Forum Dragon Ball Nao
» Szukaj » Znaleziono 1.204 wyników

[Postać] Son Goku w linii czasowej Trunksa

"Dai Kaiosama

Odp.: 11
Wyś.: 457
Odnosząc się do kwestii tego co Goku mógłby zrobić, mógł przecież po latach ubiegać się o 24 godzinną przepustkę do świata żywych, pokonać Androidy, lub jeśli trenował w zaświatach metamoran mógł nauczyć Trunksa i Gohana fuzji
Pewnie masz rację.
Prawdopodobnie także w przyszłości Trunksa istniały opcje, o których mówisz.
Ale do ich przyjęcia jako możliwych do realizacji należy przyjąć założenie, którego nie da się udowodnić ponad wszelką wątpliwość.
Trzeba założyć, że Goku po śmierci z uwaga śledził wydarzenia na Ziemi.
Nasza linia czasowa może dowodzić, że tak nie było.
Odnosząc się do tego faktu można przyjąć inne założenie, które, tak podejrzewam, będzie bliższe prawdy. Goku mógł nie wiedzieć o Androidach. Mógł nie wiedzieć o śmierci Piccolo i Vegety.
A Kaio, który pewnie znał te fakty, wcale nie musiał tymi informacjami dzielić się z Goku. Przecież na początku DBZ ukrywał przed nim fakt istnienia Freezy.

Ogólnie - bardzo fajny temat
Dużo niewiadomych, dużo opcji interpretacji.

[Postać] Son Goku w linii czasowej Trunksa

"Dai Kaiosama

Odp.: 11
Wyś.: 457
Kiedy bezpośrednio po śmierci pomógł Gohanowi pokonać Cella, a nie udał się trenować na planetę Króla Wszechświata, zostawiając Ziemię samej sobie. Rodzinę olał dopiero wtedy, gdy na Ziemi zapanował pokój, więc mógł sobie pozwolić.
To nie do końca tak wyglądało.

Goku zginął będąc w zaświatach. Żywy teleportował się na planetę Kaio i ginie w czasie eksplozji.
To w ogóle ciekawa kwestia, że żywa istota, która nie jest bogiem, aniołem itp. może dostać się do zaświatów dzięki kontroli ki.
Ta sytuacja powtórzy się w sadze Buu, gdy także demon złamie - wyłącznie dzięki kontroli ki - barierę między życiem a śmiercią.

Podróż w drugą stronę możliwa jest tylko z pomocą Baby Guli( chyba tak ją nazwano w polskiej wersji językowej). Ale mamy wyjątek, o którym wspomniał Gotenks. Starych kinówek nie biorę pod uwagę.
Goku, ewidentnie martwy, wraca na Ziemię i pomaga ostatecznie pokonać Komórczaka.
Zastanawiałem się kiedyś jak to jest w ogóle możliwe. Może to dzięki temu, że zginął będąc w zaświatach i trochę oszukał system.
Ale to tylko przypuszczenie.


Wracając do tematu - wyjątek nie czyni reguły.
Co oczywiście nie oznacza, że Goku nie chciał pomóc Trunksowi z przyszłości w jego walce z Androidami.

Można też przyjąć założenie, że Goku doskonale zdawał sobie sprawę z sytuacji na Ziemi. I mając świadomość tego, że Androidy chcą zabić tylko jego - taki był ich cel, prawda? - nie będą mogły tego zrobić gdy jest już martwy w zaświatach. Nie będą miały celu i choć pewnie ludzkość poniesie straty, nasi bohaterowie zyskają czas. Na Ziemi pozostało przecież drugie pokolenie Saiyajinów, którzy prędzej czy później znajdą sposób na zwycięstwo. I ostatecznie tak właśnie się stało. Androidy przez wiele lat swojej działalności nie unicestwiły ludzkości a Trunks w końcu znalazł sposób jak poradzić sobie z C18 i C17.
Może Goku milczał zupełnie świadomy konsekwencji?

To znów tylko przepuszczenie. Ale podobne teorie można łatwo mnożyć.

[Postać] Son Goku w linii czasowej Trunksa

"Dai Kaiosama

Odp.: 11
Wyś.: 457
Bo zawsze to robił. Miał zignorować, że na Ziemi wrogowie mordują jego bliskich, którzy się jeszcze ostali, i sobie wesoło trenować? Może i Goku nie jest typem bohatera, ale serce ma.

Ale być może tak właśnie było. Nie wiem, czy są wsytarczająco silne przesłanki, by odrzucić taką wersję wydarzeń.
Wydaje mi się, że nie mamy właściwych punktów odniesienia. Jedynym przypadkiem, który może przypominać opisywaną sytuację, jest okres po śmierci Goku w czasie Cell Game. Zwróćcie uwagę, że Goku nie wiedział nawet o trym, że ma drugiego syna. Dowiaduje się o tym dopiero, gdy pojawia się na TB. Czyli możliwe jest, że naprawdę nie interesował się tym, co się działo na Ziemi.
Ale, z tego co wiemy, okres po Cell Game był czasem pokoju. Zatem perspektywa jest inna, niż w przypadku śmierci Goku w linii czasowej Trunksa. I nie musi być właściwym punktem odniesienia.

Śmeirć z rąk Piccolo w walce z Raditzem i pierwszy pobyt w zaświatach też nie odzwierciedla sytuacji z przyszłości Trunksa, bo działania Goku i reszty bohaterów zostały zaplanowane. Kontakty, wcale nie tak liczne, służyły okreslonym celom. I nie były to cele związane z podtrzymaniem dobrych relacji z wciąż żywymi przyjaciółmi.
Ale można zwrócić uwagę na jeden fakt. Goku nie kontaktował się z Gohanem, gdy ten odbywał mordercze treningi z Piccolo. Nie wspeirał go, nie podtrzymywał na duchu mówiąc mu dasz radę itp. Tu też można zadać pytanie - dlaczego? Gohan miał wtedy tylko 4 lata i właśnie został porwany przez największego wroga swojego ojca.


Nie jest to teza, której będe bronić. Po prosu zwracam uwagę na to, jak łatwo odrzucić określony punkt widzenia tylko z powodu "milczenia źródła". Tak naprawdę nie wiemy, co i dlaczego się stało, że kontakty Goku z innymi bohaterami, po śmierci Kakarotto, były tak bardzo ograniczone.

Na koniec powórzę pytanie. Po co Goku miałby się kontaktować z Gohanem lub Trunksem po śmierci pozostałych bohaterów? Jak by im to pomogło?
Po co miałby kontaktować się z innymi? Jak kontakt z goku pomógłby Vegecie czy Piccolo?
W jaki sposób to kogłoby pomóc w walce z Androidami?

[Postać] Son Goku w linii czasowej Trunksa

"Dai Kaiosama

Odp.: 11
Wyś.: 457
Co się stało z Goku w linii czasowej Trunksa?
Czemu nie kontaktował się z Gohanem lub Trunksem, czy innymi członkami Z Fighter's gdy jeszcze żyli.
Skąd pewność, że się nie kontaktował?
Nie pamiętam, aby ten wątek był poruszany w DB. Jeśli był, to mnie poprawcie

Ale wracając... A czy w naszej linii czasowej Goku kontaktował się ze swoimi bliskimi po śmierci w Cell Game? Z tego co pamietam, jedyny taki kontakt był przed TB, na który miał przybyć z zaświatów.
Tu też można zapytać, dlaczego tak właśnie było?

Można iść dalej - dlaczego w lini czasowej Mirai Trunksa Goku nie odbył odpowiedniego treningu w zawiatach i nie wrócił na zienmię na 24 godziny, by pokonać C17 i C18?

Wydaje mi się, że na te pytania - swoją droga bardzo ciekawe - nie ma dobrej odpowiedzi.
Możliwe jest, że Goku po śmierci w lini czasowej Trunksa po prosytu nie interesował się tym, co się działo na Ziemi. Bo dlaczego miałby to robić? Umarł na chorobę serca i trafił do - tak przypuszczam - nieba, gdzie bez żadnych trosk i zobowiązań względem ludzkości mógł tylko trenować i jeść.
Może takie życie po życiu mu pasowało? W naszej linii czasowej dokładnie tak było.

Na zakończenie.
Po co miałby się kontaktować z Gohanem? Co mógłby mu przekazać? Jak miałby mu pomóc? Gohan, żyjąc na ziemi terroryzowanej przez Androidy dużo lepiej rozumiał sytuację niż jego zmarły ojciec.
Może , podobnie jak w sadze Buu, Goku chciał aby to kolejne pokolenie wojowników pokonało wrogów? Może dzięki temu, że się z nimi nie kontaktował, udalo się znaleźć sposób na pokonanie Androidów? Może właśnie to - brak opcji "Press Goku Button" - pomogło Trunksowi podjąć decyzję o próbie zmiany przeszłości całego świata?

Pytanie moża mnożyć...

[Postać] Gohan na przestrzeni DBZ/DBS

"Dai Kaiosama

Odp.: 3
Wyś.: 488
Gohan to niezwykła postać.
Jako dziecko został porwany przez wujka-psychopatę. Potem porywa go Piccolo i zmusza do treningów. Następnie musi walczyć z najeźdźcami z kosmosu. Podczas tej walki widzi, jak brutalnie mordowani są ludzie, którzy chcą mu pomóc.
Potem zostaje wysłany w kosmos i znów jedyne co mu towarzyszy to śmierć i zniszczenie.

Następnie Cell Gamę, gdzie dosłownie los świata ma w swoich rękach. A wciąż jest dzieciakiem. To chyba dość trudne dzieciństwo... Ja mając 8 lat uczyłem się tabliczki mnożenia.


Ale mimo to staje na nogi.
Spełnia swoje marzenia. Odnosi sukces zawodowy. Zakłada rodzinę. A kiedy naprawdę trzeba, staje do walki. I, poza epizodem w RF, naprawdę daje radę.

Gohan jest bardziej człowiekiem niż Saiyajinem. Ja go lubię także za ten aspekt jego charakteru.

[Postać] Granola vs Baby

"Dai Kaiosama

Odp.: 4
Wyś.: 451
Na ostateczną ocenę Granoli chyba jeszcze nie czas.

Ale w porównaniu z Baby, Granola już teraz wypada bardzo dobrze.
Ciekawa, niejednoznaczna historia. Zmieniające się motywy, które dają szanse na dalszy rozwój postaci.
Zobaczymy, w którą stronę to pójdzie.

Stawiam na Granolę.

pozdrawiam

Anime vs Manga

"Dai Kaiosama

Odp.: 2
Wyś.: 316
Mój pierwszy post od lat...

W konfrontacji mangi z anime stawiam na mangę.
Anime w wielu momentach jest po prostu irytujące.

Ale na mangę stawiam przede wszystkim z powodu sagi Goku Blacka.
Wersja z mangi podoba mi się dużo bardziej.

pozdrawiam

DB Super odcinek 038, 10.04.2016

"Dai Kaiosama

Odp.: 29
Wyś.: 13.027
Ale czy wtedy nie przewidziałby ruchów Goku?
Nie wiem.
Brakuje informacji o tym, jak dokładnie działa technika, zatem precyzyjne określenie jej możliwości jest niemożliwe.

Według mojej interpretacji może to wyglądać tak.
Hit obserwuje przeciwnika i przewiduje jego ruchy w czasie rzeczywistym.
Wykorzystuje swoją technikę manipulacji czasem było w ciągu 0.1 sekundy skrócić dystans, wybrać miejsce które chce zaatakować i wyprowadzić cios.
To dużo jak na tak krótki czas.


Ale jeśli przeciwnik, w tym przypadku Goku, rozgryzie technikę Hita, to łatwo znajdzie slaby punkt.
Tym słabym punktem jest możliwość kontry/bloku.
Hit skacze do przodu na osi czasu o 0.1 sekundy.
Ale jeśli ktoś dorównuje mu szybkością ( lub go przewyższa pod tym wzgledem) i zna jego technikę, to w czasie krótszym niż 0.1 może zmienić przyszłość do ktorej skacze Hit.

Mówiąc inaczej, Goku wie że ma mniej niż 0.1 sekundy, by zrobić unik lub zablokować cios. Musi przewidzieć co chce zrobić Hit i zofpoeirdnio zareagować.
Musi tak wpłynąć na teraźniejszość, by zmienić najbliższą przyszłość.

Może trochę to skomplikowane a mój przekaz nie jest klarowny.
Ale tak mogłoby to wyglądać.

Zaznaczam jednak, że to wyłącznie domysły na temat techniki Hita.

pozdrawiam

DB Super odcinek 038, 10.04.2016

"Dai Kaiosama

Odp.: 29
Wyś.: 13.027
Ja to widzę inaczej.

Guldo ma możliwość zatrzymania czasu.
W jego przypadku mamy do czynienia z poruszaniem się w tworzonej na krótką chwilę rzeczywistości, w której faktycznie czas nie istnieje. Mówiąc inaczej Guldo dzięki swojej unikalnej umirjętności,funkcjonuje poza czasem.
W rzeczywistości, w ktorej czas "stoi w miejscu", istnieje tylko "teraz". Nie ma więc przeszłości czy przyszłości.

Guldo zatem nie przeskakuje czasu lecz porusza się poza nim.

Hit natomiast przeskakuje czas.
Nie zatrzymuje go.
Choć z perspektywy widza tak to może wyglądać.

Hit przeskakuje czas do przodu o 0.1 srkundy, czyli według mnie skacze w przyszłość oddaloną o tę właśnie wartość.
Przy jego szybkości, to zupełnie wystarczy by zyskać przewagę.

pozdrawiam

DB Super odcinek 038, 10.04.2016

"Dai Kaiosama

Odp.: 29
Wyś.: 13.027
Yasiek,

W angielskim tłumaczeniu mówi się o Time Skipping, czyli nie tyle o zatrzymaniu czasu lecz o przeskoczeniu, pominieciu czasu.
To oznacza, według mojej interpretacji, że Hit podróżuje do przyszłości oddalonej o 0.1 sekundy. Dzięki temu zawsze jest szybszy od przeciwnika.

W praktyce techniki używana przez Guldo i Hita dają podobne efekty.
Ale obie techniki manipulowania czasem są zupełnie odmienne.

pozdrawiam

DB Super odcinek 038, 10.04.2016

"Dai Kaiosama

Odp.: 29
Wyś.: 13.027
Bardock

Goku, w przeciwieństwie do innych bohaterów, posiada umiejętność błyskawicznego rozpracowania technik walki.
Przypomnij sobie jak wyglądał jego pojedynek z Tienem na 23 TB.

Goku po prostu potrafi dostrzec słabe strony nawet bardzo mocnych technik ataku.

Co do Vegety.
Moim zdaniem po prostu dał się zaskoczyć.

W DB nie mielismy jeszcze okazji oglądać podobnych technik walki.
Był zbyt pewny siebie.
Podobnie jak podczas pierwszego starcia z Goku, kiedy mimo przewagi w poziomie mocy bojowej, przegrał.

pozdrawiam

Dragon Ball Z Dokkan Battle

"Dai Kaiosama

Odp.: 9
Wyś.: 4.218
Całkiem niedawno odkryłem tą grę ba Google Play.

Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to 10 000 000 pobrań przy dość niskiej ocenie średniej.

Gra ma dość specyficzny sposób sposób prowadzenia rozgrywki i trzeba do niego przywyknąć. Opanowanie go nie jest trudne, tym bardziej że Master Roshi służy pomocą.

Sama gra oferuje kilka trybów rozgrywki.
Tryb pierwszy to misja główna.
W tym przypadku wcielamy się w lidera zespołu wojowników i razem z Future Trunksem przeżywamy na nowo przygody znane z DB.
Przy okazji możemy zebrać Smocze Kule.
W ramach misji głównej mamy serie mneiszych misji a te z kolei podzielone są na zadania.
Każde z zadań tworzących misję, można przejść na jednym z trzech poziomów trudności.
Takie rozwiazanie gwarantuje wiele godzin rozgrywki.

Tryb drugi to eventy.
Miły dodatek do trybu misji głównej.

Ostatni tryb to Tenkaichi Budokai.
W tym trybie mamy okazję zmierzyć się z innymi graczami.

Gra jest fajna.
Ilość bohaterów z DB, którymi można grać po prostu zachwyca.
Od Kid Goku po Golden Frezera.
W grze pojawiają się bohaterowie z anime i filmów kinowych a także z DB GT.
Bohaterowie główni, drugoplanowi czy epizodyczni.

Kolejny plus to dopracowane animacje walki i ataków specjalnych.
Naprawdę przyjemnie się to ogląda.

Przyjemnie jest też brać udział w tworzeniu nowej lini czasowej DB.
Tak, podróż Trunksa do przeszłości znowu zrobiła niezłe zamieszanie.
Wątki znane z DB i DBZ krzyżują się, mieszają ale wysokie tworzą logiczną całość.

Gra się dobrze a sama gra wciąga.

Gra ma jednak jedną wadę.
Zdarza się, i to dość często, że twórcy zawieszają możliwość gry na kilka godzin w celu "prac technicznych ".
To irytujące.


Ogólnie polecam.
Dla fanów DB z telefonami z androidem pozycja obowiązkowa.

pozdrawiam

Dragon Ball Super - spoilery (opisy odcinków)

"Dai Kaiosama

Odp.: 260
Wyś.: 104.679
Kto pojawi się na arenie?
Kto sprzeciwi się Champie?

Byłoby fajnie, gdyby był to Monaka.
W końcu mielibyśmy okazję przekonać się, kim jes i co potrafi w starciu z nie byle kim, bo bogiem zniszczenia.

Jest jednak jedno ale.
Dlaczego Monaka miałby to robić?

Oczywiście nie poznamy odpowiedzi na to pytanie dopóki nie dowiemy się kim jest Monaka.

Wydaje mi się, że to raczej Vados powstrzyma Champe.

pozdrawiam

Dragon Ball Super - spoilery (opisy odcinków)

"Dai Kaiosama

Odp.: 260
Wyś.: 104.679
Moje przypuszczenia, ponownie, okazały się błędne.

Cabba ostatecznie okazał się być słabym przeciwnikiem. Choć na pewno silniejszym od Frosta. I choć w walce dał z siebie wszystko, wykazał się dużym potencjałem i szybkością opanowania nowych technik, to daleko mu do poziomu Saiyan z Siódemki.

Trochę się zawiodłem.
Ale tylko trochę. Csbba to w sumie fajny dzieciak. Da się go lubić.


Zastanawiam się, co ukrywa Hit i co pokaże w walce z Vegetą.
Na dziś przewiduję jego zwycięstwo.

pozdrawiam

Dragon Ball Super - spoilery (opisy odcinków)

"Dai Kaiosama

Odp.: 260
Wyś.: 104.679
Oczywiście kibicuję naszym, ale naprawdę liczę na jakąś spektakularną niespodziankę.

Zastanawiam się, czy w Szóstym Wszechświecie istnieje legenda o SSJ.
I czy przypadkiem Cabba nie jest Legendarnym Super Saiyajinem.


Zwróciliście uwagę na fakt, że z naszego wszechświata mamy dwóch Saiyan i tak naprawdę trudno jest jednoznacznie stwierdzić, który aktualnie jest silniejszy ( moim zdaniem to Vegeta, ale to jedynie przypuszczenie ).

Z 6 mamy tylko Cabbe.
Zatem można przyjąć założenie, że to on jest numerem jeden (spośród Saiyan )w swoim wszechświecie.

Cabba jest pod wrażeniem zarówno transformacji Goku jak i siły Vegety.
Zakładam, że szybko zorientował się, że skoro oni mogą to on też.
I odkryje tajemnicę SSJ podczas walki.
Może jednak okazać się, że podobnie jak Goku i Vegeta ukrywa swoją moc.


Zastanawiam się jeszcze nad jedną kwestią. Dlaczego Vegeta zmienia się w SSJGSSJ?

Ja widzę tylko dwie opcje.
Pierwsza.
Vegeta doceniając charakter i siłę Cabby, pokazuje mu prawdziwe możliwości SSJ.
Druga.
Cabba okaże się silniejszy od SSJ Vegety i książę nie będzie miał wyboru.

Prywatnie to chciałbym aby Cabba był Brollym z wszechświata nr 6.
Nie z charakteru, ale pod względem możliwości bojowych


pozdrawiam

Ostatnio obejrzane

"Dai Kaiosama

Odp.: 396
Wyś.: 147.210
Batman v Superman

Pozycja absolutnie obowiązkowa dla wszystkich, którzy mieli do czynienia z komiksami DC.

Nie będzie spoilerów.
Idźcie do kina.

Warto.

pozdrawiam

Płeć Nameczan

"Dai Kaiosama

Odp.: 7
Wyś.: 3.167
Citrel

Nazywając swoje wypociny "analizą naukową" robisz z siebie pośmiewisko.

Ale niech ci będzie.
Jak mówi przysłowie, śmiech to zdrowie.

Dlatego, na potrzeby tego wątku, uznam że temat ma mieć charakter naukowej analizy.

Zatem proszę, byś poparła tezy, które stawiasz.
I odnieś się bezpośrednio do źródła a nie do swoich przypuszczeń na jego temat.

I nie udowadniaj słuszności swoich racji odnosząc się do praw natury występujących w naszym świecie.
Świat znany z DB to zupełnie inny świat.
Skąd masz pewność, że obowiązują w nim takie same prawa natury, fizyki?

Dowodzenie jednej tezy poprzez stawianie drugiej jest zwyczajnie pozbawione merytorycznej wartości.
A to właśnie robisz.

Jednocześnie, jak słusznie zostało to zauważone, piejesz z zachwytu nad swoją inteligencją.


Cóż...
Jesteś zwykłym trollem i spamerem.
Błyszczysz na tle innych w kategorii "głupota zakładanych tematów".

Jedyny cel prowadzenia dyskusji na poziomie, który proponujesz, to "pośmiać się z głupoty spamera".
Ale ten temat nie zasługuje na dyskusję.
Nie ma o czym dyskutować.


pozdrawiam

Jedyny boss, którego nigdy ostatecznie nie pokonano

"Dai Kaiosama

Odp.: 11
Wyś.: 5.101
Po pierwsze tytuł wprowadza w błąd.

Pilafa nie sposób interpretować jako bossa, głównego wroga naszych bohaterów.
Równie dobrze można powiedzieć, że najpotężniejszym przeciwnikiem Goku, zdolnym do pokonania Beerusa, był Król Ik.

Po drugie Pilaf został pokonany i, poza przygodą rozpoczynającą DB, nigdy nie stanowił realnego zagrożenia.
A i w tym przypadku trudno mówić o zagrożeniu.
W końcu został pokonany przez grupkę dzieciaków.

Pilaf to dość zabawna postać.
I nic więcej.

Marny z niego lider, jeszcze słabszy przeciwnik Goku i spółki.
I z całą pewnością nie boss.

pozdrawiam

Kto jest legendarnym SSJ?

"Dai Kaiosama

Odp.: 9
Wyś.: 3.914
Nie rozumiem, w którym miejscu pojawił się wśród forowiczów problem interpretacji legendy.

Aktualnie wszystko wskazuje na to, że początek legendy ma związek z przemianą Bardocka w SSJ.
Legenda, mówiąc w wielkim skrócie, mówi o poziomie mocy. To, że do momentu pojawienia się SSJ sprawiała ona problemy w jej interpretacji, nie powinno dziwić.

Sam Vegeta potwierdził, że legendarny jest poziom mocy.Nie konkretny wojownik.
Wobec tego każdego SSJ można interpretować jako wojownika z legendy.

Obecność Brolyego w uniwersum DB tak naprawdę nie wpływa na interpretację legendy.

pozdrawiam

Powstanie Buu

"Dai Kaiosama

Odp.: 20
Wyś.: 9.642
Citrel,

pozwól że zacytuję twoją wypowiedź:

Takie kombinacje nie mają sensu, inaczej z bajki dla dzieci robi się dzieło abstrakcyjne
Czy nie uważasz, że nieco na siłę starasz się zamknąć w ramach nauki kwestie, które pozostają daleko poza jej granicami?

Czy naprawdę uważasz, że Toriyama tworząc swoje dzieło zastanawiał się nad bombardowaniem ołowianych tablic jonami cynku lub izotopami węgla?

Piszesz, że inspiruje Cię Kraina X.
Czemu nie inspiruje Cię autor?

Autor potwierdził, że nie wiadomo jak powstał Buu, i choć kłóci się to z twoim podejściem do sposobu interpretacji mangi, demon nie został przez nikogo stworzony.
Tak jest.
Sprawa zamknięta.


Zastanawiam się, co stoi na przeszkodzie byś przyjęła do wiadomości informacje autora.

Co do samej koncepcji, którą przedstawiłaś, to uważam że jest dość ciekawa.
Nie ma ona jednak żadnego uzasadnienia ani w treści mangi ani innych źródłach.
Jeśli ma, to chętnie zobaczę argumenty potwierdzające twoją tezę.

I jak uzasadnienisz kolejną tezę, którą stawiasz, że Buu to sztuczna forma życia?
Co to w ogóle znaczy "sztuczna forma życia"?

pozdrawiam
Strony: 1, 2, 3 ... 59, 60, 61  
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnimePhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2022 DB Nao
Facebook