Forum Dragon Ball Nao

» Dlaczego Kaioshin nie pomógł we wcześniejszych walkach?

driopitek
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 31
Dni na forum: 5.007
Posty: 20
cze jak myslicie dlaczego bog neptun nie przylecial pomoc songowi i reszcie wczesniej ? na przykład [ ort! ] w walce z radimem szatanem serdoszko albo z wegeta i frezerem i komurczakiem ? gdyby przecież [ ort! ] przybyl im na ratunek podczas sagi frezera to taki frezer nie bylby dla niego zadnym przeciwniem czyz nie ? mozei nawet pokonalby komurczaka ale z komurczakiem by se chyba tak nie poradzil za dobrze co nie ? ale na pewno [ ort! ] by pomogl im walczyc z komurczakiem i resztom. skoro mógł [ ort! ] pryjsc i pomoc w walce z bubu to na pewno [ ort! ] i molby przybyc wczesniej. jak myslicie dlaczego nie przyszedl im pomóc [ ort! ]
Hitmonlee Mężczyzna
Wojownik
Wojownik
Hitmonlee
Wiek: 26
Dni na forum: 5.136
Ostrzeżenia: 1
Posty: 39
MOze on wiedzaiał ze Zteam sobie poradzi wiec dał im wolną reke , a moze dlatego ze taka mała planetka go wczesniej nie obchodziłą,a buu buu był zagrozeiem dla całego kosmosu bo Neptun wiedział co on moze zrobic.
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 32
Dni na forum: 6.161
Plusy: 70
Posty: 14.135
Skąd: ふざけた時代
Oczywiscie, ze moglby przybyc wczesniej, i moglby pokonac Freeze bez problemu, z Cellem to juz by tak kolorowo nie wygladalo.

Nie pomogl im z jednego powodu - byl bogiem, prawdziwym bogiem, a bogowie z reguly nie zadaja sie z jakimis Ziemianami, prawda? Buu mial moc, dzieki ktorej mogl zniszczyc doslownie caly wszechswiat wraz z zaswiatami i planeta bogow, zachwiac czasoprzestrzenia i w ogole.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Danevert Mężczyzna
Full Power SSJ
Full Power SSJ
[ Klan Asakura ]
Danevert
Wiek: 30
Dni na forum: 5.117
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 1
Posty: 673
Skąd: Koszalin
Dokładnie, Kaioshin był władcą Megagalaktyki, w której było miliony podobnych planet jak Ziemia, a wrogowie pokroju Freezera czy Cella były na porządku dziennym, co widzimy w DB GT. Poza tym, sami bogowie nie mogli zbytnio wtrącać się w sprawy innych nacji, żyli własnym życiem, chyba, że wróg jest w stanie zagrozić ich egzystencji, wtedy muszą reagować, co widzimy na przykładzie Buu...

Jeśli nas zranicie, nie będziemy krwawić
Jeśli będziecie nas łaskotać, nie będziemy się śmiać
Jeśli nas otrujecie, nie będziemy umierać
Ale jeśli nas oszukacie, to czy nie powinniśmy się zemścić?
Boss Mężczyzna
Super Saiyanin
Super Saiyanin
Boss
Wiek: 29
Dni na forum: 5.145
Ostrzeżenia: 1
Posty: 405
Skąd: Nysa
Kaioshin znal potege Buu...i wiedzial do czego jest zdolny, to tez jego uznawal za zagrozenie wszechswiata...Tak jak powiedzial moj poprzednik...Tacy jak Freezer (Cell to juz raczej wyzsza liga, i watpie zeby tacy jak on byli na porzadku dziennym, aczkolwiek na pewno [ ort! ] sie zdarzali..przyklad Dabura ;P), byli pewnie w kazdej galaktyce...W anime Kaioshin wypowiedzial sie na temat Freezera...podczas gdy wszyscy lecieli za Yamu i Supopo...Opowiadal naszym bohaterom, ze Buu nie rowna sie z zadnym innym wrogiem na swiecie i ze zniszczyl mase planet...Wtedy Vegeta, w myslach mowil do siebie, iz jego planete rowniez podbil potwor - Freezer, ale Kaioshin potrafil czytac w myslach i odpowiedzial Vegecie, ze kazdy z nic mogl pokonac tyrana jedna ciosem lecz Buu uleglo bodajze 5...(nie pamietam dokladnie...). To, tez swiadczy o tym, ze demon posiadal nadzwyczajna sile...a Kaioshin doskonale sobie zdawal z tego sprawe...

"Kreujemy chwile prawdziwej wolności lecąc nad przeszkodami, które Wy omijacie każdego dnia... " David Belle

http://akcjaparkour.prv.pl/index.php?page=pk

You wanna fuck with me ?!!! OK...You wanna play rough ?!!! OK...Say hello to my little friend !!!
Dark Mężczyzna
Kaiō
Kaiō
[ Klan Tokugawa ]

Dni na forum: 5.153
Plusy: 4
Ostrzeżenia: 6
Posty: 5.406
Skąd: Poland
Według mnie nie miał sensu wtargnięcia do akcjii Czekał aż Goku in. Songo rozwinie swoje umiętności i dopiero wskoczy
driopitek
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 31
Dni na forum: 5.007
Posty: 20
ja mysle ze sie bal nie no ale seryjnie to nie mam pojecia przciez mogl im pomoc a nie nararzac wszechswiat na zaglade . przeciez jakby taki komurczak rozwalil ziemie to na bank by se wladal wszechswiatem wiec by se na bank niszczy a ciekawe czy wtedy by neptun zaeragowal na to. ale i tak by bylo za pozno bo bez pomocy songa i innyh nie dalby se rady z komurczakiem jak neptun dostal szczala od bubu i juz lezal jego sila pewnie nie byla nawet na poziomie pikola. no moze na sile pikola byl ale takiego z sagi komurczaka po wchlonieciu wszechmogacego
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 32
Dni na forum: 6.161
Plusy: 70
Posty: 14.135
Skąd: ふざけた時代
driopitek napisał(a):
jak neptun dostal szczala od bubu i juz lezal
Ciekawe. Gohan w pewnym momencie tez dostal "szczala" od Buu i spadl gdzies tam wsrod drzew i lezal tak dobre pare godzin...

driopitek napisał(a):
a nie nararzac wszechswiat na zaglade
Ani Freeza, ani Cell nie byli zdolni zniszczyc wszechswiata, poza tym nie mieli takich zamiarow. Zaden bog nie bedzie ingerowal w sprawy przyziemne.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
driopitek
Ziemianin
Ziemianin

Wiek: 31
Dni na forum: 5.007
Posty: 20
Gotenkskun napisał(a):
Ani Freeza, ani Cell nie byli zdolni zniszczyc wszechswiata,

no ta nie wcale po co. przeciez tylko o to im chodzilo no moze frezer chcial tylko rzondzic ale komurczak chcial zniszczyc wszechswiat z tego co pamientam
Endzik Mężczyzna
Super Saiyanin 4
Super Saiyanin 4
[ Klan Kutang ]
Endzik
Dni na forum: 4.997
Plusy: 25
Posty: 2.091
Mi się wydaje, że to nie była kwestia chęci, czy niechęci niesienia pomocy przez Kaioshina, a niewiedza. Spieszę z wyjaśnieniami. Do czasów Cell'a energia wojowników nie była zbyt wielka, w odniesieniu do całego Wszechświata była malutka, nieodczuwalna poza planetą, na której odbywał się bój. Ważne jest to, że planeta bogów była położona hen daleko, w dodatku w zaświatach. Dopiero energia Cell'a po zaabsorbowaniu #18 była na tyle wielka, że dotarła nawet na New Namek. Możliwe, że Gohan podczas swojej transformacji w SSJ2 wyzwolił jej tyle, że dotarła do Kaioshina. Niestety jest to sfera gdybań fanów, bo równie dobrze "Neptun" mógł się dowiedzieć o ziemskich wojownikach dzięki temu, że Son Goku w zaświatach osiągnął SSJ3. A to na pewno musieli poczuć na swojej planetce Kibito ze swoim panem, bo Gohan doskonale wyczuwał moc ojca, gdy tamten grał na zwłokę z Fat Buu. Jak już mówiłem - to tylko jedna z wielu możliwości. Poza tym, sam Kaioshin przyznał, że gdyby wiedział o potędze saiyan, zwróciłby się do nich z prośbą o pomoc wcześniej. Moja opinia na ten temat - nieświadomość "najwyższego". Nie strach, ani brak chęci.
andran89
Ziemianin
Ziemianin

Dni na forum: 4.990
Posty: 5
bo bronil wszechswiata przed Buu a nie innymi potworami
Dai Kaiosama Mężczyzna
"Rōnin
Rōnin
[ Klan Takeda ]
Dai Kaiosama
Wiek: 36
Dni na forum: 5.637
Plusy: 2
Posty: 1.401
Pierwsza sprawa- kaioshin nie przybył na Ziemie by pomóc "naszym chłopcom" w walce z Buu, co sugeruje autor tematu, ale aby szukać wsparcia do walki z Babidim i demonem stworzonym przez jego ojca.
Kaioshin miał więc jeden naprawdę ważny powód, by przybyć na Ziemię. Groza i piekło, jakie Buu rozpętał w czasie jego pierwszego pojawienia się w historii wszechświata, nie mogły się powtórzyć.
Zatem wiemy, dlaczego Kaioshin przybył na Ziemie właśnie w tym momencie. Dlaczego nie pojawił sie wcześniej?
Pierwsza teza mówi, że emógl się bać starcia z Frezerem czy Cellem.
Z mangi wynika jednak coś innego.
Kaioshin twierdzi, że w czasie pierwszego pojawienia się Buu żyło pięciu Kaioshinów(4 Kaiosninów i jeden Dai Kaioshin) i każdy był w stanie pokonać Frezera jednym uderzeniem. Zatem moc władców megagalaktyk musiała znacznie przewyższać moc podstawowego stadium SSJ.
Tyle, jeśli chodzi o Frezera.
Co się zas tyczy Cella.
Zakładając, że siła Seru była zbliżona do tej, która miał Dabura, można założyć, że w walce z Komórczakiem Koioshon mógłby sobie nie poradzić. Przerażenie, jakie budził w młodym bogu Dabura niech będzie najlepszym dowodem.
Ba! Obawy Koioshina wzbudzał już Zagoi, którego Vegeta rozniósł w pył(dosłownie) w kilka chwil.
Zatem moc kaioshina nie mogła się równać z mocą SSJ2 czy choćby Full Power SSJ. Dowodzi tego,poza innymi przypadkami, "próba miecza". Żaden z Kaioshinów, nawet najsilniejszy, nie był w stanie wyciągnąć Miecza Z ze skały, a Gohanowi właściwie przyszło to bez większych problemów.
To jednak nie dowodzi, z eKaioshin sie bał. W końcu stanął do walki z Buu, choć wiedział, że nie ma szans...

Czy w grę mogła wchodzić niechęć boga do niesienna pomocy?
Nie wydaje mi się. Podobnie jak przedmówcy uważam, że zagrożenie ze strony Fezera czy Cella, nie daje się porównać z zagrożeniem, jakie niosło pojawienie się Buu.

Nie można się tez zgodzić na teorie o niewiedzy Kaioshina. Doskonale zdawał on sobie sprawę z istnienia Frezera i Saiyan. Sam miał wielką chęć poznania Goku, o którym "wiele słyszał"(DB, t. 37, s. 74)
Jedyną rzeczą, z której Kaioshin nie zdawał sobie sprawy, to prawdziwa moc Saiyan. Za pewne słyszał o pojawieniu się we wszechświecie Super Saiyan,którzy pokonali i zabili Frezera, ale nie potrafił zrozumieć, że mogą być oni aż tak potężni. No cóż... Legenda nie kłamała
Możliwe, że nie słyszał o Cellu, bo jego "sława" właściwie ograniczała sie do Ziemi moc potwora, co zauwazył już End, z całą pewnością nie sięgała planety bogów.
Kaioshin miał więc podstawowe informacje, ale ich jakość nie była najwyższa. Co jednak nie zmienia faktu, że o niewiedzy jako takiej mowy być nie może. W tej kwestii problem dotyczy jedynie jakości posiadanych informacji.

Dlaczego zatem Kaioshin nie pomógł wojownikom wcześniej?
Przychylam sie do rozwiązania o skali zagrożenia.
Tak naprawdę dopiero Buu stanowił realne zagrożenie dla całego wszechświata, a to nie mogło zostać zlekceważone przez władcę galaktyki...

pozdrawiam

Takeda Shingen
Szybki jak wiatr, spokojniejszy niż las, gwałtowny jak ogień, niewzruszony niczym skała.
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 32
Dni na forum: 5.768
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Z jednym się nie zgodzę. Mianowicie:
o_OMGotenks napisał(a):
Ani Freeza, ani Cell nie byli zdolni zniszczyc wszechswiata, poza tym nie mieli takich zamiarow
Dai Kaiosama napisał(a):
Tak naprawdę dopiero Buu stanowił realne zagrożenie dla całego wszechświata
Wielmożny nie miał takich zamiarów. Prawda. Ale co z Cellem?
Zgodzę sie z tym ,że jego priorytety były inne. Ale co by zrobił po ich wypełnieniu? Ja osobiście uważam ,że po zlikwidowaniu wszystkich mieszkańców Ziemi Cell szukałby innych rozrywek. I nie chodzi mi tu o założenie rodziny, zasadzenie drzewka i spokojne życie na farmie. Samo jego podejście do życia jest niezwykle DESTRUKCYJNE:
(115/ tom31) "Ofiar? Strać się częścią mojej siły to wielki zaszczyt"
(96/ tom35): "ZNIKNIECIE Z TEJ PLANETY RAZEM Z NIĄ!!!"
A w szczególności!
(98/ tom 35): "Cha! Cha! A co powiecie... NA mój pomysł zniszczenia NIE tylko Ziemi ale CAŁEGO UKŁADU SŁONECZNEGO? Bo na tyle zebrało się we mnie energii!!!"
Skoro Legendarny SSJ miał odwagę dawno temu przemienić całe galaktyki w istne burdello maciagrande, to czemuż nie miałby tego dokonać Cell? Szczególnie szukający zajęcia?
Dziwnym zbiegiem okoliczności nawiązuje to do innej sytuacji. Rou Kaioshin (92/tom40) "Dawno, dawno temu był jeden taki zły i potężny osobnik, co siał grozę... Może nie aż taki straszny jak Buu, ale GROZĘ siał... To on zapieczętował mnie w mieczu zet..."
Tak więc Cell był zagrożeniem dla życia w całym wszechświecie. Bardzo możliwe ,że bożek o istnieniu Cella dowiedziałby się dopiero po jego "rozrubie". Z ręką w nocniku.

W tej kwestii najlepiej wyrażą mój pogląd słowa #16:
(122/ tom 31): "On nie może osiągnąć końcowego stadium rozwoju. Jego celem nie jest śmierć Son Goku. ON CHCE UNICESTWIĆ CAŁY KOSMOS!.
Prędzej czy później JADKA by sie rozpoczęła.

Pozdrawiam serdecznie.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Shounen
*SōheiMenos 「僧兵メノス」
SōheiMenos 「僧兵メノス」
Shounen
Wiek: 32
Dni na forum: 6.161
Plusy: 70
Posty: 14.135
Skąd: ふざけた時代
Mistrzu napisał(a):
(98/ tom 35): "Cha! Cha! A co powiecie... NA mój pomysł zniszczenia NIE tylko Ziemi ale CAŁEGO UKŁADU SŁONECZNEGO? Bo na tyle zebrało się we mnie energii!!!"
No właśnie... tylko układu słonecznego, ale nie całego wielkiego, olbrzymiego Wszechświata.
IMO nie dałby rady tego dokonać, Buu natomiast tak - pewnie jednym pstryknięciem, chociaż kto go tam wie ^^
No. A poza tym Cell nie miał pojęcia o istnieniu Bogów, i nie miał zamiaru się ich pozbywać. Pewnie ateistą był.

Mistrzu napisał(a):
(122/ tom 31): "On nie może osiągnąć końcowego stadium rozwoju. Jego celem nie jest śmierć Son Goku. ON CHCE UNICESTWIĆ CAŁY KOSMOS!.
Eee tam, za dużo wypił
Cellowi nie zależało wcale na rozwaleniu Kosmosu, a dobrej walce, ja tam mu uwierzyłem. A #16 chciał po prostu wprowadzić większy tragizm.

Regulamin Forum | AnimePhrases - cytaty z anime i mang | MAL | TwitterYT
Mistrzu Mężczyzna
Super Saiyanin 2
Super Saiyanin 2
[ Klan Kaeshi ]
Mistrzu
Wiek: 32
Dni na forum: 5.768
Plusy: 2
Ostrzeżenia: 2
Posty: 803
Skąd: Kanzas City Upomnień: 666 +++Zażaleń: 666 ++++Obwinień: 666
Odpowiedź do posta powyżej
Przecież Buu NIE był zdolny do zniszczenia wszystkiego co istnieje za jednym zamachem. Nawet sam Kaioshin opowiada jak wyglądała rozróba Buu sprzed lat. Wcale nie polegała na pstryknięciu! Ba! Razem z Bibidim... Oni dążyli do pogrążenia kosmosu... Patrzta ludziska:
(189/tom37): "Nie było w nim ani ludzkich uczuć, ani zdrowego rozsądku... Było to monstrum, które narodziło sie wyłącznie po to by NISZCZENIEM i MORDOWANIEM budzić STRACH WE WSZYSTKICH CO ŻYJE... W zaledwie KILKA LAT zamienił kilkaset planet w pogorzeliska..."
Wyobraź sobie ,ze rodzisz sie psychopatą. Możesz zlikwidować cały wszechświat? Robisz to? Oczywiście, od razu. Gdyby Buu potrafił zniszczyć TAK OGROMNY wszechświat jednym atakiem, to Son już na pewno by się nie narodził. A jak widać Z OPINII NAOCZNEGO ŚWIADKA, rozróbę robili przez kilka lat...
Buu robił rozpierdziel po kolei. Z tą różnicą ,że był nie do zatrzymania i nie do ujarzmienia.

o_OMGotenks napisał(a):
Cellowi nie zależało wcale na rozwaleniu Kosmosu, a dobrej walce, ja tam mu uwierzyłem. A #16 chciał po prostu wprowadzić większy tragizm.
Groteska? (44/tom 33) Cell: "Celem turnieju będzie potwierdzenie własnej siły i zastraszenie całego świata. A ponadto będzie to dobre ćwiczenie dzięki któremu wyzwolę jeszcze większą siłę. Nie mam jakiegoś tam większego celu. Nie interesują mnie tak prozaiczne sprawy jak podbój Ziemi i tym podobne. Początkowo moim celem było zabicie Son Goku, ale teraz nie ma to już znaczenia... Jak się dobrze zastanowić, to chyba CHODZI mi o czystą rozrywkę... Ale oczywiście najważniejsze... To zobaczyć ludzkie warze o wielkich ze strachu oczach! "
(61/ tom 35): "Gra zakończona wynikiem remisowym. Muszę przyznać ,że jestem zadowolony, bo osiągnąłem swój cel. Ujrzałem wasze przerażone miny... Hehehe"
Dzięki przypadkowi uszedł z życiem i powrócił z większą mocą! Co powiedział wtedy?
"Nie mam już ochoty na zabawę... Czas na zakończenie SPRAWY..." (str 94/35) "Nie liczcie na moje przebaczenie" (str 114) "he he he... Czas na zakończenie! Zakończenie po mojej myśli!!!"
Cell dążył do wielu rzeczy. Myślał ,że ostatnią Twierdzą ,która może mu sie oprzeć w kosmosie jest... Ziemia. Lubił demolkę, wzbudzać strach. Mścić się i zabijać. Nawet na koniec mówi "Zakończenie po mojej myśli" (chciał wyeliminować naszych przyjaciół, pozabijać jak króliki co do nogi, a przy okazji zniszczyć Ziemię).

Cell był bezlitosnym skurczysynem. Zimnym i twardym. Jak myślisz, co porabiałby po zniszczeniu naszych przyjaciół ? A teraz porównaj cytaty odnoszące sie do Buu i do słów Cell'a (wyróżnione kolorem granatowym). Obydwoje lubią siać grozę ? Wzbudzać strach? Mordować Deżawi ? -_-' Jak najbardziej - "zlepek DNA" po załatwieniu "sprawy z ziemianami" pobawiłby się w burzenie klocków. PS- a czy ja coś mówiłem o Kaioshinach? Że będzie z nimi kawkę pijać? Ja mówiłem o tym ,że Jest zagrożeniem dla wszechświata, kosmosu.
Pozdrawiam serdecznie.

"Mądrość sycylijska: Usta skrępowanego człowieka,
z włączonym żelazkiem na piersiach, zawsze powiedzą prawdę"

"Życie to chytra sztuka.
Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy"
"Każdy może obrazić boksera, ale nie każdy zdąży przeprosić"
Nedi Kobieta
Nameczanin
Nameczanin
Nedi
Wiek: 28
Dni na forum: 4.935
Posty: 78
Skąd: Jarosław
Hm... Może wczesniej nie przejmował sie zbytnio ziemią bo wiedział że z tymi potworami dadzą sobie rade.

Nedi
Wyświetl posty z ostatnich:

Forum DB Nao » » » Dlaczego Kaioshin nie pomógł we wcześniejszych walkach?
Przejdź do:  
DB NaoForum DB NaoAninoteAnime PhrasesDr. Slump
Powered by phpBB
Copyright © 2001-2021 DB Nao
Facebook