Zdecydowanie chciałbym z jeden, dwa odcinki wprowadzające i przypominające, czym jest Ginga Patrol, jakieś luźne misje Dziaka, może jakaś interakcja z Ōmorim i Tights oraz wspominki dawnych czasów, hm…
Aż dziwnie się to czyta, bo przecież chyba lwia część DB jest klepana na Filipinach (Quezon City), co nie? To tamtejsze sweatshopy przecież pełne są synonimem cheap labor, problem zatrudnić więcej niewolników wykwalifikowanych profesjonalistów?
Shounen napisał(a):
To byłoby słabe, zwłaszcza że akurat z tych dwóch sag są nawet filmy, a z innych nic.
Sprzedało się trzy/cztery razy, to i czwarty się sprzeda to samo. Ot, business plan.
Hidden, czyli typowe klocki do wsadzenia do gabloty i współczynnik bawialności 1 w stustopniowej skali. Z Kitajcami trzeba uważać, bo tam nie ma żadnej kontroli jakości. Wśród „aliexpresowych” producentów jest paru, którzy naprawdę co raz lepiej sobie radzą, momentami przebijając Duńczyka w pojedynczych wypuszczkach, np. firma Sembo czy czasem Enlighten. Z Dragon Balla à la lego to jednak tylko figurki kupowałem, polecam firmy Kopf, WM Blocks i Hobby Brick, chyba Xinh, Decool, Koruit i Pogo są też znośne, ale dawno nie kupowałem nic.
Jestem na tak, ale na poważnego złola bym nie liczył, może teraz zamiast Pilafa na sterydach będzie Briant de Château (ブリアン・デ・シャトー) albo Aralka, tak żeby nie było zbyt sztampowo.
Chcesz sadystycznego ultrabydlaka? Odpal se 7 film kinowy DBZ (Trzynastka, wygląda i zachowuje się jak demon z krwi i kości), no, ewentualnie 8 (Brokuł to sarkastyczny dzioboł choby berserk) lub 9 (Bojack, czyli iście demoniczny narcyz i czarcim przerostem ego) też się nadadzą.
Mosty raczej są raczej spalone, chyba że kładką nazwałbyś coś à la Überturniej Czasoprzestrzenny (超時空トーナメント) z DBH czy Multiverse.
Jest moc! Utwór jednoznacznie kojarzy mi się z Dragon Ballem, nie wiem dlaczego. I to z Dragon Ballem przygodowym, Gokū trenującym przemierzając Ziemię dookoła. To teraz jeszcze John Williams musi popełnić kawałek, nim kojfnie, i będzie w ogóle w pytę!
Zazwyczaj redaguję te swoje eseje i to po kilka razy, ponieważ gubię wyrazy, czasem całe zdania, ale bywają momenty, że jak załączy się osobisty "strumień świadomości" to nie ma zmiłuj i są takie kwiatki.
Się wie, nie piszemy już prawie nic odręcznie, rzadko też – przynajmniej ja – przemawiamy publicznie, tak że ten, umiejętności składnego wysławiania się zanikają. Ja też edytuję swoje posty po kilka, czasem kilkanaście razy, bo tu zjadłem końcówkę, tu jest coś „wykolejone”, a przy „pierwszym czytaniu” nie rzuciło się w oczy.
Hidden napisał(a):
Ale w ogóle co to oznacza, że "większość tekstu była po polsku"? To nie jest normalne, że cały jest?
No, niestety nie, jak czytam z synem np. magazyny lego czy playmobil Blue Ocean albo broszury Amitu, to tam jest „po polskiemu”, już lepiej by to AI klepnęło, serio. Potrafią wskoczyć kwestie typu sytuacja, że ktoś umarł, po angielsku (jeśli to język źródłowy np.) jest kwestia „He's gone”, to po polsku przetłumaczone, że „Poszedł sobie” albo „Nie ma go”. Przykład całkiem „z dupy”, że tak powiem, bo oczywiście w lego i playmobil raczej nikt nie ginie, ale obrazuje problem. W tym 1 gigancie 2026 rzuciło mi się w oczy np., jeśli dobrze kojarzę, zaimek „go” użyty w kontekście rodzaju nijakiego, jakoś tak to było:
-„Masz to antidotum”?
-Tak, przy sobie.
-To trzeba go podać dożylnie.
Oczywiście powinien być zaimek „je”. Ale to – powiedzmy – idzie jeszcze zdzierżyć, jak jest tego stosunkowo niewiele, no i całość tekstu nie jest czerstwa jak dwumiesięczny chleb. Bywa, że jakiś zdolniacha tak przełoży tekst, że oczy krwawią. Ale taka domena czasów dzisiejszych.
lukoffic napisał(a):
Zbawić Dragon Balla może tylko nowa seria utrzymana w klimacie lat 90.
To se ne vrati. O ile ktoś nie ogarnie jakiegoś ejaja bez kajdan, to nie liczyłbym. Patrząc przez pryzmat samego plakatu/tizera do DBS: Ginga Patorōru, to ja powiem szczerze, że widzę kolejny krok w stronę kreski rodem z Cartoon Network albo Disney XD. Zobaczymy, zobaczymy. Nie samą kreską żyje człowiek. Swoją drogą, kiedy wreszcie zanimują komiks o Jaco? Może tutaj by była do tego przestrzeń, pod szyldem DBS?