Forum Dragon Ball Nao

» Co się dzieje po śmierci? ocena: 10,00 (głosy: 2)110

Strony:   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  
SonGoku Mężczyzna
Saiyanin
Saiyanin
SonGoku
Wiek: 33
Dni na forum: 5.704
Posty: 211
Skąd: Land of 10 000 souls
Co się dzieje po smierci?
Dobre pytanie hmmmmmm....... jak umre to wam powiem
wszystkie spekulacje co by było gdyby uważam za pozbawione sensu przecież [ ort! ] każdy z nas wie że instnieje życie po życiu,że dusza jest nieśmiertelna itd.
Dla osób o umyśle ścisłym (albo ściśniętym) pisze że nie potwierdzono tego naukowo, ale każdy z nas po prostu to ....... czuje bo boimy sie że po śmierci nie będzie już nic po prostu pustka nicość , a ateiści właśnie tak wierzą(sory myślą ) bo dla nich nie ma boga jakiejś wyrzszej siły która by ich wspierała itd.
myśle że człowiek bez wiary to człowiek bez nadzieji


i do tego powiini stosowac się wszyscy, jednak kościół na to nie pozwoli, gdyż kościół bardzo lubi szelest banknotów...
Variu ja osobiście to wierze w boga i nic tego nie zmieni.Za to nie wierze instutuicji jaką jest kościół bo nie ma do(może nie wszędzie) kościoła zaufania masz racje że wszyscu podązają tylko za pieniądzem a jedyną osobą godną zaufania był JP2 na pewno jest podobnych mu osób więcej ale są w mniejszości.TAKIE ŻYCIE!!!!!

„Siła bez sprawiedliwości to przemoc. Sprawiedliwość bez siły to nieudolność”.
I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę,
bo sam jestem silniejszy od całego zła w tej dolinie
Legolas Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
[ Klan Takeda ]

Wiek: 28
Dni na forum: 5.487
Ostrzeżenia: 1
Posty: 432
Wracam do tego tematu bo sam miałem chęć założenia takiego;)
Co się dzieje po śmierci? Dziewne pytanie.. na które każdy chciałby znać odpowiedź. Każdy ma inną wyobraźnie i inaczej w jego głowie przedstawia się życie pozagrobowe. Jestem chrześcijaninem, często chodzę do kościoła, ale nadal nie jestem do końca pewny czy teza kościoła w dokładnym sensie jest prawdziwa..

Kościół Katolicki twierdzi że po śmierci będzie czekał na nas sąd Boży. Za sprawowane życie zostaniemy wzbogaceni, lub skarani.. Ale na zawsze? Jak zawsze? Zastanawiając się dobrze to teraz życie nam się ciągnie (może czasem ucieka) lecz jak długa będzie ta wieczność.. A słowa pisma świętego głoszą . że z Piekła nie uciekniemy.. Długo się nad tym zastanawiałem i nie wiem jak to będzie.. Czy my faktycznie mamy jakąś duszę? Czy ta dusza jest nieśmiertelna? Jeśli zmartwychwstaniemy i nawet pójdziemy na sąd Boży to jak będziemy wyglądać? Czy , aby na pewno istnieje piekło? Czy istnieje niebo? Na te pytania za życia na ziemi nie poznamy odpowiedzie.. Jedyne co to pozostaje wiara, że istnieje, gdyż nie mamy 100% dowodów ..

Wiara Buddystyczna twierdzi, że po śmierci narodzimy się jako nowe stworzenie..mówi o tym żeby sprawować się dobrze w aktualnym życiu , a w następnym będziemy mieć lepiej.. Ale czy to aby tak naprawde jest? Czy ta wędruwka dusz i czekanie na odrodzenie jest realne..Każdy niby zapomina swoje wcześniejesze życie.. Ale jeżeli tak to dlaczego Buddyści zabijają bezkarnie zwierzęta? Przecież to ma dusze..
Reinkarnacje moim zdaniem jest niemożliwa.. Co by było gdyby np: w ziemię uderzyła jakaś kometa , lub przez jakiś szalony wynalazek ziemia wybuchła. Wtenczas nadzieja dla wszystkich błąkających się dusz na ponowne odrodzenie niknie. Więć podałem powody dla których moim zdaniem Reinkarnacja nie jest możliwa

Ateiści Nie wierzą w nic... Sądzą że jak umrą nie będzie czekać już na nich nic.. nie mają powszechnie ustalonych zasad życia. Może faktycznie dusza człowieka nie istnieje.. Może za kilka ,kilkadziesiąt (nie wiem kiedy) zaśniemy i będziemy widzieć samą czarną dziurę?

Dla mnie jednak najbardziej autentyczną tezą jest teza jaką postawia nam Bóg potemJezus Chrystus
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 31
Dni na forum: 5.667
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
W cos trzeba wierzyć, podobnież trzeba mieć nałóg, na który się zginie Ja Tam wierze w w zmartwychwstanie i dobrze mi z tym. A jeśli nie zmartwychwstane to peszek, przynajmniej robaki się najedzą.

PS: Po śmierci nakażę się spalić. Potem przy hartowaniu jakiejś legendarnej katany niech posypia rozżarzoną klingę moim prochem i będą mieli niezniszczalne ostrze

Pozdro
Xan Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
Xan
Wiek: 64
Dni na forum: 5.985
Posty: 474
Skąd: Forteca Żalu
Szarak napisał(a):
Po śmierci czeka nas nicość.
Hulaj duszo, piekła nie ma!

Pozdrawiam serdecznie.
A.

Miyamoto Hachimaro
obiit Anno Discordiae MMVII
Idus Ianuarias

Hic natus est
Q'ccaon'naeaeccer
Anno Discordiae MMVII
Ante Diem XIII Kalendas Martiae
doctor_slums Mężczyzna
Gekokujō
Gekokujō
doctor_slums
Wiek: 29
Dni na forum: 5.324
Posty: 38
Skąd: Murzynko
Tato móewi że po smirci to mniem robaki zajedzom
.Black Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
.Black
Wiek: 31
Dni na forum: 5.667
Ostrzeżenia: 3
Posty: 930
Tato móewi że po smirci to mniem robaki zajedzom
Który robak by ruszył takiego pajaca . . .

PS: Wybacz adminie i wy, modzi, ale ten gość mnie tak cholernie denerwuje za każdym jego postem, że musiałem to z siebie wyrzucić . . .

Pozdrawiam
Yogi Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin

Wiek: 29
Dni na forum: 5.326
Ostrzeżenia: 1
Posty: 59
Skąd: Chełmno
po smierci idzie sie do Góry albo zostaje się po środku albo idzie się w dół.

ale lepsze od dołu jest środek a od srodka góra.
K2 Mężczyzna
Ziemianin
Ziemianin
K2
Wiek: 27
Dni na forum: 5.304
Posty: 20
Skąd: Chełmno
Ja wierzę w piekło i niebo

"Nigdy nie nauczysz się chodzić, dopóki nie upadniesz "
Yogi Mężczyzna
Nameczanin
Nameczanin

Wiek: 29
Dni na forum: 5.326
Ostrzeżenia: 1
Posty: 59
Skąd: Chełmno
ja mym postem miałem na Mysli Niebo czyli Góre, Czyściec czyli posrodku i Piekło czyli Dół
Rinnegan
Demon
Demon
[ Klan Kutang ]
Rinnegan
Wiek: 32
Dni na forum: 5.473
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 7
Posty: 3.217
Skąd: Włocławek
Według mnie, po śmierci czeka się na Sąd Ostateczny . Możliwe , że nieliczni, jacyś święci mają jakąś ulgę i pójdą ( polecą ) do Nieba.
Inni obudzą się jakby z narkozy dopiero w dniu Apokalipsy , zgodnie z pismem .

Ps. ciekawe kiedy to się odbędzie... fajnie by wiedziec
konto usunięte
Saiyanin
Saiyanin


Ja nie wiem... Sama nie wiem czy wierzę w Boga. Bo tak: zastanawiam sie skąd wziął się Bóg? Denerwuje mnie opinia typu "jest bo jest" albo "powstał sam z siebie" itp... 2 W Biblii napisane jest, że Adam i Ewa mieli dzieci, te dzieci miały dzieci, i tak powstał lud. Ale rodzeństwo nie może mieć dzieci, bo za duże podobieństwo genów! Z drugiej strony z małpy chyba też nie jest, bo teraz wszystkie małpy w ludzi by się zamieniły. Ludzie gdy się boją, to chcą aby im ktoś pomógł. Dlatego wymyślili bóstwa. Chrześcijanie wierzą w to, że jest jeden bóg, i innych bogów nie ma. Ale teraz pomyślmy jak uważają np. żydzi? Oni pewnie myślą, że to ich bóg jest prawdziwy, a reszta to podróbki. Inne narody wierzą w swojego boga itd. Mam jeszcze wiele zagadek nierozwiązanych, ale nie chce mi sie pisać... Może kiedy indziej...
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 71
Dni na forum: 5.321
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Nomi napisał(a):
Ja nie wiem... Sama nie wiem czy wierzę w Boga.
No co jak co ale to powinno się wiedzieć
Bo tak: zastanawiam sie skąd wziął się Bóg? Denerwuje mnie opinia typu "jest bo jest" albo "powstał sam z siebie" itp...
Bóg istniał zawsze, więc my śmiertelnicy, którzy musieliśmy powstać z czegoś nie możemy się tego dowiedzieć, nie możemy oceniać boga na podstawie siebie.
2 W Biblii napisane jest, że Adam i Ewa mieli dzieci, te dzieci miały dzieci, i tak powstał lud. Ale rodzeństwo nie może mieć dzieci, bo za duże podobieństwo genów! Z drugiej strony z małpy chyba też nie jest, bo teraz wszystkie małpy w ludzi by się zamieniły.
To nie dotyczy rozmowy o Bogu, tym bardziej życiu po śmierci.

Ludzie gdy się boją, to chcą aby im ktoś pomógł. Dlatego wymyślili bóstwa.
eeee, tu masz częściowo rację, ale to nie tylko dlatego. Wspomnij może dlaczego chrześcijaństwo tak chętnie przyjmowało się w tylu krajach.

Chrześcijanie wierzą w to, że jest jeden bóg, i innych bogów nie ma. Ale teraz pomyślmy jak uważają np. żydzi? Oni pewnie myślą, że to ich bóg jest prawdziwy, a reszta to podróbki.
Oni wcale nie wierzą w innego Boga, Chrześcijanie, Żydzi, czy nawet wyznawcy Allaha (Islam), wszyscy wierzą w jednego Boga, inaczej go tylko interpretują, i uważają, że to oni działają wg. prawdziwej Woli Bożej.
Wyjątkami są ludzie żyjący w Azji, którzy uznają dość duże grono najróżniejszych Bogów.

Inne narody wierzą w swojego boga itd.
...
Mam jeszcze wiele zagadek nierozwiązanych, ale nie chce mi sie pisać... Może kiedy indziej...
Tak, sporo napisane, nic do tematu...

Otóż ja jako katolik, wierzę, że ludzi po śmierci czeka sąd boży, i pójdą tam gdzie zasługują, czyli do miejsca na które zasłużyli sobie za życia. Jakoś nie mogę uwierzyć, że po śmierci, zostajemy zakopani i wszystko tracimy, w takim razie jaki byłby sens życia ?!
Avensus Mężczyzna
"Indestructible
Indestructible
[ Klan Asakura ]
Avensus
Wiek: 29
Dni na forum: 5.545
Plusy: 9
Posty: 1.687
Skąd: Gdańsk
Chrześcijaństwo, to obecnie największa religia świata. Przeszła przez tępienie jej zwolenników, po rozpowszechnienie na całym świecie.
W Rzymie, gdzie równo 1953 lata temu panował cesarz Neron krzyżując, paląc, karząc, zsyłając na potępienie i ostatecznie zabijając wiernych Jezusowi i Bogu chrześcijan, dziś jest to stolica katolików.
Pomimo, że poddani Chrystusa byli niegdyś surowo karani i mordowani, ta wiara przetrwała. Byle uczucie nie przetrwałoby takich cierpień, ale wiara, którą ofiarował nam Syn Boży, to nie jest "byle uczucie". Między innymi dla mnie, właśnie te cierpienia są dowodem na istnienie Boga.

"Gdyby Bóg nie istniał, należałoby go wymyślić." - cytat zapożyczyłem od Voltaire'a, który był przeciwnikiem ateizmu, wierzył w jednego Boga, jednak odrzucał myśl o dobrym Stworzycielu, który przychodzi do każdego z pomocą.
Jak już wspomniał Old, Bóg jest jeden, ale interpretacji jest wiele. W pełni się z tym zgadzam, gdyż On ma wobec każdego nas plan, który może być ujawniony dopiero po naszej śmierci.
Wierzę także w Dzień Sądu Ostatecznego opisanego w Apokalipsie św. Jana. Wierzę też, że stanie się to już niedługo.

When music is the weapon, the sickness is the cure
'Love' is making a shot to the knees of a target 120 kilometers away using an Aratech sniper rifle with a tri-light scope
[i43.tinypic.com/33ojrxj.gif]
Q'ccaon'naeaeccer
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Takeda ]
Q'ccaon'naeaeccer
Wiek: 21
Dni na forum: 5.200
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 667
Skąd: się biorą prześliczni Azjaci? Kocham kuchnię japońską!
Osobiście, jestem agnostykiem, więc trudno mi się jednoznacznie wypowiedzieć, co czeka mnie po śmierci. Niemniej, mam nadzieję, że kiedy umrze moje ciało, moja egzystencja nie ulegnie unicestwieniu. Jeżeli P.T. Bóg istnieje, powinienem zostać zbawiony, albowiem nie po to mnie stwarzał i przewidział wszystkie moje uczynki, by teraz mnie wywalać. Jeśli nie istnieje, no cóż - wypada zgodzić się z Wolterem i przynajmniej sobie jakiegoś wymyślić, bo zgodnie z hasłami Wielkiej Rewolucji ateizm jest niemoralny. Kiedy brak jest kary za złe życie i nagrody za dobre, bardzo łatwo jest przyjąć postawę hedonistyczną. Z kolei wspomniana już reinkarnacja wydaje się wcale interesującym pomysłem - zawsze chciałem zostać tasiemcem.

Old Shatterhand napisał(a):
Wyjątkami są ludzie żyjący w Azji, którzy uznają dość duże grono najróżniejszych Bogów.
Z małej litery, jeśli łaska. Użyłeś nie do końca prawidłowego sformułowania - na Dalekim Wschodzie żyją także np. wyznawcy religii abrahamowych oraz buddyści (ateiści). Zresztą, nie wszystkie religie Wschodu są politeistyczne. W takim np. hinduizmie ilość bóstw jest lekko mówiąc niejasna. Ja osobiście skłaniałbym się ku monoteizmowi...

Chaos na wieki!
Q.

At thy twilight, old thoughts return, in great waves of nostalgia.
Jack Sparrow
Nameczanin
Nameczanin
Jack Sparrow
Wiek: 31
Dni na forum: 5.123
Posty: 50
Skąd: zza siedmiu mórz
Cóż. Zanim podejmę ten problem muszę dobrze zastanowic się jakim jestem katolikiem. I po tej smutnej chwili dochodzę do wniosku że nie jestem dobrym przykładem. Nie muszę tutaj się charakteryzowac od tej strony, ale wbrew temu jak nie byłbym praktykował, wierze, iż po śmierci człowiek znajdzie sie w elementarnym zaczątku wszelkiego życia. Nie jestem jednak przekonany do istnienia trzech stanów, ale to już inna bajka. Osobiście wierzę w piekło, a także czyściec, w zasadzie również w niebo, ale patrząc na nie z perspektywy moich grzechów, czyściec będzie dla mnie ostateczny . . . nie ma się czym chwalic, ale przynajmniej nie owijam w bawełnę, idealny to ja nigdy nie byłem, a świętego to sobie mogę najwyżej wytatuowac na ramieniu . . .

Pozdro
.N
Old Shatterhand Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
Old Shatterhand
Wiek: 71
Dni na forum: 5.321
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 1.749
Q'ccaon'naeaeccer napisał(a):
Jeżeli P.T. Bóg istnieje, powinienem zostać zbawiony, albowiem nie po to mnie stwarzał i przewidział wszystkie moje uczynki, by teraz mnie wywalać.
Pozwól, że obalę twoją, prawdę mówiąc ośmieszającą katolickie poglądy wypowiedź. Bóg dał ludziom własną wolę, abyśmy sami mogli wybrać jak chcemy, żyć i gdzie możemy trafić po śmierci.

Old Shatterhand napisał(a):
Wyjątkami są ludzie żyjący w Azji, którzy uznają dość duże grono najróżniejszych Bogów.
Z małej litery, jeśli łaska. Użyłeś nie do końca prawidłowego sformułowania - na Dalekim Wschodzie żyją także np. wyznawcy religii abrahamowych oraz buddyści (ateiści). Zresztą, nie wszystkie religie Wschodu są politeistyczne. W takim np. hinduizmie ilość bóstw jest lekko mówiąc niejasna.

Chaos na wieki!
Q.
Jeżeli przeproszę, że wyraziłem się nie dość jasno, będzie to dla mnie nijakim usprawiedliwieniem ?

Ja osobiście skłaniałbym się ku monoteizmowi...
Cóż to właśnie nazywa się własną wolę, sam możesz wybrać, czy wierzysz w Tego, który Cię stworzył, czy odwrócisz się od niego. (przekształcony cytat z biblii)
KaKarot0 Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
KaKarot0
Wiek: 28
Dni na forum: 5.168
Ostrzeżenia: 1
Posty: 138
Nam ludziom żyjącym na ziemi nie jest dane poznać jeszcze co stanie się z nami po śmierci, ale ważne jest to byśmy nie ustawali w naszej wieże.

Jack Sparrow napisał(a):
z perspektywy moich grzechów, czyściec będzie dla mnie ostateczny
I tu cię pocieszę bo Bóg jest łaskawy i skoro przyznajesz się do swoich błędów i żałujesz ich to będą ci wybaczone, bo w końcu nikt z nas nie jest idealny prawda? Od pewnego momentu w moim życiu stałem się nieco lepszym katolikiem, szczerze mówiąc jestem na siebie zły że dopiero teraz się zmieniłem, niedawne wydarzenia pokazują mi że każdy może się zmienić na lepsze, każdy z nas o ile żałuje swych grzechów i stara się je wynagrodzić i czynić dobro dostanie swoja nagrodę.
Freeman Mężczyzna
Super Nameczanin
Super Nameczanin
Freeman
Dni na forum: 5.206
Posty: 114
Ja licze na drugie wcielenie.
Megane Kobieta
"Rōnin
Rōnin

Wiek: 33
Dni na forum: 5.974
Posty: 518
Chciazby na podstawie smierci klinicznych mozna stwierdzic ze 'niebo' czy 'pieklo' kazdy widzi inaczej. W zaleznosci co jest dla nich tak naprawde niebem, a co pieklem. Np kobieta ktora panicznie bala sie pajakow, w czasie smierci klinicznej byla zywcem przez nie zjadana.
Q'ccaon'naeaeccer
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Takeda ]
Q'ccaon'naeaeccer
Wiek: 21
Dni na forum: 5.200
Plusy: 1
Ostrzeżenia: 2
Posty: 667
Skąd: się biorą prześliczni Azjaci? Kocham kuchnię japońską!
Old Shatterhand napisał(a):
Pozwól, że obalę twoją, prawdę mówiąc ośmieszającą katolickie poglądy wypowiedź. Bóg dał ludziom własną wolę, abyśmy sami mogli wybrać jak chcemy, żyć i gdzie możemy trafić po śmierci.
Pozwalam i czekam z niecierpliwością na argumentację Twojego stanowiska. Oczywiście, zgodną z brzytwą Ockhama, gdyż nie życzę sobie w dyskusji petitio principii. Uprzedzam także rzetelnie, iż z argumentum ad ignorantiam polemizować nie będę. Radzę również, byś nie popełniał argumentum ad verecundiam, co najprawdopodobniej uczyniłeś, zarzucając mi ośmieszanie religii katolickiej, a czego bynajmniej nie uczyniłem.

Old Shatterhand napisał(a):
Jeżeli przeproszę, że wyraziłem się nie dość jasno, będzie to dla mnie nijakim usprawiedliwieniem ?
Nijakim? Chyba niejakim. Usprawiedliwiać się nie musisz. Zwłaszcza przede mną. Stwierdzę sentencjonalnie, iż wszyscy popełniamy błędy i często jedynym sposobem ich naprawy jest unikanie ich w przyszłości. Idź i nie grzesz więcej.

Old Shatterhand napisał(a):
Cóż to właśnie nazywa się własną wolę, sam możesz wybrać, czy wierzysz w Tego, który Cię stworzył, czy odwrócisz się od niego. (przekształcony cytat z biblii)
Nie bez powodu nie zacząłem kolejnego akapitu w tym punkcie. To ciąg dalszy myśli o hinduizmie. Skłaniam się ku uznawaniu go za religię monoteistyczną. Gdyby twierdzić inaczej, trzeba by uznać m.in. katolicyzm za politeistyczny, by uniknąć hipokryzji.

Z kolei ja sam, jako zadeklarowany agnostyk, nie mogę być ani poli-, ani mono-, ani de-, ani ateistą. Najzwyczajniej w świecie uważam, iż nie można udowodnić istnienia ani nieistnienia Boga. No, chyba że rewelacje Szypowa okażą się prawdziwe.

Liberales!
Q.

At thy twilight, old thoughts return, in great waves of nostalgia.
Wyświetl posty z ostatnich:
Strony:   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  

Forum DB Nao » » » Co się dzieje po śmierci?
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2021 DB Nao
Facebook