Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 409 wyników

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
vegeta391 napisał(a):
Z ciekawości, serial oglądałeś tylko w simulcaście na Crunchyroll?
Oczywiście, że nie Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną, a odcinki pojawiały się jak pamiętam z tygodniową obsuwą i to jeszcze na koncie premium. Tymczasem interesujące mnie serie lubię na własność stąd czekałem na sensowne wydania. Niemniej w przypadku "wielkiego ekranu" mam trochę inne podejście niż wobec "srebrnego", więc jeśli film będzie miał premierę gdzieś blisko w Europie to wycieczka, a jak nie kupuję Blu-ray. Nie pali się żeby to obejrzeć.

Alkis napisał(a):
Przecież według starego kaioshina używanie ssj gdy się ma już Mystica jest bezużyteczne
Po pierwsze to "Dragon Ball Super", więc to co zostało w teorii "usystematyzowane" we wcześniejszych seriach można wywalić przez okno, a na pewno nie traktować jako coś pewnego (niestety)

Druga sprawa jeśli mnie pamięć nie myli to w mandze tego typu cytat nie pada. IMO ta unikalna "wariacja" Gohana ma o wiele więcej sensu niż pseudo SSB Future Trunska (tego z anime. Ten w mandze przynajmniej przeszedł rytuał), bo nie trzeba sobie tylu rzeczy dopowiadać.

No i jeszcze dochodzi argument "ostateczny", że Gohan nadal utrzymuje status quo jak chodzi o potencjał czyt. ma największy z wszystkich tylko trenuje w kratkę, co jest tak durnym i oklepanym motywem jak powrót do Vegetowych "rozterek o dumie" w serii TV. Praktycznie "Super Hero" zahaczając o tę problematykę (po raz enty!!!) wypaczył całą drogą Gohana, którą przeszedł po sadze z Złotym Frezerem i postanowienia przed ToP. Niby typowy "Super" jak chodzi o rozwój postaci tj. dwa kroki w przód, jeden w tył, ale to jest naprawdę męczące, bo z jednej strony chcesz docenić progres, ale nie da się, gdyż ktoś trzyma hamulec.

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
Na początek zostawię jako ciekawostkę to:
https://twitter.com/Herms98/status/153664930 ... EESk3crkZg

Film obejrzę gdy pojawi się legalne źródło. Oczywiście wszelkie możliwe spoilery przeczytałem i cóż... Odgrzewane kotlety po tysiąckroć plus wplątywanie (a jakże) historii z innych mediów powiązanych z DB. Na plus time skip i Piccolo: wbrew powyższemu newsowi jednak ma największą rolę. Niestety jako, że Toei ma rozmach to nadrabia oklepaną historię oprawą audiowizualną, więc wszelkiego rodzaju słuszni malkontenci nie mają czego szukać

Co do nowej transformacji... Żaden Gohan Blanco tylko Emo Gohan:


IMO pod Mystica podpięto SSJ i tyle z filozofowania, co się właściwie stało. Przemian Piccolo nawet nie będę komentował, ale przynajmniej to, co się dzieje w mandze ma teraz dużo większy sens, choć i tak wywraca do góry nogami możliwości Smoków. Nagle wszystko rozbija się o treść życzenia, a nie ograniczenia danego "Shenlonga", a konkretnie jego twórcy

Zważywszy na fakt, że pracę nad filmem rozpoczęły się jeszcze przed premierą Brolyego + "eksperymentalna" animacja + brak Goku i Vegety + odgrzewany i przyprawiony kotlet + prawdopodobnie mocna obsuwa produkcji z powodu koronafajfusa to i tak ładne otwarcie.

Zakładając, że budżet wypadł te 10+ mln $ (obstawiam, że jednak więcej niż Broly. Prędzej, czy później pojawią się ta informacja) to prawdopodobnie ostateczny box office będzie ładny.

Jako że pojawił się Cell, to moja dalsza przygoda z DB stoi pod dużym znakiem zapytania.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
Czyli co? Gas się zagazuje, bo wygląda na to, że konsekwencją zwiększenia mocy jest znaczne przyśpieszony proces starzenia się. Przynajmniej tak mi to wygląda. Walki fajne, ale Heetersi jak byli dla mnie bezpłciowymi przeciwnikami tak nadal są. W sumie po tym co się dzieje kwestią czasu pozostaje kiedy Ultra Ego i Ultra Instynkt zaczną być używane z SSJ. Goku już zaczyna coś kombinować. To co, obstawiamy, czy Granulat dołączy do pojedynku, bo to w końcu "jego dom", czy jednak wiadomy duet ogarnie temat???

vegeta391 napisał(a):
Przydałaby się animacja, bo te walki komiksowe są takie monotonne
Jak już kiedyś pisałem Toyotaro robi za mało "dużych" kadrów tzn. takich z rozmachem. W najnowszym rozdziale pojawiły się całe dwa: klasyczny overhand Goku, którego doświadczył każdy poważniejszy wróg plus kopnięcie. Niestety edytorzy Mangi Plus wykastrowali tę drugą akcje, bo przechodziła na drugą stronę...

vegeta391 napisał(a):
Łaknę jakichś wątków pobocznych
Manga zawsze cierpiała na ich niedobór, a wydarzenia po 23 Tenka-ichi Budōkai to praktycznie walka -> nowe zagrożenie -> walka -> nowe zagrożenie... Zero "okruchów życia", czy relacji między bohaterami dlatego też DB i DBZ >>> manga Dragon Ball.
Pod tym względem obecny komiks i tak bardzo się wybija, choć szału nadal nie ma.

Trigun

Kenji Harima

Odp.: 22
Wyś.: 12.426
Spodziewałem się, że w dobie remaków, rebootów, czy kontynuacji "po latach", które dotyczą nie tylko rynku filmowego, ale też japońskiej animacji ta seria doczeka się prędzej, czy później powrotu. Wspaniała informacja, gdyż anime, mimo że bardzo dobre i w pewnym momencie daje obuchem po głowie, bo atmosfera zmienia się o 180 stopni i to tak, że widz nie ma czasu złapać oddechu to jednak nie wyczerpuje tematu.
Po prostu manga jest jeszcze lepsza i bardziej rozbudowana.

Nie ukrywam, że oczekiwania mam spore Głównie animacja i ujęcia, bo niestety każdego samograja (a Trigun bez wątpienia nim jest) można przez te dwa czynniki popsuć.

Sporo tych tytułów z początku XXI wieku wróciło do łask, więc o takim Wolf's Rainie również ktoś kiedyś sobie przypomni.

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
Czyli jednak C(w)ellussus Maximus i to jeszcze w stylu Hatchiyacka. Człowiek liczył na zaskoczenie, a wyszło jak zawsze

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
Ciekawe, czy dokonali zmian w infrastrukturze serwerowej. Wypadałoby to zrobić nawet jeśli trzeba przenieść terabajty danych na nowe urządzenia co potrwa.

vegeta391 napisał(a):
Nieszczęśliwy wypadek, a nie celowe działanie? Swoją drogą fajne „prawne” oświadczenie.
W sumie z tekstu nie wynika, czy był to wewnętrzny sabotaż, czy po prostu błąd pracownika. W przypadku pierwszej możliwości informacje tego typu nie wyjdą na zewnątrz, bo ucierpiałby autorytet Toei. Na pewno można wywnioskować, że atakujący wiedzieli co robią i do kogo się włamują.

PS. Czekamy na Raditza

Dragon Ball Absalon

Kenji Harima

Odp.: 74
Wyś.: 38.120
Shounen napisał(a):
Tyle że z moich youtuberskich doświadczeń wynika, że inne studia są jeszcze bardziej restrykcyjne niż Toei.
Jak chodzi o moje doświadczenia...

W swoim czasie tworzyłem AMVki na YT zaczynając od poczciwego Windows Movie Makera poprzez Sony Vegasa i Adobe Premiere Pro. Kanał został, ale wszystkie najpopularniejsze filmy związane z DB poleciały. Został chłam. Miałem nawet ograniczone prawa twórcy na przeszło pół roku.

Schemat był prosty: filmik wybił się na ponad 20k wyświetleń = insta ban od Toei za prawa autorskie. Ban = mniejsze zbiorcze wyświetlenia na kanale. Jeden utrzymał się do ponad 100 tyś. wyświetleń, ale też w końcu poleciał. Wpadłem w niełaskę wczesnego algorytmu.

Raz zdarzyło mi się zostać skarconym za muzykę: tu akurat upomnienie dało Sony za wykorzystanie utworu "Honey" zespołu L'Arc-en-Ciel.
Ten AMV dotyczył Shonan Junai Gumi i wielce ubolewam nad tym, bo zrobił mi dużo wyświetleń w dość krótkim odstępie czasu: 60k w trzy tygodnie. Dziś jakość tego "dzieła" raczej by nie wywołała poruszenia, ale wtedy wybijała się na tle niepowiązanych ze sobą zlepek scen innych twórców.

Paradoksalnie klip z Rockym w którym podłożyłem muzykę z "Hokuto no Ken" trzyma się nadal i co zabawne zarabia na nim podmiot posiadający prawa autorskie. Nie wiem do kogo prawnie należy muzyka Nozomi Aokiego, ale jak widać da się zrobić inaczej.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
vegeta391 napisał(a):
W Dragon Ballu mało co jest jednoznaczne i dobrze wyjaśnione, bo autor nigdy nie traktował Dragon Balla jak by to było Pismo Święte. Gdyby Torek darzył swój Smoczy Świat choć w ⅓ taką afektacją i uczuciem, jakimi – zdaje się – Tolkien pałał do Śródziemia, sprawy może miałyby się inaczej.
Oczywiście mam tego świadomość, że fani poważniej/z dużo większym dostojeństwem traktują DB niż jego twórca plus to co Akira mówił np. pięć lat temu w jakimś wywiadzie, data booku lub innym źródle może być nieaktualne za kolejne pięć, ale w ostatnim czasie pewne tematy zdają się "ugruntowywać" (vide legendarny super saiyanin) plus wierzę, że wpływ Toyotaro ustabilizuje wiele nowych informacji

Stąd możliwe, że i ta wersja wydarzeń o której piszesz potwierdzi się tylko potrzeba więcej przykładów.

Dragon Ball Absalon

Kenji Harima

Odp.: 74
Wyś.: 38.120
vegeta391 napisał(a):
Japończycy nie rozumieją Zachodu, kropka
Hmm? Ja bym powiedział, że rozumieją doskonale tylko po prostu mają "wywalone" tak samo jak i pozostała część Dalekowschodniej Azji stąd ten jak to ująłeś ekscentryzm. Zresztą słusznie, ale to temat na elaborat, a nie wpis w internecie

Tym bardziej gdy weźmie się pod uwagę większe "wtopy" pokroju porozumienia z Plazy, która była jedną z kilku przyczyn przeszacowania możliwości japońskiej gospodarki jako takiej nie mówiąc o elementach w mikroskali typu "japoński restaurator nieobsługujący gaijinów".

Jak dla mnie to po prostu legendarna już zatwardziałość Toei z nastawieniem na "psa ogrodnika". Shueisha potrafiła wyjść naprzeciw czytelnikowi za pomocą "MANGA Plus" mając na uwadze, że nie każdy ma dostęp, a nawet chce mieć do tematycznej prasy. Czy był to wpływ pomniejszych podmiotów typu VIZ media nie ma żadnego znaczenia, liczy się sam fakt. Inny przykład to np. VII generacja konsol gdy cały świat zastanawiał się, czy Ci "więksi" japońscy wydawcy nadal będą wypuszczać gry na platformę Microsoftu i co więcej w tym samym terminie co na PS3 (to najważniejsze), bo przy pierwotnym Xboxie ta sprzedaż bardziej przypominała eksperyment. XBOX360 w samej Japonii sprzedał się słabo (pierwsza wersja tego urządzenia zresztą była awaryjna), mimo dość agresywnej polityki, ale gry takich gigantów jak Namco, Square Enix, SEGA itd., itd. pojawiały się na niej. Można dać jeszcze kilka innych przykładów, że potężne japońskie "tradycyjne" (bardzo ważne w tym kontekście) korporacje potrafią wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom odbiorcy spoza Japonii niekoniecznie kierując się tylko i wyłącznie maksymą "Pecunia non olet".

Ja nawet nie miałbym nic przeciwko typu takim praktykom ze strony Toei gdyby Dragon Ball był w 100% ich tworem i nie szukali rynków zbytu poza Kraj Kwitnącej Wiśni na tworzone przez siebie anime.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
vegeta391 napisał(a):
Cyborg/mutant Raditz? Nie mówię nie, byłoby to mega irytujące, ale śmieszne
Dokładnie Śmieszne, może nawet głupkowate, ale(!!!) przynajmniej byłoby to na swój sposób zaskakujące, a nie kolejny "Android" albo inny Omega Cell

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
vegeta391 napisał(a):
Może to miał być ów słynny „zenkai”. Ta saiyańska zdolność nie wymaga chyba uleczenia ran jako takiego, Saiyanie tocząc wyczerpującą walkę jeszcze w jej trakcie zdobywają nowe pułapy i zyskują spory przyrost mocy. Bardock jasno podkreślił, że nie chodzi tu o złość na Gasa czy współczucie Granolli czy Monaicie, a o zwykłą saiyańską żądzę walki.
Zenkai raczej nie, gdyż progres występował właśnie po uzdrowieniu gdy wojownik otarł się o śmierć lub zaliczył inny srogi łomot. Wyjątkiem zdaje się być SSJ, a przynajmniej tak było w przypadku pierwszej przemiany Goku i Gohana. Cytat o którym wspominasz może być rzeczywiście istotny, choć wydaje mi się, że to bardziej porównanie do Goku tj. "jaki ojciec, taki syn". Poznamy prawdę być może w następnym rozdziale. Ja obstawiam "Ikari", choć to oczywiście może być nadinterpretacja. Niektórzy stawiają też na "para UI" jak np. podczas ToP gdy Kame-Sennin skrzyżował pięści z Jirenem. Tym bardziej, że Bardock sporo nawija o "przełamywaniu ograniczeń".

vegeta391 napisał(a):
A zinterpretował w ogóle? Ja tu nie złapałem momentu spełniania życzenia, smok se poszedł, ale czy Monaito poprosił o to, co Bardock chciał?
Gdy Bardock wypowiada swoje życzenie to jak zauważyłeś w następnym kadrze smok znika w typowy dla DB sposób. Myślę, że celowo nie pokazano, czy Monaito przekazał słowa Saiyanina stąd wnioskuję, że zostało ono w jakiś sposób spełnione. Oczywiście wykluczam opcje, że ów smok uleczył ojca Goku.

A tak zahaczę o film kinowy... Celowo nie pisałem tego w temacie o "Super Hero", bo to prawdopodobnie fake leak, ale lata od ponad dwóch tygodni screen z ciałem Raditza, które obserwuje Carmine. Rozdział wyszedł 20 kwietnia, a pierwotna premiera filmu miała być 22.04. Czyżby w taką stronę miał pójść "rozwój" starszego z braci, a w finale rewanż z bratankiem? Oczywiście to bardzo absurdalna spekulacja, ale jest to taki poziom absurdu, że chętnie bym to zobaczył

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
Shounen napisał(a):
Ot się wściekł i stał się silniejszy. Jakby miało być w tym cokolwiek nowego
I tak i nie, bo:

1) Cała ta saga to niejako "droga" dla bohaterów: Granola, Vegeta... Do tego duetu dołączył też Goku i Gas.
2) Sporo wątków odnośnie poszukiwania własnej tożsamości: kim jestem? Jaka jest moja natura? Co mogę z tym zrobić? itd. Głównym postaciom sugeruje to kolejno Beerus i Whis, bo to kluczowe do własnej wariacji boskich technik.
3) Bardock jednak traci ogon, co myślę nie jest bez powodu.

Sam rozdział intrygujący, bo ciekawe w jaki sposób smok zinterpretował życzenie Bardocka. Możliwe, że ograniczyło się to tylko i wyłącznie do przetrwania zniszczenia Vegety przez Goku i Raditza. W końcu ten drugi jak padł tak leży.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
Ufff.. Już się bałem, że w pewnym momencie Bardock przejdzie na pseudo SSJ Czyli jednak sprawdziły się różne teorie, które ciągną się od wielu miesięcy, że forma "ikari" z Broliego może pojawić się we właściwej serii i będzie to klucz dla Goku i Vegety by każdy z nich otrzymał boosta.
W tym przypadku na tej bazie prawdopodobnie obaj opanują unikalną dla siebie wersję danej boskiej techniki.

W sumie to nawet nie miałbym nic przeciwko jakby był pierwiastek SSJ4 lub Oozaru w tym wszystkim tzn. jakiś ogon z god ki lub coś innego w ten deseń

Dragon Ball Absalon

Kenji Harima

Odp.: 74
Wyś.: 38.120
vegeta391 napisał(a):
Mellavelli się nie poddał. „Napisy” tutaj.
I bardzo dobrze. Osobiście nie oglądam, ale Toei zdecydowanie przesadza z tymi "czystkami". Tutaj twórczość monetyzowana plus cienka granica między utworem zależnym, a inspirowanym, ale skoro problemy miały duże kanały wykorzystujące w materiałach sceny z anime w myśl prawa "fair use" (bez czerpania korzyści finansowych za treści) to świadczy o szalenie despotycznej polityce Toei. Najchętniej to by zbanowali cały internet.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
Shounen napisał(a):
Żaden plus. Są silne postacie, które mogłyby coś zrobić, ale nie, po co.
Zatem jak to widzisz??? Tymczasem podzielę się dlaczego jestem taki sceptyczny zahaczając o poprzedniego posta:

Jeśli to "coś robienie" miałoby się ograniczyć do wyplucia trzech sentencji i obijaniu sobie gęby przez Gasa/Granuluata z Frizerem/Broliłm i do tego ciągnące się przez pół rozdziału albo rozdział to szkoda papieru. Jedyna korzyść to zaspokojenie ciekawości w jaki sposób Toyotaro by te walki poprowadził, bo w choreografię to on potrafi, a warsztat rysunkowy ma coraz lepszy. Jakkolwiek z takim poobijanym przeciwnikiem rywalizuje potem Vegeta -> Goku lub Goku -> Vegeta -> Goku. Czasami przy tym wszystkim pomaga Whis. Stąd już niedaleka droga do typowego jeden wróg kontra reszta świata.

Ileż można??? To już w tej konkretnej sadze naprawdę wolę Goku&Vegeta show niż typowe DB w którym jeden koleś mieli wszystkich po kolei (że niby fair play), a potem i tak kończy się (po wielu perturbacjach, bo niby "dramat") popisem wiadomych bohaterów.

O ile pojawienie się Tyrana byłoby jeszcze uzasadnione, ponieważ wspominają o nim średnio co dwa rozdziały to mimo wszystko nic się strasznego nie wydarzy jeśli jednak nie będzie brał udziału.

Moim zdaniem dla postaci typu Broly, Freezer i innych większych, czy mniejszych kozaków z U7 (także wszystkich bohaterów z Ziemi) są turnieje (a wypadałoby żeby były kolejne), a jeśli już ich wplątywać w jakieś sagi to zastosować rozwiązanie, które jest w innych seriach tzn. KAŻDY ma przeciwnika przypasowanego do swojego TIERU. Wtedy jestem jak najbardziej za. Ewentualnie można jeszcze dorzucić rozdziały poświęcone wyłącznie im.

Podsumowując... naprawdę cieszę się że Toyotaro nie wydłuża sztucznie sag poprzez wpychanie jakichś sparingów, które i tak zazwyczaj niczego nie wnoszą, a rezultat każdy zna z góry. Do tego z obecnie tak rozbudowanym uniwersum to materiału ma jeszcze spokojnie na 30 tomów, a Toei 600 odcinków. Wszystkie postacie, które powróciły do serii albo posiadają status quo lub dopiero pojawią będą miały niejedną okazję żeby się wykazać.

Dragon Ball Super (manga)

Kenji Harima

Odp.: 764
Wyś.: 241.892
W sumie dobrze, że ten wątek z Bardockiem od jakichś trzech rozdziałów idzie w kierunku rozwoju Goku. Aż chce się powiedzieć "nareszcie!".
Jak chodzi o tę sagę to Gang Bojacka 2.0 plus uzyskanie mocy poprzez Smocze Kule są nadal w moim odczuciu kupą, ale cała reszta jak najbardziej na plus. Teraz ciekawi mnie jedna rzecz:

1) Goku pokonuje Gasa przez właściwą dla siebie wariację Ultra Instynktu
2) Goku tylko zajmuje Gasa, a ostatecznie kończy go zregenerowany Granulat.

Chciałbym to pierwsze, ale marzenie ściętej głowy, bo to DB Na plus, że nie ma i raczej nie będzie Frizerów, Brołlich i innych gamoni.

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
Wyciek fabuły za jakiś czas jest możliwy. Coś kojarzę, że to chyba nie pierwszy taki atak w tym roku, ale skoro tym razem oberwał film i to jeszcze tak, że aż chcą zmienić datę premiery to ładny DDoS musiał pójść. Cóż... Mam nadzieję, że Toei trzyma serwery w siedzibie, a nie na Filipinach albo inny Singapur

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
Shounen napisał(a):
tymczasem od początku DBS nie było przeciwnika, który skończyłby w taki sposób
Moro. Aczkolwiek pokonanie go było wieloetapowe i miał miejsce typowy od powrotu z Namek schemat tzn. jeden zły kontra reszta świata.

W mojej wizji Carmine wchłania to coś z kopuły (organizm Omega? Jeśli faktycznie byłby tam jakiś twór) albo się z tym łączy i w ten sposób zostaje finałowym przeciwnikiem. Co myślę o przywróceniu wiadomo jakiej postaci wypowiadałem się nieraz, ale z ubolewaniem patrzę, że nie brakuje "entuzjastów" tego pomysłu Stąd wciąż mam nadzieję (być może to naiwne), że jednak ten "zlepek komórek" nie pojawi się. Tym bardziej, że Gohan naprawdę nie potrzebuje mierzyć się z nim po raz drugi, bo bez tego np. film nie będzie kompletny lub któraś z przedstawionych postaci nie jest wystarczająca "godna" waki finałowej. Ewentualnie skoro Red Ribbon to muszą być androidy lub cyborgi, a jak już są no to koniecznie broń biologiczna, a skoro już na tym etapie jesteśmy to Komórczak i tylko Komórczak, bo inaczej się nie da, a nawet nie wolno

Dragon Ball Super: Super Hero (2022)

Kenji Harima

Odp.: 189
Wyś.: 58.604
vegeta391 napisał(a):
Plus dla ciebie, niemniej miałem na myśli Karmajna i Madżentę zamiast Blaka, Reda, Silwera, Jeloła itp. w słowach piosenki.
Aaaaa... nie wyłapałem kontekstu:D. Pomysł nawet, nawet, ale chyba za mało postaci u tych złych.

vegeta391 napisał(a):
Swoją drogą, myślicie, że to tak naprawdę Karmajn pociąga za sznurki
Jak pisałem kilka postów wcześniej stawiam na to, że może nie tyle, co pociąga za sznurki, ale w finale będzie miał swoje duże pięć minut. Inspiracje mafijne są możliwe, bo pierwszy zwiastun miał taką gangsterką otoczkę, a kolejne lekkie noir z rezydencją w deszczu plus spory high-tech w tle. Jakkolwiek jak chodzi o spekulowanie kto ma jakie motywacje to widzę to tak:

-Wąsacz znany jako Magenta: tutaj banał. Pospolita władza nad światem.
-Hedo: wypaczone pojęcie bohaterstwa plus może uraz z przeszłości. Coś jak ten rudzielec z "Iniemamocnych". Gość próbuje, ale nie wychodzi. Wyczuwam nawrócenie tej postaci na koniec filmu.
-Carmine: gościa przeraża, że na Ziemi są tak potężne istoty jak Goku, Vegeta, Piccolo, Buu etc., a pierwotni mieszkańcy planety nie bardzo mają jak temu odpowiedzieć, czy bronić się gdyby coś niedobrego miało miejsce. Nie ma żadnej przeciwwagi. Pobudki w teorii szlachetne, ale że trzon osobowości "brudny" to i czyny też. Kompleks mesjasza ostatecznie niszczy. Czyli taki DragonBallowy projekt Cadmus z DC albo inna Marvelowska rejestracja.

Sam finał z kolei postrzegam tak: Gohan zbiera pozorny oklep. Półprzytomny sprzedaje umoralniającą gadkę w kierunku Karmajna, którą przy okazji słyszy Hedo. Gohanek przechodzi w tryb Mystica, kończy szofera w 5 sekund, a Słońce wychodzi zza chmur. The end.

[Manga] Najlepsza fan-manga o Dragon Ballu

Kenji Harima

Odp.: 2
Wyś.: 393
1) Dragon Ball Multivere -> Doskonała choreografia walk, wspaniałe przedstawienie "alternatywnych" wersji naszych bohaterów (niby Ci sami, ale jednak nie) plus naprawdę solidna kreska. Dodatkowo rasa, która braki w "wtajemniczeniu" nadrabia technologią. Przez ostatnie lata manga dość mocno zwolniła głównie za sprawą wątku z Buu i Babidim. Okropnie się to wlekło, a do tego nużyło...

2) Dragon Ball Sai na równo z Kakumei. Zacznę od drugiego tytułu -> jest to swoista realizacja oczekiwań jakiejś części fanów (nawet powiedziałbym, że większej patrząc przez pryzmat internetu) przez samych fanów. Do tego rozmach jak chodzi o rysunek i unikalność. W końcu ktoś, kto nie próbuje być klonem Toriyamy i działa po swojemu. Seria ma naprawdę ogromny potencjał i jeśli dalej będzie iść w takim kierunku jak dotychczas to za jakiś czas może śmiało konkurować z Multiverse.

Co do Sai... Sam pomysł wstawienia Vegety, zamiast Goku jako głównego bohatera już zasługuję na uwagę, ale to wykonanie... Cholera, czapki z głów. Niby Książę miażdży wszystko na swojej drodze bez większych problemów, ale dobrze się to czyta. Podoba mi się, że główne postacie, choć mają pewne zmiany to ostatecznie trzon ich osobowości pozostaje niezmienny.

Niemniej trzeba przyznać, że gdy nadchodzi starcie z Saiyanami to Kakarotto trochę kradnie show Nie byłem w stanie mu nie kibicować: ogromna motywacja jaką charakteryzował się ten "pierwotny" Goku wręcz wychodziła poza kadry komiksu plus jeszcze ta stójka... Proste, sierpy, podbródkowe i wieczne kontrowanie ataków Vegety. Jednak da się tworzyć bardziej "techniczne" walki w świecie DB i to jeszcze jeden na jeden.

Ten pojedynek był nawet lepszy niż w oryginale. Nie tylko ze względu, że był bardziej uczciwy i niemal bez osób trzecich, ale akcję.
Strony: 1, 2, 3 ... 19, 20, 21  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnimePhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2022 DB Nao
Facebook