Pierwszy "Terminator" z 1984 jest spoko filmem, choć nie robi wielkiego wrażenia. Dwójkę oglądałem najwięcej razy, bo ogląda się ją po prostu świetnie. Jeden z tych przypadków, gdy sequel jest lepszy od jedynki.
Natomiast nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek oglądałem trójkę. Możliwe, że tak, tylko po prostu zapomniałem. Czasem tak się zdarza, gdy film nie robi na mnie wrażenia.