Konkurs: Wygraj tomy Dragon Balla (11.11.2017 – 26.11.2017)
Księżycowe blizny
Informacje

Dragon Ball

Informacje » Postacie » Babidi - rodzina i sługi » Buu
Buu
魔人ブウ
Majin Bū
Imię polskie, manga:
Buu
Imię polskie, anime:
Bu Bu
Inne spotykane imiona:
Boo,
Boo Boo,
Bou Bou
Imię pochodzi od: "Bibbidi Bobbidi Boo"
Pierwsze pojawienie się:
manga: odcinek 460
anime: DBZ odcinek 232
Rasa: Demon
Pochodzenie: nieznane
Techniki:
Barrier,
Chikyū Hōkai no Ichigeki,
Chōbakuretsumaha,
Henka Kōsen,
Jinrui Zetsumetsu Kōgeki,
Kaifuku no Jutsu,
Kai Kai,
Kamehameha,
Kōsengan,
Kuchi kara Kikōha,
Kōkyū Gata no Kikōha,
Kyūshū,
Renzoku Kikōha,
Renzoku Super Donuts,
Makankōsappō,
Sai Sei,
Super Ghost Kamikaze Attack,
Ude Bunri Kōgeki

Potwór stworzony w zamierzchłych czasach przez maga Bibidiego. Początkowo był niski, miał długi czub i wiele dziur w ciele, które mogło zupełnie dowolnie zmieniać kształty. Jego skóra była koloru różowego. Był okrutny i nie znosił, gdy był słabszy od swego przeciwnika. Miał olbrzymią moc, dzięki której jego pan mógł podbić cały kosmos. Kiedy stawał się niebezpieczny dla Bibidiego, ten zamykał go w wielkiej kuli. Buu poza tym posiadał właściwość, zgodnie z którą, po zaabsorbowaniu danego osobnika, stawał się do niego podobny (strój, moc, inteligencja).

Buu bez problemów zabił West i North Kaiōshinów. Południowego zaabsorbował i zmienił się jego wygląd. Kiedy miał zamiar pokonać East Kaiōshina, przeszkodził mu w tym Dai Kaiōshin. Tę walkę wygrał Buu, zjadając najsilniejszego z bogów. Wtedy demon zmienił się bardzo - stał się łagodniejszy i wesoły, przytył, i wyglądał jak duże dziecko, które najlepiej by jadło tylko słodycze.

Gdy demon nie słuchał swego pana, ten zamknął go w kuli i wyrzucił ją w kosmos. Ta wylądowała na Ziemi. Tymczasem Bibidi został zabity, ale przedtem zdołał wydać na świat potomka, któremu było na imię Babidi. Ten postanowił odszukać Buu i go uwolnić.

Babidi w końcu go odnalazł, ale aby go uwolnić potrzebna mu była spora dawka energii. Gdy ją zdobył, kula się otworzyła, a z niej wyleciał zaledwie różowy dym. Wszyscy pomyśleli, że Buu zginął od wcześniejszych ataków Son Gohana w kulę, wtem jednak z dymów uformowało się ciało grubego Buu.

Różowoskóry wróg pokonał bez problemów Daburę - podwładnego Babidiego, a potem zamienił go w ciastko i zjadł. Następnie pozbył się Son Gohana, który stracił przytomność i wylądował pośród drzew. Później, gdy miał zamiar zabić rannego East Kaiōshina, zjawił się Vegeta. Między Buu i nowoprzybyłym wywiązała się walka. Vegeta nie był w stanie pokonać przeciwnika, gdyż ten zawsze się potrafił zregenerować. W pewnym momencie książę postanowił poświęcić własne życie w obronie Ziemi. Wydawało się, że po tym ataku, Buu już nigdy nie powstanie, ale się przeliczył - wróg, który rozpadł się na setki części, połączył się w jedno ciało. Następnie uleczył z ran Babidiego, bo zagroził zamknięciem go w kuli.

Wkrótce Buu zniszczył kilka miast, aż w końcu przysło mu zmierzyć się z Son Gokū, który osiągnął jako pierwszy poziom Super Saiya-jina 3. Kiedy pojedynek dobiegł końca (Gokū za pomocą teleportacji wrócił do Boskiego Pałacu), Buu zbuntował się i urwał głowę Babidiemu, stając się tym samym wolnym.

Mimo to, Buu wyruszył niszczyć kolejne miasta. Z ludzi zamienionych w kamienie, zbudował sobie nawet całkiem ładny i przyjemny dom. Spał w nim, kąpał się, a nawet mył zęby ^^ Niedługo potem przyszedł do niego Mister Satan, którego zadaniem było pokonanie demona. Próbował go otruć, ale oczywiście nic to nie dało. W końcu zostali przyjaciółmi, a po jakimś czasie bawili się także z pieskiem nazwanym Bee. Nagle jakieś zbóje postrzeliły czworonoga. Buu bardzo się zdenerwował, ale po chwili uzdrowił zwierzaka i się uspokoiło. Jednak nie na długo. Wkrótce ci sami ludzie strzelili z pistoletu do Mister Satana. Buu uleczył przyjaciela, jednak on sam bardzo się zdenerwował, a z jego ciała zaczęły wylatywać kłęby dymu. Nagle pojawił się drugi Buu - szary, bardziej wyższy i chudszy. Demony zaczęły się bić. Ten nowy był wyraźnie silniejszy. W niedługim czasie dobry Buu wystrzelił w stronę przeciwnika promień zamieniający osobnika w słodycz. Niestety zły Buu dmuchnął przed siebie i promień zawrócił, trafiając jego twórcę, przemieniając go w czekoladę.

Wkrótce wróg zjadł słodycz, po czym przeszedł transformację. Następnie zabił ludzi, którzy znajdowali się w pobliżu, oprócz Mister Satana, o którym jednak nadal pamiętał, mimo przemiany. Następnie poleciał w stronę Boskiego Pałacu. Tam spotkał Piccolo i innych. Kazał przyprowadzić mu przeciwnika, o którym parę dni wcześniej mówił mu Son Gokū. Piccolo zaproponował Buu, by wcześniej zajął się Ziemianami, bo jeszcze wielu z nich zostało przy życiu. Różowoskóry obszedł raz pałac, po czym za pomocą techniki Jinrui Zetsumetsu Kōgeki wysłał na powierzchnię ziemi miliony pocisków Ki, które uśmierciły żyjących jeszcze ludzi (oprócz Mister Satana, przez którego pociski przelatywały, i Tenshinhana oraz Chaozu, którym udało się przeżyć).

Potwór miał poczekać godzinę na Son Gotena i Trunksa. Po jakimś czasie zamienił Chi Chi w jajo, bo ta go zdenerwowała. Później oznajmił, że dłużej czekać nie będzie, toteż Piccolo zmuszony był zaprowadzić Buu do Room of Spirit and Time, gdzie przebywali właśnie Son Goten i Trunks. Wybrał jak najdłuższą drogę, by dać malcom, jak najwięcej czasu na przygotowanie się. Kiedy Nameczanin i demon już tam dotarli, mali Saiya-jinowie scalili się tworząc w ten sposób Gotenksa. Zaczęła się walka, jednak nikt nie był w stanie jej zwyciężyć. W niedługim czasie, Piccolo zniszczył drzwi prowadzące na Ziemię, skazując tym samym siebie, Gotenksa i Buu na życie w tamtej pustej przestrzeni. Jednak, ku wielkiemu zaskoczeniu zebranych, Buu tak mocno krzyknął ze złości, że powstał otwór prowadzący do Boskiego Pałacu. Kiedy przejście zaczęło się zmniejszać, demon przeszedł przez nie.

W krótkim czasie zamienił wszystkich (prawie wszystkich) znajdujących się w Boskim Pałacu w tabliczki czekolady, po czym je zjadł. Wtedy dopiero pojawili się tam Gotenks i Piccolo, którym także udało się wydostać. Saiya-jin był przemieniony w SSJ3. Podczas walki trzech wojowników, siedziba wszechmogącego Ziemi została kompletnie zniszczona. Następnie walka toczyła się na powierzchni planety. Buu był raczej słabszy od przeciwników, a kiedy Gotenks miał zadać mu ostateczny cios, fuzja się rozpadła. Nagle zjawił się Son Gohan, który zyskał nową siłę dzięki treningowi pod okiem Rō Kaiōshina, również był silniejszy od potwora. Wydawało się, że Buu teraz polegnie, ale było inaczej. Wróg zaabsorbował znienacka Gotenksa i Piccolo, dzięki czemu zmienił wygląd i zyskał olbrzymią moc. Miał wówczas ogromną przewagę nad przeciwnikami.

Po jakimś czasie niespodziewanie pojawił się Tenshinhan, który obronił Dendego zaatakowanego atakiem Ki przez Buu. Następnie na miejsce teleportował się Son Gokū, (swoje życie oddał mu Rō Kaiōshin). Przeciął on wroga na pół, ocalając w ten sposób Ziemię, którą potwór miał zamiar właśnie zniszczyć. Son Gokū postanowił scalić się z synem, poprzez specjalne kolczyki Potara. Jednak tak się nie stało, gdyż Buu wchłonął Son Gohana, a to z tego powodu, że fuzja Son Gotena i Trunksa przestała działać i demon stracił sporo mocy, stając się bardzo słabym. Ale wtenczas na Ziemi stanął nieżyjący Vegeta, toteż z nim się połączył. Powstał w ten sposób bardzo silny Vegetto.

Buu w żaden sposób nie mógł nawet zranić przeciwnika. W końcu udało mu się zamienić go w czekoladkę, ale to jeszcze pogorszyło jego sytuację, więc z powrotem go odmienił. W niedługim czasie wchłonął Saiya-jina, ale tamten specjalnie mu na to pozwolił. Pomniejszony Vegetto, nie wiedzieć dlaczego, rozdzielił się na dwóch osobników. Vegeta i Son Gokū chodzili po organizmie Buu. Tam musieli zmierzyć się z także pomniejszonym Buu. Tymczasem potwora bolał bardzo brzuch i chodził często do toalety. Nie wiedział dlaczego jeszcze nie przeszedł kolejnej transformacji.

Ostatecznie Saiya-jinowie znaleźli Son Gohana, Son Gotena, Trunksa i Piccolo, uwięzionych w kokonach, po czym wydostali się z nimi na zewnątrz, poprzez dziurę w ciele demona, którą wylatywały opary. Buu zaczął się znowu przemieniać. W końcu przybrał swoją pierwotną postać, czyli tę najmniejszą. Jego siła stała się tak wielką, jak była na samym początku jego istnienia, największą od początku jego pobytu na Ziemi.

Wkrótce potwór wytworzył kulę energii, którą posłał w Ziemię. W ostatnim momencie Kibitoshin teleportował na Kaiōshin-kai Son Gokū, Vegetę, Dendego, Mister Satana i jego pieska. Zaraz potem glob ziemski eksplodował. Rozzłoszczony demon niszczył wszystkie planety w poszukiwaniu ocalałych przeciwników. Dotarł on nawet do Zaświatów. Więc Saiya-jinowie zwiększyli swą moc, by Buu ich wyczuł i przestał rozwalać niewinne planety. I tak też się stało, bo potwór natychmiast teleportował się do przeciwników. Ta walka była bardzo długa. Podczas niej, Buu wypluł z siebie ciało grubego Buu, którego niedawno zjadł. Ten, kiedy się obudził, stanął po stronie Saiya-jinów. Walczył nieźle, ale za słabo. Wróg ciągle miał przewagę.

W końcu Son Gokū zaczął zbierać energię (głównie od Ziemian, których wcześniej przywrócono do życia wraz z planetą, za pomocą nameczańskich Smoczych Kul) nad rękami, tworząc Genki Damę. Kiedy skończył nie mógł jej rzucić, gdyż zabiłby wtedy Vegetę. Toteż gruby Buu uderzył wroga, a Mister Satan zabrał księcia. Son Gokū miał teraz wolne pole do ataku. Po sekundzie zaatakował ogromną kulą. Niestety demon niespodziewanie zatrzymał ją, a na dodatek zaczął pchać w drugą stronę. Tymczasem Son Gokū dodatkowo złapał w rękę skurcz. Dende poprosił więc Porungę o to by dodał trochę sił przyjacielowi. W niedługim czasie, Saiya-jin odzyskał energię i pchnął mocno kulę. Buu eksplodował i nic z niego nie pozostało. Przedtem Gokū krzyknął do niego, by zreinkarnował się w porządnym człowieku, i by mogli stoczyć kolejną walkę.

Przeżył natomiast gruby Buu. Vegeta chciał go zlikwidować, ale zmienił zdanie. Wkrótce ten Buu zamieszkał z Mister Satanem. Brał udział w dwóch Tenkaichi Budōkai, a w finałach specjalnie przegrywał z przyjacielem, w zamian za co otrzymywał słodycze. Uczestniczył także w 28. TB, ale tam walczył ktoś ważniejszy, a mianowicie Uub - reinkarnacja złego Buu. Uub miał wygląd czarnoskórego chłopca, ale był niezwykle silny. Po krótkiej walce, Son Gokū i reinkarnacja Buu odlecieli trenować (na kilka lat).

W Dragon Ball GT starszy już Uub połączył się z Buu, dzięki czemu stał się jeszcze silniejszy, i Buu już nigdy więcej się nie pojawił.

Zginął: 1 - Od Genki Damy Son Gokū. Seiyū: Kōzō Shioya
 
22.05.2008
autor: *Shounen

<- powrót do "Babidi - rodzina i sługi"
<- powrót do postaci
Informacje ►
Księżycowe blizny
STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIE: POLITYKA PRYWATNOŚCI
Konnichiwa Saiyans-Zone
Dragon Ball Z Games Gintama Anime Revolution Sprites Twierdza RPG Maker