Czy ja lubię Offspring, hmmmm...
Offspring to był chyba pierwszy zespół jaki słuchałem relatywnie świadomie po dostaniu Internetu (pomijając epizod z jakimś chorym metalem i nighwishem, gdy wciskano mi na około, że "tego trzeba słuchać"). Americana - cała płyta ale i też tytułowa piosenka - to jest klasyka klasyków, refren Amerikany od 20 lat to mój dzwonek na telefonie.
Do tej pory pamiętam jak poleciałem do empiku kupić na premierę Rise and Fall Rage and Grace i zobaczyłem, że wydano to w TEKTURCE - obrażony 17-letni ja wrócił do domu z niczym, czując jakby mi napluto w twarz. A to jedna z ich najlepszych płyt w sumie.
Co prawda płyta sprzed 6 lat, Let the bad times roll to było jakieś nieporozumienie, ale ostatni album nawet się trochę wybronił. Masakra, że nawet Supercharged ma już kalendarzowo dwa lata, bo to 2024. W sumie i tak cud, że oni dychają.
Akira Toriyama 1955 - 2024
