwierdził, że dziadek się nie zgrywał z tą umiejętnością.

Czarownica posługuje się magią , czy czarami (jakkolwiek to nazwać, bo znawcą Pottera nie jestem). To dzięki tajemniczym zdolnością magii tej starej baby, Rou posiada special zdolności. On nie oddaje żadnej włansej ki, i nikomu jej nie przekazuje! Skąd ten pomysł? Wiem jedno - Babidi pokazał nam że magia/czary potrafią wzmożyć o sporo KI (level up). Ten przykład z Starym Kaioshinem jest tylko kolejnym do kolekcji.
Nie wiemy jednak czy moc czarownicy była identyczna jak zdolność czarodziejów rasy Majin. Fakt, Babidi potrafił opętać a tym samym podnieść poziom mocy opętanej osoby, lecz czy moc czarownicy działa identycznie? Jej zdolności mogły ograniczać się jedynie do wydobycia energii z osoby, podobnie jak u także - w pewien sposób- władającego magią Najstarszego Nameczanina (stworzył Smocze Kule, które -jakby nie było - są magiczne). Majin był to z pewnością wyższy poziom magii, dostępny jedynie tej rasie i prawdopodobne jest, że z unikalnym i jedynym w swym rodzaju działaniem. Baba Gula, także czarownica, nie posiadała takich zdolności, a więc śmiem wątpić, że inna potrafiła posiąść umiejętność równą, a nawet przewyższającą możliwości Majnów (ponieważ nie było skutków ubocznych, czyli opętania... No, niektórzy uznali by opętanie za plus). Umiejętność zaklęcia była "Znakiem firmowym" tych potężnych magów, umiejętnością rozpoznawalną w kosmosie, której posiąść nikt inny pewnie nie mógł. Wątpię by podobne działanie potrafiła uzyskać czarownica, a więc w konsekwencji też Rou Kaioshin.

Obraz
Draqun Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
Draqun
Dni na forum: 5.296
Posty: 259
Skąd: Główczyce
Czas na mnie. Ja myślę, że ten poziom nie jest dla Goku. On swoją moc pokazał już jako SSJ4. I więcej nie może. I wydaje mi się, że Gohan nawet nie będąc mistic kiedyś i tak by przegonił Goku.


Co jeszcze. Ja myślę, że Goku osiągnął SSJ4 tylko fartem. To cud, że nie pozbawili go ogona.

Do Shira : Czy ty zawsze jesteś takim optymistą ??

Kamzo napisał(a):
Teoretycznie może go osiągnąć każdy wojownik jaki podda się zabiegom Rou Kaioshina (dlaczego akurat wojownik? Ano dlatego, że potrzebna jest koncentracja, którą mogą osiągnąć głównie fighterzy).
Tu możemy konsultować. Zdaje mi się, że Vegeta by nie wytrzymał tej całej eskapady, która musi się odbyć aby zostac Mystic.



Mistrzunio napisał(a):
a + b + c + d = Chodząca potęga!
I tak jest chodzącą potęgą, czy to sie nam podoba, czy nie


SZpaner napisał(a):
Ciekawi mnie kogo miał tu na myśli Goku. Moim zdaniem właśnie Najstarszego Nameczanina, który za pomocą swej "mocy" budził drzemiącą w wojowniku energie. Jeśli taką samą posiadał Rou Kaioshin, nie mógł stworzyć "dodatkowej mocy".
Temat do obmyślenia. Ale skąd wiemy, że staruszek namejanin wyzwolił wszystko, albo, czy nie zrodziła się nowa energia w Gohanie?

Oki. to na tyle.

Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych też

Takich 3-ech jak nas 2-óch nie znajdziecie ani 1-ego
Prawo Omha "Ciało rzucone w łoże traci na oporze"
http://animefunny.vgh.pl
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 30
Dni na forum: 5.169
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Nie wiem co mówię? Bronie swoich racji.
I wlaśnie za to Cię bardzo cenię Szpaner, lub jak wolisz Hidden Lordzie. Chodź za mego pana cię nie uważam (Nie pytaj się dlaczego moja ksywka jest taka a nie inna... ). Ale ksywkę wybiera posiadacz a nie rozmówca.


więc wątpie by w ogóle wiedział o istnieniu Najstarszego Nameczanina z taką mocą. Uznał się za jedyną osobę posiadającą ową "zdolność", co nie oznacza, że nie było takowych więcej.
Nie mógł wiedzieć, gdyż Najstarszy Nameczanin jeszcze w ogóle [ ort! ] nie istniał. Rou to przecież Bóg sprzed 15 pokoleń. Nie ma takiej możliwości. Ja jednak widzę różnicę pomiędzy wypowiedzią i zdolnościami Sheiloru a Rou Kaioshina (poprzednie cytaty*). Różnicę zauważyć można także w sposobie wybudzania tej energii. Najstarszy wykorzystywał swoje umiejętności, a Rou musiał przeprowadzać specjalny magiczny obrzęd, który kończył się szczególnie. <tom 41 str 98>
Rou: "-Rytuał trwa 5 godzin! Ładowanie energią 20!"
Sposoby te są na tyle różne i oddalone od siebie (nie tylko w czasie, jak i sposobie i właściwościach) by mówić o nich jak o równaniu z takim samiutkim wynikiem. Ale to moja opinia. To ,że były podobne nie oznacza ,że identyczne. I znów polecałbym przeczytać cytaty Sheiloru i Rou. Jeden budzi energię w wojowniku, a drugi budzi ją ponad limity wojownika.

Myślę jednak, że gdyby ową moc dodał "ponad limity wydolności człowieka" (a więc pewnie w domyśle także Saiyanina i innych istot człowieko-podobnych), najpewniej organizm by tego nie przetrzymał. Sam w końcu stwierdzasz, że jest to "ponad wydajność". Gdy przyspieszymy kołowrotek, po którym biega chomik za bardzo, ten nie przystosuje się, lecz upadnie. Myślę, że podobnie byłoby z zbytnim doładowaniem mocy. Nie przetrzymał by tak wielkiej dawki nowej energii. A nawet gdyby ta moc została przekazana, nie byłby w stanie jej wykorzystać. To tak jak Goliznowicz, który posiadł moc zbyt ogromną by potrafić jej użyć. (mógłbym tu zacytować Goku, gdyby nie to, że nadal nie odzyskałem mych tomików)
Cytat <tom 37 str 132>:
Kuririn: "-Widzieliści to ...? Wprawdzie to nic wielkiego, ale to technika qigong!"
Vegeta: "-nie nie... Gdyby chciał, mógłby ją zabić, ale nie chce przegrać..."
Gohan: "-Dla... Dlaczego...!?"
Goku: -"...posiadł siłę ,która znacznie przekracza jego możliwości... Nie mam pojęcia w jaki sposób..."
Ja to rozumiem tak (bo można na 2 sposoby): Goliznowicz posiadł i korzysta z siły ,która przerasta jego normalne możliwości. Przerósł maksimum możlwości swojego organizmu, właśnie posiada moc którą powinien nie posiadać. Goku się dziwi skąd Goliznowicz posiadł tą potęgę.
O ile dobrze rozumiem Twoje zdanie:
To tak jak Goliznowicz, który posiadł moc zbyt ogromną by potrafić jej użyć.
A jednak ten wojownik używał mocy ,która przerastała jego możliwości. Potwierdzają to jego umiejętności i wypowiedzi naszych bohaterów. Korzystał i posiadł moc ,która wyprzedzała jego normy. Goku: "...Posiadł siłę(...) przekracza jego możliwości... Nie mam pojęcia w jaki sposób...". Goliznowicz używał mocy wykraczającej ponad jego możliwości, a to dziwiło Goku. Mówisz ,że miał moc za dużą ,że nie potrafił jej użyć. Według mnie manga pokazała wyraźnie ,że magia Babidiego podniosła jego moc poza jego bariery, a on ją wykorzystywał m.in. przy walce z Videl. Gdyby moc ta nie była przez niego wykorzystywana nie odczyniałby cudów na TB. Możliwe ,że nie wykorzystał jej w 100% ( mocy przyznanej przez czary*), ale energię przekraczającą jego możliwości posiadł i korzystał z niej według woli.


Sądze po prostu, że było to nagminne zachwalanie swych umiejętności
No właśnie to dziwiło Goku... Swoją drogą Saiyajinowie to niezwykła rasa. Korzystanie z mocy większej od swojej własnej - zachwianiem? To wiedocznie tych zachwiań było o wiele więcej w świecie DB. DBZ Movie #8 (Brolly). Goku pod koniec filmu,zbiera energię od Vegety, Trunksa, Gohana i Piccolo. Ujaźmia energię i zbiera ją w sobie. Potrafił kontrolować moc ,którą zwyczajnie sam nie potrafiłby wytworzyć. Czyli posiadł moc większą od swoich możliwości. Ten Saiyanin jest tylko przykładem na to ,że przy odpowiednim dopingu i psychice da się kontrolować moc ,która przekracza możliwości. Niektórym się to udeje lepiej, niektórym gorzej. Niektórym w ogóle [ ort! ]. To zależy od samego wojownika.



(1)Majin był to z pewnością wyższy poziom magii, dostępny jedynie tej rasie i prawdopodobne jest, że z unikalnym i jedynym w swym rodzaju działaniem. (2)Baba Gula, także czarownica, nie posiadała takich zdolności, a więc śmiem wątpić, że inna potrafiła posiąść umiejętność równą, a nawet przewyższającą możliwości Majnów (ponieważ nie było skutków ubocznych, czyli opętania... No, niektórzy uznali by opętanie za plus). Umiejętność zaklęcia była "Znakiem firmowym" tych potężnych magów, umiejętnością rozpoznawalną w kosmosie, (3)której posiąść nikt inny pewnie nie mógł. Wątpię by podobne działanie potrafiła uzyskać czarownica, a więc w konsekwencji też Rou Kaioshin.
[pozaznaczałem podpunkty w cytacie]
1. Dzięki za info. Pewnie: a) gadałeś z Akirą; b) gdybasz; c) wyciągasz wnioski. Ja myślę ,że to ostatnie. East Kaioshin powiedział ,że "żył sobie kiedyś potężny czarnoksiężnik Bibidi". Czy mówił on "Najpotężniejszy", "Super Genialny", "Niepokonany", "Niezwykły, niepowtarzalny"? Nie! Powiedział że był potężny, ale jednostek potężnych we wszechświecie (jak się okazało) jest mnóstwo! Np. Kaio obawiał się mocy Frizera (mówił o nim najpotężniejszy kosmosu itp.) . Tymczasem (patrząc również z perspektywy filmów kinowych i serii DBGT) istniał Buu, Cooler i reszta paki znanej nam z serii DBGT. Goku w GT jechał z palcem w nosie Frizera i Cella [pieklo] na poziomie normal. Tymczasem na Olmek trafił się ochroniarz Don Kee - Ledgic. By go pokonać Goku musiał zmienić się do SSJ (jeszcze miał problemy*). Ledgic musiał być potężniejszy od Frizera i Cella WIELOKROTNIE! Jednostka jaką jest Frizer, blaknie przy innych wojownikach kosmosu, pomimo nawet że zwany był NAJSILNIEJSZYM. A Bibidi nawet "najpoteżniejszym czarnoksiężnikiem" nazwany nie został. Tak więc twoje przypuszczenia ,że rasa Majin jest absolutnie najlepsza w magii w świecie DB ,nie ma za bardzo poparcia. Może poteżna była, ale najsilniejsza w czarach niekoniecznie.

2. Podpunkt drugi Szpaner/Hidden Lordzie. Tutaj widzę ,że znowu nie wziąłeś czegoś pod uwagę. Baba Gula nie była czarownicą. Jej statut to WRÓŻKA (przecież w pol wydaniu mangi jej imię to Wróżka Jaga). A ta kategoria posiada znacznie inne zdolności (wróżenie, umiejętności podróżowania pomiędzy światami i takie tam). To podstawowa różnica.

3. Podpunkt wyznaczony w cytacie jako "3". Znowu gdybasz, myślisz, sumujesz. I chwała ci za to. Tera moja kolej. Wątpisz ,że czarownica może być potężna i znać niezwykłe, niepowtarzalne "sztuczki"? Twoja sprawa. Ja myślę inaczej. Why? Because...
Zaszczyt spotkania Kaioshina w swoim życiu nie dostał się w ręce żadnego KaioSamy (wątpię nawet w Dai KaioSamę*). A ta postać była już znaną i szanowaną postacią we Wszechświecie. Tymczasem jakaś nieznana bliżej czarownica (o której Szpan mówimy*) ma zaszczyt spotkania Kaioshina. Na to jest kilka odpowiedzi (przecież nie spotkała go jak Kaioshin szedł po bułki, nie?):
a) Jest obdażona niezwykłym talentem, jest szanowana bądź niezwykła w swoim fachu. Posiada zdolności ponad innych i wiele "sztuczek" o których innym się nie śniło.
b) Ma super wielkie, niepowtarzalne wtyki, pod żadnym pozorem nieporównywalne do chodźby Dai KaioSamy. Dlatego dostąpiła tego zaszczytu. Chyba się zgodzicie ,że to niemożliwe.
c) Jakoś dostała się do niego sama, a to dowodzi o jej umiejętnościach.
Dlatego uważam ,że ta "czarownica" nie była tylko "jakąśtam, pospolitą, najzwyczajniejszą babą w kapeluszu z ogródka z kociołkkiem". Szczególnie ,że te umiejętności Rou Kaioshina, pochodzą właśnie od niej. Zciekawia mnie tylko jedno. Przeczytajcie sobie wypowiedź Rou o czarownicy [poprzedni mój post]. Rou zdecydowanie mówi ,że ma wiele TYCH zdolności. Ciekawi mnie co jeszcze potrafiła ta stara czarownica (przy okazji - była bardzo sympatyczną babunią! xD).

Jeżeli jeszcze nie wieżycie w niepowtarzalność tej babki-czarownicy i jej unikatowych umiejętnościach to zapraszam do <tomu 40 str92>:
Rou: "-Tak, we własnej osobie... Dawno, dawno temu był taki zły i poteżny osobnik, co siał grozę... Może nie aż taki straszny jak Buu, ale grozę siał... To on zapieczętował mnie w mieczu zet... Zrobił to obawiając się mojej przeogromnej siły..."
Skoro "nie aż tak jak Buu ale grozę siał" to może ktoś koło Frizera ,bądź siłowo Cella. Ale wiemy przedewszystkim ,że potężny. Nawet taka postać obawiała się mocy Rou. To tylko potwierdza ,że umiejętności tamtej czarownicy były tajemne, niezwykłe, potężne (skoro bał się ich ktoś wielki i zdecydował się na zamknięcie Rou w mieczu...). Jestem pewnien że to nie była tylko zwykła czarownica z "podwórka naprzeciwko". Tym razem nie powiesz Szpan ,że to były tylko przechwałki Starego Kaioshina - bo wynik, czyli zamknięcie w więzieniu (mieczu) mamy na talerzu. Kłamać, nie kłamał.

---------------------------------------------------------------------------------

I tak jest chodzącą potęgą, czy to sie nam podoba, czy nie
- Mi się podoba, ponieważ doszedł do tego ciężką pracą i chęciami. Goku górą!
Ja myślę, że ten poziom nie jest dla Goku.
Ja też tak uważam. Wypowiadam się tylko "jaki by był".

PS - Patrzcie na wynik ankiety Dragona w tym temacie.
PS2 (nie konsola xD)- Sorka za długość posta.

Pozdrawiam
Serdecznie

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Kamzo Mężczyzna
"Shinobi
Shinobi
[ Klan Takeda ]
Kamzo
Wiek: 33
Dni na forum: 5.476
Plusy: 15
Posty: 1.602
Skąd: Biskupiec
Mistrzu napisał(a):
Tymczasem (patrząc również z perspektywy filmów kinowych i serii DBGT) istniał Buu, Cooler i reszta paki znanej nam z serii DBGT. Goku w GT jechał z palcem w nosie Frizera i Cella [pieklo] na poziomie normal. Tymczasem na Olmek trafił się ochroniarz Don Kee - Ledgic. By go pokonać Goku musiał zmienić się do SSJ (jeszcze miał problemy*). Ledgic musiał być potężniejszy od Frizera i Cella WIELOKROTNIE!
Interesujący post Mistrzu, ale błagam Cię, nie wyciągaj nam tu wniosków z DBGT bo jak dla mnie jest to ośmieszanie się /głupota / chwytanie się brzytwy (tzw. ostatnia deska ratunku .
Sama seria posiada więcej błędów i niedociągnięć niż DB i DBZ razem wzięte...

Pozdrawiam

Obraz
"You can almost say music is beyond all race, color of skin and religion. There are so many problems in the world, but music is truly beyond... It is fantastic."
SUGIZO
Hidden Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
Hidden
Wiek: 28
Dni na forum: 5.238
Posty: 1.100
Skąd: Kraków
I wlaśnie za to Cię bardzo cenię Szpaner, lub jak wolisz Hidden Lordzie. Chodź za mego pana cię nie uważam (Nie pytaj się dlaczego moja ksywka jest taka a nie inna... ). Ale ksywkę wybiera posiadacz a nie rozmówca.
Nie jestem Twoim władcą, a po prostu Ukrytym Lordem z mrocznych zakamarków Waterdeep.

Różnicę zauważyć można także w sposobie wybudzania tej energii. Najstarszy wykorzystywał swoje umiejętności, a Rou musiał przeprowadzać specjalny magiczny obrzęd, który kończył się szczególnie. <tom 41 str 98>
Rou: "-Rytuał trwa 5 godzin! Ładowanie energią 20!"
Oboje wykorzystali swe umiejętności! U Najstarszego było to obudzenie energii poprzez dotyk, a Rou jedynie wspomagał to obrzędem. Nawet gdyby ktoś inny owy obrzęd wykonał, nic by się nie stało. "Najstarszy wykorzystywał swoje umiejętności, a Rou musiał przeprowadzać specjalny magiczny obrzęd". Brzmi to, jakby umiejętności Kaioshina nie odgrywały żadnej roli, a jedynie owe obrzędy dokonywały przemiany w Mistica. Wiem, że z pewnością nie to miałeś na myśli, ale chciałbym na ten mały błąd zwrócić uwagę.

Sposoby te są na tyle różne i oddalone od siebie (nie tylko w czasie, jak i sposobie i właściwościach) by mówić o nich jak o równaniu z takim samiutkim wynikiem.
Kiedyś ogień rozpalano pocieraniem patyków, krzemieniami. Teraz mamy zapałki i zapalniczki. Sposoby te są oddalone od siebie i czasem jak i sposobem, a jednak dają identyczny efekt. Powstaje ogień, według wielu najwspanialszy żywioł. Uważam, że to, iż technika Rou i Nameczanina wygląda inaczej, nie oznacza, że nie mają one bardzo podobnych właściwości.

A jednak ten wojownik używał mocy ,która przerastała jego możliwości. Potwierdzają to jego umiejętności i wypowiedzi naszych bohaterów. Korzystał i posiadł moc ,która wyprzedzała jego normy. Goku: "...Posiadł siłę(...) przekracza jego możliwości... Nie mam pojęcia w jaki sposób...". Goliznowicz używał mocy wykraczającej ponad jego możliwości, a to dziwiło Goku. Mówisz ,że miał moc za dużą ,że nie potrafił jej użyć. Według mnie manga pokazała wyraźnie ,że magia Babidiego podniosła jego moc poza jego bariery, a on ją wykorzystywał m.in. przy walce z Videl.
Uważam, że nie potrafił w pełni wykorzystać swej nowej mocy, że powstała bariera fizyczna, przez którą nie mógł już przejść. Że doładowanie Majin stwarzało wielkie pokłady nowej energii, lecz nie każdy mógł je wykorzystać w równy sposób.

Ogółem co do zaklęcia Majin...myślę, że każdemu dawało równe doładowanie energii, lecz nie każdy mógł je wykorzystać w równy sposób. Jak to wytłumaczyć? Taki Goliznowicz został doładowany wielokrotnie, a Vegeta nie. Gdyby jego moc wzrosła by taką samą ilość razy, najpewniej bez trudu by pokonał Goku i Buu. Wydaje mi się więc, że doładowanie Majin (x) jest równe dla wszystkich.

Powiedzmy, że Goliznowicz dysponował np. 40 jednostkami mocy. Po zaklęciu Majin jego moc osiągnęła przynajmniej 2 000. Jest to 50-krotne powiększenie mocy. Gdyby tak samo było u Vegety, ba!, mogło by być zaledwie 4-krotne, stał by się ogromnie potężny. Ale jeśli dla każdego dodatkowa moc była jednakowa, miałoby to jakiś sens. Nie oznacza to jednak, że każdy potrafił ją użyć w pełni.

A więc...W takim wypadku doładowanie Vegety musiało z pewnością wynosić parę milionów BP, a więc równe powinno być Goliznowicza. Gdyby tak było, ziemianin nie powinien mieć problemów nie tylko z Videl ale nawet z Kuririnem. Nie zaimponował jednak szczególnie mocą, więc śmiem wątpić w wykorzystywanie przez innego tak ogromnej energii. Nie był po prostu w stanie.

Bibidi nawet "najpoteżniejszym czarnoksiężnikiem" nazwany nie został. Tak więc twoje przypuszczenia ,że rasa Majin jest absolutnie najlepsza w magii w świecie DB ,nie ma za bardzo poparcia. Może poteżna była, ale najsilniejsza w czarach niekoniecznie.
Nie powiedziałem, że jest najlepsza w magii. Jedynie stwierdziłem, że ich zaklęcie Majin od którego pochodzi nazwa rasy (lub odwrotnie) jest na tyle potężne, że wątpię by było drugie o podobnej mocy.

Co do kinówki z Brollim.... Moim zdaniem nie ma co mieszać do tego kinówek, ponieważ nie uchroniły się one od błędów logicznych. Są też w dużej mierze naciągane, więc dla mnie to marna argumentacja.

Wątpisz ,że czarownica może być potężna i znać niezwykłe, niepowtarzalne "sztuczki"?
Tak. Myślę, że nawet najbardziej niezwykłą czarownica, specjalizująca się w szeroko pojętej magii nie mogła dorównać zaklęciem do czołowej "sztuczki" rasy Majin. To tak jakby zwykły mag był równie dobry w ożywaniu jak nekromanta.

Nie napisze już więcej...Zmęczył mnie post do Aziego, nie mogę już za bardzo zebrać myśli by napisać coś jeszcze... Myślę jednak, że napisałem większość tego co miałem zamiar.

Obraz

Ten post był edytowany 1 raz, ostatnio zmieniony przez Hidden: 14.05.2006, 11:50
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 30
Dni na forum: 5.169
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Sorka ,że nie odpisałem wcześniej ale naprawdę - mam nagonkę w szkole

Nie jestem Twoim władcą, a po prostu Ukrytym Lordem z mrocznych zakamarków Waterdeep. Wink
Już zrozumiałem. Wytłumaczył mi całą sprawę Twój bliski przyjaciel. I serdecznie Mu z tego miejsca dziękuję. Pozwól ,że od teraz będę się do Ciebie zwracał Krystian (będzie kulturalniej i bezpieczniej; jak coś ja mam Michał)*

1)
Interesujący post Mistrzu, ale błagam Cię, nie wyciągaj nam tu wniosków z DBGT bo jak dla mnie jest to ośmieszanie się /głupota / chwytanie się brzytwy (tzw. ostatnia deska ratunku Wink).
Sama seria posiada więcej błędów i niedociągnięć niż DB i DBZ razem wzięte...
W tym aspekcie mogę się z Tobą zgodzić. Niektórym DB GT w ogóle [ ort! ] nie przypadło do gustu i jest "niczym". Ja biorę je pod uwagę ,gdyż "każda poszlaka się liczy". Chodź błędów i niedociągnięć w nim co nie miara. W każdym razie szanuje Twoje zdanie na temat moich przykładów i specjalnie dla Ciebie wymienie postacie występujące w anime & mandze & kinówkach.
"Kaio nazywał najpotężniejszym Frizera lecz istniały takie jednostki jak":
Buu, Dabura, Pui Pui, Yakkon, King Kold [wręcz równie silny co synek] (manga only!)
Zawodnicy Anoyichi Budokai - pełno twardzieli (anime only)
Cooler, Bojack itp. itd. (kinówki only!)
Jeżeli TO nadal traktujesz za ostatnią deskę ratunku to nie wiem co myśleć (...)?


2)
Wiem, że z pewnością nie to miałeś na myśli, ale chciałbym na ten mały błąd zwrócić uwagę.
Hehehe.... Rzeczywiście mogło to tak zabrzmieć Z pewnością mi o to nie chodziło. Ale dzięki za wspomnienie. Muszę bardziej precyzować swoje wypowiedziane słowa. Ale dobrze ,że w ogóle [ ort! ] skumałeś intencję.

3)
a)Co do kinówki z Brollim.... Moim zdaniem nie ma co mieszać do tego kinówek, ponieważ nie uchroniły się one od błędów logicznych. Są też w dużej mierze naciągane, więc dla mnie to marna argumentacja.
b)Nie powiedziałem, że jest najlepsza w magii. Jedynie stwierdziłem, że ich zaklęcie Majin od którego pochodzi nazwa rasy (lub odwrotnie) jest na tyle potężne, że wątpię by było drugie o podobnej mocy.
c) Tak. Myślę, że nawet najbardziej niezwykłą czarownica, specjalizująca się w szeroko pojętej magii nie mogła dorównać zaklęciem do czołowej "sztuczki" rasy Majin. To tak jakby zwykły mag był równie dobry w ożywaniu jak nekromanta.
a) Odciąć się od wątków DBGT - rozumiem, ale odciąć się od wątków płynących z kinówek - gorzej. Poprzez taki zabieg tracimy bardzo wiele informacji o samym świcie DB, cenne wskazówki, których w oryginale tak mało. Swoją drogą Krystian... Skoro kinówki są naciągane (a dokładniej ich fabuła itp.)... Przecież Saga Gerlica Jr. była w sumie kontynuacją filmy kinowego DBZ#1! Dochodzimy do ciekawego wniosku: A po co i komu anime DB! Przecież to tylko skomercjalizowana wersja mangi, nie? Jeżeli chodzi o mnie to biorę różne fakty pod uwagę - począwszy od kinówek a skończywszy na mandze. Jak chcesz się odwoływać wyłącznie do mangi to nie ma sprawy.

b + c) Nadal mówisz ,że zaklęcie Majinów jest niezwykłe i wątpisz w isnienie podobnej mocy zaklęcia. Pozwól ,że zacytuję z dbnao (bo nie chce mi się pisać): "Hoi: (pol. Hoji) postać. Niski, różowoskóry i siwowłosy. Jeden z ważniejszych magów, którzy stworzyli Hirudegana. Wkrótce demon został podzielony na dwie części i zamknięty w dwóch osobnikach."
Ci magowie do których należał Hoi wcale nie byli z rasy Majinów, a pomimo tego stworzyli tak potężnego demona. Ich umiejętności były równie potężne, a to pokazuje ,że we wszechświecie DB istnieją istoty o niezwykle potężnych umiejętnościach magicznych. Ale szkoda ,że nie bieżesz pod uwagę kinówek (...) Tylko dlatego ,że są naciągane (...)


4)
Kiedyś ogień rozpalano pocieraniem patyków, krzemieniami. Teraz mamy zapałki i zapalniczki. Sposoby te są oddalone od siebie i czasem jak i sposobem, a jednak dają identyczny efekt. Powstaje ogień, według wielu najwspanialszy żywioł. Uważam, że to, iż technika Rou i Nameczanina wygląda inaczej, nie oznacza, że nie mają one bardzo podobnych właściwości.
Świetny przykład z ogniem. Skoro pomimo formy, sposobu, różnicy czasu, obrzędu, osoby czyniącej itp. itd. są to zabiegi identyczne to... Polecam Ci wrzucić do tego worka jeszcze Wodę Przeboską <cytat tom 13 str 95>
Karrin: "-W odróżnieniu od wody przeświętej, woda przeboska nie jest jakąś tam tanią sztuczką... To wspaniały płyn, który potrafi wyzwolić całą siłę drzemiącą w tym, kto ją wypije... Jednak jeśli poprzez ćwiczenia wyzwoliłeś już całą swoją siłę - przeboska woda nie będzie w stanie uczynić cię silniejszym..."
Ciała Saiya-jinów są bardzo odmienne od naszych. Pomimo wyciąganych "mocy ze środka" nadal robią nieustanne postępy. Ich ciała są różne od innych ras (m.in. po wyleczeniu z ciężkiego stanu, wracają bardzo wzmocnieni i silniejsi* itp.). Dlatego uważam ,że "pójście" mocą Gohana poza swoje możliwości fizyczne było możliwe przy współudziale magii/czarów (umiejętności Rou). It's my opinion.


Ty Krystianie (liczy się też Gohana jak rozumiem*):
powstała bariera fizyczna, przez którą nie mógł już przejść
Rou: "-Dzięki moim zdolnościom (...) wojownik jest w stanie przekroczyć granicę swojej siły... Potrafi ją zwiększyć ponad limity, które tworzą organizm i wyobraźnia... (...) mówię o przekraczaniu granic możliwości!!!"
Możliwe ,że odbieram to zbyt bezpośrednio ale cóż - taki już jestem. Pewnie byłbym po twojej stronie gdybym ubustwiał Gohana. Ale tak nie jest.


To tak jakby zwykły mag był równie dobry w ożywaniu jak nekromanta.
Porównując potęgę zwykłego Saiyana i Frizera też ten pierwszy nie ma szans. Ale przy dobrym treningu, zaparciu i chęci - szansa rośnie wielokrotnie, prawda? Tak samo tutaj. Jeżeli ta czarownica kochała to co robiła, była mocno wtajemniczona i posadała ogromną wiedzę to - czemu nie? To już kwestia - własnej opini.

KOLEJNY ARGUMENT ZA MOIM ZDANIEM:
Porównaj Krystianie reakcję Gohana na wyzwolenie mocy przez Najstarszego a "Zabieg kosmetyczny" Rou. Przy pierwszym Gohan stał się silniejszy i miał groźniejszą minę (i to na momencik). Przy Rou sam zadziwił się ogromem mocy, nie poznał się, czuł się całkowicie zaskoczony! Reakcje całkowicie odmienne, chociaż jak według Ciebie - zabiegi te były wręcz identyczne. To zaprawda lekkie poszlaki, ale trzeba patrzeć również na nie (według mnie).

PS-
A -Opinia Kamozo (nie ważny DBGT)
B -Opinia Krystiana (Nie liczyć Kinówek)
A + B = Nie istnieje taka postać jak Gogeta xD Ciągniemy dalej z anime?

Pozdrawiam
Serdecznie

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony: 1, 2, 3, 4  

Forum DB Nao » » » Mystic Goku
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2019 DB Nao
Facebook