Konkurs: Wygraj tomy Dragon Balla (11.11.2017 – 26.11.2017)
Klub fana

Dragon Ball

KLUB FANA
-
FANFICE -- SYN LEGENDARNEGO -- ODCINEK III
Syn Legendarnego
Odcinek III - Nowe Smocze Kule

       – Gohan, zwariowałeś? – zbulwersował się Vegeta dalej przemożnie zły.
       – Nie, nie zwariowałem. Wiem, że Kule wchłonął mój ojciec, ale od czego mamy wszechmogącego? – odparł Gohan.
       – Racja możemy poprosić Dendego, aby stworzył nowe Smocze Kule! – Zawołał uradowany Trunks.
       – Mamo lecimy na wierzę Karrin, jak przyleci Pan wyjaśnij jej wszystko, jak będzie chciała niech przyleci do nas. – Powiedział do matki Gohan. Po tych słowach czwórka wojowników ruszyła na wierzę. Lecieli kilka minut i w końcu dotarli do celu.
       – Witaj Popo, możesz zawołać wszechmogącego – przywitał się i natychmiast zadał pytanie Goten.
       – Popo móc zawołać wszechmogący, ale to być nie potrzebne, Dende już tu iść. – oznajmił przyjacielsko murzynek. Chwilę tylko czekali i z pałacu wyszedł Dende. Przez te lata nie zmienił się zbytnio, poza tym, że sporo urósł i spoważniał.
       – Witajcie przyjaciele, co was do mnie sprowadza? – zagadnął Dende.
       – Dende pewnie wiesz co przed godziną stało się na Ziemi? – zapytał niepewnie Gohan – W tej sprawie mamy do ciebie prośbę.
       – Dende, stwórz nowe Smocze Kule! – walnął prosto z mostu przerywając Gohanowi Goten. Dende okazał się zaskoczony tą prośbą.
       – Nie mogę. Son-Goku wchłonął Smocze Kule.
       – Dende, do cholery, jesteś wszechmogącym, możesz to zrobić. Wiesz co będzie jak tego nie zrobisz? – wrzasnął Vegeta – pożyjemy sobie rok, potem przyleci syn Brollego i nie dość, że pozabija nas to jeszcze nasze rodziny i przyjaciół. Tego właśnie chcesz? Do diabła z nami, ale jeśli on spełni swoją obietnicę to zginą wszyscy, których kochamy! – stracił nad sobą panowanie.
       – Dende, prosimy zrób to, wiemy, że potrafisz. – prosili pozostali.
       – Oni mieć racja. – odezwał się nawet Popo – jeśli wszechmogący tego nie zrobić, to zginąć nie tylko my, ale nawet cała Ziemia. Mu mało może być zabić nas, może będzie chcieć zniszczyć nasza planeta.
       – Dobrze, zrobię to. – odparł Dende wyraźnie przekonany perspektywą zniszczenia Ziemi.
       – Jest! Wspaniale! Jupii! – cieszyli się wszyscy.
       – Tylko, że... Kule od razu rozproszą się po Ziemi, będą aktywne, ale będziecie musieli je odnaleźć. – przerwał ich radość Dende.
       – Dende, to nasz najmniejszy problem – zawołał uradowany Gohan. – To co z tymi kulami?
       – Popo, przynieś kule – polecił wszechmogący.
       – Już iść.
       Popo wrócił bardzo szybko mimo, że szedł bardzo wolno. Przyniósł szklany pojemnik z siedmioma malutkimi kulkami w środku.
       – Co to jest – zapytał zaciekawiony Goten.
       – To być Smocze Kule – odparł Mister Popo – zaraz zamienić się w prawdziwe. – Po tych słowach położył przed Dendem naczynie i kazał pozostałym odsunąć się, sam też to uczynił. Dende skupił się i tchnął w malutkie kule energię. Kule powiększyły się, na ich powierzchni widać już było wyraźnie gwiazdki. Kule uniosły się w powietrze i odleciały, każda w inną stronę.
       – Co się dzieje? Chyba widziałam odlatujące Smocze Kule? Jak to możliwe? – do pałacu dotarła Pan.
       – Witaj panienko – przywitał ją Popo.
       – Cześć Pan – odezwali się pozostali.
       – Wszechmogący stworzył nowe kule, teraz musimy je odnaleźć, lecimy do Capsule Corporation! – oznajmił Gohan. – dzięki za wszystko Dende, do zobaczenia wkrótce! – pożegnał się i odlecieli w kierunku Zachodniej Stolicy. Kiedy dolecieli do miasta, na progu domu Vegety czekały na nich Bulma i Chi-Chi.
       – Kule są już gotowe do spełnienia życzenia, trzeba je tylko znaleźć – zawołał do matki Trunks. Po wylądowaniu wszyscy w pośpiechu weszli do domu usiedli na fotelach i czekali na Bulmę, która poszła do sypialni po stary Smoczy Radar.
       – Już mam, ale coś chyba jest nie tak, nie pokazuje położenia kl. – zaniepokoiła się kobieta. Bulma usiadła obok męża, rozkręciła radar i próbowała go naprawić. Grzebała w nim kilka minut, myślała, że znalazła usterkę i ją wyeliminowała, skręciła radar z powrotem, ale... jak nie pokazywał, gdzie są kule tak ich nie pokazuje.
       – Przecież wszystko gra. Czemu ten złom nie pokazuje położenia Smoczych Kul? – denerwowała się Bulma. – A może... nowe kule wysyłają inny sygnał? Nie ma co, wy idźcie już spać ja zrobię nowy radar. Chi-Chi możecie zostać tu na noc, już jest późno, a tu jest dużo miejsca. – zaproponowała Bulma.
       – Dobrze, skoro nalegasz. – odparła Chi-Chi. – Chłopcy i ty Pan idźcie już spać. Zrobię ci mocną kawę Bulmo...
       – I też się położysz – wpadła jej w słowo przyjaciółka.
       Kiedy wszyscy położyli się już spać, Bulma samotnie udała się do swojej pracowni i jak obiecała zabrała się za budowę nowego Smoczego Radaru. W sobotę rano Bulma pierwsza pojawiła się w salonie, wyglądała nienajlepiej, pracowała całą noc, czekała na pozostałych około pół godziny, nie chciała ich budzić, przez ten czas zasnęła z głową wspartą na rękach. O siódmej do salonu wszedł Trunks, a za nim cała reszta.
       – Mamo, obudź się, czemu tu śpisz? – obudził Bulmę.
       – O, już jesteście. Radary działają. – oznajmiła przyjaciołom zaspana Bulma.
       – Radary? – powtórzył Vegeta. Bulma wyjęła z kieszeni szlafroka, w który była ubrana trzy nowiutkie Smocze Radary.
       – Konstruowałam je całą noc, niedawno skończyłam. – położyła Radary na stole. – Idę spać. – Bulma podniosła się i poczłapała na piętro.
       – Mamy trzy radary, musimy podzielić się na grupy. – przykazał Vegeta.
       – Ja będę z mężem w grupie. – oznajmiła Videl, która dopiero co weszła do mieszkania.
       – O, cześć skarbie. – powitał ją Gohan.
       – Ja lecę sam. – wyrzekł Vegeta.
       – Lecę z tobą tato! – krzyknął Trunks. – Goten poleci z Pan.
       – Skoro tego chcesz. – zgodził się Vegeta z nieprzyjemnym wyrazem twarzy.
       – Każda grupa szuka dwóch określonych kul. Grupa, która najszybciej znajdzie swoje kule wyruszy na poszukiwania ostatniej. Będziemy widzieć swoje przemieszczenia na radarach. – wyjaśnił Gohan. Każda grupa wzięła jeden radar, przydzielili sobie kule, które maja odnaleźć i wyruszyli na poszukiwanie.


Odcinek IV

       Autor: Gohan


<- POWRÓT DO DZIAŁU

ODCINEK III -- SYN LEGENDARNEGO -- FANFICE
-
KLUB FANA
Klub fana ►
Księżycowe blizny
STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIE: POLITYKA PRYWATNOŚCI
Konnichiwa Saiyans-Zone
Dragon Ball Z Games Gintama Anime Revolution Sprites Twierdza RPG Maker